Czy gmina Tyczyn jest nam niezbędna?

IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.09, 19:40
Pan Hennig i pan Dec mają w zupełności rację.To są działania od ogona ,
ale działania od głowy są spóźnione co najmniej o dwadzieścia lat.
Dojeżdżając do Rzeszowa od strony Głogowa ja czuję się tak jak bym był
już w Rzeszowie.Świlcza ma aspiracje na poziomie Krasnego.Boguchwała,
zwaśniona ale "de fakto " od czterdziestu lat sypialnia Rzeszowa.Tyczyn
graniczy z Rzeszowem, Krasne poszło samodzielnie do przodu ale przyszłości bez
Rzeszowa nie zbuduje a gmina ta graniczy z Łańcutem.Trzebownisko i Głogów z
Rogoźnicą to przyszłe miejsca pracy dla rzeszowian.A gdzie szkielet
komunikacyjny? W realizacji
kolejowy, sam teraz dostrzegam mądrość naszych włodarzy nie dzieląc na
partyjki.Tak trzymać to dobry kierunek.
    • Gość: a ja jestem za Czy gmina Tyczyn jest nam niezbędna? IP: *.ostnet.pl 18.11.09, 20:15
      To doskonaly pomysl, w sumie Rzeszow nie jest az tak nowoczensym
      miastem jak autor o nim pisze, Rzeszow to miasto XXI wieku a reszta
      to wilgi niedzwiedzie i dziki.... przejedz sie po wioskach i zobacz
      jakie wille stoja.
      • meg83 Re: Czy gmina Tyczyn jest nam niezbędna? 18.11.09, 20:24
        >Trzebownisko i Głogów z
        Rogoźnicą to przyszłe miejsca pracy dla rzeszowian.

        hehe- dobre, to może rzeszów powinien być włączony do gminy
        trzebownisko lub głogowa młp- skoro tam będzie praca dla rzeszowian
        ;)


        fakt faktem- nie rozumiem dlaczego nie myśli się o włączeniu
        jasionki- tak by lotnisko było w granicach miasta /stworzyć dobrą
        komunikację do niego, dobre drogi, rozwijać tereny wokół/
        • Gość: Prześmiewca Re: Czy gmina Tyczyn jest nam niezbędna? IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.09, 20:36
          Szanowny "meg83" i Ty tego nie wiesz?Radzę Ci dobrze nie pisz na forum.
        • Gość: komar Re: Czy gmina Tyczyn jest nam niezbędna? IP: 188.33.30.* 18.11.09, 20:39
          > fakt faktem- nie rozumiem dlaczego nie myśli się o włączeniu
          > jasionki- tak by lotnisko było w granicach miasta /stworzyć dobrą
          > komunikację do niego, dobre drogi, rozwijać tereny wokół/

          Odpowiedź jest prosta: Rzeszów nie ma żadnej strategii rozwoju.
    • Gość: obserwator Czy gmina Tyczyn jest nam niezbędna? IP: *.ostnet.pl 18.11.09, 21:07
      Odpowiadając na pytanie w artykule można w 100% powiedzieć NIE czytając opinie
      na ten temat to niektórzy mają racje tereny na północ od Rzeszowa są dość
      dobrze rozwinięte kwitnie np.przemysł meblarski, tereny pod budownictwo równe
      a zarazem atrakcyjnie uzbrojone bez większych nakładów można rozwijać cięższy
      przemysł.A w gminie Tyczyn większość terenów mało dostępnych drogi tylko
      główne sieć wodociągowa licha,kanalizacja tylko może w 30 %.Ja mieszkam w
      Trzebownisku i osobiście wolałbym być mieszkańcem Rzeszowa.
    • Gość: kasiaz Czy gmina Tyczyn jest nam niezbędna? IP: *.ostnet.pl 18.11.09, 22:35
      nie wypowiadam sie na temat tego czy to zły kierunek czy dobry , jestem z
      gminy Tyczyn i widzę tu ogromną nieznajomość tego terenu , woda, gaz ,
      kanalizacja to u nas norma , naokoło piękne domy , ludzie pracują w Rzeszowie
      i podobnie jak u mnie tylko śpimy poza Rzeszowem , drogi też nie są takie
      fatalne jak ktoś tu pisał
      nie oceniam , myślę ze nie uda sie tego zrealizować ale coś w tym jest ... nie
      piszcie głupot , jak nie wiem to nie pisze
    • Gość: rainiero Czy gmina Tyczyn jest nam niezbędna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 00:06
      Oczywiście, podrzeszowskie miejscowości tak naprawdę niewiele różnią się
      od miejskich dzielnic willowych. A zobaczcie sobie dzielnice willowe na
      obrzeżach Warszawy. Domy wybudowane już dawno (lata 60-te i 70-te), a
      pomiędzy nimi nieutwardzone drogi, żadnych chodników! Uważam, że naprawdę
      zaciera się róznica między wsią i miastem i swobodnie Malawa, czy
      Trzebownisko mogłoby być dzielnicą Rzeszowa. Tak jest z resztą w wielu
      miastach. Bielsko-Biała sięga bodajże ponadtysiącmetrowego szczytu, a
      Jelenia Góra ma w swoich granicach kawałek Karkonoszy. Ale oczywiście
      wszystko trzeba zacząć od jakiegoś pomysłu na Rzeszów. Trzeba określić, co
      jest nam potrzebne jako miastu. Na pewno nowe firmy i mieszkania (pewnie
      głownie zabudowa niska, jednorodzinna), następnie to wszystko trzeba jakoś
      skomunikować, wybudować sklepy, obiekty sportowe, ścieżki rowerowe.
      Przydałby się w Rzeszowie park leśny i ogród botaniczny (zoologiczny),
      jakiś z prawdziwego zdarzenia aquapark, muzeum naukowo-przyrodnicze (coś
      takiego jak w Barcelonie). Ale, ale chyba się już za bardzo
      zagalopowałem ... Aha, jest jeszcze bardzo potrzebny dla całego
      Podkarpacia duży specjalistyczny szpital dziecięcy, żeby z każdą sprawą
      nie jeździć do Warszawy czy Krakowa.
    • Gość: petrus Dobry pomysł na zmiany granic Rzeszowa IP: *.rz.izeto.pl 19.11.09, 03:37
      Jeśli do Rzeszowa miałaby zostać przyłączona Matysówka, co byłoby dość naturalne, bo mieszkańcom tej wsi bliżej jest do Rzeszowa niż do Tyczyna, to mogłoby to wymusić postawienie pytania o sens istnienia gminy Tyczyn. Jeśli ta gmina zostałaby przeznaczona do skasowania to poza Matysówką chcąc nie chcąc również sam Tyczyn powinien zostać włączony do Rzeszowa. Natomiast wchłanianie Hermanowej czy Borku Starego to jakiś kiepski żart.
      --Hermanowa po likwidacji tej gminy powinna trafić do Lubenii
      --Borek Stary albo do Hyżnego albo do Chmielnika (w zależności od woli samych borkowian).
      --Jest jeszcze Kielnarowa – tu można by się zastanawiać czy przynajmniej część północną tej wsi nie przyłączyć do Rzeszowa (południe chyba do Lubenii albo do tej samej gminy co Borek Stary), ale jeśli nie to chyba najlepiej będzie ją włączyć do Chmielnika.

      Próba wchłonięcia całej obecnej gminy Tyczyn jest jeszcze bardziej kosmicznym pomysłem niż przyłączenie jakichkolwiek innych gmin przylegających do Rzeszowa (choćby Krasnego). Są to tereny pagórkowate, trudne i co za tym idzie kosztowne do zagospodarowania. Według mnie to będzie wyrzucanie pieniędzy w błoto.

      W jakim kierunku powinien zatem Rzeszów próbować się rozwijać?
      Jeśli południe to poza ww. terenami można spróbować przejąć tylko Boguchwałę z Kielanówką i Racławówką. Z pozostałych miejscowości tej gminy można utworzyć oddzielną jednostkę z wójtostwem w Niechobrzu.

      Tak jak w jednym z powyższych postów zostało powiedziane Rzeszów powinien przede wszystkim myśleć o rozszerzaniu się na północ. Są tam płaskie tereny o bardzo dobrej infrastrukturze, które zostaną niedługo przecięte przez autostradę, na których znajduje się specjalna strefa ekonomiczna, lotnisko międzynarodowe. Wybranie rozwoju terytorialnego Rzeszowa w tym kierunku jest więcej niż oczywiste i w pierwszej kolejności wszelkie starania urzędników o poszerzenie granic miasta powinny być skupiane na przyłączeniu części gminy Trzebownisko. Co konkretnie z tej gminy przejąć?
      --Trzebownisko
      --Zaczernie
      --Nową Wieś
      --jak największą część Jasionki, najlepiej tak, żeby sięgnąć aż po lotnisko

      Co z pozostałymi miejscowościami tej gminy?
      --te na prawo od Wisłoka (Łąka, Terliczka, Łukawiec) można by przyłączyć do Krasnego
      --Tajęcinę do Głogowa
      --Wólkę Podleśną do Czarnej
      --Stobiernę do Sokołowa lub Głogowa (według uznania mieszkańców, ale raczej do Sokołowa)
      W przypadku włączenia Wólki Podleśnej do Czarnej musiałoby dojść do niewielkiej korekty granic powiatów, ale to chyba nie byłby żaden problem, zwłaszcza, że zyskałby na tym niewielki i chyba dość biedny powiat łańcucki kosztem dużego powiatu rzeszowskiego (ziemskiego).

      Jeśli chodzi o pozostałe kierunki to w przypadku gminy Głogów jak najbardziej należy pomyśleć o wciągnięciu całego Miłocina i Pogwizdowa. Można ewentualnie rozważyć przejęcie jakiegoś fragmentu Rudny Małej (przylegającego do Zaczernia)

      W przypadku Świlczy raczej należy odpuścić forsowanie projektu z przyłączeniem Rudny Wielkiej i Bzianki (obydwie są dość odległe), tyle, że ostatnia jest chyba dość mocno związana z już rzeszowską Przybyszówką. Jednak to nie są najbardziej istotne obszary dla rozwoju miasta, więc zważywszy, że Świlcza straciła już Przybyszówkę, można by nie naciskać na wchłonięcie jakichkolwiek obecnych sołectw z tej gminy.

      Jest jeszcze kwestia Malawy. Przejęcie tej wsi jest prawie pozbawione sensu, bo obszar na którym się ona znajduje jest bardzo pofałdowany i przez to podobnie trudny do inwestowania jak wiele terenów na południe od Rzeszowa. W jednym jednak przypadku można by pomyśleć o przejęciu jej przez miasto. Warunkiem byłoby przygotowanie jakiegoś ciekawego projektu zagospodarowania terenów leśnych leżących między Malawą a Matysówką. Co by to mogło być? Oczywiście plan stworzenia tam atrakcyjnych terenów rekreacyjnych np. ścieżki przyrodnicze, może jakiś niewielki ogród botaniczny, bądź/również ogród zoologiczny. Ten ostatni można by stworzyć przy współpracy z uniwersytetem i ukierunkować go na polską faunę, zwłaszcza gatunki zagrożone wymarciem, tym samym nadać mu funkcję wspomagającą reintrodukcję niektórych z tych gatunków. Myślę, że łatwiej byłoby wówczas o pozyskiwanie środków na jego utrzymanie, a katedra zoologii na UR mogłaby zyskać atrakcyjny obszar do swoich badań. Oczywiście wyprofilowanie takiego zoo na polskie zwierzęta byłoby pod względem ekonomicznym o tyle korzystne, że odpadałyby koszty utrzymywania zwierząt tropikalnych w okresie zimy (co na pewno tanie nie jest). Czy takie zoo w którym byłyby tylko nasze niedźwiadki, wilki, rysie, żubry, sowy, orły bieliki itp. byłoby atrakcyjne? Na pewno tak, tylko, że przygotowanie takiego terenu wraz z dojazdami byłoby wstępnie bardzo drogie i szybko te pieniądze by się nie zwróciły. Dlatego proponuję, żeby Malawę na jakiś czas odpuścić – ona Rzeszowowi nie jest teraz potrzebna, a Rzeszów nie jest teraz potrzebny Malawie.

      Jak widać z powyższego przyjąłem, że do miasta należałoby przyłączać nie całe gminy, a tylko względnie blisko położone Rzeszowa ich części o względnie dobrze rozwiniętej infrastrukturze. Przejmowanie całych gmin to pomysł zupełnie irracjonalny, bo wówczas niektóre z peryferii miasta będą tak odległe od centrum, że może to budzić uzasadnione przeczucia, iż będą one często pomijane przy miejskich inwestycjach. Ponadto niektóre z nich nie mają jeszcze wybudowanej podstawowej infrastruktury na całym swoim obszarze, co potencjalnie dla miasta będzie oznaczało niepotrzebne ogromne wydatki. Gminy wiejskie łatwiej sobie zdobędą środki na takie przedsięwzięcia niż miasto. Tylko w przypadku Trzebowniska pozwoliłem sobie zaproponować dość daleki zasięg ewentualnego przejęcia, ale są to najważniejsze, najbardziej strategiczne tereny wokół Rzeszowa i można by śmiało pominąć wszystkie inne propozycje poszerzania granic miasta poza tą jedną związaną z przejęciem sporej części tej gminy.

      Gdyby udało się dokonać wszystkich powyższych zmian to Rzeszów terytorialnie osiągnąłby około 170-200 km kw. (bez uwzględnienia Malawy) i to byłby obszar, który powinien miastu wystarczyć do rozwoju na co najmniej dobrych kilkadziesiąt lat.

      Przeciwnikom takiego poszerzania chciałem powiedzieć, że na dużej większości z tych wymienionych obszarów działalność rolnicza jest na poziomie marginalnym, więc wbrew pozorom przy takim powiększeniu Rzeszów bynajmniej nie stałby się nagle miastem półrolniczym. Po drugie, koszty inwestycji w te miejscowości wbrew pozorom nie musiałaby być ogromne, ponieważ, większość z nich, jeśli nie wszystkie, posiadają podstawową infrastrukturę. Po trzecie, trzeba się spodziewać, że w bliskiej przyszłości powróci kwestia szukania oszczędności przez państwo poprzez redukcję liczby województw i powiatów. Z całą pewnością Rzeszów będzie zagrożony utratą swojego dotychczasowego statusu i wszelkie kroki mające na celu wzmocnienie jego pozycji (powiększanie jego granic, jak i poszerzanie powierzchni wolnej strefy ekonomicznej, inwestycje zmierzające do poprawy poziomu nauczania na miejscowych uczelniach) będą zwiększały szansę na uniknięcie administracyjnej degradacji, a na czym również zyskają wszystkie okoliczne gminy i powiaty.
      • Gość: petrus Re: Dobry pomysł na zmiany granic Rzeszowa IP: *.rz.izeto.pl 19.11.09, 03:47
        Jak zachęcić mieszkańców miejscowości, które miałyby znaleźć się na obszarze „wielkiego Rzeszowa” do poparcia wniosku o tak duże, czy wręcz spektakularnie duże, powiększenie granic miasta? Sporządzić przez zarząd Rzeszowa swego rodzaju pacta conventa (dla ww. mieszkańców) w których przyjąłby on zobowiązania z zakresu inwestycji na przejmowanych obszarach na okres około 10-15 lat. Nie wiem czy takie dokumenty mogłyby mieć jakąkolwiek moc prawną (i tym samym, czy złamanie zawartych w nich zapisów wiązałoby się z jakimiś prawnymi konsekwencjami), ale na pewno mogłyby być, dla wszystkich kolejnych włodarzy miasta, ważnym elementem przygotowywanych planów inwestycyjnych, budżetów. Ich realizacja mogłaby być przejrzystym wyznacznikiem wiarygodności, solidności kolejnych polityków piastujących władzę w mieście dla mieszkańców nowowchłoniętych terenów. Ocenę tej wiarygodności świeżo upieczeni rzeszowianie wystawialiby co cztery lata w wyborach lokalnych, co powinno stanowić dostatecznie silny bodziec dla lokalnych polityków do realizowania podjętych zobowiązań, a tym samym w dłuższej perspektywie powinno wszystkim, bądź dużej większości rzeczonych mieszkańców, przynieść poczucie realnych korzyści z racji przynależności do Rzeszowa.

        Jak przekonać polityków w Warszawie czy urzędników opiniujących składane wnioski o poszerzenie granic miasta?
        Każda z partii potencjalnie może odnieść z tytułu tych zmian wzrost swoich notowań. SLD ma swojego prezydenta miasta, więc jeśli do zmiany granic doszłoby za jego kadencji, wiadomo, spora część wyborców będzie jemu przypisywać ten sukces. PiS będzie liczył na to, że ludzie z nowych osiedli będą prezentować bardziej konserwatywne poglądy, a tym samym poprawią ich wynik w wyborach do rady miasta (ostatnio przegrali katastrofalnie). PSL będzie miał nadzieję, że wśród nowych rzeszowian znajdzie się trochę ich sympatyków i tym samym, że w ogóle zaczną istnieć na mapie politycznej tego miasta. W końcu, rządząca PO może liczyć na to, że podejmując różne kroki mające na celu przyczynić się do rozwoju Rzeszowa stworzy tym samym warunki do rozwoju w nim klasy średniej, która z kolei jest głównym elektoratem tego ugrupowania, co w perspektywie kilku (kilkunastu?) lat może przynieść mu realną i trwałą poprawę notowań wzorem innych większych miast w Polsce.
        Drugi silny czynnik, który powinien każdego względnie odpowiedzialnego urzędnika czy polityka w tym kraju skłaniać do wzmacniania miast na Podkarpaciu, a zwłaszcza największego – Rzeszowa to potrzeba zmniejszania liczby biednych małorolnych chłopów, których w tym regionie jest bardzo dużo, a którzy stanowią spore obciążenie dla budżetu (krus-y, dotacje, zasiłki itp.). Jedynym sposobem, żeby ograniczyć ich liczbę jest przyspieszenie migracji ze wsi do miast, a to z kolei jest możliwe tylko w przypadku szybkiego rozwoju tych ostatnich.
        Można też wykorzystać ogólny argument o biedzie na ścianie wschodniej i wynikającej z tego konieczności stymulowania rozwoju tych obszarów (jest to chyba szczególnie dobry chwyt w walce o poszerzanie wolnych stref ekonomicznych), a co za tym idzie, potrzeby stworzenia warunków do możliwie najszybszego rozkwitu największych ośrodków miejskich (na Podkarpaciu Rzeszów), które miałaby za zadanie silnie oddziaływać na rozwój całych regionów.

        Reasumując, można poszerzać Rzeszów, ale z głową, czyli przede wszystkim na północ w kierunku autostrady, wolnej strefy ekonomicznej, lotniska. Od biedy może być i na południe, ale jednak wszędzie tam gdzie istnieje podstawowa infrastruktura, gdzie gospodarstwa rolne stanowią zupełny margines. Ponadto po poszerzeniu nie zapominać o stworzeniu warunków do tego, żeby miasto kwitło tj. zagospodarowywało świeżo pozyskane obszary, a najlepszym na to sposobem jest wspieranie rozwoju wolnej strefy ekonomicznej (to będzie generowało miejsca pracy, które będą ściągać ludzi do miasta, a co za tym idzie, będzie stymulowało rozwój wszelakiego budownictwa).

        I to byłoby na tyle moich propozycji, które, proszę wybaczyć nieskromność, jestem pewny, że są znacznie lepsze od tych które przewijają się w mediach (i niestety najczęściej pochodzą z magistratu).
        • Gość: zonda Re: Dobry pomysł na zmiany granic Rzeszowa IP: *.intertele.pl 26.11.09, 08:46
          Petrus !! Gratulacje ,Podzielam Pański pogląd wyrazony w obszernym
          bardzo logicznym komentarzu. Dodam ,ze jestem mieszkańcem Białej i
          NIE ŻAŁUJĘ WŁACZENIA JEJ W GRANICE RZ-WA. POWSTAJE INNY NIESŁYCHANIE
          POZYTYWNY SWIAT w aspekcie poprawy warunków życia mieszkańców
      • Gość: rzeszowianin Re: w jednym absolutnie nie masz racji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 23:33
        Gość portalu: petrus napisał(a):


        > W przypadku Świlczy raczej należy odpuścić forsowanie projektu z
        > przyłączeniem Rudny Wielkiej i Bzianki (obydwie są dość odległe),
        > tyle, że ostatnia jest chyba dość mocno związana z już rzeszowską
        > Przybyszówką. Jednak to nie są najbardziej istotne obszary dla
        > rozwoju miasta, więc zważywszy, że Świlcza straciła już
        > Przybyszówkę, można by nie naciskać na wchłonięcie jakichkolwiek
        > obecnych sołectw z tej gminy.


        Tu akurat nie masz zupełnie racji ze względu na planowaną SSE na Dworzysku (zaledwie jej mała część leżeć ma na terenie rzeszowskiej Przybyszówki). Strefa nie powstanie, jeśli większości jej terenu nie przejmie miasto.
        Zobacz: www.rzeszow.pl/biznes/tereny-inwestycyjne/strefa-aktywnosci-gospodarczej---rzeszow-dworzysko
        • Gość: petrus Częściowo się zgodzę... IP: *.rz.izeto.pl 25.11.09, 15:36
          Zgadza się. Lepiej byłoby gdyby ta strefa (przyznam się, że nie wiedziałem, iż ma być tak duża) znalazła się w całości w granicach Rzeszowa. Świlcza nie poradzi sobie z przygotowaniem infrastruktury, co może zagrozić powstaniu tej strefy, która nawet w całości wchłonięta przez miasto będzie (co jest oczywiste) bardzo pozytywnie oddziaływać na okolice (zwłaszcza tą najbliższą). Jest zatem w dużym interesie samej Świlczy żeby ten teren został przejęty przez Rzeszów.

          Niemniej jednak, tak jak napisałem wcześniej, nie ma potrzeby, żeby przejmować CAŁE sołectwa np. Rudnę (o Bziance nawet nie wspominając). Wystarczyłoby przejąć ziemię po tory kolejowe (z jakimś niedużym wysunięciem na zachód), co byłoby tylko niewielkim fragmentem gminy Świlcza.
          • Gość: rzeszowianin Re: Częściowo się zgodzę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 01:56
            Niech już włączą tę całą Rudną. Potem znowu się okaże że budowę bocznic czy
            stacji trzeba uzgadniać ze Świlczą, bo np. rozbudowane tory będą na północ od
            istniejących albo co gorsze że część sami w gminie muszą wyłożyć i znowu klapa.
            Po drugie 400ha to nie tak dużo: jeden poważny inwestor zajmie sam taki teren. I
            trzeba będzie strefę powiększać (i zacznie się od nowa), a pomiędzy
            zabudowaniami Rudnej a torami jest kawał wolnych pól.
            Po trzecie nie dzielmy wsi na kawałki.
            A Świlcza już raz zgodziła się na przysunięcie się Rzeszowa bliżej i nie tylko
            inwestorzy pukają (wiadomo już o IKEA), ale i mimo spadku powierzchni przybywa
            im, wg GUS ludności najszybciej w Polsce (patrz str.11):
            www.stat.gov.pl/gus/5840_908_PLK_HTML.htm
            Po prostu zaczynają być atrakcyjnym przedmieściem. Inni politycy czy
            wójtowie/burmistrzowie też to powinni zrozumieć i rozmawiać z miastem, a nie
            blokować (rozsądnego rzecz jasna), ale nawet sporego poszerzenia. To właśnie o
            to chodzi: korzysta miasto, a powiększony obszar miasta stymuluje najbliższą
            tego powiększonego miasta okolicę.
    • Gość: szyderka hmm.. IP: *.rzeszow.mm.pl 19.11.09, 07:30

      trzebownisko i np krasne.. a nie jakies gorzyste wsie gesto zabudowane.. ale
      ferenc lubi prowadzic wojenki
    • Gość: limo Czy gmina Tyczyn jest nam niezbędna? IP: *.ostnet.pl 19.11.09, 08:06
      p.T.F. zachowuje się jak zaborca zawsze mało ale po co jak nie umie i nie ma
      pieniędzy na zagospodarowanie już zajętych terenów niech pokaże choć 10
      przykładów co zrobił w Białej przez ten rok !!!!.Jak była bieda jest i będzie
      dalej a mieszkańcy zostali otumanieni obietnicami o złotych górach.Niech
      pierwsze załatwi bolączki dawnych terenów Rzeszowa a później jak mu zostanie w
      kieszeni interesuje się miejscowościami ościennymi.Zresztą już niedługo jego
      władania skończą się ciche układziki z różnego rodzaju biznesmenami typu P.R.
      • Gość: zonda Re: Czy gmina Tyczyn jest nam niezbędna? IP: *.intertele.pl 25.11.09, 21:47
        Zapraszam Cie "Limo" do Białej a zobaczysz : Odprowadzenie wod
        deszczowych zalewajacych rejon kościoła do burzowki w al.
        Sikorskiego ,nastepnie przebudowaną ul. Malownicą ,Świętojańską
        iczęść K. Wojtyły,zmodernizowany odcinek Al. Sikorskiego na terenie
        Białej, przebudowaną ul. Rodzinną aż do przysiółka Łany, utwardzone
        nawierzchnie ulic Żródlana, Ruczjowa, Mokra Strona i inne. Nowe
        zadaszenia przystankowe, remont domu kultury ,szkoly ,dokumentacje
        na budowę zabezpieczeń p. powodz. na Strugu itd, itd, Jest tego
        około 45 pozycji i przerobione na dzien dziśiejszy okolo ,2,5
        miliona zlotych w przeciwienstwie do lat minionych gdzie słońce
        Tyczyna z łaski kapało po okolo 150 tysiecy zł. średnio co roku.LIMO
        Do Miłego zobaczenia w Białej.
        • Gość: Sonda Re: Czy gmina Tyczyn jest nam niezbędna? IP: *.ostdsl.pl 26.11.09, 10:22
          Po wielkich inwestycjach w Białej dokonanych przez miasto rzeszów
          ani śladu.Drobne kosmetyczne zmiany i bazowanie na projektach
          zapoczątkowanych przez gminę tyczyn to podstawa obecnej chwały.
          Radni starali się przed odejściem minimalizowac nakłady unwestycyjne
          tyczyna, by zdewastować dokonania tejże gminy. To żałosne, że trzeba
          posługiwać się propagandą sukcesu z epoki gierka. Tak naprawdę
          miasto ma niewiele do zaoferowania przyłączanym terenom.
    • Gość: Zebek Czy gmina Tyczyn jest nam niezbędna? IP: *.adsl.wanadoo.nl 24.11.09, 16:18
      Czemu nie, myślę ze jest to dobry pomysł, to tak jak we Wrocławiu gdzie
      Leśnica należny do Wrocławia ale leży daleko. Te tereny to mieszkalne tereny,
      które pójdą w gore i mieszkańcy z czasem zyskają ciekawsze rozwiązania
      komunikacyjne osiedla. Ciekawy teren tarasowy.
      Mieszkańcy będą się tam przeprowadzać i otwierać swój interes. Myślę że będzie
      to coś w stylu kuracyjnym i zdrowotnym jak ciepłe źródła lub termalne baseny.
    • Gość: Marta Re: Czy gmina Tyczyn jest nam niezbędna? IP: *.ostdsl.pl 26.11.09, 12:48
      Jestem mieszkanką gminy Tyczyn i nie bardzo widze sensu żeby nas
      przyłączać do Rzeszowa. Pomimo tego że obecne wioski są już bardziej
      miejskie niż wiejskie (brak gospodarstw rolnych tylko same domki
      jednorodzinne) to żebyśmy przypominali misto musieliby nas zaorać i
      jeszcze raz wybudować już w takiej ładnej bardziej szeregowej
      zabudowie. Wiadomo miastu zależy nie tylko na powiększeniu
      terytorium ale też na liczbie ludności. Ja uderzyłabym w te tereny
      gdzie tej ludności jest mało gdzie dużo jest przestrzeni do
      zagospodarowania wybudowała piękne osiedla czy bloków czy domków
      jednorodzinnych przyjaznych dla mieszkańców i tym sciągneła chętnych
      do zamieszkania. I miasto byłoby większe i liczba ludności by
      wzrosła.
      Chyba się rozmarzyłam. Na to wszystko trzeba mieć pieniądze
      najlepiej przygarnąć wioski z całym dobytkiem inwentarza ze
      sklepami, szkołami, przychodniami.
      Jedyne plusy przyłączenia do Rzeszowa to:
      MPK zamiast PKS
      i mam nadzieje że od Białej do końca Borku Starego przez Kielnarową
      zrobili by chodnik więc dzieci wracając ze szkoły byłyby
      bezpieczniejsze niż obecnie na poboczu.
      A żeby załatwić sprawę w urzędzie dalej będę miała tyle samo
      kilometrów co mam i po co to po większe podatki i opłaty. Nieeeeee
      • Gość: 1905 Re: Czy gmina Tyczyn jest nam niezbędna? IP: *.ostnet.pl 26.11.09, 14:42
        Zonda o czym ty piszesz?
        Jakie inwestycje?
        200m barierek wzdluz ulicy Kardynala kawalek asfaltu od mostu po szkole
        zalatanie co drugiej dziury od szkoly do kosciola ktore trwalo 5c dni i
        wygladalo jakby budowali autostrade
        Czym wy sie ludzie jaracie to co Ferenc zrobil dla Bialej to smich na sali(tej w
        domu ludowym)a waly na Strugu zobaczycie tylko nie wiadomo kiedy
        Napisze jeszcze tylko tyle ze jestem rodowitym Rzeszowiakiem i to ze po
        przeprowadzce z Rzeszowa znow mnie przylaczyli do miasta jest mi obojetne ja nie
        widze tu istotnych zmian zeby moje zycie uleglo poprawie lub sie mialo pogorszyc
        PS No chyba ze was rajcuje ze przed znajomymi ze swiata pochwalicie sie ze wy
        nie mieszkacie juz w Bialej tylko w Rzeszowie
        • Gość: naiwny Re: Czy gmina Tyczyn jest nam niezbędna? IP: *.ostnet.pl 28.11.09, 10:45
          W Bialej przepraszam w Rzeszowie tuz obok OSP polozono 27 plyt chodnikowych
          plyty te pamietaja wczesnego Gierka
          To tez zasluga pana Ferenca ale nie wiem czemu mieszkancy go nie zaprosili na
          otwarcie wzorem np ul Paderewskiego gdzie byl proboszcz orgiestra dzieci mowily
          wierszyki szampan niczym za komuny
          Wstyd mieszkancy ex Bialej pytam sie gdzie byl sluga Bozy proboszcz
          Mleczko?Ferenc tylo dobrego zrobil w tak krotkim czasie a tu nic nikt nie
          zaprosil szampanem niepoczestowal ot taka wdziecznosc za takie zaslugi
          • Gość: zonda Re, RE dla 1905 i naiwny IP: *.intertele.pl 29.11.09, 10:28
            Ubolewam nad brakiem wiedzy w temacie Osiedla Biała więc może
            zacznijmy od inwestycji : zrealizowano przebudowe ul. Rodzinnej od
            przysiółka Łany do al. Sikorskiego, wybudowano parking przy ul. K.K.
            Wojtyly, dokończono przebudowę ul. Świętojańskiej na ok. 500 m.b
            wraz z łącznikami do al. Sikorskiego i K.K. Wojtyły i ul.
            Malowniczej 600 m.b., przebudowano i oznakowano skrzyżowanie ul.
            K.K. Wojtyły z Miłą. Ukończono opracowanie dokumentacji + opinie
            środowiskowe na budowę zabezpieczeń p. powodziowych na dł. 8,5 km na
            rzece Strug ?rozpoczecie budowy w r. 2010, na ukończeniu sa
            opracowywane dokumentacje na gruntowną przebudowę Al.
            Sikorskiego /od skrzyżowania z ul. Malownicżą do granicy z Tyczynem
            4 pasy ruchu + chodniki i ścieżka rowerowa/,gotowa dokumentacja na
            przebudowę ul. K.K. Wojtyły i ul. Cz. Milosza. Rozpoczęto remont
            kapitalny Domu Kultury i Szkoły Podst. Utwardzono nawierzchnie ulic.
            Żródlanej, Widnokręgowej, Mokra Strona Ruczajowej, boczne ul.
            Biesiadnej (2 szt) Ponadto wybudowano zatoki przystankowe z nowymi
            zadaszeniami, wykonano częściową przebudowę i konserwację rowów
            melioracujnych, przebudowano niektóre zjazdy i przepusty z drog
            bocznych itd...itp. Wystarczy nadmienić,że na dzień
            dzisiejszy "przerobiliśmy" okolo 2,5 miliona złotych t.j. od pocz.
            2009r do 28.11.2009. Przyszły rok szacujemy na podwojenie nin kwoty.
            Więc jeśli porownamy z tyczyńską jałmużną która średnio rocznie w
            ub. latach wynosiła 150 tys. żłotych to Co Panowie Powiedzą ?????.
            Zapraszam do Bialej na wycieczkę zobaczycie jeszcze wykonanych ok.
            30 innych drobnych zadań typu barierki, chodniczki,przeczuszczone
            przepusty ,wykoszone rowy,słupy ogloszeniowe,obciete korony drzew
            itp...itp. Pozdrowienia dla wszystkich Tych Malkontentow co nie chcą
            widzieć więcej tylko przydrozne barierki.
            • Gość: 1905 Re: Re, RE dla 1905 i naiwny IP: *.ostnet.pl 30.11.09, 12:32
              Ty to jestes jakis lizodup Tadka Opetanego Wladza
              Tadziu Ci kopsnol robotke to mu kadzisz jak Mleczko na procesji w Boze Cialo
              Na wycieczke nie musze do Bialej przyjezdzac bo jak napisalem mieszkam tu juz
              dosc dlugo zeby zobaczyc to czego ty w zaden sposob nigdy nie zobaczysz ty
              widzisz tylko to co ci ferenc na spotkaniu naopowiada jak to bedzie exstra
              popytaj mieszkancow to Ci powiedza jak im to zwisa czy sa w rzeszowie czy w
              Bialej popytaj Ludzi mieszkajacych podrugiej stronie ulicy Kardynala (dawna
              Mila)jakie szopki mieli w zwiasku z zmiana nazwy ich ulicy
              Slup ogloszeniowy ja pi,,,,,,,, tez mi inwestycja no i te plytki z przed 40lat
              kolo remizy rowy koszone (raz w roku)najlepszy cyrk z Trawa wokol remizy polowa
              wykoszona drua polowa badyle w wysokosci 150cm staly i czekaly az chyba gruszki
              na nich wyrosna
              pora zdiac rozowe okulary i nie jarac sie byle czym
              zapomniales napisac jeszcze ze u Jozefa P naoliwiono furtke ktora skrzypiala
              budzac mieszkancow w nocy gdy synowa J P wracala z 2zmiany
              • Gość: ygrek Re: Re, RE dla 1905 i naiwny IP: *.intertele.pl 30.11.09, 21:34
                A ja widzę co się w Bialej zmienilo na korzyść i Zonda ma rację i
                nie napisał ,że mieszkasz w pobliżu Słowiańskiej która także została
                przebudowana. Pewnie masz chłopie Aldzchaimera i lepiej nie zabieraj
                glosu. "Psy szczekają karawana jedzie dalej"
                • Gość: Prześmiewca Re: Re, RE dla 1905 i naiwny IP: *.adsl.inetia.pl 30.11.09, 23:17
                  Malkontentów nigdy nie brakowało w polskich realiach.Nie widza że przez 50 lat
                  niewiele się zmieniło a w dwa lata żądają wielkich zmian.
                  Nikt nie zauważył jednego z najważniejszych pomysłów jaki Rzeszowowi i
                  okolicznym gminom zaproponowano przed dwu laty.Pomysłodawca był sam minister i
                  uważam że miał racje.Przyłączenie wszystkich gmin graniczących z
                  Rzeszowem.Biorąc pod uwagę środki jakie państwo przeznacza w takiej
                  sytuacji.Przykładowo Krasne 87mln,Tyczyn 100mln itd
                  W moim odczuciu najważniejszym elementem jest zespół ludzi dobrze piszący
                  projekty.Musimy pamiętać że w grudniu 2009r zostało nam tylko cztery lata na
                  pełne skorzystanie z dotacji UE.Co robią wójtowie okolicznych gmin? Spawają
                  stołki do dupy i mydlą oczy mieszkańcom.A prosty rachunek mówi że sumując te
                  pieniądze i mnożąc razy cztery otrzymujemy sumę jaką ta część powiatu nigdy nie
                  oglądała.Dochodzi do zabawnych sytuacji (czytajcie) Rzeszów pożyczy pieniądze
                  Marszałkowi.Pan prezydent musi z całą determinacją walczyć aby przekonać
                  sąsiednie gminy do tego projektu.
      • Gość: Robert Robert do Marty IP: *.chello.pl 06.12.09, 15:16
        W pełni się zgadzam z Tobą, że prezydent Rzeszowa powinien zająć się urbanizacją
        przyłączonych terenów inwestując w budowę wielorodzinnych budynków mieszkalnych
        zważywszy na to, że wiele rodzin, które pracują w Rzeszowie i wiążą swoją
        przyszłość z tym miastem czeka od wielu lat na nowe mieszkania. Dzięki temu
        rzeczywiście szybciej będzie rosła liczba mieszkańców. Kiedy przed 4 laty
        Rzeszów miał 54 km kw. powierzchni to ja również popierałem (pochodzę z
        Rzeszowa) powiększenie obszaru miasta bo na tle innych miast wojewódzkich był
        stanowczo za mały. Nawet Tarnobrzeg i Stalowa Wola były większe od Rzeszowa
        mając po ponad 80 km. kw. powierzchni. Po 1 stycznia 2010 roku po przyłączeniu
        Budziwoja i części Miłocina Rzeszów będzie miał 116 km. kw.powierzchni i to
        powinno wystarczyć gdyż będzie porównywalny z niejednym dużym miastem w Polsce.
        Np 300 tysięczny Białystok ma 102 km. kw. powierzchni.200 tysięczne Kielce
        również mają ponad 100 km. kw. powierzchni. 350-tysięczny Lublin trochę większy
        powierzchniowo-147 km.kw.
        • Gość: www.tyczyn.fora.pl Re: Robert do Marty IP: *.ostnet.pl 06.02.10, 19:54
          podyskutuj na nowym forum Tyczyna
Pełna wersja