nero-ego
20.07.07, 20:09
Przeżyłam coś bardzo dziwnego w czasie drzemki popołudniowej. To samo wsobie było dziwne, że położyłam się w ciągu dnia, nigdy tego nie robię, a tym razem oczy same mi się zamykały, więc poszłam do sypialni tylko na chwilę.. Chwila okazała się być ponad dwoma godzinami, a kiedy się obudziłam, czuję,że jestem zdenerwowana i nie wiem co mam o tym myśleć. Bardzo mocno spałam i chyba nawet chrapałam, co zresztą ponoć często mi się zdarza. Zdałam sobie z tego sprawę, ponieważ w pewnej chwili poczułam, że ktoś mnie lekko poklepuje po ręce, i poczułam, że trzyma moją dłoń w swojej. Przestałam więc chrapać, nawet "pilnowałam" się, aby głębiej nie zasnąć. W tym samym czasie, poczułam,że mój mąż ( tak przypuszczałam) leży koło mnie, a nawet częściowo nakrywa mnie swoim ciałem. Czułam jego bliskość i ciężar. Historia z chrapaniem powtórzyła się i znowu lekko poruszając moją dłonią uświadomił mi o tym. Poza tym wiedziałam, że on się tak kładzie , kiedy ma ochotę na seks. Nawet miałam świadomość, że to nie noc, bo pomyślałam sobie,że mógłby przynajmniej poczekać ztym do wieczora. I nagle uświadomiłam sobie, że przecież ja jestem w domu sama, mój mąż jest z dziećmi za granicą, więc jak może teraz być przy mnie?! Ale "sen na jawie" nie odchodził, pomimo, iż zdałam sobie sprawę, że nie może być jawą! "Ten osobnik" (już nie daję głowy, że to mój mąż, chociaż tak mi się wydaje) drążył sprawę, aż doprowadził swoje zamiary do końca. Nie był przy tym nachalny, ale stanowczy i nie robił niczego, czego bym sobie nie życzyła. Wręcz przeciwnie, było wspaniale, a po wszystkim poczułam jakby położył mi na nogach jakąś jedwabną, chłodną tkaninę. To nie był 100 procentowy sen, byłam jaby międzysnem, a jawą. Co o tym myślicie? Mieliście podobne sny?