pytanie

19.06.06, 00:15
Jaka jest róznica między starą a młoda duszą? Gdzie tu leży sedno, i z czym
musi się borykać młoda dusza z czym stare sie juz uporały. Bardzo mnie
interesuje ten temat. Czy w starych duszach leży prawdziwa mądrość a
młode...no właśnie, co z tymi młodymi...musze przyznać ze włąśnie sie
dowiedziałm że jestem bardzo młodą duszą i troche mnie to zaniepokoiło, choś
w zasadzie byłam tego pewna.
Jeżeli w 2012 roku ma nastapic przełom to co robi w takim czasie na świecie
młoda dusza?Czy ma szanse sie czegos nauczyć?
I wydaje mi się, że troche przerasta nauczenie się wielu rzeczy w jednym
zyciu?
Troche odbieram to jako wyrok, choć może to chwilowe wrazenie, bo przecież
nic to i tak nie zmienia...
Będę wdzięczna za rady.
    • angest Re: pytanie 19.06.06, 00:30
      Jestes na ziemi aby odpracowac karme, i nabrac doswiadczenia. Twoje ERD ciagle
      sie rozwija. Albo do gory, albo w dol..(spada). Mloda dusza nabiera
      doswiadczenia i umacnia szlify anielskie, z ktorymi przyszlas na ziemie.
      Przelomem 2012 nie martw sie...nie ma znaczenia czy dusza jest mloda czy
      stara...lecz jakie masz swiatlo.
    • grimoire Re: pytanie 20.06.06, 13:16
      Angest widze ze i tu bywasz... ;)
      A co z tą Twoją starą stronką o "m" ? :)
      • kinia16 Re: pytanie 20.06.06, 20:31
        Witam
        Mloda dusza nie posiada jeszcze rozwoju duchowego,stara natomiast juz tak.
        Dusza zanim zreinkarnuje sie na ziemi,wybiera sobie opiekuna duchowego,ktory
        bedzie go chronil i wspieral wczesniej ustalony schemat zycia podopiecznego
        oraz dba o jego wykonanie.Opiekun duchowy jest wzorem do ktorego dazy energia w
        materii.Dusza przychodzi na ziemie po ladunek energetyczny jakim jest nasze
        zycie,zbiera doswiadczenia,im ciezsze mamy zycie tym wiekszy jest ladunek
        energrtyczny.Dobry rozwoj duchowy pomaga,ale tylko wtedy,gdy jest pod katem
        potrzeb duszy,kazda jest inna i potrzebuje innego rozwoju,nalezy go odnalezc.
        Miedzy innymi nalezy sie uwolnic od swiata materialnego.
        Pozdrawiam :)


    • angest Re: pytanie 21.06.06, 09:39
      grimoire:

      Witaj. Od czasu do czasu zagladam tu. Stara stronka lezy spokojnie na dysku.
      Duzo bledow bylo. Niestety, mimo ze powstala aby pomagac...niekotrzy skorzystali
      z tej wiedzy i szkodzili innym.

      Zapraszam na reiki-usui.pl
    • kulig5 Re: pytanie 21.06.06, 13:34
      Z tego co piszecie wynika że poziom mojego rozwoju duchowego wynosi zero...Nie
      bardzo rozumiem skąd mój pociąg i zainteresowanie do tego tematu...W jakimś
      sensie byłam w to zapatrzona...teraz zastanawiam się, troche mi to tłumaczy
      wiele sytuacji z mojego zycia. Czy nie powinnam dać sobie wogóle z tym spokoju?
      Czy tylko sama siebie oszukuje? Nie wiem za bardzo co o tym wszystkim mysleć...
      • kinia16 Re: pytanie 21.06.06, 17:26
        Witam :)
        Nie pisalam pod katem Twojego rozwoju duchowego tylko ogolnie.Jesli odczuwasz
        pociag to idz tym torem,widocznie intuicja podpowiada wlasciwa droge,rozwoj
        nigdy jeszcze nikomu nie zaszkodzil.Kieruj sie intuicja i glosem serca.
        Powodzenia :)
      • anahella Re: pytanie 22.06.06, 02:26
        kulig5 napisała:

        > Z tego co piszecie wynika że poziom mojego rozwoju duchowego wynosi zero...

        albo i nie:)

        Znam osoby, ktore twierdza, ze ich poziom rozwoju duchowego jest tak wysoki, ze
        to ich ostatnie wcielenie, a zachowuja sie jak ezoteryczni wszechpolacy:P

        Ale zakladajac ze byc moze jestes mloda dusza: to co z tego? Nawet jesli, to na
        pewno nie jestes przez to gorsza.

        Moim zdaniem mierzenie starosci swojej duszy jest tylko i wylacznie gdybaniem.
        Nie ma zadnego miernika, a Ci ktorzy twierdza ze potrafia to zmierzyc - klamia.
        Czy czlowiek, ktory ma za soba 100 wcielen to mloda dusza czy stara? Moz mloda,
        bo inni moga miec po milion wcielen za soba, a moze stara, bo inni przybyli tu
        zaledwie 2-3 razy.

        Uwazam, ze nie ma sensu zastanawianie sie nad wiekiem swojej duszy. Sens jest
        tylko w tym, by godnie przejsc przez to zycie.
        • kinia16 Re: pytanie 22.06.06, 10:55
          anahella napisała:
          Znam osoby, ktore twierdza, ze ich poziom rozwoju duchowego jest tak wysoki, ze
          > to ich ostatnie wcielenie, a zachowuja sie jak ezoteryczni wszechpolacy:P

          Zachowanie nie ma zwiazku z rozwojem wiedze ma sie w umysle nie w zachowaniu,
          mozna czuc czy jest sie w ostatnim wcieleniu czy nie,dusza dotad przychodzi na
          ziemie dopuki nie uwolni sie od materializmu nie jest powiedziane ze musi to
          byc 100 czy 1000 razy.Zalezy to od duszy jak szybko sie upora i znajdzie cel po
          ktory przyszla.

          > Moim zdaniem mierzenie starosci swojej duszy jest tylko i wylacznie gdybaniem.
          > Nie ma zadnego miernika, a Ci ktorzy twierdza ze potrafia to zmierzyc -
          klamia.

          Dusza jest w stanie zrozumiec tyle na ile jest rozwinieta.zarzucanie klamstwa
          tym,ktorzy potrafia wiecej,mija sie z celem, wystarczy tylko wyjsc temu na
          przeciw i samemu sprobowac to nie takie trudne .

          Uwazam, ze nie ma sensu zastanawianie sie nad wiekiem swojej duszy. Sens jest
          > tylko w tym, by godnie przejsc przez to zycie.

          Jesli kazdy bedzie podchodzil tak do tego to potrwa to bardzo dlugo,kazdy sam
          zanim przyjdzie na ziemie decyduje jak przezyje zycie,godne i wygodne byle
          latwiej czy borykanie z sie z wieloma trudnosciami.Kazdy patrzy inaczej i ma
          inne pragnienia,dazenia.
          Pozdrawiam :)
          • anahella Re: pytanie 23.06.06, 01:05
            kinia16 napisała:

            > Zachowanie nie ma zwiazku z rozwojem

            bede polemizowac: jesli ktos zajmuje sie ezoteryka tylko po to by miec "rzad
            dusz", robi horoskopy, kladzie karty czy wykonuje inne uslugi, a przy tym
            straszy klientow, przepowiada smiec klienta i jego bliskich, namawia do
            odplacania pieknym za nadobne to wedlug mnie jest ezoterycznym wszechpolakiem.

            > wiedze ma sie w umysle nie w zachowaniu

            zachowanie zawsze pokaze co ma sie w glowie. Znam osoby proste, bez szkoly,
            ktore cale zycie zaczynaly dzien od dojenia krow - a sa to ludzie wielcy, z
            ktorymi wiele osob uwielbia przebywac.


            > Zalezy to od duszy jak szybko sie upora i znajdzie cel po ktory przyszla.

            No wlasnie o to chodzi.

            > Dusza jest w stanie zrozumiec tyle na ile jest rozwinieta.zarzucanie klamstwa
            > tym,ktorzy potrafia wiecej,mija sie z celem, wystarczy tylko wyjsc temu na
            > przeciw i samemu sprobowac to nie takie trudne .

            Tylko po co? Zeby na spotkaniu ezoterykow przechwalac sie kto jest starszy?
            Przysiegam Ci, ze znam takich.

            > Jesli kazdy bedzie podchodzil tak do tego to potrwa to bardzo dlugo

            Niekoniecznie.

            > zycie,godne i wygodne byle
            > latwiej

            godne nie znaczy wedlug mnie wygodne.

            Poprzedni post nie byl w zaden sposob kamyczkiem do Twojego ogrodka, ja po
            prostu poznalam w srodowisku ezoterycznym bardzo zlych ludzi, rozpychajacych sie
            lokciami, ktorzy uczynili wiele krzywd bliznim i mocno podkreslajacych o wysokim
            poziomie ich rozwoju duchowego. Jednoczesnie ci ludzie poczatkujacych wdeptuja w
            ziemie twierdzac, ze sa duchowymi malpami, i dlugo jeszcze nie zejda z
            reinkarnacyjnego drzewa.

            Poznalam tez mnostwo takich, ktorzy nie przechwalaja sie iloscia wcielen, jakimi
            waznymi osobami byly w poprzednich zyciach i sa to super ludzie, od ktorych
            wiele sie nauczylam. Nauczylam sie od nich, ze mloda dusza nie jest gorsza. Jest
            po prostu mloda.
            • kinia16 Re: pytanie 23.06.06, 09:57
              anahella napisała:
              bede polemizowac: jesli ktos zajmuje sie ezoteryka tylko po to by miec "rzad
              > dusz", robi horoskopy, kladzie karty czy wykonuje inne uslugi, a przy tym
              > straszy klientow, przepowiada smiec klienta i jego bliskich, namawia do
              > odplacania pieknym za nadobne to wedlug mnie jest ezoterycznym wszechpolakiem

              To swiadczy o braku etyki i sumienia takie osoby nastawiaja sie tylko na kase
              przez zastraszenie.To ponizej godnosci.Brak milosci bezwarunkowej.

              zachowanie zawsze pokaze co ma sie w glowie. Znam osoby proste, bez szkoly,
              > ktore cale zycie zaczynaly dzien od dojenia krow - a sa to ludzie wielcy, z
              > ktorymi wiele osob uwielbia przebywac.

              Ja znam ludzi wysoko wyksztalconych z dyplomami, a beznadziejnosc ich przemilcze
              Tu nie ma regoly,nie chodzi o szkoly, dyplomy,czasem prosty czlowiek analfabeta
              potrafi pokazac klase, sercem dla innych w potrzebie, zalezy na co sie zwraca
              uwage, co jest dla kogo wazne i czym sie kieruje.

              Tylko po co? Zeby na spotkaniu ezoterykow przechwalac sie kto jest starszy?
              > Przysiegam Ci, ze znam takich.

              Wiedze i umiejetnosci zdobywa sie dla siebie rowniez aby dzielic sie z innymi,
              lepiej i skuteczniej pomagac.To ze znasz takie osoby nie swiadczy ze ty musisz
              byc taka sama kazdy jest taki jakim chce byc, a madrosc to skromnosc.


              Poprzedni post nie byl w zaden sposob kamyczkiem do Twojego ogrodka, ja po
              > prostu poznalam w srodowisku ezoterycznym bardzo zlych ludzi, rozpychajacych
              si
              > e
              > lokciami, ktorzy uczynili wiele krzywd bliznim i mocno podkreslajacych o
              wysoki
              > m
              > poziomie ich rozwoju duchowego. Jednoczesnie ci ludzie poczatkujacych
              wdeptuja
              > w
              > ziemie twierdzac, ze sa duchowymi malpami, i dlugo jeszcze nie zejda z
              > reinkarnacyjnego drzewa.

              Ja nie zbieram kamyczkow :)Na swojej dlugiej juz drodze rozwoju nie spotkalam
              ludzi o ktorych piszesz, przeczytalam na jakims forum Reikowcow post "spotykamy
              ludzi w swoim zyciu na jakich zaslugujemy" moze i tak nigdy sie nad tym nie
              zastanawialam.Wiem,ze sa tacy ludzie o jakich piszesz spotkalam taka tu na tym
              forum, diagnoza kaptura smierci zalozona w 55% zasluduje pod prokurature,czasem
              ludzie nie zdaja sobie sprawy co moze sie stac z osoba chora na serce.:(


              Nauczylam sie od nich, ze mloda dusza nie jest gorsza. Jes
              > t
              > po prostu mloda.

              Tak zgadzam sie dodam ze czasem nawet lepsza od starej mniej zmanierowana.
              Rozwoj nie swiadczy o wielkosci i wyjatkowosci.Kazdy jest tym kim chce byc.
              Wlasne umiejetnosci i wiedze daje innym tak jak czuje i dyktuje sumienie.
              Nie mozna wszystkich wkladac do jednego worka - wszyscy be lub wszyscy cacy.

              To co napisalam to nie jest atak na nikogo pisze co mysle i jak czuje,jesli za
              ostro sorry.
              Pozdrawiam :)
              • anahella Re: pytanie 24.06.06, 13:25
                kinia16 napisała:

                > To swiadczy o braku etyki i sumienia takie osoby nastawiaja sie tylko na kase
                > przez zastraszenie.To ponizej godnosci.Brak milosci bezwarunkowej.

                No wiec wlasnie:)

                > Na swojej dlugiej juz drodze rozwoju nie spotkalam
                > ludzi o ktorych piszesz, przeczytalam na jakims forum Reikowcow
                > post "spotykamy
                > ludzi w swoim zyciu na jakich zaslugujemy" moze i tak nigdy sie nad tym nie
                > zastanawialam.

                A ja mysle ze tak: spotykamy roznych ludzi, postawy krancowo odmienne i od
                jednych i drugich nalezy sie uczyc.
                Spotykam na mojej drodze ezoterycznych wszechpolakow i osoby wspaniale, bo musze
                zobaczyc roznice miedzy nimi i wybrac, ktora droga mam podazac.

                >
                > Tak zgadzam sie dodam ze czasem nawet lepsza od starej mniej zmanierowana.

                Nie lubie uzywac slow "dobry, zly". Lubie mowic "inny". Dla mnie to slowo nie ma
                zabarwienia pejoratywnego, bo "inny" to taki, ktory moze pokazac mi cos, czego
                jeszcze nie znam. Czy to bedzie dobre czy zle dla mnie - to sprawa tylko i
                wylacznie mojego subiektywnego spojrzenia.

                > Nie mozna wszystkich wkladac do jednego worka - wszyscy be lub wszyscy cacy.

                Ja tego nigdzie nie napisalam. Staram sie tylko wyjasnic, ze rozwoj duchowy to
                nie sa zawody sportowe, i stwierdzanie ze jedna osoba jest duchowa malpa, a
                druga zaawansowana tak ze hohoho, nie ma wiekszego sensu.

                > To co napisalam to nie jest atak na nikogo pisze co mysle i jak czuje,jesli za
                > ostro sorry.

                Nie jest ostro:)
                • kinia16 Re: pytanie 24.06.06, 17:43
                  anahella napisała:

                  A ja mysle ze tak: spotykamy roznych ludzi, postawy krancowo odmienne i od
                  > jednych i drugich nalezy sie uczyc.

                  Tutaj mam odmienne zdanie,staram sie akceptowac kazdego czlowieka jego wady i
                  zalety.Z nauka jest roznie,staram sie zyc swiadomie do tego caly czas dazylam,
                  walilam stare schematy i wprowadzalam nowe,lepsze,zdrowsze.

                  Nie lubie uzywac slow "dobry, zly". Lubie mowic "inny". Dla mnie to slowo nie m

                  Ja rowniez,czlowiek to czlowiek,istota odczuwajaca,myslaca,kazdy zasluguje na
                  szacunek,szczescie i prawo do zycia wedle uznania.

                  Ja tego nigdzie nie napisalam. Staram sie tylko wyjasnic, ze rozwoj duchowy to
                  > nie sa zawody sportowe, i stwierdzanie ze jedna osoba jest duchowa malpa, a
                  > druga zaawansowana tak ze hohoho, nie ma wiekszego sensu.

                  Nie twierdze ze napisalas,to tylko moje mysli,odczucia jak pisalam juz wczesniej

                  Trudno jest ocenic rozwoj u innych,nikt jednak nie powinien przekraczac granic
                  dobrego smaku.

                  Nie jest ostro:)

                  Ciesze sie bo ile ludzi tyle pogladow,sztuka jest uszanowac je :)
                  Pozdrawiam cieplo :))
    • oskanowska Re: pytanie 23.02.23, 13:36
      Ktoś słyszał ?
    • oskanowska Re: pytanie 24.02.23, 01:35
      Za ile?
    • oskanowska Re: pytanie 24.02.23, 20:38
      W sumie dziwne
    • oskanowska Re: pytanie 25.02.23, 08:54
      Dużo razy mówili o tym
    • oskanowska Re: pytanie 25.02.23, 21:36
      Super
    • oskanowska Re: pytanie 26.02.23, 11:18
      W sumie dziwne
    • oskanowska Re: pytanie 26.02.23, 22:44
      Może się ktoś wypowiedzieć?
    • oskanowska Re: pytanie 27.02.23, 10:47
      Za ile?
    • oskanowska Re: pytanie 27.02.23, 23:42
      Jestem ciekawa tego
    • oskanowska Re: pytanie 28.02.23, 11:30
      Spoko
    • oskanowska Re: pytanie 28.02.23, 23:17
      Spoko
    • oskanowska Re: pytanie 01.03.23, 10:26
      Może się ktoś wypowiedzieć?
    • oskanowska Re: pytanie 01.03.23, 21:57
      Jestem ciekawa tego
    • oskanowska Re: pytanie 02.03.23, 09:07
      Zastanawiające co nie
    • agrafkuka Re: pytanie 03.03.23, 09:03
      Ciekawe
    • melindowka123 Re: pytanie 04.03.23, 19:29
      Macie jakiś pomysł na to?
    • melindowka123 Re: pytanie 05.03.23, 06:21
      Za ile?
    • melindowka123 Re: pytanie 05.03.23, 17:36
      Jestem ciekawa tego
    • melindowka123 Re: pytanie 06.03.23, 04:54
      Jestem ciekawa tego
    • agrafkuka Re: pytanie 06.03.23, 18:18
      Macie jakiś pomysł na to?
Pełna wersja