Dodaj do ulubionych

Seks astralny-czy ktos wie jak sie przed tym broni

20.04.08, 21:38
Sex astralny-czy ktos wie jak sie przed tym bronic?
Obserwuj wątek
    • 2-ewelina Re: Seks astralny-czy ktos wie jak sie przed tym 22.04.08, 10:21
      Myslę,że sama tu nic nie zdziałasz,chyba,że potrafisz panować nad swoim
      snem,czyli mieć świadome śnienie. Jeżeli było to tylko jeden raz,to nie jest nic
      groźnego,ale jeżeli zdarz ci sie to często,to tylko egzorcyzm może pomóc. Jak
      nic z tym nie zrobisz,to będzie coraz gorzej.
      Duchy czują się bezkarne i robią co chcą.
    • golden-angel Re: Seks astralny-czy ktos wie jak sie przed tym 23.04.08, 11:15
      Na pewno warto było by uwolnienić od zachłanności na niezwykłe
      doznania poza ciałem (zwłaszcza seksualne). Pomocna tu będzie
      modlitwa i afirmacje. Warto by też było, żebyś przeczytała sobie
      książkę "Egzorcyzmy i ochrona przed atakiem psychicznym" Anna Atras,
      Leszek Żądło. Znajdziesz tu dużo podpowiedzi.
      :)
      • zjawa_realna Re: Seks astralny-czy ktos wie jak sie przed tym 24.04.08, 03:59
        Ja niestety uważam, że Leszek Żądło promuje szkodliwe postawy względem ataków
        energetycznych. Tu: www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=684
        Opisałam alternatywne podejście do sprawy, które na pewno krzywdy nie zrobi. W
        komentarzach, jak ktoś ma ochotę, jest moja dyskusja min. z Leszkiem Ż.
        Karolina - zobacz, może w tym, artykule znajdziesz coś, co Ci pomoże. Jeśli
        masz jakieś pytania - chętnie odpowiem.
        pozdrawiam i życzę wolności.
    • borrus Re: Seks astralny-czy ktos wie jak sie przed tym 25.04.08, 00:17
      To ja byłem w Twoim śnie Pani. Trochę się spociłem....zanim dotarłem do Twojego
      łóżka przez góry śmieci ( oj flejtuszek jesteś, flejtuszek) Za to w łożu siódme
      niebo- zjedliśmy odrobinę chałwy z Langis Chillo (najlepsza na
      świecie)popijając słodką Maderą. Na nic więcej nie mam ochoty- powiedziałaś,
      jestem do szpiku kości zepsuta, chałwa, wino i obcy mężczyzna.
      I właśnie wtedy zaproponowałaś kawę. Długo patrzyłem jak z namaszczeniem
      odmierzasz porcję kawy Astra w tej swojej ślicznej , przezroczystej tuniczce...i
      już nie było niczego wiece, tylko Ty, ja , pokój i ta kawa....Zlizywałem ją z
      Ciebie kropla po kropli, a im bardziej lizałem, tym jej więcej było...
      A teraz piszesz że chcesz sie przed tym bronić...o niewdzięcznico...
    • glosybaltyku Wstrzasajace jest... 25.04.08, 00:27
      to, ze ludzie wierza w takie bzdury. Sama wiara to jeszcze nic strasznego, mozna
      wierzyc sobie tez w krasnoludki, ale mnostwo cynicznych osob zeruje na takich
      zabobonach. Ludzie wydaja krocie na "ezgorcyzmy", "odpromienniki" i inne
      oszukanstwa wciskane im przez zwyklych bydlakow. Ja nie neguje faktu, ze ktos
      moze czuc obecnosc duchow, wprowadzac sie w "odmienne stany swiadomosci" itp.
      Techniki medytacyjne i hipnotyczne znane sa od setek lat i dla czlowieka Zachodu
      pewne rzeczy zdaja sie byc magia. Ale to sa zawsze tylko i wylacznie wlasciwosci
      ludzkiego mozgu i wszystkie byty "astralne" generowane sa przez "opetanego". A
      przypadek tej pani to wyglada na klasyczny material Freudowski.

      Nie chodzi o to, zeby wysmiac ludzka duchowosc. Nikt nie wysmiewa tutaj roznych
      przezyc duchowych, mistycznych. Ja jako "scislowiec" tez jestem zdolny od
      glebokich duchowych przezyc, do odczuwania "zlej" i "dobrej" energii. Ale trzeba
      byc jednego swiadomym - czy to modlitwa, czy wizyta w lesie, czy metytacja - to
      wszystko co sprowadza na nas "dobra energie" i oczyszcza umysl czy tez nas
      "opetuje" - to sa jedynie WEWNETRZNE PROCESY w naszym mozgu - nie ma zadnej
      zewnetrznej "energii" czy "wibracji" czy "duchow esesmanow". Ciemnogrod zaczyna
      sie w miejscu, gdzie czlowiek zaczyna wierzyc w nieistniejacy swiat "astralny",
      ktory oddzialuje na niego. Wtedy zaczyna sie tez korzystanie z uslug szarlatanow.

      • tomi135 Re: Wstrzasajace jest... 25.04.08, 00:43
        widze ze zdobyles prawde ostateczna, wiesz ze wszystko jest wewnetrznym procesem mozgu, znasz cala prawde

        otoz chyba ktos powinien cie rozczarowac - jestes tylko malutkim czlowieczkiem w ogromnym wszechswiecie o ktorym nie wiesz tak na prawde nic...

        No ale na przecierz jestes swiatlym czlowiekiem XXI wieku...
        • glosybaltyku Re: Wstrzasajace jest... 25.04.08, 01:34
          Tak, tak, typowa gadka szarlatanow. Oczywiscie, ze ludzkie poznanie natury
          swiata jest tak naprawde praktycznie zadne. Tylko czym innym jest ukorzenie sie
          czlowieka przed Nieznanym, czyli uczucie, ktore dotyka kazdego BADACZA, a
          zwlaszcza fizykow, a czym innym kupowanie uslug ludzi, ktorzy deklaruja
          posiadanie "tajemnych mocy" lub przyjmowanie prawd gloszonych przez roznych guru
          za prawde.

          Badacz jest caly czas na granicy Nieznanego, ale badacz zglebia tejemnice swiata
          w oparciu narzedzia badawcze. Gdy zapytasz fizyka o pojecie energii, to moze ci
          bardzo dlugo o niej opowiadac, ale zawsze przytoczy ci spojna teorie,
          najczesciej potwierdzona wynikami esperymentalnymi. Szarlatan bedzie ci mowil o
          jakichs "energiach", ktore nawet nie sa dobrze zdefiniowane. Nie istnieje ZADEN
          pozytywny wynik esperymentu przeprowadzonego prawidlowo, a majacego wykazac
          istnienie telepatii, telekinezy, OOB , radiestezji itp. ZADEN! Bylo wiele prob,
          wszystkie zakonczone fiaskiem. Szarlatani stosuja kilka cyrkowych sztuczek, pare
          metod socjotechnicznych, czasem hipnoze i zwyczajnie okradaja ludzi.

          Szarlatani zeruja na ludziej ignoracji, na nieufnosci i niezrozumieniu
          wspolczesnej nauki i techniki, na pragnieniu przezyc mistycznych, a ktorych
          kultura Zachodu jest dosc wyjalowiona.

          Nauka "wysmiewa" paranauke nie dlatego, ze da druga jest rzekomu "konkurencja"
          tylko dlatego, ze teorie paranaukowe nie sa na ogol falsyfikowalne, a jesli
          nawet sa, to okazuja sie falszywe w eksperymecie falsyfikacyjnym.
          • po.prostu.ona Wstrząsające jest co innego 25.04.08, 08:42
            Że wystarczy słowo "seks" w temacie wątku, by zleciało się
            natychmiast całe
            stadko "mądrych", "dowcipnych", "elokwentnych", "wiedzących lepiej".
            A cudza wiara, podobnie jak gusta i kolory - non disputandum est.
            Niektórzy się dziwią jak można nosić białe kozaczki, inni jak można
            jeść ser pleśniowy, a jeszcze inni jak można doznawać astralnego
            seksu. Dziwne, prawda?
            I na koniec anegdota.
            Związek Radziecki, lata 50. Zapadła wieś. Wańka siedzi pod oborą i
            brzdąka na bałałajce. Obok dziadek kurzy machorkę. A wiecie,
            dieduszka, mówi Wańka, w Ameryce to na elektrycznych gitarach grają!
            Dziadek wybucha szyderczym rechotem. Oj, Wańka jaki ty durak!
            Pomyśl, jak można grać na elektrycznej gitarze, co, w gumowych
            rękawiczkach?
            Jaki z tego morał? Ano taki, że nawet jeśli nie wiemy jak coś
            działa, to nie znaczy, że to nie działa.
            Pozdrawiam wstrząśniętych, zmieszanych, zdziwionych i rozbawionych.
            • boulihacker Re: Wstrząsające jest co innego 25.04.08, 10:41
              > Ano taki, że nawet jeśli nie wiemy jak coś
              > działa, to nie znaczy, że to nie działa.

              Sęk w tym, że nie tylko nie wiadomo jak to miałoby działać (bo to żadna nowość w
              historii nauki), ale właśnie w tym, że jak wielokrotnie wykazały eksperymenty -
              to "coś" po prostu _nie działa_.
              • po.prostu.ona Re: Wstrząsające jest co innego 25.04.08, 11:19
                Współczesna nauka zna wiele zjawisk, wobec których bezradne są tzw.
                metody akademickie. Ale oczywiście można to negować, historia nauki
                opisuje wiele takich przypadków. W tym świadomych oszustw,
                fałszowania wyników eksperymentów, by pasowały do oficjalnego nurtu.
                Dotyczy to medycyny, archeologii i wielu, wielu innych dziedzin.
                Żadna nowina. Zaprzeczanie świadczy o hipokryzji. Lub o niewiedzy.
                Oczywiście nie chodzi mi o to, by popadać ze skrajności w skrajność
                i gloryfikować naukowy underground. Rzecz w tym, by dążenie do
                upraszczania świata nie doprowadzało do prostactwa. A takowe
                niestety przebija z wielu komentarzy, co jest przykre. Przede
                wszystkim dla założycielki wątku, która zapewne nie spodziewała się,
                że administracja forum zrobi sobie zabawę z jej problemu. Bo gdyby
                było inaczej, pewnie założyłaby wątek na Forum Humorum. Albo na
                Forum Zdrowie, gdyby szukała lekarza.
                Jest to specyficzne forum, dla określonych użytkowników. Tak trudno
                to pojąć?
                • boulihacker Re: Wstrząsające jest co innego 25.04.08, 13:25
                  Pitu pitu. Zamiast się mądrzyć, podaj _jeden_ przykład "znanego współczesnej
                  nauce zjawiska, wobec którego bezradne są tzw. metody akademickie". Bo jakoś
                  sobie nie przypominam.

                  A co do użytkowników "specyficznego forum", to faktycznie - albo do szkoły, albo
                  do lekarza.
        • hollowcat Re: Wstrzasajace jest... 25.04.08, 08:37
          nie jesteśmy tylko "malutkimi człowieczkami", jesteśmy finalnym produktem ewolucji. Powstaliśmy zgodnie z algorytmem genetycznym - z przypadku. Na miliard planet tylko na jednej zapewne powstało życie. Na miliard planet na których rozwinęło się życie tylko na jednej pewnie powstali ludzie. Powinniśymy się tym zachwycać, a nie szukać jakiegoś innego "duchowego" świata, szkoda życia na takie bzdety.

          > No ale na przecierz jestes swiatlym czlowiekiem XXI wieku...
          i pisze się PRZECIEŻ!!!
    • krociech Zupełnie poważnie 25.04.08, 08:38
      to takie problemy zaczyna się rozwiązywać od wizyty u psychiatry i tam przede wszystkim należy szukać sposobów ich rozwiązania.

      I proszę tego nie traktować jako kpin w stylu "ty stara wariatko". Różne rzeczy mogą nam się wydawać, a dyplomowani psychiatrzy i psychologowie to naprawdę są osoby, które wiele wiedzą i wiele w życiu widziały - zastępowanie ich "światowej sławy" panią Prądnicką świadczyć może co najwyżej o zaawansowanej niemądrości.

      Jeżeli problem ma naturę niepsychiatryczną, proponuję zacząć od dominikanów - nie trzeba być chrześcijaninem, żeby z nimi porozmawiać, NAPRAWDĘ. Tylko proponuję najpierw zdobyć zaświadczenie od lekarza, że problem _z całą pewnością_ nie ma charakteru schorzenia psychicznego poddającego się terapii (a tych jest mnóstwo, podobnie jak leków).
      • m_caliban Re: Seks astralny-czy ktos wie jak sie przed tym 25.04.08, 11:14
        Co to za jakieś antyintelektualne brednie? Panu/Pani, która pyta
        jednego z przedmówców, skąd wie, że procesy zachodzące w mózgu stoją
        u podstaw naszego postrzegania odpowiem z chęcią - wiemy to z
        eksperymentów. Weryfikowalnych. Powtarzalnych. Prowadzonych zgodnie
        z rygorystycznymi kryteriami i zasadami. Publikowanych w
        recenzowanych czasopismach naukowych.
        A Pan/Pani swoją rzekomą "wiedzę" o wyganianiu magicznych,
        tajemniczych bytów astralnych "zagnieżdżających się w mózgu" (sic!)
        skąd czerpie, jeśli można spytać?
        • po.prostu.ona Re: Seks astralny-czy ktos wie jak sie przed tym 25.04.08, 11:58
          m_caliban napisał:

          > Co to za jakieś antyintelektualne brednie? Panu/Pani, która pyta
          > jednego z przedmówców, skąd wie, że procesy zachodzące w mózgu
          stoją
          > u podstaw naszego postrzegania odpowiem z chęcią - wiemy to z
          > eksperymentów. Weryfikowalnych. Powtarzalnych. Prowadzonych
          zgodnie
          > z rygorystycznymi kryteriami i zasadami. Publikowanych w
          > recenzowanych czasopismach naukowych.
          > A Pan/Pani swoją rzekomą "wiedzę" o wyganianiu magicznych,
          > tajemniczych bytów astralnych "zagnieżdżających się w mózgu"
          (sic!)
          > skąd czerpie, jeśli można spytać?


          Mesdames et Messieurs prosimy o owacje na stojąco dla
          intelektualisty. Wielkie WOOOOOOW!!!!!!!! I meksykańska fala.
          A teraz coś z zupełnie innej beczki
          www.eduskrypt.pl/krotka_historia_naukowych_oszustw-info-1993.html

          oraz fragment większej całości


          Prof. Adam Proń, Wydział Chemiczny Chemiczny Politechniki
          Warszawskiej i Komisariat ds. Energii Atomowej w Grenoble: (...)
          Częstym rodzajem patologii jest oszustwo naukowe, czyli publikowanie
          nieprawdziwych wyników dla zdobycia pieniędzy na badania i często
          dla własnej chwały. (...) Eliminacji zjawiska oszustwa naukowego
          bardzo przeszkadza brak ostracyzmu środowisk naukowych wobec małych
          i dużych oszustów.

          link do całej dyskusji
          www.sprawynauki.waw.pl/?section=article&art_id=1567
          A to wszyscy w szkole przerabialiśmy.

          Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu. Widzisz świat w proszku, w
          każdej gwiazd iskierce. Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!

          No i to tyle z mojej strony.

          • eifl Re: Seks astralny-czy ktos wie jak sie przed tym 25.04.08, 13:37
            Jeżeli dla ciebie opieranie się na wielokrotnie powtarzanych
            badaniach naukowych zamiast na domysłach i wyssanych z palca
            bzdurach jest od razu pozowaniem na intelektualistę to pogratulować.
            Mnie się zawsze wydawało, iż to jest oczywiste dla każdego
            starającego się rozsądnie i sceptycznie myśleć człowieka. No, ale
            jak widać tak mi się tylko wydawało. A Twoja argumentacja
            przytoczonym linkiem o tym, że w nauce - jak zresztą w każdej bez
            wyjątku dziedzinie ludzkiej aktywności - zdarzają się oszuści i
            naciągacze jest po prostu żałosna. Czyżbyś naprawdę starała się w
            ten sposób zasugerować, że wszystkie badania psychiatryczne,
            psychologiczne, neurologiczne itd. itp. to jedna wielka ściema?
            Jeżeli tak, to po prostu słow brakuje. Jeżeli nie, to po kiego
            grzyba to przytoczyłaś? No i na koniec: wiem, że powtarzam po innych
            ale proszę, przytocz choć JEDEN dowód na istnienie "bytów
            astralnych". Kiedy eksperyment był przeprowadzony? Przez kogo? W
            jakich warunkach? Według jakich kryteriów? Przy pomocy jakich
            urządzeń analizowany i zarejestrowany? Kiedy został zweryfikowany?
            Kto i kiedy go powtórzył?
          • m_caliban Re: Seks astralny-czy ktos wie jak sie przed tym 25.04.08, 15:14
            >po.prostu.ona napisała:
            >
            > Mesdames et Messieurs prosimy o owacje na stojąco dla
            > intelektualisty. Wielkie WOOOOOOW!!!!!!!! I meksykańska fala.
            > A teraz coś z zupełnie innej beczki
            > www.eduskrypt.pl/krotka_historia_naukowych_oszustw-info-1993.html
            >
            > oraz fragment większej całości
            >
            >
            > Prof. Adam Proń, Wydział Chemiczny Chemiczny Politechniki
            > Warszawskiej i Komisariat ds. Energii Atomowej w Grenoble: (...)
            > Częstym rodzajem patologii jest oszustwo naukowe, czyli
            publikowanie
            > nieprawdziwych wyników dla zdobycia pieniędzy na badania i często
            > dla własnej chwały. (...) Eliminacji zjawiska oszustwa naukowego
            > bardzo przeszkadza brak ostracyzmu środowisk naukowych wobec
            małych
            > i dużych oszustów.
            >
            > link do całej dyskusji
            > www.sprawynauki.waw.pl/?section=article&art_id=1567
            > A to wszyscy w szkole przerabialiśmy.
            >
            > Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu. Widzisz świat w proszku, w
            > każdej gwiazd iskierce. Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!
            >
            > No i to tyle z mojej strony.
            >

            Droga pani, fundamentalna różnica między nauką a
            bioenergopsychoparamagicznym wypędzaniem diaboła za pomocą
            kryształowej makumby polega na tym, że w nauce oszustwa są
            potępianym marginesem, a w BWDZPKM powszechną normą. Gdyby było
            inaczej, to istniałyby profesjonalne laboratoria i programy badawcze
            (rządowe i pozarządowe) rozwijające i badające BWDZPKM. Po prostu
            dlatego, że gdyby była w tym prawda, to możnaby na tym zarobić.
            Kiedyś się nawet próbowało i, no proszę, droga koleżanko, teraz cię
            zadziwię - wyniki były jednoznaznie negatywne.
            I dlatego BWDZPKM jest i zawsze będzie domeną pokątnych szarlatanów,
            drobnych oszustów i oszołomów.
            A poza tym, nadal nie odpowiedziałaś mi, moja droga, na pytanie o
            źródła twojej "wiedzy" dotyczącej BWDZPKM. Jesteś w stanie?
      • yamabushi "utrapic cialo" 25.04.08, 12:40
        postem = glodem / modlitwa (medytacja) / psychiatra albo innym
        przewodnikiem duchowym / chemia (lekarstwem albo narkotykiem) /
        egzorcyzmem / sexem / bodybildingiem / szalasem potow i biczowaniem...
        kazdym mozliwym sposobem dazyc trzeba do wyzwolenia... kazdy dorasta
        do innej drogi... jak kobieta ma realny (chocby tylko w jej glowie to
        jednak PRAWDZIWY) problem i prosi o pomoc to trzeba jej doradzic
        (kazdy na swoj sposob)...
        • nereus1 Re: Lekarstwo zalecane przez wiodących egzorcystó 25.04.08, 21:56
          Ale nazbieralo sie tu sporo inkwizytorow. Gdyby bylo sredniowiecze
          to ci ludzie spaliliby mnie na stosie. Na szczescie zyjemy w innych
          czasach. Galileusz i Kopernik mieli tez powazne problemy z tzw.
          naukowcami i takimi ktorzy sie na nauke powoluja. Naukowcy to dla
          mnie konserwatywni i zatwardzali propagandisci. Na poczatek dla tych
          ktorzy jeszcze stoja na niskim poziomie duchowym zalecam ksiazke
          Allena Kardeca "Ksiega Duchow". Fore ta zalozyla kobieta ktora ma
          problemy. Wskazalem jej skuteczna droge, bo chodzi tu o forme
          opetania. Egzorcyzm w tym wypadku nie skutkuje, bo duchowni
          wypedzaja diablow, a ci umarli ktorzy atakuja zywych, nie poczywaja
          sie za diablow i nie reaguja na egzorcyzm. Bardzo prosto!!!!
          diablow
          • goblin.girl Re: Lekarstwo zalecane przez wiodących egzorcystó 26.04.08, 08:26
            nereus1 napisał:

            > Ale nazbieralo sie tu sporo inkwizytorow. Gdyby bylo sredniowiecze
            > to ci ludzie spaliliby mnie na stosie. Na szczescie zyjemy w innych
            > czasach. Galileusz i Kopernik mieli tez powazne problemy z tzw.
            > naukowcami i takimi ktorzy sie na nauke powoluja.

            Oczom nie wierzę. Galileusz i Kopernik walczyli z ciemnota i zabobonem, z
            indoktrynacją Kościoła, któremu nie w smak było burzenie zaaprobowanego porządku
            rzeczy. Ludzie o wybitnym potencjale intelektualnym, o zacięciu naukowym, które
            polega na śmiałym stawianiu nowych pytań i szukania OBIEKTYWNIE weryfikowalnych
            odpowiedzi - tacy byli niebezpieczni, tacy ginęli na stosach lub w inny sposób
            byli zmuszani, by się przymknąć.
            A takich bredzących wystarczało w obórce przykuć do sciany i dać kawałek węgla,
            wtedy oni na ścianach cudności malowali.
            Nie mnie tak nie wkurza jak ludzka głupota.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka