Kary więzienia za wyciek do internetu płyty Kultu

04.02.10, 14:42
Nie rozumiem,jak mozna krasc nagranie zenujacego zespolu,ktory nigdy
nie nagral zadnej sensownej plyty.Polowa muzyki na swiecie
jest "kradziona".Ale kradnie sie glownie dobre rzeczy.Nie jakis
Kult.To dla was zaszczyt,ze ktos chcial cos wam ukrasc...
    • jezoslaw Kary więzienia za wyciek do internetu płyty Kultu 04.02.10, 14:43
      dobrze ze ich nie powieszono...

      Kult sie skończył na Kill`em all
      • Gość: ja JAk Kaziu fanom tak fani kaziowi IP: 62.29.142.* 04.02.10, 15:08
        Byłem na koncercie Kazia w Łodzi jesienią ub. roku

        Kaziu upity tak że ledwo był w stanie coś wybełkotać - o śpiewie
        mowy nie było

        DLaczego mam nie ściągnąć jego płyty z netu - zapłaciłem za bilet
        dostałem bełkot.
        • Gość: g.suss Re: JAk Kaziu fanom tak fani kaziowi IP: *.chello.pl 04.02.10, 15:48
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > DLaczego mam nie ściągnąć jego płyty z netu - zapłaciłem za bilet
          > dostałem bełkot.

          Czemu od razu nie zajumałeś mu z parkingu auta? Miałbyś czym wrócić z tego
          nieudanego koncertu do domu.
    • Gość: syndyk Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 14:50
      Aby słuchać Kultu nie można być zrobionym palcem.
    • Gość: gosciu Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K IP: *.net.inotel.pl 04.02.10, 14:52
      Może się zdziwisz ,ale Kult ma sporą rzeszę fanów. Nie jest to muzyka typowo komercyjna ,której jak widzę jesteś fanem. Szanuj gusta innych,a jak taka muzyka Ci się nie podoba ,a tym bardziej jeśli jej nie rozumiesz to się na jej temat nie wypowiadaj.
      • Gość: markus Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K IP: *.superkabel.de 04.02.10, 15:00
        Jakos musial frustracje rozladowac
    • Gość: sly Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K IP: *.strefa.com 04.02.10, 14:58
      Niektóre zespoły dorosły już do internetowych realiów - za udostępnione w sieci płyty chcą co łaska, a prawdziwą kase zarabiają na koncertach
      Pan Staszewski zachował sie dziwnie - jakby zależało mu za bardzo na kasie, a nie na tym, aby jego muzyka dotarła do szerokiej publiczności, która teraz obrażona przez niego jego koncerty może zacząć bojkotować.
      Gdyby nie internetowa, nielegalna dystrybucja muzyki wiele zespołów byłoby nieznanych i na ich koncerty przychodziłaby garstka ludzi, których stać na płacenie za kulturę.
      • Gość: Ciompek Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K IP: *.acn.waw.pl 04.02.10, 15:33
        ciekawe ze na kazdy koncert kultu w stodole przychodza takie tlumy ze ledwo
        wejsc mozna
      • supergrabek Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K 04.02.10, 15:50
        "Może zacząć bojkotować"? Co ty gadasz? On o plagiatach, kradzieżach materiału,
        kopiowaniu płyt i ściąganiu z internetu mówi od zawsze i tak samo. Jak ktoś
        kradnie jego własność, zamiast ja kupić, to jest złodziejem i Kazio nie chce
        mieć z taki kimś nic wspólnego.
        Nie wiesz o czym gadasz, więc zamilknij.
    • Gość: Anka Kazik Staszewski, lider Kultu, bez owijania w bawe IP: *.asi01.cs-isp.net 04.02.10, 14:59
      Kazik Staszewski, lider Kultu, bez owijania w bawełnę komentował
      sprawę, a internautów, którzy ściągnęli piosenki z internetu,
      nazywał ku....i.


      Tak powinniscie nazwac tego goscia co u was reklamuje torrenty w
      dziale 'Technlogie'. On, z uporem maniaka, promuje identyczne
      zachowania jak cioskarzeni.
      • Gość: krucafuks Re: Kazik Staszewski, lider Kultu, bez owijania w IP: *.acn.waw.pl 05.02.10, 02:52
        Dziecko, czy zdajesz sobie sprawę, że torrent to technologia przesyłu plików? Za
        pomocą torrentów jest dystrybuowane również zupełnie legalne oprogramowanie, np.
        dystrybucje linuxa. To że można ją wykorzystywać także do nielegalnej
        dystrybucji materiałów objętych prawami autorskimi, nie ma znaczenia. Do tego
        samego można wykorzystać protokół http i przeglądarki.
        Czy to oznacza, że promowanie przeglądarek to promowanie piractwa?
        Zanim palniesz następną głupotę, najpierw sprawdź fakty i pomyśl.
    • Gość: tomasz siwek szybka praca i mozna z czystym sumieniem IP: 83.238.181.* 04.02.10, 15:00
      ustawic sie do kasy po premie-wszak oskarzono groźnych bandytów. a ze komus w
      tym czasie wp...li w bramie, zniszczyli kilka wiat na przystanku to sie nie
      liczy.wazny jest sukces medialny. gyby tak polska policyja dzialala we
      wszystkich sprawach.....marzenia
      • Gość: ajvon88 Re: szybka praca i mozna z czystym sumieniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 18:42
        szybkapracaprzezinternet.bloog.pl/?podglad=1
    • sandremag Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K 04.02.10, 15:00
      Dziwne. Sam Kazik kiedys spiewal 'Wszyscy artysci to prostytutki'... Wiec
      okreslenie na k. bardziej do niego pasuje, niz to tych zlodziei.
      • supergrabek Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K 04.02.10, 15:53
        Kazik to nie Caritas. Jest zawodowym muzykiem i z tego żyje. Może ty przestań
        być "prostytutką" i przestań brać pensję. Pracuj społecznie dla swojej firmy.
      • Gość: sucho && kaczo Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty... IP: 132.170.67.* 04.02.10, 16:06
        "Dziwne. Sam Kazik kiedys spiewal 'Wszyscy artysci to prostytutki'"

        I od dawna uprawia "sztuke" chyba tylko i wylacznie dla pieniedzy...
      • Gość: jasiek Moj wydafca jest złodziejem IP: 83.238.13.* 04.02.10, 16:38
        Więc od kogo kupować? Od złodzieja?
    • Gość: ronin Szkoda że nie są tacy szybcy i skuteczni jak komuś IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 15:03
      samochód ukradną... Ani policja taka sprawna nie jest ani prokuratorzy tacy wnikliwi, ani sądy takie szybkie. Czemu ? ? przecież Kowalski, który płaci podatki powinien być traktowany w takim samym standardzie jak jakiś Kazik czy inny Ziutek!
    • Gość: worker Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K IP: *.messagelabs.net 04.02.10, 15:04
      samozwaniec1 napisał:

      > Nie rozumiem,jak mozna krasc nagranie zenujacego zespolu,ktory
      nigdy
      > nie nagral zadnej sensownej plyty.

      Uważasz że "Spokojnie" nie jest sensowną płytą?
      • Gość: KrwawaDłońUlsteru Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K IP: *.icpnet.pl 05.02.10, 04:09
        Uważasz że "Spokojnie" jest płytą? (dla niedoinformowanych - to kaseta)
    • Gość: m. Czy Kazik wykupił prawa do... IP: 94.75.121.* 04.02.10, 15:07
      ...fragmentów kronik i filmów, które umieścił w teledyskach "45-89" i
      "Artyści"? Czy miał taki obowiązek? Czy ktoś może udzielić na to pytanie
      odpowiedzi?
      • Gość: ciekawe pytanie Ciekawe pytanie, ale wiem kogo zapytać IP: *.pl 04.02.10, 15:31
        Zajrzyj na forum prawnika zadającego "możnym"[1] niewygodne pytania -
        prawo.vagla.pl/

        [1] w tym najwyższym władzon w Polsce
      • blood.crawler Re: Czy Kazik wykupił prawa do... 04.02.10, 16:40
        Tak, informacje o tym można znaleźć w jednym z felietonów Staszewskiego
        zgromadzonych w "Innepiosenki", było o tym w ramach wyjaśniania zamieszania z
        wykorzystaniem wizerunku jednego z polityków który był tym oburzony. Jakikolwiek
        zaznajomienie się z twórczością i poglądami Kazika doskonale tłumaczy tak mocną
        reakcje na kradzież, zawsze bulwersowało go to niezależnie od tego kto kradł
        (piraci czy ZAiKS)
    • Gość: Jan Kary więzienia za wyciek do internetu płyty Kultu IP: *.chello.pl 04.02.10, 15:11
      Dla mnie to Kazik jest k..., skompromitował się strasznie, zrównał z
      ziemią swoich najwierniejszych fanów, którzy nie mogli się doczekać
      płyty, ściągnęli ją, a potem w większości i tak pobiegli do sklepu.
      Wstyd Panie Staszewski.
      • gregman77 Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K 04.02.10, 15:19
        mów za siebie. Jako wierny fan nie ściągnąłem płyty z sieci, tylko spokojnie
        poczekałem do premiery i ją kupiłem. Polecam ci wywiad ze Staszczykiem a propos
        tej sprawy. Niestety u nas w Polsce złodziejstwo nadal nie jest wprost nazywane
        złodziejstwem...
        • Gość: Jan Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K IP: *.chello.pl 04.02.10, 15:53
          Dla mnie to co muzycznie robi Staszewski od dawna nie jest
          interesujące, więc ani nie ściągnąłem, ani nie kupiłem. Kazik
          niestety nie rozumie nowych realiów, już nigdy nie będzie tak, że
          ludzie będą czekali na premierę, teraz mogą sobie sprawdzić czy
          warto wydać kilkadziesiąt złotych zanim kupią płytę.
        • Gość: krn Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K IP: 217.153.194.* 04.02.10, 16:38
          Pobieranie płyty, która nie miała swojej premiery to przestępstwo. I mówię to jako gorący zwolennik wolnej kultury i bezpłatnego dostępu do rozpowszechnionych materiałów w sieci.

          Jak autor rozpowszechni choć raz utwór - nie ma problemu. Ale jeśli płyta nie miała premiery, to depczemy jego podstawowe prawa autorskie. Bo w teorii nie każdy chce, żeby jego utwory były rozpowszechniane, ma prawo mieć taki kaprys, że co napisze, to trafia to do szuflady. A wyciąganie mu tego z jego szuflady to łamanie prawa.

          Dlatego Złotym Blachom, nalotom ZAIKSu na fryzjerów, ZPAVom o 6 rano w akademikach mówię NIE. Ale kara dla tych trzech cwaniaczków jest moim zdaniem nazbyt łagodna.
        • Gość: pajrat Zapomnial wol jak cieleciem byl IP: 62.77.183.* 04.02.10, 17:05
          Kazik zlodziej powinien isc w pasiaki za to co nakradl w latach 80tych.
          Oryginalne plyty wtedy kupowal? Watpie. Kazdy wtedy zgrywal wszystko na kasety.
          Mogl przeciez wtedy nie sluchac muzyki, nikt go nie zmuszal. Teraz sie taki
          krysztal zrobil. Mozg mu wooda wyzarla.
    • a.barbarus O tempora, o mores... 04.02.10, 15:12
      ...kiedyś artysta by się cieszył, że ludzie kradną jego dzieła :)
      Dziś to nie są artyści, tylko przedsiębiorcy.
      • Gość: g.suss Re: O tempora, o mores... IP: *.chello.pl 04.02.10, 15:52
        a.barbarus napisał:

        > ...kiedyś artysta by się cieszył, że ludzie kradną jego dzieła :)
        > Dziś to nie są artyści, tylko przedsiębiorcy.

        Nie wiem, w jakim zawodzie pracujesz, ale chętnie przyjmę za darmo jakąś twoją
        pracę. Cieszysz się, że chcę? No to gites, szczegóły omówimy mailem. Jak nic nie
        umiesz, w ostateczności możesz mi umyć auto.
      • Gość: gość Re: O tempora, o mores... IP: 62.121.125.* 01.03.10, 21:55
        Przecież to jego zawód jełopie. Ty byś nie był wkurzony jeśli szef
        na budowie by Ci nie zapłacił? (zakładam, że jesteś pracownikiem
        fizycznym). Też byś go nazwał złodziejem
    • jakobhorner Szkoda, miałem nadzięję, że ich powieszą 04.02.10, 15:13
    • Gość: Anka samozwaniec IP: *.asi01.cs-isp.net 04.02.10, 15:18
      Akurat zgadzam z twoja wypowiedzia odnosnie Kultu - NIGDY NIE
      NAGRALI NIC SENSOWNEGO. Dodatkowo ten caly Kazik zaczal w pewnym
      momencie koslawie nasladowac RATM i wogle hiphop - wyszla z tego
      jedna z wiekszych zenad ostatnich dekad w polskiej 'muzyce'... nie
      mozna na jednej plycie probowac spiewac jak jakis rosyjski bard, na
      kolejnej podrabiac amerykanskie brzmienie H/C, a jeszcze na
      nastepnej - rapowac. Wychodzi z tego wielkie G, nieautentyczne,
      nieladne oraz niepotrzebne.
      Ten facet prawdopdobnie sam jest tym teraz zazenowany i 100% zaklad
      ze nawet sam nie slucha tych swoich idiotycznych plyt!

      Jednak ma racje odnosnie tych zlodzieji -powinni za kradziez (mimo
      ze ukradli kompletny syf) odpowiedziec.
      • Gość: Ciompek Re: samozwaniec IP: *.acn.waw.pl 04.02.10, 15:35
        Kompletnego syfu to pewnie właśnie słuchasz w radiu eska. Mandaryna, dodzia,
        albo jakaś inna mniej lub bardziej znana gwiazdeczka. Kult to kult, jesli tego
        nie rozumiesz to znaczy ze jestes megaograniczona.
        • norbertrabarbar Re: samozwaniec 04.02.10, 15:42
          Przecież napisała czego słucha... H/C, RATM, hip-hop, rap... ble ble
          ble, muza dla niewykształconej hołoty. Kazik na tym tle jawi się jako
          wysublimowany artysta mimo, że takim nie jest.
        • Gość: sucho && kaczo Re: samozwaniec ? IP: 132.170.67.* 04.02.10, 16:11
          "Kult to kult, jesli tego nie rozumiesz to znaczy ze jestes
          megaograniczona."???

          Coz... oto kolejny, maly szmaciak na forum, ktoremu wydaje sie, ze
          posiadl "wiedze tajemna i jedynie sluszna" i daje mu to jakies
          prawa, by obrazac innych!
      • Gość: g.suss Re: samozwaniec IP: *.chello.pl 04.02.10, 15:45
        Gość portalu: Anka napisał(a):

        > Akurat zgadzam z twoja wypowiedzia odnosnie Kultu - NIGDY NIE
        > NAGRALI NIC SENSOWNEGO.

        Bo przecież arbitralna definicja "sensowności" wg anonimowej Anki z internetu
        jest ostatecznym kryterium oceny "śtuki".

        > nie
        > mozna na jednej plycie probowac spiewac jak jakis rosyjski bard, na
        > kolejnej podrabiac amerykanskie brzmienie H/C, a jeszcze na
        > nastepnej - rapowac.

        Anonimowa Anka z internetu mówi, że nie można. Wyniki sprzedaży mówią, że można.
        Rany, komu wierzyć?
      • todeskult Hehe, Staszewski to k...wa 04.02.10, 15:53

        Hehe, Staszewski to k...wa (inaczej prosytutka, jak sam kiedyś określił "artystów").
        Większego artystycznego k...estwa, podążania za trendami, itd. nie widziałem. Ta papka gatunkowa (określana jako "alternatywa") jaką serwuje swoim fanom woła o pomstę do nieba, ale co się dziwić - narobił dzieciarów, które nakarmić i ubrać trzeba to się musi k...rwi "artystycznie"...
    • Gość: niki Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 15:22
      Oj, nie rozumiesz. Nic nie rozumiesz, "geniuszu".
    • Gość: Somalia Kazik na koncercie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 15:26
      w PR3 przyznał się, że nagrywał piosenki Iggy'ego Pop. Jemu też
      więzienie ?
      • Gość: g.suss Re: Kazik na koncercie IP: *.chello.pl 04.02.10, 15:40
        Gość portalu: Somalia napisał(a):

        > w PR3 przyznał się, że nagrywał piosenki Iggy'ego Pop. Jemu też
        > więzienie ?

        Nie, bo kiedy to robił ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie
        istniała. A nawet gdyby istniała, nagrywanie Iggy'ego Popa z radio lub
        przegrywanie od kolegi wchodzą w zakres dozwolonego przez nią użytku osobistego.
        Masz jeszcze jakieś głupie pytania?
    • Gość: Jerzy Policja zamiast lapac zlodzieji i mordercow.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 15:27
      Pytanie numer jeden co to jest ten kult? Jakis prowincjonalny zespol o ktorym
      nic nie slyszalem robi szum pewnie zeby zaistniec

      Pytanie numer dwa ile sklepow zostalo obrobionych i ilu ludzi okradzionych
      kiedy policja zajmowala sie szukaniem niegroznych ludzi ktorzy cos tam
      wrzucili do internetu? Kiedy policja bedzie miala wlasciwa hierarchie wartosci
      najpierw zwykli ludzie potem ich (policji) prywatne sprawy? Policja zamiast
      lapac zlodzieji ktorzy okradaja biednych ludzi na ulicy czy mordercow, woli
      uganiac sie za ludzmi ktorzy czatuja w internecie i wymieniaja sie plikami
      jakiegos kultu. POLICJA DO ROBOTY!!!!!!!!!
      • Gość: Ciompek Re: Policja zamiast lapac zlodzieji i mordercow.. IP: *.acn.waw.pl 04.02.10, 15:37
        Z prowincji widać kto jest. Zapytaj człowieka na ulicy, moze Ci wyjasni, ale ja
        rozumiem, że dla was wielu swiat konczy sie na Boysach lub innych im podobnych.
      • norbertrabarbar Re: Policja zamiast lapac zlodzieji i mordercow.. 04.02.10, 15:44
        O jaka wiocha... Kult istnieje od prawie 30 lat i jest jedną z kapel,
        która sprzedaje w Polsce najwięcej płyt i to prawie bez jakiejkolwiek
        reklamy.
      • supergrabek Re: Policja zamiast lapac zlodzieji i mordercow.. 04.02.10, 16:00
        Może policja będzie zajmowała się ważniejszymi sprawami jak sobie życzysz, kiedy
        ktoś ci okradnie dom, zdziesionuje ciebie, a twój szef nie zapłaci ci kilku
        pensji z rzędu. To dokładnie to samo.
    • Gość: Tom Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K IP: 109.243.159.* 04.02.10, 15:28
      Zenujaca to jest Twoja wypowiedz. Jednak pewno dla Ciebie "sensowna"
      jest "twórczosc" na poziomie 'Britney Spearses' hehe. To, iz Kult
      nie odwala komerchy -to tylko szacunek dla zespolu sie nalezy, a
      sluchaczy Kult ma (w liczbie licznej) -o to sie nie martw.
      • Gość: były klient Kazik, wal się! IP: 213.77.28.* 04.02.10, 15:32
        Histeryczna reakcja Kazika dyskwalifikuje go w moich oczach.

        Z przykrością stwierdzam, że nigdy już nie kupię jego płyty.
        • supergrabek Re: Kazik, wal się! 04.02.10, 16:01
          To znaczy,że gó... wiesz o nim i o jego poglądach. Wątpię by chciał byś ja kupił.
      • Gość: Jack Harkness Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K IP: 80.50.133.* 04.02.10, 15:45
        To raczej 'twórczość' Kultu jest na poziomie 'Britney Spearses' itp. Masakra.
    • Gość: shery Kary więzienia za wyciek do internetu płyty Kultu IP: *.128.75.194.static.crowley.pl 04.02.10, 15:30
      jaki tam z niego artysta, jesli liczy sie tylko kasa kasa kasa, kto by chciał
      i tak by ją kupił
      • norbertrabarbar Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K 04.02.10, 15:46
        Znaczy artysta nie może być chciwy? A może artystami są tylko
        uduchowieni lalusie piszący wierszyki o kwiatkach i miłości i żyjący na
        koszt rodziców?
        • Gość: cvb Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K IP: *.wroclaw.mm.pl 04.02.10, 15:59
          no i ma rację bo gnój nie ściągnął dla siebie tylko żerował na tym sprzedając te
          kawałki
        • supergrabek Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K 04.02.10, 16:03
          Chciwy? To jak nie chcesz być okradanym, to znaczy, ze jesteś chciwy? WTF? To ja
          też jestem chciwy i wszyscy nie-kretyni których znam.
    • Gość: jam chałtury na juwenaliach IP: *.chello.pl 04.02.10, 15:31
      Sami w PRLu nagrywali muzę z radia, przegrywali płyty na kasety,
      wymieniali się, handlowali nimi a teraz... właściciele, artyści,
      psia ich mać. Ale w sumie cóż im zostało chałtury na juwenaliach i
      wspomnienia dawniejszej świetności.
    • w.i.l Przecież Kult to zupełna szmira. 04.02.10, 15:38
      Czy za kradzież rzeczy bezwartościowych nalezy się jakaś kara?
    • Gość: g Kary więzienia za wyciek do internetu płyty Kultu IP: 212.109.135.* 04.02.10, 15:38
      Jakie kary więzienia, dopiero sprawa do sądu trafiła?
    • Gość: gość Kary więzienia za wyciek do internetu płyty Kultu IP: *.187.244.34.ip.abpl.pl 04.02.10, 15:40
      ja po prostu przestaje od dzisiaj słuchać kultu i tyle
    • maniek_ok Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K 04.02.10, 15:42
      BRAWO kazik - byc moze dzieki tobie (male litery zamierzone) jakies mlode chlopaki beda siedziec w wiezieniu. NIE ZABILI, NIE GWALCILI, NIE BILI - ot po prostu ukradli cos. I za to trzy lata beda siedziec w pace! Ukradli cos, co 90% ludzi w naszym kraju zrobila chocby raz w zyciu!!! Niech sie odezwie ktos kto nigdy nie obejrzal jakiegos filmiku na youtube, ktory byl nagrany z jakiejs tv, koncertu, itd, niech sie odezwie ktos kto chocby jakiegos glupiego programiku nie mial z naciaganym prawem wlasnsci - ot chocby zastosowanie do jakiegos malenstwa programu ktory normalnie jest do uzytku prywatnego na sprzecie sluzbowym....
      I do paki! Po naszym kraju tysiace zlodziei zyje bez problemow, tysiace oszustow ma sie super dobrze - ALE SKAZANO jakichs malych chlopakow ktorzy wyniesli cos z plyty.... Niech se dostana grzywny, niech se dostana jakas kare finansowa, nawet dotkliwa. ALE NIE WIEZIENIE!


      GRATULACJE pajacu! Ode mnie ani grosza nie dostaniesz, a mialem dwie twoje plyty - ORYGINALNE,w czasach w ktorych malo kto mial oryginal. Koncz pajacu w dodatkach do gazet, i tyle tematu.
      • norbertrabarbar Czy to znaczy, że kradzież powinna być dozwolona? 04.02.10, 15:49
        Jeżeli zabiorę ci samochód i go nie sprzedam tylko samemu będę sobie
        jeździł "na własny użytek" to jest ok? Może będziemy dzielić co wolno
        kraść a co nie?
        • vonknote Re: Czy to znaczy, że kradzież powinna być dozwol 04.02.10, 16:07
          norbertrabarbar napisał:

          > Jeżeli zabiorę ci samochód i go nie sprzedam tylko samemu będę
          sobie
          > jeździł "na własny użytek" to jest ok? Może będziemy dzielić co
          wolno
          > kraść a co nie?

          Jak mu zabierzesz samochód to on go nie będzie miał. Jak wrzucili
          kazikowi płyte do internetu to co u Kazika zniknęła? Nie mógł jej
          sprzedawać? Mógł. tylko pazernemu chciwcowi żal "teoretycznych"
          zysków, no bo wiadomo, kazdy kto ściąga z netu kawałek żeby się
          zorientować czy jest coś wart jakby nie mógł tego zrobić to by kupił
          płyte w złotej edycji kolekcjonerskiej a kazik mógłby już kawior
          doopą jeść.

          Co do Kazika - to straciłem dla ciebie pazerny ryju cały szacunek.
          Kiedyś dawno kupowałem kazdą twoją płytę (a w zasadzie kasetę) teraz
          nawet nie chce mi się przeczytać co chciwcu tam dla kaski utytoliłeś.
          • Gość: le ming Re: Czy to znaczy, że kradzież powinna być dozwol IP: *.aster.pl 04.02.10, 16:32
            > Jak mu zabierzesz samochód to on go nie będzie miał.

            A jak bede go sobie tylko pozyczal po nocach, kiedy on i tak nim nie jezdzi? To
            juz bedzie OK? Przeciez mu nie ubedzie. Do benzyny i przegladow moge sie
            dorzucic, spoko.
            • vonknote Re: Czy to znaczy, że kradzież powinna być dozwol 04.02.10, 16:54
              Gość portalu: le ming napisał(a):

              > > Jak mu zabierzesz samochód to on go nie będzie miał.
              >
              > A jak bede go sobie tylko pozyczal po nocach, kiedy on i tak nim
              nie jezdzi? To
              > juz bedzie OK? Przeciez mu nie ubedzie. Do benzyny i przegladow
              moge sie
              > dorzucic, spoko.

              Teoretycznie tak. Oczywiście pod warunkiemk że też mu auta nie
              uświnisz i że bedzie je miał w garażu w idealnym nienaruszonym
              stanie tak jak je zostawił w każdym momenice gdy zechce mu się z
              niego skorzystać. - jak widzisz w przypadku rzeczy (fizycznych
              obiektów) to tylko teoria bo w praktyce tych warunków by się nie
              udało spełnić. Co innego z wartościami niematerialnymi i prawnymi
              powielanymi elektronicznie - tu i ty możesz posłuchac płyty i kazik
              ma swoje dzieło w stanie nienaruszonym tracąc jedynie wirtualne
              zyski.

              Cóż kosmiczne zarobki tzw. gwiazd nie są prawem naturalnym. Kiedyś
              bard grał w knajpie i cieszył się jak go na kopach nie wynieśli
              tylko srebrny grosz dali. I muzyka się rozwijała.

              Obecne (kończące się) kosmiczne zarobki koncernów muzycznych są
              raczej efemerydą w historii muzyki - zniszczy je to co było podstawą
              ich powstania - łatwość powielania - najpierw dzięki niemal
              bezkosztowej możliwości zwiększania ilości produktów
              koncerny/gwiazdy zarabiały krocie - teraz powszechny dostęp do
              elektroniki pozwala powielać muzykę na skalę przemysłową także
              słuchaczom. I wszystko wraca do naturalnego porzadku rzeczy - czyli
              artyści zarabiają (bardzo solidne) pieniądze koncertując a nie
              odcinając kupony od raz zagranego kawałka.

              Oczywiście jeśli ktoś sprzedaje cudze utwory w sieci bez pozwolenia
              to takie zachowanie powinno być ścigane. Ale moim zdaniem na drodze
              cywilnoprawnej jako bezpodstawne wzbogacenie cudzym kosztem. Organy
              ścigania mają wystarczająco dużo ważniejszych spraw na głowie.
              Morderstwa, pobicia czy gwałty to o wiele groźniejsze zjawiska dla
              społeczeństwa niż utrata wirtualnych zysków przez parę pazernyhc
              gwiazdek czy koncernów.
              • Gość: le ming Re: Czy to znaczy, że kradzież powinna być dozwol IP: *.aster.pl 04.02.10, 17:02
                > Teoretycznie tak.
                Trzymam za slowo. I moge jezdzic z nim takze do myjni.

                Skoro teoretyzujemy, to wyobraz sobie TEORETYCZNA sytuacje: masz samochod,
                ktorego w nocy nie uzywasz lub uzywasz bardzo rzadko. Ja - bez twojej zgody -
                podkradam ci go co noc (jesli trzeba, to myje, co wybrudzilem, tankuje, co
                spalilem, naprawiam, co zepsulem itp. itd.) oraz GWARANTUJE ci, ze w kazdej
                chwili, kiedy bedzie ci potrzebny, odstawiam ci go do dyspozycji (to jest
                wlasnie to czysto TEORETYCZNE zalozenie). Czy i wtedy by ci nie przeszkadzalo,
                ze ktos jezdzi twoim nowym super-biper-hiper lamborghini? Zastanow sie.

                > Kiedyś bard grał w knajpie i cieszył się jak go na kopach nie
                > wynieśli tylko srebrny grosz dali.
                Kiedys ludzie sie nie myli, bo mysleli, ze to niezdrowe. Co to za argument?
                Swiat poszedl naprzod. Czy jak ktos nie chce koncertowac, ale komponuje i
                nagrywa zayebiscie fajna muzyke, to nie ma prawa do zarabiania na niej bez
                dawania koncertow? To bardzo, bardzo glupi poglad, zwlaszcza ze nie bardzo daje
                sie rozciagnac na reszte dzialalnosci "tworczej". Jak ma koncertowac pisarz,
                ktorego ksiazki tez sa rozkradane przez internet? Albo tworca gry komputerowej?

                Argumentu z morderstwami nie komentuje. Czysta demagogia.
                • vonknote Re: Czy to znaczy, że kradzież powinna być dozwol 04.02.10, 18:02
                  Gość portalu: le ming napisał(a):

                  > > Teoretycznie tak.
                  > Trzymam za slowo. I moge jezdzic z nim takze do myjni.
                  >
                  > Skoro teoretyzujemy, to wyobraz sobie TEORETYCZNA sytuacje: masz
                  samochod,
                  > ktorego w nocy nie uzywasz lub uzywasz bardzo rzadko. Ja - bez
                  twojej zgody -
                  > podkradam ci go co noc (jesli trzeba, to myje, co wybrudzilem,
                  tankuje, co
                  > spalilem, naprawiam, co zepsulem itp. itd.) oraz GWARANTUJE ci, ze
                  w kazdej
                  > chwili, kiedy bedzie ci potrzebny, odstawiam ci go do dyspozycji
                  (to jest
                  > wlasnie to czysto TEORETYCZNE zalozenie). Czy i wtedy by ci nie
                  przeszkadzalo,
                  > ze ktos jezdzi twoim nowym super-biper-hiper lamborghini? Zastanow
                  sie.

                  Potwierdzasz tylko to co napisałem. W praktyce takie coś nie
                  zadziała, bo się nie teleportujesz do mojego garażu kiedy np. będę
                  chciał pojechac w środku nocy po flaszkę bo akurat kolega mnie
                  odwiedził. Stąd nie można stawiać znaku równości pomiędzy kradzieżą
                  czy zaborem rzeczy fizycznej a powieleniem wartości niematerialnej i
                  prawnej.

                  > > Kiedyś bard grał w knajpie i cieszył się jak go na kopach nie
                  > > wynieśli tylko srebrny grosz dali.
                  > Kiedys ludzie sie nie myli, bo mysleli, ze to niezdrowe. Co to za
                  argument?
                  > Swiat poszedl naprzod.

                  Jedynie wskazałem że gigantyczne zarobki w branży muzycznej nie są
                  prawem naturalnym, danym od zawsze. A to że teraz ta branża zarabia
                  więcej niż kiedyś nie oznacza automatycznie postępu. Dawnymi czasy
                  najbardziej intratnym zajęciem był handel przyprawami. Teraz jest
                  wiele bardziej rentownych branż. Czy to oznacza brak postępu? Nie
                  poprostu tak już jest że jakiś biznes z powodów
                  technicznych,gospodarczych,politycznych czy nawet klimatycznych jest
                  przez jakiś czas bardziej rentowny niż inne, a potem się to kończy.
                  Oczywiście branża przeciw temu protestuje i stara się zachować
                  wpływy (kiedyś robiły to cechy, obecnie w Polsce ciągle robią np.
                  korporacje prawnicze) to jej prawo. Ale naszym, jako obywateli jest
                  domagać się by państwo przeznaczały NASZE pieniądze z podatków na
                  rzeczy które są naprawdę istotne a nie na ochronę ZYSKÓW gruki
                  korporacji.

                  > Czy jak ktos nie chce koncertowac, ale komponuje i
                  > nagrywa zayebiscie fajna muzyke, to nie ma prawa do zarabiania na
                  niej bez
                  > dawania koncertow?


                  Ma. I pewnie będzie ją sprzedawał na zasadzie b2b do filmów
                  programów telewizyjnych albo i biskupowi jako podkład do mszy.
                  Poprostu model - nagram jeden kawałek i wypromuję a potem będę z
                  tego żył do końca świata nie sprawdza się w świecie w którym
                  informacja przepływa w sposób błyskawiczny i nieograniczony.
                  Ładowanie coraz większych środków w ochronę modelu biznesowego który
                  się skończył jest bezsensowne. Zwłaszcza że to są nasze pieniądze.

                  Wiesz, np. fasada/kształt budynku też jest chroniona prawem
                  autorskim. Może nakażmy państwu by przy każdym budynku postawiło
                  policjanta który by pilnował żeby się nikt za darmo na taki budyneki
                  nie gapił? Fajne rozwiązanie?

                  > Jak ma koncertowac pisarz,
                  > ktorego ksiazki tez sa rozkradane przez internet?

                  Wbrew pozorom czytanie książek przez internet nie jest zbyt
                  popularne - mało wygodna sprawa stąd papier ciągle dobrze się
                  sprzedaje. Inna sprawa, że pisarze powinni wg. twojego toku
                  rozumowania walczyć z powstawaniem bibliotek - bo przyjdzie jeden z
                  drugim i się za darmo! naczyta. A jakby każdy zamiast czytać w
                  bibliotece kupił oprawny w cielęcą skórę egzemplarz to by były zyski
                  że ho, ho.

                  > Albo tworca gry komputerowej?
                  >

                  Obudowując grę usługami i tworząc platformę on-line by opłacało się
                  kupić oryginał - taki np. blizzard słabo na tym wychodzi?

                  > Argumentu z morderstwami nie komentuje. Czysta demagogia.

                  Jako obywatel płacący podatki mam prawo domagać się, by utrzymywane
                  przezemnie siły porządkowe zajmowały się poważnymi, zagrażającymi
                  społeczności kwetiami a nie ochroną potencjalnych zysków paru
                  pazernych gwiazdek.

                  • Gość: KrwawaDłońUlsteru Re: Czy to znaczy, że kradzież powinna być dozwol IP: *.icpnet.pl 05.02.10, 04:33
                    Zaraz zaraz. Mylisz pojęcia. W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z
                    wyciekiem informacji, czyli niedotrzymaniem obowiązków przez pracowników
                    tłoczni, co jak najbardziej kwalifikuje się do karalności, złamania prawa
                    naturalnego (poprzez złamanie umowy, która zobowiązywała ich do dotrzymania
                    tajemnicy) etc. To nie jest to samo co kopiowanie muzyki już oddanej do użytku.

                    Chyba nie zaprzeczysz, że kiedy złamane zostają warunki umowy (w tym wypadku
                    między Kazikiem a tłocznią, czyli pośrednio jej pracownikami), strona która
                    odniosła na tym szkody (nawet czysto moralne), ma prawo domagać się satysfakcji.
                    Jeśli zaprzeczysz, tym samym ograniczasz wolność do zawierania tego typu umów.
                    • vonknote Re: Czy to znaczy, że kradzież powinna być dozwol 05.02.10, 13:23
                      Gość portalu: KrwawaDłońUlsteru napisał(a):

                      > Zaraz zaraz. Mylisz pojęcia. W tym konkretnym przypadku mamy do
                      czynienia z
                      > wyciekiem informacji, czyli niedotrzymaniem obowiązków przez
                      pracowników
                      > tłoczni, co jak najbardziej kwalifikuje się do karalności,
                      złamania prawa
                      > naturalnego (poprzez złamanie umowy, która zobowiązywała ich do
                      dotrzymania
                      > tajemnicy) etc. To nie jest to samo co kopiowanie muzyki już
                      oddanej do użytku.
                      >

                      Z tym się zgadzam. Moje wcześniejsze wpisy dotyczytły generalnie
                      ścigania ludzi którzy ściągną z sieci albo wrzucą do sieci (darmowo)
                      jakąś piosenkę.

                      W tej sytuacji jak najbardziej doszło do złamania prawa cywilnego
                      (wytwórnia nie wywiązała się ze zobowiązania do zachowania
                      tajemnicy, kazik może ją ścigać - z kolei wytwórnia może mieć
                      roszczenia do swoich pracowników).

                      Czy wytaczać tu armaty prawa karnego? To jest w zasadzie pytanie.
                      Jeśli kupię wadliwy towar w sklepie to raczej właściwym miejscem do
                      rozsądzenia sprawy byłby sąd cywilny niż posterunek policji. Tylko
                      że właśnie, propaganda koncernów muzycznych blisko związanych z
                      mediami trochę nas przyzwyczaiła do tego, że jeśli ktoś coś
                      nielegalnie skopiuje to "oczywiście" nalezy go wsadzić do mamra albo
                      powiesić. Podczas gdy w analogicznych sprawach w innych branżach
                      sprawa poprostu trafia do sądu cywilnego.

      • Gość: aqwe Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K IP: 83.238.200.* 04.02.10, 15:51
        Po pierwsze przestań pić, bo bredzisz. Skoro oni "tylko ukradli" to proszę, podaj mi tutaj swój adres a ja ukradnę twój samochód, zabiorę wszystkie wartościowe rzeczy. Nie będziesz miał nic przeciwko, prawda? Dostanę jakąś śmieszną grzywnę, no bo przecież za kradzież nie powinno się iść do więzienia. Zauważ, że oni nie tylko ściągnęli, ale i ZARABIALI na tym co ukradli, 5miesięcy w zawiasach to i tak łagodna kara.

        Masz 2 oryginalne płyty? No po prostu powód do dumy, 1000zł które masz a nie ukradłeś też się pochwalisz?

      • supergrabek Re: Kary więzienia za wyciek do internetu płyty K 04.02.10, 16:06
        Primo. To nadal jest kradzież. Secundo oni okradli Kazika. To o czym mówisz to
        nabywanie kradzionych dóbr. Też wątpliwe moralnie, ale jednak nie bezpośrednia
        kradzież.
        Ci goście się wywiną.
        Jakby im dowalono po 10 tys. kary i jakiś krótki zawias, to by było uczciwie.
        Kradzież powinna bić złodzieja po kieszeni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja