zgw
13.01.10, 10:43
To kategoria, która lokuje się najniżej w skali uczciwości i sumienności
zawodowej.
Kilka ostatnich miesięcy poszukuję małego mieszkania w Rzeszowie. Przeglądam
ogłoszenia i strony internetowe, potem wykonuję telefony, umawiam się na
oględziny.
Efekt żaden, bo:
- oferty są nieaktualne, nie kasuje się na stronie sprzedanych,
nawet parę miesięcy wcześniej, żeby biuro wyglądało poważniej, że
niby ma "szeroką gamę"...
- zdjęcia wykonywane są w sposób nasuwający przypuszczenie, że jest
to mieszkanie w dobrym stanie;
w trakcie oględzin widać jak na dłoni mistyfikację i świadome
wprowadzanie w błąd
- wszystkie mieszkania posiadają podobną cenę, niezależnie od
położenia, piętra, stanu technicznego, wyposażenia
- cena wciąż jest ruchoma, tj. w ciągu 2-3 miesięcy ulega korekcie
góra/dół, choć najczęściej w górę
- cena tych samych mieszkań deweloperskich jest różna u różnych
pośredników, co dobitnie świadczy o pazerności niektórych
Na koniec refleksja:
sprzedający mieszkania bez pośrednika ulegają omamom wzrokowym (podobnie jak
ja) i windują cenę za własne mieszkanie, któremu
często daleko do tego miana.
Prośba1: NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ i zacznijmy sami porządkować to bagno.
Prośba2: niech UKS przyjrzy się skąd czerpią dochody ci tzw.pośrednicy.