Twoj najbardziej pamietny sen.

15.06.06, 10:46
Kazdy napewno ma jakis sen ktory sie pamieta na zawsze,tak jakby to sie snilo
wczoraj.
Ciekawe jakie to sa sny?
pozdrowienia,
ryba
    • fatalna_jendza Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 16.06.06, 23:13
      Moje najlepsze sny są niczym filmy sensacyjne.

      1. Sen pt. "Terroryści" wyśniony w okresie ogólnoświatowego strachu przed
      atatkami terrorystycznymi.

      Zaczęło się od tego, że siedzieliśmy całą klasą w świetlicy. Nagle okazało się,
      że szkołę zaatakowali terroryści. Wszyscy rzucili się do wyjścia, ale ja
      pociągnęłam moją kumpelę w drugą stronę i wyskoczyłyśmy przez okno. Jako jedyne
      nie zostałyśmy uwięzione przez terrorystów. postanowiłyśmy uratować resztę
      uczniów, a kiedy już to zrobiłyśmy (przy pomocy specjalistycznych szpiegowskich
      zegarków ;), postanowiłyśmy wrócić do domu. Moja psiapsióła cieszyła się naszym
      zwycięstwem, ale ja ciągle miałam się na baczności. I rzeczywiście - po chwili
      zza rogu wyłonili się znani nam terroryści (było ich dwoje - mężczyzna i kobieta
      - nie wiem, w jaki sposób uwięzili oni wcześniej ponad 1000 uczniów naszej
      szkoły :P). Nagle zauważyłam kościół. Pobiegłyśmy do niego z Anką, a terroryści
      - jako wyznawcy Islamu - nie mogli tam wejść i sobie poszli (nie wiem, czemy
      Islamiści w moim śnie nie mogli wejść do kościoła). Terraz już byłyśmy pewne, że
      mamy ich z głowy. Wróciłam do domu, a moja mama grała na komputerze. Nagle
      zobaczyła przez okno, że kotoś niszczy ławkę na moim podwórku i wyszła na dwór,
      żeby mu powiedzieć, żeby tak nie robił. Ja tymczasem poszłam do łazienki. Kiedy
      wróciłam, mama znów grała na kompie, ale siedziała dziwnie sztywno. Gdy weszłam
      do pokoju, złapał mnie terrorysta stojący przy drzwiach tak, że wcześniej tegp
      nie zauważyłam, i przyłożył mi karabin maszynowy do głowy.

      O innych snach napiszę niedługo, a teraz idę spać - może przyśni mi się coś
      nowego :P
      • ryba4567 Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 17.06.06, 18:27
        Ja mialam kiedys taki sen wktorym wiedzialam dokladnie ze to mi sie wszustko sni
        i bylam nad morzem,chodzilam po plazy,zbieralam piekne musze.Ktos byl ze mna,ale
        nigdy nie widzialam tej osoby twarzy.Rozmawialismy o procesie snienia i ta osoba
        wszystko mi wytlumaczyla jak to sie dzieje ze my snimy.Pamietam tylko ze jak
        snimy,to sie naprawde dzieje,naprawde sie tam jest.Bylam taka zachwycona tym
        wyjasnieniem tego,ze postanowilam wziasc ze soba jedna muszle,zeby udowodnic
        moim dzieciom,ze to tak naprawde jest.Zacisnelam ta muszle w rece i ta osoba
        powiedziala:to teraz wracaj do rodziny.Ja sciskalam ta muszle tak bardzo mocno,ale
        niestety ta muszla poprostu sie rozpuscila w mojej rece.Jak sie obudzilam to
        czulam jeszcze odcisk tej muszli w mojej rece tak dokladnie ze moglam pokazac
        gdzie to dokladnie bylo.Jak "wracalam"do mojej rodziny,wiedzialam ze bede
        przeniesiona do gory i czulam potem jak sie unosze na stojaco i obudzilam sie w
        lozku,bardzo szczesliwa z takiego przezycia.
      • fatalna_jendza Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 17.06.06, 22:19
        2. Sen pt. "Jabłko" wyśniony, kiedy miałam najwyżej kilka lat.

        Mama daje mi wielkie, apetyczne jabłko. Wychodzę z kuchni i już mam się wgryźć w
        soczysty miąższ, gdy nagle... budzę się w łóżku :-)

        cdn.
        • ryba4567 Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 19.06.06, 14:55
          Taki nastepny sen ktory na zawsze zostal mi w pamieci:jestem w kuchni i smaze
          mieso na obiad na patelni,patrze sie na to mieso i zdaje sobie sprawe ze nie
          mam wystarczajacej ilosci dla wszystkich . Podnosze moja spodniczke i odkrajam
          duzy kawalek mojego uda i bardzo szczesliwa szybko zakrywam moja noge zeby nikt
          nie zauwazyl co ja zrobilam.Nigdy tego snu nie zapomne a jak powiedzialam mojej
          rodzinie o tym ,to teraz zawsze sie pytaja czy to wieprzowina,czy to moze moja
          noga jest na obiad!!
          • fatalna_jendza Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 25.06.06, 17:11
            Jest taki głupi kawał o Jasiu, który zamiast iść do sklepu po mięso odkraja
            sobie kawałek... no.. pupy :P i tak kilka razy, a potam mama przy kąpieli ptya
            się, gdzie ma pupę, a on mówi, że tata mu zjadł :P może go słyszałaś kilka przed
            tym snem? :P
            • fatalna_jendza Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 25.06.06, 17:34
              3. Sen pod tytułem "Przepuść albo zgiń" wyśniony pod koniec klasy 1 gimnazjum.

              To była zwyczajna fizyka pod koniec roku, na lekcji odbywało się wystawienie
              ocen. Jeden z uczniów w klasie miał nie zdać z tego przedmiotu. Okazało się, że
              jeśli tak się stanie, ten nie przejdzie do następnej klasy. Nagle chłopak ten
              wyciągnął rewolwer i powiedział, że jeśli pan nie wstawi mu dwójki na koniec,
              pozabija całą klasę i jego też. Oddał kilka ostrzegawczych strzałów w sufit i na
              chwilę wyszedł. Pod jego nieobecność ja z całą klasą błagałam pana, żeby wstawił
              mu tą dwóję, ale on uparcie twierdził:
              -Sprawiedliwość jest najważniejsza, ten uczeń nie zasługuje na dwóję.
              Wtedy do klasy wrócił chłopak z rewolwerem i zaczął strzelać. Ja ukryłam się pod
              ławką, ale, niestety, trafił mnie. To było wspaniałe uczucie - czułam, jak kula
              przeszywa moje ciało, ale to nic nie bolało. I sen się skończył. Czułam to poraz
              drugi, pierwszy raz doświadczyłam tego w innym śnie, który opiszę poniżej.

              4.Sen pod tytułem "Kopciuszek" wyśniony w czasie 1 klasy gimnazjum.

              Byłam służącą w pięknym zamku z pięknym, kolorowym ogrodem, a moim zadaniem było
              dbać o rośliny. Podkochiwałam się w księciu, jak się później okazało, z
              wzajemnością. Miałam wyjść za niego za mąż, ale jakiś zazdrosny o mnie baron
              dosypał mu coś do napoju i książę zmarł. Byłam załamana, gdy nagle okazało się,
              że książę ożył(!). Znów byliśmy szczęśliwą parą, ale baron podstępem zwabił nas
              do helikopteru, zapewniając, że pogodził się, że będę żoną księcia, a nie jego,
              jedna, gdy lecieliśmy już wysoko, postrzelił mnie z takiego białego
              minirewolweru (ach, po raz pierwszy poczułam kulę przeszywającą mnie na wylot!),
              ażebym nie mogła bronić księcia, po czym zabił mojego ukochanego. Po powrocie do
              zamku pewna kobieta powiedziała mi, że książę już nie ożyje, bo został
              zamordowaney na dobre (wciąż miałam nadzieję, że będzie tak, jak za pierwszym
              razem). Ostatnią sceną, jaką pamiętam, było to, że baron został moim mężem,
              poszliśmy na zakupy do sklepu Eko, a trójka naszych rozbrykanych dzieci szaleje
              po sklepie.
            • ryba4567 Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 27.06.06, 17:07
              Nie,nigdy nie slyszalam tego kawalu,moze znasz jakies inne dobre kawaly?
              pa,ryba
    • gszesznica Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 27.06.06, 19:05
      najdziwniejszy i najgorszy sen jaki mialm do tej pory..

      snil mi sie oboz koncentracyjny ,,
      ja naturalnie bylam wiezniarka stojaca w nocy w deszczu razem z innymi na
      placu /stalagu/,tak to chyba sie nazywa..
      Stalysmy tam..i dokladnie widzialam essesmanke ,ktora chodzila majac za zadanie
      wybrac ktoras z na smierc..

      Sen byl okropny..obudzilam cala spocona,balam sie ze to na mnie pokaze palcem..
      Musze wam powiedziec ze nie ogladalam w tamtym czasie zadnych filmow o tematyce
      wojennej,skad ten sen..nie wiem..
    • wichrowe_wzgorza sen 1+ interpretacja ( czyjas) 28.06.06, 01:38
      Jakis czas temu śniłam o tym, że mam sie spotkać z pewną bliską mi osoba.
      Zawsze, gdy prawie mieliśmy sie dotknąć pojawiał się między nami tłum ludzi.
      Nagle znalazłam się u jubilera, ale niczego nie kupowałam, oglądałam
      pierścionki, złote. Kiedy znalazłam się w domu, siedząc przy stole
      zauważyłam, iż na moich palcach zamiast moich srebrnych pierścionkow znajdują
      się złote, jeden z czerwonym oczkiem ( nie lubie takich:) i z przerwaną
      obręczą. Powiedzialam, że przecież nie kupowałam ich i wtedy zniknęły, za to
      na moim serdecznym palcu lewej ręki zjawił się gruby, srebrny pierscionek w
      kształcie obrączki z pięcioma - nazwijmy to - kwiatkami. Usłyszałam, jak
      czyjś głos mówi do mnie, że Tej osobie, z którą miałam się spotkać, bardzo
      zależy, bym jak najszybciej miała ten pierścionek 'spełnionych marzeń".

      ------

      Interpretacja

      Spotkałaś się z pewną bliską Tobie osobą.Kiedy tylko mieliście się dotknąć
      pojawiał się między Wami tłum ludzi.Symbolizuje on bierne i nieświadome siły.Na
      ogół pojawia się w snach osób zamkniętych w sobie.Śnią się po rozstaniu,kiedy
      człowiekowi dokucza samotność.Dlaczego ten tłum nie pozwalał Wam się zbliżyć???
      Dlaczego jakaś siła Was od siebie odpycha???Cóż jest nie tak???
      Czy znasz dobrze tę osobę???
      Nagle znalazłaś się u jubilera.Łączy on dwa aspekty dobry i zły czynnik
      egzystencji.Może Cię przywieźć do błędu,ale też udzielić dobrej rady.Sprzedaje
      to co możesz symbolicznie otrzymać od życia.
      Nic nie kupowałaś,ale w domu zauważyłaś,że na Twoich palcach zamiast
      srebrnych,znajdują się złote pierścionki.Złoto to idealny metal,słoneczny z
      pobłyskiem światła.Glinka wcześniej czy później przekształca się w
      złoto,zadaniem każdego człowieka jest symboliczne przeżycie tego przeistoczenia.
      Dawni alchemicy dokonywali tej metamorfozy,aby odkryć najwyższy stopień
      doskonałości.Oznaczają podjęcie zdecydowanego wyboru.Zawsze mówią o pozytywnych
      cechach,o czystości duszy w zaangażowaniu uczuciowym.
      Jeden z tych pierścionków był z czerwonym oczkiem i z przerwaną obręczą.Sam
      pierścionek może wyrażać miłość,symbolizuje związek i wierność w tym stopniu,w
      jakim jest wyjątkowy w Twoim śnie.Ten czerwony kamień zapowiada miłość
      namiętną,wierną i pewną.Dlaczego jednak jest przerwany? Czy to jego skaza?
      Uszkodzenie powstałe z niewiadomych powodów? Czy poprostu jest tak zrobiony aby
      pasował na "każdy" palec???
      Każda skaza,każda przerwa,każde uszkodzenie w takim pierścionku zapowiada
      zerwanie związku lub wskazuje na pełną w nim swobodę....
      Kiedy powiedziałaś,że ich nie kupowałaś zniknęły.....
      To zapowiedź wielkiej przemiany wewnętrznej,to przemiana złego losu w
      dobry,negatywnego w pozytywne,przezwyciężenia instynktów,aby żyć w cnocie,w
      doskonałości.
      Serdeczny palec odnosi się do uczuć,ale także do sztuki,ideału i zdolności
      twórczych.Serdeczny palec lewej ręki to jakiś sekret....
      Tam zjawił się gruby ,srebrny pierścionek w kształcie obrączki.To mniejsza
      radość niż gdyby był ze złota.To mniejsze uzależnienie(niż obrączka)w ukryciu
      czy w niekonwencjonalnej sytuacji.
      Na nim było pięć niby kwiatków.To zrównoważone życie to inspiracja.To liczba
      człowieka.
      Usłyszałaś głos to ostrzeżenie!!! Usłyszane słowa są odpowiedzią na
      bezpośrednie pytanie...
      Ten głos powiedział Tobie..."tej osobie,z którą miałaś się spotkać ,bardzo
      zależy,byś jak najszybciej miała ten pierścionek SPEŁNIONYCH MARZEŃ "....
      Zastanów się dobrze,dlaczego tak bardzo tej osobie zależy abyś jak najszybciej
      miała ten pierścionek???Dlaczego tak szybko chce Cię od siebie uzależnić???
      Zanim podejmiesz decyzję przeanalizuj wszystkie za i przeciw...I nie spiesz
      się...lub SPIESZ SIĘ POWOLI!!
    • wichrowe_wzgorza 2+ interpretacja 28.06.06, 01:42
      bawiłam u mojej nieżyjącej Babci. Obie krzątałyśmy
      się po podwórku, ona wieszała pieluchy, nie pamiętam, co robiłam ja, ale co
      chwilę z jakiejś kryjówki wystawiał w moim kierunku jakiś zamknięty tam
      mężczyzna, prosząc, bym go pocałowała. Ignorowałam te prośby z uśmiechem i
      rozbawieniem raczej. Potem nagle znalazłam się w szkole mojego syna, gdzie
      moją uwagę przykuła zabrudzona podłoga - była na niej jakby kałuża, więc
      postanowiłam iść na skargę do Dyrektora szkoły, zeby podjać jakieś srodki dla
      zachowania czystości w szkole. Dyrektorka podjęla mnie owocami, ale w tym
      momencie przypomnialam sobie, że ten człowiek, który był zamknięty w szopce i
      tak zabawnie prosil mnie o pocałunek za chwilę odjeżdza. Wybiegłam co sił ze
      szkoły, nagle znalazłam się w lesie, wąską, bięgnąca w dół ścieżką biegłam,
      by zdążyć, nim ten nieznajomy Ktoś odjedzie. Zdążyłam, on siedział już w
      samochodzie, więc wyciągnęłam go stamtąd i powiedziałam, ze nie pozwole mu
      wyjechać bez pożegnania. Pamiętam, że twarz tego mężczyzny była zamazana,
      pocałowałam go na pożegnanie, on odwzajemnil mi pocałunek... W tym momencie
      obudzilam się.
      Nie wiem, dlaczego tak bardzo ten sen utkwił mi w pamięci. W ogóle od pewnego
      czasu bardzo czesto w moich snach pojawia się moja Babcia.
      ---------


      Interpretacja

      Zmarli przychodzą do nas we śnie,aby przekazać nam jakieś
      przesłanie.Najczęściej udzielają nam dobrych rad,jeśli za życia żyliśmy z nimi
      w zgodzie.Wszystko zależy też od wyglądu Twojej Babki.Czy była pogodna? czy
      zachowywała sie normalnie? czy też jej wygląd lub zachowanie wzbudzało w Tobie
      jakieś nieprzyjemne wspomnienia???
      Babcia wieszała pieluchy.To symbol szczęścia.W ogóle pieluchy mają dobre
      znaczenie,nawet jeżeli ich pranie,wieszanie,składanie wskazuje na kłopotliwe
      przedsięwzięcie,na codzienną mozolną pracę i oczywiście przynoszący zadowolenie
      wieczorny odpoczynek.
      Dla kobiety sen o nieznajomym mężczyźnie zmusza do spojrzenia innym wzrokiem na
      mężczyzne,z którym jest aktualnie związana.On był gdzieś zamknięty to przede
      wszystkim ogrodzenie chroniące życie wewnętrzne.To niedostępne miejsce,w którym
      sytuuje się wszystko,co cenne(uczucia),użyteczne(mechanizm myślenia,zalety).
      Może też być czymś zakazanym?!
      Mówi o stanie wewnętrznym skłaniającym do życia w absolutnej zgodzie z
      przekonaniami.
      On chciał pocałunku,chciał chwili szczęścia,radości.
      Nagle znalazłaś się w szkole Twojego syna.Widok szkoły trochę niepokoi.Zjawia
      się jako odpowiedź na aktualne wysiłki.Symbolizuje szkołę życia.
      Twoją uwagę przykuła zabrudzona podłoga.Ma ona bezpośredni związek z Twoją
      stabilnością psychiczną,związaną z wydarzeniami zewnętrznymi.
      Tam była jakby kałuża.Przedstawia ona uczucie,miłość lub przyjaźń.
      Złożyć skargę to poprostu prosić kogoś o pomoc w jakiejś sprawie.
      Dyrektorka poczęstowała Cię owocami.To pokazanie Tobie jakości Twojego związku
      (lub związków)uczuciowych i obfitość we wszystkich dziedzinach życia.Na ogół są
      symbolem usatysfakcjonowania ducha i zmysłów.Reprezentują rezultat Twoich
      wysiłków,poszukiwanie szczęścia.Jeśli były to owoce cytrusowe mówią wówczas o
      miłości.
      Wybiegłaś nagle do człowieka,który miał zaraz odjechać.
      Bieg może mieć wiele znaczeń.Dlaczego biegniesz?Uciekasz,boisz się czy
      zmierzasz do celu?Bieg może wyrażać wewnętrzny konflikt z sobą lub z otoczeniem.
      Znalazłaś się w lesie to symbol nieświadomości.Lasy symbolizują wiedzę
      tajemną.Mają moc regeneracji.
      Biegłaś wąską,biegnącą w dół ścieżką.Uczucia pozostają ukryte.Twoje działania
      chcą pozostać w sekrecie.Znudzisz się w końcu jakimś projektem,jakąś miłością
      Zdążyłaś dobiegłaś i wyciągnęłaś go z samochodu,aby się pożegnać.Sprowokowanie
      kogoś do pożegnania oznacza koniec związku.
      Twarz jego była zamazana.Symbolizuje niemy język,wyraz osobowości.Nie wszystko
      może zostać odsłonięte.Musisz zachować czujność,nie wolno dać Ci się przez
      niego zahipnotyzować.Tzn,że w najbliższym otoczeniu jest ktoś,kto ukrywa swoje
      zamiary,manewry,swoją siłę.Krótko mówiąc brak twarzy to to co każdy
      przeżywa,ale nie ośmiela się wyrazić i stara się to ukryć.
    • wichrowe_wzgorza Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 28.06.06, 01:44
      Moj brat już przed szescioma laty ożenił się, natomiast
      mnie dziś przyśniło się, że będąc na wsi - zbliżając się do domu moich
      dziadków - napotkałam brata i jego żonę - ona była w białej sukni ślubnej i
      welonie, a on w garniturze. Zdziwiłam się tym widokiem, nie byłam przecież
      przygotowana na ich ślub. To już było!!! Dodam, iz za nimi szła para
      swiadkow - nie potrafię ich zidentyfikowac, ale pamiętam piękną - złoto -rudą
      suknię pani świadek...
      Potem nastapil inny sen - znalazłam się w zakładzie fryzjerskim, podziwiając
      fryzjerkę za jej umiejętności. Za chwilę wdałam się w rozmowę z właścicielka
      zakładu, proponując jej zatrudnienie dobrego fryzjera męskiego, ponieważ
      takich brak ( w naszym miescie)! Wlascicielka podziękowała mi za ten pomysł,
      a ja w tym momencie obudziłam się.

      -----------

      Interpretacja
      Znalazłaś się w przypadkowej sytuacji,która tak naprawdę już się kiedyś
      wydarzyła.Jest to symbol wspomnienia oznaczającego powrót do przeszłości w
      powiązaniu z teraźniejszością.Jest to poprostu siła twórcza przeszłości,która
      nieustannie powraca w symbolach przedstawiających Twoje życie obecne i przyszłe.
      Ten powrót do wspomnień to ponowne i świadome odnalezienie centrum Twojego
      życia.Ta sytuacja stawia Ciebie (w sensie prozaicznym) w identycznej sytuacji
      jak dawniej,co może dotyczyć związku jak i przyjaźni.Wracanie we śnie do
      wydarzeń z przeszłości stawia Ciebie w analogicznej sytuacji jak ta,którą
      przeżyłaś w tym miejscu i w tym wieku.Wiąże się to z aktualnymi lub przyszłymi
      wydarzeniami.Analiza osobista powinna Tobie wszystko wyjaśnić.Warto się nad tym
      zastanowić.....
      Dlaczego właśnie ślub? Dlaczego właśnie ślub brata???
      Ślub jak każda uroczystość mówi Tobie o wewnętrznym poruszeniu o
      zakwestionowaniu własnego życia uczuciowego.
      Suknia ślubna jest Twoim przystosowaniem do sytuacji społecznej,która moze być
      udana lub nie.Zależy to od tego co przeżywałaś w danym momencie przed sześcioma
      laty.Odbija się to echem w dzisiejszej sytuacji i może mieć wpływ na przyszłość.
      Jak wówczas reagowałaś na zaślubiny brata? Jakie uczucia Tobie wtedy
      towarzyszyły? Może wydarzyło się coś szczególnego? Może wówczas zrodziło się w
      Tobie jakieś uczucie? Może odezwał się jakiś instynkt?A może zapragnęłaś też to
      przeżyć? Przypomnij sobie co wtedy zaczęło kiełkować
      myśl,uczucie,radość,zazdrość,pragnienie,a może życie???
      Welon oznacza ukrywanie czegoś na jawie.To niechęć do pokazania jakim się jest
      naprawdę.Może to bratowa coś ukrywała? Może swoją zaborczość? Może swoje braki?
      Może swój charakter? A może jeszcze coś innego???
      A może to dotyczy Ciebie?
      Brat był w garniturze.Ubranie jest wymownym językiem,zarówno we śnie jak i na
      jawie.Ten garnitur może świadczyć,że jest się pod wpływem
      uczuciowym,ideologicznym lub sentymentalnym.Jest to rodzaj pozbawienia wolnej
      woli,co prowadzi do pewnych ograniczeń.
      Za nimi szła para świadków!Para czyli dwoje.To
      rozdwojenie,niestałość,bierność.W opozycji do każdego planu,symbolizuje
      zamieszanie uniemożliwiające jakąkolwiek ciągłość z powodu konfliktów.To
      niepewna sytuacja.
      Świadek to ktoś kto Cię obserwuje.Zawsze jest krępujący.Jeśli jest to ktoś
      znajomy prawdopodobnie będziesz musiała wyznać to,czego sekretnie pożądasz.
      Jeśli natomiast nieznajomy tzn,że boisz się do czegoś przyznać,nawet przed sobą.
      Pani świadek rozumiem była dla Ciebie nieznajomą,a to oznacza,że może ona
      przedstawiać Ciebie samą.Jest ona jakimś aspektem Twojego obecnego życia.
      Zapamiętałaś jej piękną złoto-rudą sukienkę.Może być to zapowiedzią nowej
      miłości lub przyjaźni.Kolor złoty oznacza jakiś rodzaj sukcesu,szczęścia.To
      może być jakaś niezwykła szansa niekoniecznie o charakterze materialnym.To
      właśnie miejsce i okoliczności snu wskazują w jakiej sferze objawi się ta
      szansa.Odcień rudy wyznacza wibrację ciepła,nie tak ciepłego jak
      czerwień,ponieważ plasuje się pomiędzy ochrą,brązem i czerwienią.Mówi o
      fizycznej namiętności związanej z siłami ziemi.

      Znalazłaś się w zakładzie fryzjerskim.Reprezentuje on sekretnego
      obserwatora,który mieszka w każdym z nas i każe wprowadzić ład w Twoje myśli i
      sposób postrzegania.Ty podziwiałaś ją za jej umiejętności.Nawet wdałaś się w
      rozmowę w sprawie zatrudnienia dobrego fryzjera męskiego.To jakby prośba o
      pomoc w odnalezieniu harmonii,w wyplątaniu się z problemów.Fryzjer męski to
      przedstawiciel rodzaju męskiego,może właśnie o pomoc kogoś takiego Tobie
      chodzi???
    • wichrowe_wzgorza sen 4 28.06.06, 01:45
      Jestem z mamą i siostrą w górach, uwagę zwraca zieleń, ale
      tez piaszczyste place w niektórych miejscach - pozbawione trawy.
      Postanowiłyśmy więc poobsiewac je trawą. Wdrapałyśmy się na szczyt skoczni -
      spojrzałam w dół i po chwili wszystkie 3 zaczęłyśmy zjeżdżać na tyłkach w
      dół, robiłyśmy to z uśmiechem, jakby to nas bawiło. Zszedłszy z gór znalazłam
      się, ale już sama na jakimś osiedlu, zaczepiła mnie tam młoda, piękna
      dziewczyna, która prowadziła wózek z dzieckiem. Poprosiła mnie, bym
      zaopiekowała się nim - dziecko było pogodne, usmiechnięte. Potem znikła. Nie
      wiem też, gdzie podziało się dziecko, gdyż siedziałam juzw dziwnym pociągu,
      którego wagony nie były typowymi wagonami. Sidziałam z przodu tego dziwnego
      pociągu, obserwowałam tory, za mna siedziało sporo ludzi, nie pamiętam czy
      znajomych. Wiem, że patrzylam tez na miejsce, gdzie mają byc zbudowane nowe
      tory. "Pociąg" pchany przez traktor najpierw napotkał na torowisku 2 ogromne
      krzaki ostu a na końcu zatrzymał się przed krzewem czarnej porzeczki, na
      której wisiały dorodne owoce. To był koniec podrózy, razem z synem znalazłam
      się w domu pewnej pani, mielismy tam zostac na noc. Ta pani ( to bardzo
      daleka znajoma mamy) zaczęła pokazywać mi zdjęcia swojej córki, gdy ta była
      mała.... Obraz ożył - ujrzałam szczęśliwą rodzinę z małym dzieckiem,
      przyglądałam się im z radością i wypatrywałam do kogo bardziej podobne jest
      dziecko...



      Interpretacja


      Jesteś z mamą i siostrą w górach.Góry to Twoje cele do osiągnięcia.To Twoje
      plany zmierzające do osiągnięcia celu.Wszystko zależy jednak od całości
      kontekstu snu.Twoją uwagę zwraca zieleń,ale też piaszczyste place w niektórych
      miejscach.Zielona trawa,roślinność to Twoje uczucia, to one przykuwają Twoją
      uwagę.Ponieważ w niektórych miejscach są piaszczyste place mówią Tobie o
      chwilowej samotności,którą właśnie przeżywasz.Postanowiłyście je obsiać
      trawą.Tzn,że sama sprowokujesz krótkotrwałe wzajemne uczucia i spore sukcesy.
      Wdrapałyście się na szczyt.To obietnica łatwego sukcesu.To właśnie na szczycie
      góry usytuowany jest wewnętrzny zamek,sfera Twoich najwyższych
      aspiracji,najbardziej wysublimowanego poznania lub najwiekszej prosperity
      materialnej.
      Wszystkie trzy.Trzy to koncepcja idea.Symbolizuje moc duchową,pojmowanie
      prawdy.To inteligencja i harmonia.To wszystko to co kiełkuje w Twoim umyśle.Nie
      prowadzi do realizacji tylko do koncepcji.
      Zaczęłyście zjeżdżać w dół.Jest to porzucenie jakiegoś sposobu życia,może
      pracy,a może miłości.Jest to porzucenie jakiegoś ideału,sytuacji czy pozycji
      społecznej.Opuszczasz w myślach to,co miało wielkie znaczenie w Twoich
      działaniach, w Twoim życiu,przyznajesz się do klęski,odrzucasz niemożliwe.
      Na osiedlu zaczepiła Cię młoda piękna dziewczyna.Jeśli była ona Tobie
      nieznajoma reprezentuje Ciebie.Ona prowadziła wózek z dzieckiem."Zawartość"
      wózka(czyli dziecko) reprezentuje wydarzenie w Twoim życiu.Dziecko jest
      potwierdzeniem Twojego własnego "JA",Twojej dumy,aspiracji,wewnętrznej
      drogi,kontynuacji samej siebie.Ona poprosiła Cię byś zaopiekowała się tym
      dzieckiem.To Twoja podświadomość zwraca się do Ciebie,abyś zajęła się właśnie
      tym,czyli sobą.
      Ona zniknęła niczym dobra wróżka,a Ty znalazłaś się w dziwnym pociągu.Zapowiada
      on zmianę miejsca,podróże.Jest obrazem Twojego życia
      społecznego,przeznaczeniem,w które jesteś wplątana(związki uczuciowe,trasa
      psychologiczna).To możliwość nowego ukierunkowania Twojego życia wewnętrznego.
      Ty siedziałaś z przodu i obserwowałaś tory.Symbolizują one Twoją krzywą życia i
      trajektorie Twoich aspiracji,ale także Twojego przeznaczenia.Ty patrzyłaś na
      miejsce gdzie mają powstać "nowe tory".Tam powstanie Twoje nowe życie,nowa
      droga,którą będziesz podążać(starą przecież porzuciłaś).
      To nie będzie od razu łatwa droga.Twój pociąg początkowo będzie pchał traktor.
      Jest on jednym z aspektów znaczenia,jakie przypisuje się koniowi.Należy do
      symboli seksualnych.Jak wszystkie pojazdy zmotoryzowane niesie zalążek Twoich
      projektów.Reprezentuje siły instynktowne,pozwala kanalizować
      projekty,konkretyzować ideały.Na Twojej drodze pojawią się dwa ogromne krzaki
      ostu.Dwa to rozdwojenie,niestałość,bierność.W opozycji do każdego
      planu,symbolizuje zamieszanie uniemożliwiające jakąkolwiek ciągłość z powodu
      konfliktów.To niepewna sytuacja.Oset jest symbolem agresji wobec wszelkich
      napaści.Jest symbolem surowości i mizantropii.Ta roślina oczywiście
      reprezentuje Ciebie w stosunkach uczuciowych z innymi.Co z tego wynika???
      Na końcu zatrzymasz się przed krzewem czarnej porzeczki.Jest to zapowiedź
      miłości.Wielkiej miłości,bo i owoce są dorodne.Zapowiadają one zbliżanie się
      szczęśliwych chwil.
      To był koniec Twojej podróży.Razem z synem znalazłaś się w domu pewnej pani.Ten
      dom reprezentuje centrum Twojego życia.Ta pani zaczęła pokazywać Wam zdjęcia
      swojej córki.Wiążą się one z przeszłością,ze wspomnieniem,które powinnaś
      drobiazgowo przemyśleć,ponieważ symbolizuje aktualne wydarzenie,które okaże się
      identyczne jak tamto,tylko z udziałem innej osoby,aktualnie uczestniczącej w
      Twoim życiu.
      Przykład: przed dziesięcioma laty koleżanka dała Ci się nieźle we znaki,a teraz
      widzisz ją na zdjęciu.Teraz chodzi o inną kobietę,bardzo Ci bliską,która stworzy
      takie same trudności.

      Obraz ożył.Ujrzałaś:
      SZCZĘŚLIWĄ RODZINĘ Z MAŁYM DZIECKIEM.PRZYGLĄDAŁAŚ IM SIĘ Z RADOŚCIĄ I
      WYPATRYWAŁAŚ DO KOGO PODOBNE JEST DZIECKO.....

      Życzę szczęścia na nowej drodze....
    • wichrowe_wzgorza sen5 28.06.06, 01:47
      Trzymając za rękę mojego syna, w pośpiechu zamykałam drzwi przed Kimś - nie
      mam pojęcia przed kim, ale odczuwałam strach. Nie chiałam, by ta osoba weszła
      z nami do mojego mieszkania ( niebawem sie tam przeniosę). Nagle usłyszałam
      kroki na dachu, więc pomyślałam, że musze zamknąć balkon. Firanka powiewała,
      a ten ktoś był juz w środku. Z ciekawości wyjrzałam, jak on się tam dostał i
      ku zdziwieniu zauważyłam, że nie mieszkam wcale w kamienicy, a w jakimś
      ogromnym wieżowcu. Zastanowiło mnie, jak w takim razie ten ktos zdolał wkraśc
      sie do tego mieszkania ( które okazało się nie tym, o jakim myślałam),
      przeskakując 80 pięter? Weszlam z powrotem do pokoju, na środku leżała
      otwarta walizka, a w niej mnóstwo różnej wielkości parasoli, 4 były wielkie,
      więc pomyślałam, że jeden z nich, błękitny, oddam mojej przyjaciólce...



      Interpretacja

      Drzwi są okresem przejściowym.To przechodzenie z jednej sytuacji w drugą.To
      także symbol możliwości dotarcia do wewnętrznej tajemnicy lub do nieświadomych
      możliwości.Te drzwi chronią Ciebie i Twojego synka,nie dopuszczają do Was
      innych.W pewnym sensie jest to obrona przed najeźdźcami,a więc broń przeciwko
      nieporządanym ingerencjom.Zamykasz te drzwi i nie masz pojęcia przed
      kim,obawiasz się zmiany,poprostu czepiasz się przeszłości.Odczuwasz strach,a to
      niepowodzenie projektów,upadek wywołany brakiem wiary w siebie lub brakiem
      odporności nerwowej.Usłyszałaś kroki na dachu.Dach jest symbolem Twojej
      głowy.Ty słyszysz tam kroki musisz poobserwować,co dzieje się w Twojej
      głowie.Twoim umyśle i zastanowić się,czy nie można jakoś uporządkować własnych
      myśli.Pospiesznie chcesz zamknąć balkon aby nie dopuścić do tego aby znikło
      jakieś społeczne uznanie albo poprostu potrzebujesz poparcia społecznego.
      Firanka powiewała,czy to strach przed odkryciem czegoś,co pragniesz ukryć przed
      innymi???
      Z ciekawości wyjrzałaś jednak przez okno,to studiowanie otaczających Cię ludzi
      i próba ich zrozumienia.To Twoje otwarcie się na innych,zdolność dokonywania
      wymiany ze światem zewnętrznym.
      Okazało się,że nie mieszkasz w kamienicy tylko w ogromnym wieżowcu.Mówi
      Tobie,że cieszysz się życiem dostatnim i dobrze zorganizowanym.
      Jak ten człowiek przeskoczył 80 pięter.80 to wielekrotność 8,a to liczba
      sprawiedliwości.To Ty w obliczu swoich myśli,działań,swoich słów,których
      rezultat za każdym razem jest o stopień wyższy.
      W pokoju leżała walizka.To Twoje pragninie zmiany.Tam było mnóstwo różnej
      wielkości parasoli.Oznacza to zamknięcie się w sobie,niewiarę,ucieczkę przed
      autonomią.Jest także symbolem ochrony.
      Cztery były wielkie.To realizacja i stabilność.Reprezentuje wszystko co się
      zrealizuje.Z tą cyfrą można kłaść solidne fundamenty jakiegoś dzieła czy
      uczucia.
      Błękitny postanowiłaś dać swojej przyjaciółce.To kolor ducha
      inteligencji,lojalności,pogody,wierności i pokoju.W niebieskim nie ma niczego
      negatywnego.Twoja przyjaciółka reprezentuje pozytywną stronę Twojej
      osobowości,która pomaga Tobie przebrnąć przez okresowe zmagania.Może również
      oznaczać pomoc z jej strony.Najczęściej jest to poprostu wsparcie jakiego
      możesz oczekiwać w trudnych chwilach.
    • wichrowe_wzgorza uwaga mala 28.06.06, 01:48
      wklejam te sny, bo mysle, ze z interpretacji mozna sie nauczyc odczytywania
      pewnych symboli...
      pozdrawiam
      • ryba4567 Re: uwaga mala 28.06.06, 14:08
        Najlepiej nauczysz sie interpretacji swoich snow przez obserwacje
        tzn.zapisywanie ich i potem opisywanie co sie stalo w Twoim zyciu w nastepnych
        kilku dniach.Sny nie zawsze sa indykacja przyszlosci jutro,czasami dopiero po
        kilku dniach zauwazysz ze cos sie sprawdzilo,nawet dokladnie.Sa takie sny ktore
        przepowiadaja przyszlosc w sensie dlugoterminowym,tylko musisz sie nauczuc sama
        je zaobserwowac.
        powodzenia,
        ryba
        • wichrowe_wzgorza Re: uwaga mala 28.06.06, 16:11
          ryba4567 napisała:

          > Najlepiej nauczysz sie interpretacji swoich snow przez obserwacje
          > tzn.zapisywanie ich i potem opisywanie co sie stalo w Twoim zyciu w nastepnych
          > kilku dniach.Sny nie zawsze sa indykacja przyszlosci jutro,czasami dopiero po
          > kilku dniach zauwazysz ze cos sie sprawdzilo,nawet dokladnie.Sa takie sny ktore
          > przepowiadaja przyszlosc w sensie dlugoterminowym,tylko musisz sie nauczuc sama
          > je zaobserwowac.
          > powodzenia,
          > ryba

          dzieki, ostatnio juz nie zapisuje snow, bo mam ich coraz mnie... Tak jednak
          wlasnie robilam
          Duzo mowią
          A spojrzenie osoby z zewnątrz tez pomaga uczyc sie odczytywac je.
          • ryba4567 Re: uwaga mala 28.06.06, 23:38
            Napewno sni Ci sie cos zawsze,tylko tego nie pamietasz.Zanim otworzysz oczy
            staraj sie bardzo skoncentrowac,poczekaj kilka minut i powinnas pamietac Twoj sen.
            powodzenia,pa,pa
    • uhu_an Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 30.06.06, 19:38
      pierwszy to z dziecinstwa: snilo mi sie, ze w pokoju wisi kosciotrupek, taki
      jakby z papieru. wisial sobie na scianie. bawilam sie z nim, nawet tak jakby
      zaprzyjaznilam sie. no bo niby to byl papier, a jednak zyl i nagle sen zamienił
      sie w koszmar. nie byl ani przyjazny, ani mily. chcial mnie tak jakby
      unicestwic.
      w sumie chyba bardzo na mnie wplynal. panicznie boje sie smierci, a sen ten
      snil mi sie jakies 18 lat temu-bylam wtedy w przedszkolu.

      drugi tez z dzieciństwa: śniło mi się, że mówię w obcym języku. i na bank to
      był angielski. smieszne to bylo, bo ang. wówczas nie znałam. nie umiałam
      powtórzyć, ale rozumiałam co gadałam.;o)

      trzeci, rozpoczął się w dzieciństwie, powtarzał się i pożniej mniej więcej do
      wieku nastoletniego- ostatni raz pojawil sie gdy mialam chyba z 16-17 lat):
      jestem tj. atomem, energia, która krąży po obwodzie kwadratu(rzadziej koła) z
      zawrotną predkościa. bylam tj małym swiatełkiem, zresztą niesamowite uczucie.
      poza mną były inne materie(tak jakby też ludzie) i wszyscy poruszali sie w tym
      samym kierunku. niektórzy szybciej, inni wolniej. ja poruszalam sie
      niebagatelnie szybko.
      ciekawe byly uczucia, raczej pozytywne, choc mialam uczucie zawrotów głowy. pod
      sam koniec zwalniałam.

      czwarty, juz mi sie nie sni: uciekam przed kimś i nogi mam cięzkie, jakbym nie
      mogła ich oderwać od ziemi. mialam wrazenie, ze ta osoba zaraz mnie dogoni, ale
      nigdy to sie nie stalo. ale uczucie przerazające. ten lęk.


      the end.
      • uhu_an no i te pociągi 30.06.06, 19:48
        zauważyłam, że ostatnio mi się snia srodki lokomocji, a najczęsciej pociągi. no
        ostatnio niemalze codziennie. fakt, ze ostatnie 2 lata to jakbym zyla na
        walizkach- a ostatni rok, to juz masakra- bywalo, ze w domu srednio bylam 3
        trygodnie i w droge. ale non stop te pociagi i noc(tzn. w snie bylo tak, ze w
        nocy jade, a jestem u celu nad ranem).
        ps. za miesiac znow wyjezdzam, na 3 tyg. i tez pociagiem. ale to podroz nie
        bagatelna, bo 4 dni jazdy.:/ale swiadomosc tego wyjazdu chyba nie wplywa na ten
        sen, bo o tym, ze wyjezdzam to wiem od wczoraj. a pociag sni mni sie cyklicznie
        od jakiegos czasu(pol roku),a od miesiaca prawie co noc.
        • ryba4567 Re: no i te pociągi 30.06.06, 21:10
          To wyglada na to ze Twoje zycie nie jest kompletnie ulozone,brzmi to tak
          banalnie,ale tak mi sie zdaje,ze nie jestes jeszcze zadowolona z obecnego stanu
          Twoich spraw,moze sie za duzo wahasz?
          pozdrowienia
    • blueska3 Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 01.07.06, 23:12
      Pamiętam. I jest to zdecydowanie jeden z najpiękniejszych snów. I wyśnił mi sie
      stosunkowo niedawno. Było to mianowicie tak, że zostałam mamą trojaczków :-)
      Dokładnie pamiętam ból, jaki towarzyszył mi przy porodzie (nie wiem jak jest
      naprawdę bo w rzeczywistości jeszcze mamą nie jestem), pamiętam radość, kiedy
      już trzymałam ich na rękach i tą niepewność czy poradzę sobie z trzema
      chłopcami. Zawsze mówię, że chciałabym mieć chłopca jako pierwsze dziecko. A tu
      mi sie trzech od razu urodziło. Jejku.. jaka ja byłam szczęśliwa. Jak jeszcze
      nigdy w życiu. MOze to dlatego, że ja bardzo chciałabym mieć dziecko. I to
      właśnie chłopca. :-) Piekne.
    • ryba4567 Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 02.07.06, 18:03
      Zawsze bede pamietac moj sen w ktorym bylam w bardzo wysokim budynku,na klatce
      schodowej,i powoli otwieraly sie drzwi od mieszkan w ktorych byly osoby a moich
      poprzednich snow i to naprawde byly te osoby,naprawde wiem z jakich snow one byly!
      Te osoby ostrzegaly mnie zebym nie otworzyla tych drzwi na samej gorze!Ale ja
      ich nie posluchalam,poszlam tam,otworzylam te drzwi i tam byla czarna
      przerazajaca pustka!I wtedy sie obudzilam!Jakie to szczescie obudzic sie we
      wlasnym lozku,kolo kochanego meza!
      pozdrowienia dla wsystkich!
    • oskanowska Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 23.02.23, 13:39
      Może się ktoś wypowiedzieć?
    • oskanowska Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 24.02.23, 01:37
      Człowiek zagadka
    • oskanowska Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 24.02.23, 20:41
      W sumie dziwne
    • oskanowska Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 25.02.23, 08:57
      Jestem ciekawa tego
    • oskanowska Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 25.02.23, 21:39
      W sumie dziwne
    • oskanowska Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 26.02.23, 11:21
      Ciekawe
    • oskanowska Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 26.02.23, 22:47
      W sumie dziwne
    • oskanowska Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 27.02.23, 10:50
      Może się ktoś wypowiedzieć?
    • oskanowska Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 27.02.23, 23:45
      Za ile?
    • oskanowska Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 28.02.23, 11:32
      Super
    • oskanowska Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 28.02.23, 23:19
      Dużo razy mówili o tym
    • oskanowska Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 01.03.23, 10:29
      Macie jakiś pomysł na to?
    • oskanowska Re: Twoj najbardziej pamietny sen. 01.03.23, 22:00
      Dużo razy mówili o tym
Pełna wersja