Dodaj do ulubionych

Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż senny

07.07.08, 13:41
Witajcie

Miałam niedawno dość niezwykłą sytuację z którą chciałbym się z Wami
podzielić. Sceptycy pewnie powiedzą, że to zwykły paraliż senny, o
jakim mówią lekarze i psychiatrzy.
Miałam już kiedyś taki paraliż i myślałam, że rzeczywiście to jest
jakieś działanie mózgu. Jednak to co wydarzyło sie pare dni temu
przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

W sobote popołudniu zrobilam sobie drzemke poobiednią. Zasnęłam.
Jakiś czas później się przebudzałam, już słyszałam gwar domowników
za ścianą, grający telewizor, już otwierałam oczy i widziałam
wisząca na przeciwko mnie na szafie marynarkę. Byłam w pół śnie,
pół na jawie.
W pewnym momencie zobaczyłam jak z nikąd, z sufitu na moje łóżko
zleciała jakaś jasna kulka, za która ciągneła sie smuga światła. To
trwało ułamek sekundy, że będąc w półśnie pomyślałam sobie, że to
jakieś złudzenie optyczne. To cos uderzyło w moja poduszke, poczyłam
uderzenie w poduszkę i czułam, że obok mnie jest jakaś istota.
Czułam obok siebie czyjąś obecność. Nie czułam, czy to jest dobra
istota czy zła. Poprostu była.
Zaraz po tym zaczęłam odczuwac coś takiego, jakby coś wyrywało mi
duszę z ciała. Coś odciągało dusze od mojego ciała, zaczęłam mieć
jakieś konwulsje. Nie chciałam oddzielić sie od ciała, bałam się i
starałam się za wszelką cenę nie wychodzić z ciała. W tej
szrpaninie, która trwała pare sekund, miałam wrażenie, że widziałam
jak centymetry mojej duszy wychodziły z ciała, jednak zaraz wracały
na miejsce.
Nastała cisza, sekunde, lub dwie, miałam tysiąc myśli na sekunde,
chciałam wołać mame ale nie mogłam wydobyc głosu, nie mogłam sie
poruszyć. Za chwile nastąpiłan powtórka tego co była wcześniej,
jeszcze silniejsza. Nie chciałam odejść od mojego ciała, bałam się,
że może już nie być powrotu.
Gdy po drugim razie nie pozwoliłam duszy wydobyć się z ciała.
Zaczełam tracić przytomność, w oczach zrobiło mi się ciemno, w
uszach zaczeło szumieć, głowa mi już przechyliła sie w bok.
Resztakami przytomności pomyślam sobie, że umieram i zaczęłam w
duszy krzyczeć: " Zostaw mnie, ja chce żyć!!! Nie chce umierać!!!
Zostaw mnie!!!" i momentalnie przeszło. Zaczełam odzyskiwać
przytomnośc i mogłam sie już ruszać.

Przez pare dni byłam w szoku, po tym co sie stało. Jeżeli to zwykły
paraliż senny, o jakim piszą artykły to dlaczego przeszedł w
momencie, gdy zaczełam krzycześ do czegoś tego by mnie nie
zabijało???
Kim jest ta istota??? Dlaczego chciała zabrać moją dusze???
To pytania, na które nie potrafie znaleźć odpowiedzi.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • basia2012 Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 15.07.08, 10:44
      to co przeżyłaś to jest tzn;kradzież energi przez człowieka który
      odszedł z tego świata,może byc to ktoś z bliskich,członków
      rodziny.Taka istota aby się uaktywnic musi miec energię od żywego
      człowieka,ja to miałam jak byłam bardzo młoda i dzsiaj wiem że to
      było za sprawą koleżanki,która zmarła w młodym wieku.Pewne sprawy
      niezałatwiene na ziemi każą im tak właśnie postępowac.Pozdrawiam.
          • ewajanson-on-line Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 15.07.08, 16:14
            Najbliżej prawdy była autorka wątku, chociaż dokładnie nie chodzi o anioła śmierci.
            Chodzi o byty duchowe, dość silne, które żerują w czasie snu człowieka lub w
            czasie snu staraja się go opętać.
            We śnie nasz mózg pracuje inaczej i pewne bodźce są wygłuszone, a inne uwydatnione.
            Ale z duchami zmarłych to to w ogóle nic wspólnego nie ma.
            Te historie, o których pisze autorka, zdarzaja się od zawsze - pamiętasz jak
            kiedyś niemowlętom zawiązywano czerwono wstążkę - też po to, by je przed tym
            chronić.
            • anna_maria_pl Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 16.07.08, 00:22
              Witam serdecznie!!!
              Od czasu gdy napisałam tego posta mineło troche czasu. Nie uzyskując
              żadnej odpowiedzi, poszukałam trochę na ten temat w necie czytając
              wypowiedzi innych osób. Przyznam się szczerze, że i tak miałam
              szczęście, że nie widziałam innych dziwnych rzeczy, typu, jakąs
              postać siedzącą na moim ciele i duszącą moją szyję, czy poprostu
              jakieś inne postacie wokól mnie. Bałam się wyjść z ciała, jednak
              inni opisywali, że wychodzili z ciała i widzieli siebie znad łóżka.

              Po przeczytaniu tych wątków, jestem pewna jednego, to nie jest jakaś
              dysfunkcja mózgu (ciało jeszcze śpi a mózg już nie i dlatego to sie
              dzieje a są przy tym halucynacje).
              Z przeczytanych doświadczeń innych osób dowiedziałam się, że zawsze
              te byty odchodza w momencie gdy sie je w myślach pogoni i zawsze
              atakują gdy sie śpi na plecach.

              Zastanawia mnie dlaczego te obce byty atakują człowieka?
              Czyżby rzeczywiście chciały pobrać od człowieka jego energię???
              Cóż, całkiem możliwe.
              Ktoś na jakimś forum podsunął pomysł, by przy takim ataku zagadnąć
              tą istote i zapytac czego ona chce i dlaczego przyszła.
              Kiedyś tez na jakims forum przeczytałam, że osoby o wysokich
              wibracjach (numerologiczne 11, 22, 33, 44) są atakowane prze obce
              byty, które chcą podkraźć sobie troche ich energii, dlatego maja one
              tendencje do dołów psychocznych. Ja jesten numerologiczna 9, wiec
              już sama nie wiem.

              Jestem osobą o bardzo czujnej intuicji, czasami czuję czyjąś
              obecność koło mnie, czasami czuję, jak ktoś stoi za mną i patrzy
              znad glowy co ja robie (a w pokoju nie ma nikogo). Zawsze wtedy
              proszę mojego aniła stróża by był przy mnie i pilnował by mi się nic
              złego nie stało.
    • synd5 Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 16.07.08, 19:35
      Tak sie sklada moja mila ze my osoby rozwiajace sie,medytujace u
      ktorch rosnie INTUICJA I POSTRZEGANIE POZAZMYSLOWE...bedziemy miec
      takie niespodzianki!
      Napisze ci moja historie z przed kilku lat.
      Wynajmowalam mieszkanie w bloku z kolezankami,jedna z nich rozwijala
      sie jak i ja.Czesto zdarzalo sie ze bylam w domu sama..normalka lecz
      przez pewien okres czulam jakby ktos siadal mi na koldrze..doslownie-
      MODLILAM SIE O TA DUSZE..BALAM SIE LECZ ZAWSZE PRZYWOLUJE SILE
      WYZSZA...malo tego wtedy niezajarzylam ze czy nad ranem,czy w czasie
      drzemki swiadoma co dzieje sie wkolo,slyszaca wszystko niemoglam sie
      wybudzic...czulam jakby poduszka mnie dusila...tak bylo czesto bo
      wlasnie w tym domu mialam ciagle takie niespodzianki!
      Oczywiscie minelo wszystko i pokonalam pewny lek od lat..ze BOG jest
      ta sila potezna i modlitwa te dusze chca do SWIATLA a niemoga czasem
      tam trafic.
      Dzis rano jak synek wstal oddychalam sobie i weszlam w gleboki
      relaks..odplynelam i slyszalam glosy z pokoju obok lecz i widzialam
      sen i rozmawialam sama ze soba..mialam przekaz ...niewazne w tym
      czasie czulam ze niemoge sie wybudzic...juz rozpoznalam ten STAN!i
      zanim cos moglo sie przyczepic sila woli obudzialam sie.
      Inna sprawa ze czesto moze sie zdarzyc ze w glebokim relaksie
      wychodzi sie z ciala...poprostu i juz oswajam sie chyba...z tym
        • anna_maria_pl Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 16.07.08, 21:51
          Witam Was,

          co do medytacji, to czy różanec nie jest swoistą formą medytacji???
          Czemu ma służyć ciągłe powtarzanie tych samych tekstów???
          Nie wiem jak Wy ale ja od pewnego czasu odrzuciłam tego formy
          modlitwy, bo zawsze przy takich modlitwach odpływam myślami gdzieś
          daleko i nie mogłam sie skupić na wypowiadanych słowach.

          Pozdrawiam
          • ewajanson-on-line Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 16.07.08, 22:24
            no uwaga słuszna, bo tak jest.
            Jakiekolwiek formy wprowadzania umysłu w stan odmienny dla w pełni świadomego są
            formą medytacji i próbą zmiany energii, w których normalnie egzystujemy.
            Umysł powinien byc aktywny, bo po to jest. a to, że trudno okiełznać emocje to
            już tak jakby inna historia i przyczyna tego wszystkiego.
          • ewajanson-on-line Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 17.07.08, 10:54
            Nie, to by przeczyło Jego naturze. bez tego może być wszędzie, a w człowieku
            zawsze jest niezniszczalna cząstka Boga.
            Stany medytacyjne są potrzebne demonom, by móc zaingerować w nasz umysł i ciało.
            Dlaczego? Bo wtedy sztucznie wyłącza się pewne bodźce, zmienia percepcję i tym
            samym traci czujność. Umysł musi funkcjonować aktywnie, wtedy odbiera bodźce o
            duchowym zagrożeniu.

            Myślę, że tu po prostu brakuje jednej ważnej informacji.
            Osoby głęboko wierzące nie potrzebują medytacji ani relaksacji, są "obmywane"
            przez Ducha Świętego i to zapewnia spokój, pewność i odwagę.
            A w sferze fizycznej odpoczynek, szybsze wyzdrowienia i inne.
            • testaruda Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 20.08.08, 15:43
              > Stany medytacyjne są potrzebne demonom, by móc zaingerować w nasz
              > umysł i ciało

              Bozez ty moj, coz to za brednie?! Kim jestes kobieto, zeby takie
              bzdury wypisywac i to jeszcze tonem "jedynie objawionej prawdy"?
              Jakim demonom? Moze zaraz powiesz ze caly buddyzm, wiekszosc Azji
              medytuje, bo zamiast kontaktu z Bogiem mysli o demonach? Wiekszych
              bzdur juz dawno nie czytalam. Sorry, ale czym dluzej czytam
              twoje "prawdy objawione" tym wiekszy smiech mnie ogarnia.
        • testaruda Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 20.08.08, 14:27
          > Bóg nie popiera medytacji i tej drogi rozwoju duchowego. Więc to
          > trochę pomieszanie z poplątaniem

          A skad wiesz co Bog popiera a co nie? Ksiadz ci powiedzial? A moze
          sam Bog? Przepraszam, ale nie osmieszaj sie. Drog do Boga jest wiele
          i kazda tak samo dobra jesli prowadzi do celu bez szkody dla
          universum (ludzi i wszelakiego stworzenia).

          > - może mimo wszystko cię chroni, tak jak każdego
          > człowieka.

          "Może"? "mimo wszystko"? Co za bufonada. Bog chroni kazdego bez
          zadnego "moze" i "mimo wszystko" - nie wydaje ci sie?
    • synd5 Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 19.07.08, 12:05
      Niewiem kto czego doswiadcza bo ja medytuje zcase lecz oddycham
      swiadomie wchlaniajac prane...co powoduje puszczanie blokad!czuje to
      i moge powiedziec ze mi to sluzy....nieczuje by cos sie kolomnie
      krecilo....a opetanie przychodzi do osob otwartych za bradzo na
      negatywne sily...osoby ktore pija...biora narkotyki a potem medytuja
      bo to zaprzeczenie
      Pozbylam sie nalogow typowych dla osob ktore tlumia swa osobowosc
      lub ktore sie gubia w zyciu...odeszly...oidpadly bo BOG I SMRUD
      WYKLUCZA SIE delikatnie ujmujac....to moje zdanie
      MEDYTACJA otwiera na doswiadczanie najpierw tego co mamy w
      umysle...wylaza emocje...nieraz wspomnienia po to by zintegrowac
      psychike i emocje....mamy stawac sie LUDZMI doslownie.....ktorzy
      doswiadczaja swiadomosc BOGA....a nasza dusza doswiadcza zycia w
      ludzkim ciele...itd
      Ja w medytacji doswiadczylam poteznej MILOSCI..takiej jakiej
      wczesniej nieczulam i obecnosc BOGA...JEST to moje doswiadczenie i
      slowa tego nieprzekaza i BOG DAL NAM PRZEROZNE SPOSOBY ZBLIZANIA SIE
      DO NIEGO....lecz zebysmy robili to systematycznie....
      Moze to byc modlitwa...medytacja...skupianie na wznioslej
      mysli...mantrze...Bog DO NAS MOWI POPRZEZ SLOWA CZLOWIEKA...SLOWIA
      PIOSENKI...PRZEKAZ Z KSIAZKI...RADIA...COKOLWIEK ON MOWI DO
      NAS...ale czy my slyszymy......
        • testaruda Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 20.08.08, 16:05
          > A nie przysło ci do głowy, że do Ciebie mówi na razie poprzez
          > próby medytacji, bo to jeszcze ne ten czas na więcej?

          Przepraszam, ale jak czytam takie bzdury jakie piszesz to az mnie
          mdli. Zgadzam sie absolutnie ze slowami poprzedniczki, ktorej post
          skomentowalas - drog do Boga jest wiele, zadna nie jest lepsza ani
          gorsza jesli tylko prowadzi nas "do celu". Jesliby wierzyc, ze to co
          piszesz jest prawda - jakizby sens mialo istnienie wielu innych
          religii? Zaden. Tymczasem kazda religia jest tak samo wazna (inna
          sprawa ze religia sama w sobie to tez tylko obrzadek i sama religia
          nas nie zbawi) a Bog jest jeden i niewazne czy trafia sie do niego
          poprzez medytacje, lezenie krzyzem w kosciele, granie w ping-ponga
          czy zbieranie ziemniakow - jesli w jakiejkolwiek z czynnosci
          potrafimy wprowadzic sie w totalny stan milosci do wszystkiego co
          zyje, zjednoczyc się z universum tu i teraz - doswiadczamy Boga.
          Wyglada na to, ze to twoj czas jeszcze nie nadszedl, zeby to pojac.
    • moherfucker1 Zaden paraliz senny 19.07.08, 15:10
      TO co sie stalo to znane zjawisko u neurotykow. Niereaistyczny obraz siebei i
      swiata, takie tam...

      Trzy podstawowe zasady:

      1. Nie mieszaj wielu rodzajow lekow
      2. Nie mieszaj lekow z alkoholem


      Alternatywnie:

      3. Nie pal tego swinstwa, bo sie wykonczysz... Za mocne dla Ciebie.
    • allija Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 09.08.08, 02:19
      "Bóg nie popiera medytacji i tej formy rozwoju..."
      Ciekawe...powiedział ci o tym?
      Wg mnie i nie tylko mnie, medytacja i "ta forma rozwoju" jest jedną
      z wielu możliwości kontaktu z Bogiem, rozmowy z Nim, przynajmniej w
      założeniu. Dlaczego miałby tego nie popierać?
      Pierwszy raz spotykam sie z tak dziwacznym pogladem a naczytałam się
      i nastudiowałam juz sporo w tym temacie.
      • anna_maria_pl Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 09.08.08, 02:33
        Witaj,
        w takim rzie powiedz czym jest różanec??? Bo ja akurat wykluczyłam
        tą forme modlitwy mimo tak wielkich próźb Matki Boskiej chocby w
        Fatimie. Tak sie akurta zdarzało, że powtarzanie tych samych słow
        powodowało, że po krórymś razie łapałam się, że byłam myslami daleko
        od modlitwy, gdzieś w innym świecie. Stwierdziłam akurat, że to jest
        brak szacunku dla tej wspaniałej modlitwy. Postanowiłam wybieraać
        inne formy modlitwy, zwłaszcza moje własne słowa. Różanec kojarzy
        misie z modlitwą "hary kryszna". Niby to mówisz a jednak myslisz o
        czyms innym.

        Do kolegi co wyżej pisał bym nie ćpała. Nigdy nie brałam żadnych
        narkotyków, piłam jedynie alkohol i paliłam papierosy, czasami
        zażywałam ziołowe tabletki antydepresyjne....jestem w końcu kobieta
        i czasmi, zwłaszcza przed okresem mam handrę....Pozdrawiam
        Wszystkich, zwłaszacza Ewę Janson.
        • allija Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 11.08.08, 13:34
          jeśli mnie pytasz to odpowiadam - nie wiem czym jest różaniec, nie
          używam. Uważam też, że klepanie modlitw, także różańca, tak ma sie
          do modlitwy jak przysłowiowa pięść do oka.
          Dla mnie modlitwa jest bardzo osobistym, wręcz intymnym kontaktem z
          Bogiem, nie jest mi do tego potrzebny ksiadz. To jak ma sie odbywac
          to jest indywidualna sprawa każdego modlacego się. Jeden woli
          kosciół a drugi własne łóżko czy łąkę chociażby. Słowa też nie sa
          istotne, ważne aby płynęły z serca i były to słowa osoby modlącej
          sie. Myślę, że Bóg na pewno zrozumie, jak pokazuje doswiadczenie
          rozumie.
      • ewajanson-on-line Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 09.08.08, 20:44
        nie przekręcaj rzeczy prostych - a powiedział gdzieś, że jest? najlepszą formę
        podano pod tytułem "Ojcze nasz", co zresztą kk przekręcił. niczego więcej nie
        trzeba.
        geniusz Boga trwa w prostocie Jego poczynań.
        następnym razem, zanim się kogoś czepniesz, to poczytaj najpierw Biblię, a potem
        jej teologiczne i filozoficzne wyjaśnienia - tak jest lepiej dla ciebie i
        twojego życia.
        • allija Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 10.08.08, 23:24
          nie powiedział, ze jest tak samo jak nie powiedział, że nie jest.
          Dlatego ja nie odważyłabym sie na stawianie tak autorytatywnych tez,
          iż Bóg na cos zezwala i akceptuje lub nie. I tak samo wymagam, tak
          wymagam, jeśli rozmawiamy poważnie, aby inni tak samo do tego
          podchodzili. Albowiem nie jestes w stanie niczym swojej tezy
          udowodnic. W takim układzie twoje słowa są zwyczajnym nadużyciem.
          I to wcale nie jest czepianie się tylko zwyczajna prawda, która, jak
          wiadomo, w oczy kole.
          Możesz co najwyżej napisać, że uważasz i czujesz to czy tamto.
          Ale, jak zwykle, kiedy komus cos sie wytknie to zamiast przyznać iż
          rzeczywiście cos tam było nie tak to od razu czuje sie dotknięty i
          od kultury osobistej tylko zależy jak na owo dotknięcie zareaguje.
          Wiekszość ludzi na forum reaguje agresywnie, podobnie ty. A
          zważywaszy na temat tej dyskusji powiedziałabym, że nie wypada. Jak
          ty mozesz pouczac mnie w temacie Boga skoro nie stac cię na boskie
          miłosierdzie, wybaczanie i wyrozumiałość dla ludzi (tu mnie), innymi
          słowy na miłość, która jak mi sie zdaje jest podstwą nauk
          chrześcijańskich?
          Tak więc pozwól, że sama zdecyduje jak powinno wygladać moje życie,
          moje kontakty z Bogiem oraz moja modlitwa, ze nie wspomnę o
          literaturze do czytania. Tylko juz mimochodem dodam, ze nie masz
          absolutnie pojecia jak z tym faktycznie u mnie jest bo nic na ten
          temat nie mówiłam.
          • ewajanson-on-line Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 11.08.08, 19:05
            tu nie było nigdzie mowy jak jest u Ciebie, a jedynie odpowiedź na Twoje
            stwierdzenie. Bardzo proszę o nie pozwalanie sobie na nadinterpretację.
            Nie było też mowy o "czuję" czy tam "nie czuję", bo nie jest moim obowiązkiem
            "czuć" cokolwiek na Forum.
            Tu była jedynie mowa o tym, że jest napisane to, co jest. Gdyby była potrzebna
            medytacja, byłoby to napisane w Biblii, tego możesz mieć pewność.
            A jest napisane tylko, że módl się w cichej komorze, w oddaleniu od świata i w
            społeczności z Bogiem.
            Po prostu nie chciało mi się szukać cytatów i tyle - natomiast chrześcijanie
            mają pewność, że medytacje są zbędne i mylące - nie muszą szukać
            kontrargumentów, bo społeczność z Bogiem wystarcza im za pełnię - w tym również
            za "medytację".
            • allija Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 12.08.08, 03:42
              Po pierwsze myslałam, ze to forum Ezoteryka i bioterapia a nie Życie
              w wierze czy jakos podobnie, medytacja raczej mieści sie w tej
              pierwszej kategorii niz drugiej.
              Po drugie jesli mnie pouczasz co mam czytać i wiesz co dla mnie
              bedzie lepsze, ba, dla mojego życia, to znaczy, ze masz jakąs
              wiedzę /lub raczej przypuszczenie/ jak jest u mnie. Nie widzę
              nadinterpretacji.
              Po trzecie, ty nie piszesz o tym co jest napisane a raczej o tym
              czego nie napisano i to interpretujesz, na swój sposób. I tylko
              tyle. Jak dla mnie to jest właśnie nadinterpretacja. Jeśli
              napisalabys, że takie jest właśnie twoje zdanie czy nawet
              chrzescijan to mnie by to nie ruszyło a zaden sposób. Ale
              twierdzenie, ze właśnie Bóg tak mówi to juz jednak duza przesada.
              Bowiem nie mozesz wiedzic co Bóg mysli a Biblii takze Bóg nie pisał,
              co wiecej, wiele jej fragmentów budzi kontrowersje i to nie tylko co
              do autorstwa ale w ogóle co do autentycznosci.
              Po czwarte, reszta mnie nie obchodzi np. z czego i dlaczego
              czerpiesz pełnię.

              • ewajanson-on-line Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły p :D 12.08.08, 20:18
                Muszę cię rozczarować, naprawdę nie jesteś przedmiotem mojego zainteresowania
                czy studiów czy "drążenia" twojego życia i osobowosci. trochę luzu, pępkiem
                świata nie jesteś, a mi w tym momencie w twoim przypadku i z taką postawą dobrze.
                chyba nie myślałaś, że tu się wszyscy w twoim życiu grzebią, żeby się zawodu
                nauczyć czy też markę sobie wyrobić?
                a żeby się dobrze zrozumieć do końca - nie jest moim obowiazkiem analizowanie
                ciebie i twojego przypadku. to tyle.
                • testaruda Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły p :D 20.08.08, 18:16
                  A ja zgadzam sie calkowicie z alija - lepiej bym sama tego nie
                  ujela - wypowiadasz sie jakbys sama Bogiem byla: "to zle", "tamto
                  moze byc", "tego Bog nie akceptuje" - a kim ty u diaska jestes zeby
                  tak autorytatywnie sie wypowiadac? Biblia tak samo jak Tora czy
                  Koran lub Wedy jest spisanym slowem przekazywanym z pokolenia na
                  pokolenie. Chcesz powiedziec, ze tylko Biblia zaklada prawde?
                  Bzdura! Biblia to jeden wielki symbol - wiekszosc ludzi nie ma
                  bladego pojecia jaki przekaz sie w niej kryje, klepia tylko pacierze
                  bezmyslnie, nie stawiajac pytan kim sa i poc zyja, gotowi sluchac
                  ksiezy bez kompletnej analizy o czym mowia - nalutki % z tych ludzi
                  osiagnie ta droga oswiecenie, bo to jest ich droga - dla wielu
                  jednak nie jest. Najwyzszy czas to zrozumiec.
                    • testaruda Re: a czemu zakładasz, co osiągną 20.08.08, 21:46
                      nikogo maluczkim nie nazywam jasnie pani manipulatorko - cienka
                      jestes - wystarczy ze czlek rzuci kilka argumentow a ty kota ogonem
                      odwracasz... tak samo jak odwrocilas jak ci alija napisala jasno,
                      sensownie argumentujac punkt po punkcie - tos jej odpisala ze jej
                      zycie i jej osoba nie jest przedmiotem twego zainteresowania -
                      zalosne! Nie o to jej chodzilo - i ty dobrze o tym wiesz...

                      A co do "osiagniec" w dziedzinie "klepania pacierzy" - osiagna
                      oswiecenie tylko ludzie o wybitnie glebokiej wierze, mistycy a tych
                      niewielu dzisiaj - reszta bedzie klepac pacierze bez ladu i skladu
                      do konca swiata i zaraz po wyjsciu z kosciola obgadywac sasiadow -
                      tacy bez bycia Bogiem zajda do nikad, stad napisalam to co
                      napisalam. Ale zeby nie bylo, ze jestem Bogiem - nie przeszkadza mi
                      to, to jest ich droga - moja jest inna, droga kazdego czlowieka moze
                      byc inna niz tylko poprzez wiare katolicka... to chcialam powiedziec
                      tylko w odpowiedzi na twoje "nie znoszace sprzeciwu prawdy" - KAZDY
                      MA SWOJA PRAWDE. Tyle.
                      • ewajanson-on-line Re: a czemu zakładasz, do Testarud 21.08.08, 15:47
                        :)
                        no, to teraz się rozumiemy.
                        "Oświecenie" nie jest w klepaniu pacierzy i nadmiernym mistycyzmie. Najczęściej
                        jest właśnie w takiej postawie, jaką prezentujesz Ty. W codzienności, w
                        codziennej walce, odwadze i poczuciu własnej wartości.
                        I właśnie dla tych zwykłych ludzi jak my.
                        Być może mistycy są światu potrzebni. Ale ja nie za bardzo pojmuję ich
                        mistycyzm, bo często bardzo odstaje od realiów codzienności nas, maluczkich,
                        pozdro!!!!!!!!!
                        • caroli_ne_86 Re: a czemu zakładasz, do Testarud 21.08.08, 16:13
                          ewajanson

                          Ale ja nie za bardzo pojmuję ich
                          > mistycyzm, bo często bardzo odstaje od realiów codzienności nas, maluczkich

                          Ja też nie mam pojęciea o czym są te ..bajeczki:)
                          Witaj Ewuniu:)
                          Wpadłam ,żeby Cie ..odwiedzić i ..pozdtrowić:)
                          Steskiniłam się :(buuuuuuuu
                          Już muszę uciekać
                          Słonecznego i szalonego ..weekendu:)
                          pa
                          pl.youtube.com/watch?v=F3TOh252J2E&feature=related
                          • ewajanson-on-line Re: a czemu zakładasz, do Testarud 21.08.08, 16:24
                            te bajeczki są o tym, że należy się tym mistykom i tym wiecznie się modlącym.
                            nie wiem, to chyba setki lat działań kk tak to wszystko wypaczyło.
                            najwiecej dobra i łask jest wśród tak zwanych "maluczkich", nas zwykłych ludzi.
                            Strasznie mnie to wkurza, bo ludzie często wpadają w jakieś dziwne pułapki,
                            zamiast uświadomić sobie jak są wspaniali i kim są.

                            dlatego nie bywam w kościołach kk - jak zauważyła testaruda, wychodzą z kościoła
                            i dalej robia swoje, i to niezbyt dobre rzeczy.

                            a, długo by gadać...
                            • testaruda Re: a czemu zakładasz, do Testarud 23.08.08, 21:57
                              > te bajeczki są o tym, że należy się tym mistykom i tym wiecznie
                              > się modlącym. Nie wiem, to chyba setki lat działań kk tak to
                              wszystko wypaczyło.

                              Mistyk nie musi byc wiecznie modlacym czlowiekiem lezacym krzyzem w
                              kosciele! Mistyk to osoba, ktora duchowo postrzega swiat, w
                              harmonii, jednej wielkiej symbiozie i gleboko to odczuwa! A poniewaz
                              tak czuje jak czuje - nie ocenia innych - co jest niezwykle trudne w
                              dzisiejszym swiecie i chyba bylo zawsze. Mistyk moze byc zwyklym
                              analfabeta, ale to stan ducha czyni go mistykiem!, a nie wiedza czy
                              klepanie bezwiednie pacierzy, tak ze obawiam sie ze troche dziwnie
                              pojmujesz mistycm i to ty go wypaczasz niestety.
    • skarol Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 11.08.08, 17:58
      Cos podobnego przytrafilo mi sie w zupelnie nieoczekiwanych okolicznosciach, w
      ostatnia noc wspanialych wakacji. Wydawalo mi sie ze juz sie obudzilam i
      widzialam pokoj hotelowy, jednak nie moglam sie ruszyc i mowilam do mojego
      chlopaka zeby mi pomogl sie obudzic, krzyczalam jego imie i widzialam jak
      wstaje, patrze na niego i cos mi nie pasuje, ma dlugie wlosy i zdaje sobie
      sprawe ze to nie on tylko jakas postac i na dodatek wykrzywia twarz w dziwnym
      zlosliwym grymasie. Mialam wrazenie ze umieram, ze on chce mnie zabrac z tego
      miejsca i walczylam mentalnie zeby zachowac swiadomosc. W koncu udalo mi sie
      obudzic, zaczelam plakac i zapalilam swiatlo i moj chlopak mnie uspokajal. Tego
      dnia wracalismy z wakacji i po tej parszywj nocy ostatnia rzecz na jaka mialam
      ochote byl lot samolotem.
      Wczesniej zdarzal mi sie paraliz senny, kiedy nie moglam sie ruszyc i kosztuje
      to duzo wysilku, jednak bez obecnosci zadnych postaci. To bylo jedno z
      najbardziej przerazajacych przezyc sennych. Pamietam jego chuda twarz.,
      wystajace kosci policzkowe, cierne oczy, krotkie wlosy.
      • 1_margaret Re: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż sen 25.08.08, 22:26
        Pomimo Waszych różnych zdań, uważam Was za inteligentne, znające
        tamat osoby. Czy mogłybyście wejść na "kafeteria"? Na pierwszej
        stronie jest artykuł "Czy wierzysz w duchy?". Pod nim wypowiedzi.
        Wpisy pod nickiem- Maja - są raczej,zupełnie odmienne,jakby coś
        złego.Czy,któraś z Was mogłaby to osądzić ? Pisze, że medytuje,ale
        też straszy ludzi medytacją. Jeśli się mylę to spoko, ale jeśli
        nie...
        P.S. Strona może nie tak "poważna" jak gazeta.pl, ale może warto.
        Pozdro

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka