Poród na Rycerskiej

IP: 91.150.161.* 06.11.09, 11:05
Tak, jak w temacie: czy ktoś ma jakieś doświadczenia? Zastanawiam
się nad porodem w tym szpitalu. Nie znam tam jednak nikogo i
jechałabym tak "na ryzyko". Opinie słyszałam dość dobre - podobno na
Lwowskiej i Chopina jest duża masówka, na Rycerskiej jest
spokojniej... Dzięki.
    • zeusowa Re: Poród na Rycerskiej 06.11.09, 12:12
      może już niedługo bedę miec jakąś opinie bo tam planuje rodzić- ale
      to dopiero końcem listopada :) też nie znam tam nikogo...
    • Gość: Krzysztof Re: Poród na Rycerskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.09, 14:03
      Miesiąc temu "rodziłem" tam z żoną, nie mogę nic złego o nich powiedzieć, było OK,
      nie ma sie czego bać, ludzie są mili, wiedzą co robią, nie ma nerwówki i masówki,
      • Gość: Basia Re: Poród na Rycerskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.09, 20:18
        Jak rodzic to na Rycerskiej urodzilam tam dwie cory dzis dorosle i ju mamy tam
        urodzil sie wnuczus i kazdemu polecam tam rodzic super polozne
    • Gość: czepek Re: Poród na Rycerskiej IP: 89.230.95.* 06.11.09, 20:36
      poród ok, opieka nad dzieckiem może być opieka, nad kobietą po porodzie/pomoc przy karmieniu czy pielęgnacji jednak nieistnieje. Niestety na lwowskiej czy szopena jest jeszcze gorzej.
      • Gość: kacha80.0 Re: Poród na Rycerskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 09:22
        ja mam termin na styczen tez sie zastanawiam czy wybrac rycerska bo
        slyszalam wiele pozytywnych opin, a co myslicie o znieczuleniu
        zewnatrzoponowym? czytalam ze tylko na rycerskiej jest wykonywane.
        • zeusowa Re: Poród na Rycerskiej 07.11.09, 12:06
          no z tego co mi wiadomo to nie ma możliwości takiego znieczulania a
          rycerskiej...nie maja anestezjologa na położnictwie...no chyba że
          przyjdzie zs innego odddziału ale to juz pewnie kwestia dogadania
          się...
    • Gość: Kluska Re: Poród na Rycerskiej IP: *.xdsl.centertel.pl 07.11.09, 17:29
      Czesc ja rodzilam w pazdzierniku na Rycerskiej i to prawda ze jest
      spokojnie. Bylam zadowolona ale wiadomo zawsze moze byc lepiej.
      Przepelnienia nie ma. Sale sa w dobrym stanie. Polozne czesto
      zagladaja ale nie edukuja za duzo mlodych mam ogolnie opieka moze
      byc ale w lazienkach nie ma uchwytow co jest niedogodnoscia dla
      kobiet po cesarce.
      • Gość: 7 m-c Re: Poród na Rycerskiej IP: 91.150.161.* 07.11.09, 21:15
        Rodzę trzecie dziecko, z tym, że w Rzeszowie po raz pierwszy. Mówię to pod kątem
        uświadamiania przez położnych po porodzie - nie jest to dla mnie takie istotne.
        Jestem już w sumie przekonana do tego szpitala. Dzięki.
        Co do "zewnątrzoponówki": przy każdym porodzie miałam to znieczulenie i nie chcę
        go już więcej widzieć i czuć. Przy pierwszym porodzie było super, dostałam
        megadawkę, nie czułam żadnego bólu ani AKCJI PORODOWEJ. I tu był klops. Lekarz
        wypchnął mi dziecko na siłę, popekałam w czery strony świata i przez 2 tygodnie
        po porodzie chodziłam na czworakach, a 2 m-ce nie siadłam(!). Przy drugim
        porodzie anestezjolog podobno "nie mógł się wkłuć w przestrzeń międzyoponową",
        kłuł mnie 7 razy (co było okropne) i miało być juz ok. Nic nie podziałało (czy
        aby na pewno dobrze sie wkuł???), czułam wszystko. Najgorsze było w sumie tylko
        2 minuty 2 fazy, a po 5 godzinach od porodu siedziałam juz wygodnie na łóżku i
        wcinałam obiadek. Wybierajcie same.
        • teeg Re: Poród na Rycerskiej 08.11.09, 05:30
          Moja zona rodzila na rycerskiej w maju 2003r. Dziecko zostalo podczas
          szczepienia przeciwko zoltaczce zakarzone gronkowcem zkocistym. Niestety jak to
          w naszym kraju bywa nic sie szpitalowi nie udalo udowodnic. Syn przebywal od
          konca maja 2003r. przez siedem tygodni w szpitalu na Lwowskie dostajac 3x
          dziennie 150 kroplowki z antybiotykiem. Musieli mu rowniez przetaczac krew (50
          mililitrow). Niestety reka w wieku 6 lat jest krotsza o 5 cm. W wielu kilkunastu
          lat bedzie moj dzieciak mial przedluzana reke na srubach. Jesli dodam, ze 2lub 3
          lata temu byl kolejny skandal z gronkowcem na oddziale porodowym w owym szpitalu
          to chyba wiecej pisac nie musze...
          • Gość: klami Re: Poród na Rycerskiej IP: *.189.216.231.skyware.pl 08.11.09, 08:56
            Ja rodziłam w 2006,poród mimo trudności - ok. opieka po porodzie
            marna ale i tak ogólnie na plus, przy kolejnej ciąży tez tam bede
            rodzic. Co do gronkowca moja córka tez złapała miała na skórze i w
            pępku, byłysmy 10dni w szpitalu, ale gdzie tego gronkowca nie ma
            (choć w szpitalach być nie powinno). Moja mama miała operacje na
            Szopena (na ginekologi) zarazili ja gronkowcem i jak zobaczyli ze
            cos sie zaczyna dziac to szybko odesłali do domu.
    • Gość: m. Re: Poród na Rycerskiej IP: 82.160.117.* 08.11.09, 13:27
      witajcie,na Rycerskiej urodziłam trójkę dzieci,pierwsze aż
      osiemnaście lat temu.Trzecie w 2002 roku.Na przestrzeni tych
      kilkunastu lat wiele się zmieniło,raczej na plus.Położne dobre i
      więcej pomogą niż lekarz.Rodziłam bez znieczulenia za każdym razem.
      Złościło mnie tylko to że po porodzie przymus karmienia
      piersią,nawet jak nie ma pokarmu,a czasem nie ma.Kobieta leżąca ze
      mną na sali musiała karmić maleństwo z kieliszka sztucznym
      mlekiem,bo nie było smoczków na butelkach,żeby maleństwo
      nie "rozleniwiło się" i chciało potem pierś.Tak naprawdę nie ma
      miejsca idealnego dla wszystkich ,zawsze znajdzie się jakieś
      ale...pozdrawiam
    • Gość: beata Re: Poród na Rycerskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 15:51
      Co waszym zdaniem jest najlepsze: cesarskie ciecie, porod ze
      znieczuleniem zewnatrzoponowym czy naturalny poprostu bez zadnnej
      farmakologi, powiem szczerze ze pierwszy bardzo przezylam bolalo
      okropnie i teraz sie zastaanwiam nad cesarka ewentualnie
      znieczuleniem , powiedzcie mi jakie sa wasze doswiadczenia, bardzo
      boli cesarka w pierwsze dni? po naturalnym niemoglam chodzic tydzien
      wszytko mnie bolalo o siedzeniu niebylo mowy :P a jak jest ze
      znieczuleniem ? naprawde jest takie extra i nic nieczuc?
    • Gość: kamil Re: Poród na Rycerskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.09, 17:41
      Żona chodziła ze bólami przez tydzień do nich, za każdym razem
      mówili że nic się nie dzieje. Gdy została nie dali jej nic na
      przyspieszenie tylko mówili że tak ma być i że trzeba czekać. Na KTG
      wychodziły skórcze porodowe ale nadal nic że nie rodzi itp. W końcu
      pojechaliśmy na górke urodziła jeszcze w tym samym dniu.Opieka na
      rycerskiej nie miła teksty typu"jak ci się chciało piep...yć to
      teraz boli".
Pełna wersja