Gość: resmen
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
28.12.09, 22:23
Na kompletny remont ulicy Podkarpackiej rzeszowianie jeszcze poczekają, pewne
zmiany potrzebne są jednak natychmiast.
Budownictwo mieszkaniowe w Rzeszowie kwitnie. Zazwyczaj tam, gdzie do tej pory
były krzaki, chaszcze i jedna polna droga. Mieszkańcy nowych osiedli
przypominają o sobie i proszą miasto o nowe chodniki, oświetlenie - jak dzieje
się przy ul. Lubelskiej lub przejścia dla pieszych - na Podkarpackiej.
- Na Podkarpackiej przydałoby się przejście dla pieszych na wysokości torów -
mówi jeden z mieszkańców. Wybudowano tam kilka nowych bloków, a kolejne ciągle
powstają. Większość ludzi przechodzi w miejscach niedozwolonych np. przez
przejazd kolejowy. Chcąc przejść przez przejście trzeba nadrobić ok. 400
metrów więc wolą przejść na skróty przez drogę. Pewnego dnia może dojść do
tragedii.
Kwestia kompletnej przebudowy ulicy Podkarpackiej ciągle zostaje
nierozwiązana, ale w Miejskim Zarządzie Dróg i Zieleni obiecano rozważyć
sprawę nowych przejść. - Rozpoznamy sprawę i jeśli uznamy, że przejście dla
pieszych na wysokości torów na ul. Podkarpackiej jest niezbędne, to ono
powstanie. - mówi Adam Gajewski, dyrektor MZDiZ
- W przypadku ul. Podkarpackiej jest jednak jedno zastrzeżenie - dodaje
Gajewski. Jest to droga krajowa, a liczba przejść dla pieszych na tego typu
drogach nie może być zbyt duża, aby nie tamować ruchu pojazdów. Nie ma
możliwości, aby kolejne przejścia na tej ulicy znajdowały się w odstępie ok.
150 metrów od siebie, gdyż byłoby ich wówczas zbyt wiele.