Gość: Dreamaker
IP: *.rzeszow.mm.pl
16.09.09, 21:32
Całkowicie zgadzam sie z postulatem poszerzenia sciezki od zapory na
Lisia Górę, spacer z dziecmi to teraz istna loteria: czy jakiś
rozpędzony amator roweru ze słuchawkami na uszach nie wjedzie czasmi
w moje dziecko albo nie zrobi ze mnie inwalidy do konca zycia.
Ludziom brakuje wyobrażni ... rozumiem ze kazdy chce tampojezdzic bo
to teraz MODNE miejsce na lans nowym rowerkiem albo rolkami ale moze
ci wszyscy amatorzy kolarstwa szosowego wzieliby pod uwage ze druga
strona wisloka od zapory po zwirownie swieci pustkami i chodnikiem
wartym zwiedzenia. Odrębna droga dla rowerów to w tym miejscu po
prostu konieczność. I to jak najszybsza, nawet kosztem Bulwarów.
Druga sprawa to samochody parkujące nieopodal placu zabaw przy
budynku ze sprzetem wodnym. Czy to tak trudno w czasie weekendu lub
popołudniami przysłac tam kilka razy straz miejska albo policję ?
Jesli tych ślepych kierowcow nie dostrzegających znaku zakazu wjazdu
na ten teren nie nauczy się pozostawiania swoich aut na parkingu
kilkaset metrów wczesniej, to wkótce na tym terenie bedzie wiecej
samochodow niz spacerowiczow. Czasem jest ich tam tak duzo ze az
brak im miejsca na zatrzymanie sie - i gdzie wtedy kierowcy stawiaja
swoje bryczki ? wszedzie - czyli na trawniku. Policja i SM to tu
konieczność. Podobnie jak koniecznościa jest usunięcie samochodów z
chodnika przy technikum - auta stale tam zaparkowane niemozliwiaja
przejscie z dziecmi po CHODNIKU - pomimo wyraznego znaku zakazu
parkowania ! Prosze o jak najczęstsze interwencje i karanie
mandatami wszystkich łamiących te zakazy.
Tu chodzi o zwykłe zasady kultury, a nie pozbywanie sie ludzi z tego
miejsca.