andre2007
22.05.07, 23:50
Tylko Jezus Chrystus wam pomoze. Sam bylem juz na skraju...ciezko to wszytsko
opisac..balem sie spac.... Naworcenie przyszlo z chwila smierci Jana Pawla II.
Odbylem spowiedz zycia, znalazelm kierownika duchowego - a przede wszystkim
jak najczesciej przyjmowalem Jezusa do serca. Nic innego wam nie pomoze.
Wszyscy co pisza brednie o energi z kosmosu, wibracjach sami nie wiedza co to
jest ani skad pochodzi. Oszukuja was - bo sami bladza. Sa jak glupcy
Poczytajcie sobie swiadectwa ludzi ktorzy wiele lat bawili sie w tarota,
wrozbiarstwo. Nawet na tym forum znajdziecie ich ostrzezenia.