ona-inka
09.07.06, 13:21
Z srody na czwartek przysnila mi sie 80-cio paroletnia ciotka mojego chlopaka,
ktora jednoczsnie jest jego siasiadka. Strasznie mila pogodna pelna optymizmu
kobieta. Bardzo mnie lubiala zawsze pytala o mnie itp. A wiec przysnila mi sie
,byla w tle jakichs starych domow, brzydkich(ale one przedstawialy jej dom) a
obok nich ona stala sen byl chlodny, dziwny... Przebudzilam sie zaczelam
intensywnie o niej myslec ze wczesniej nie pomyslalam o niej ze ona jest juz
taka stara ze mieszka sama, ze moze przyjsc po nia smierc nagle, puzniej
zasnelam... opowidzialam chlopakowi ze mi sie snila ze bylo z nia zle ze byla
umierajaca(tak ten sen odebralam) wczoraj zabrali ja do szpitala , dzisiaj
odeszla na zawsze... Chodz praktycznie jej nie znalam jestem wstrzasnieta,
poruszona... Czasem mysle czy ja aby czasem tego nie wykrakalam??