danulinka
22.03.07, 13:41
siniło mi się że bylam w jakimś centrum handlowym gdzie było przeogromne
akwarium takie dla rekinów .. było ich tam ze 40 ...
i stoję przed tym akwarium i widze jak w środku leci prosto na szybę kamień,
który tłucze szybę.. wiec w nogi..
uciekam i uciekam wody przybiera.. nie mogę znaleśc wyjścia wiec zaczynam się
wspinac po jakiś rurkach czy coś.. wspięlam się na wysokośc jakiś 60 metrów
i siedzę ale nie wygodnie bo pomiędzy dwiema kolumnami i trzymam się tych
rurek. widze jak wszystko zalewa, korytarze schody wszedzie woda.. odwracam
sie a za mna jakiś balkonik a tam mój były - stoi i się uśmiecha.. ale
podaje mi rękę wciąga mnie na ten balkonik mówiąc ze bez senesu ktoś tu w
ogóle zrobił ten balkonik ze za wysoko. potem wsadza minie do jakiegos
samochodu a ta jakaś blondyna , która chce zebym ją pocałaowała bo jej
smutno.. no to całuję ją .. jedziemy samochodem juz jesteśmy poza centrum ..
Wolam F. - mój obecny chłopak zeby wsiadał ale on mówi nie- bo chce chyba
kogoś ratować. no to jezdze w okół centrum .. wszystko zalane i jestem gdzieś
u góry tzn na poziomie dachu centrum i widze windę wynurzająca się ,
zapełniona prawie w całości wodą a w niej w białym podkoszulku Bill Clinton...
rozumiesz coś z tego???