Rzeszowscy rolkarze biorą wszystko

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 11:05
Świetny pomysł, popieram jako mieszkaniec tego miasta - radni
powinni przekazac pieniądze. Dzieciom należy stwarzać warunki do
uprawiania sportu.
mam nadzieje że Ferenc nie bedzie tutaj sciemniał on ma wykonac to
co uchwali Rada Miasta.
    • Gość: bader Re: Rzeszowscy rolkarze biorą wszystko IP: 195.93.222.* 05.03.10, 11:35
      przeczytałem tylko nagłówek i mam do powiedzenia tylko tyle:
      to jest odpowiedź młodych ludzi nt schrzanionego przez włodarzy miasta planu
      realizacji skateparku
    • Gość: MACIEK Rzeszowscy rolkarze biorą wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 12:43
      GRATULACJE WODZU DLA CIEBIE I TWOJEJ MLODZIEŻY...
      OBY WASZE SUKCESY ZOSTAŁY W KOŃCU DOSTRZEŻONE PRZEZ WŁADZE RZESZOWA..
      POZDRAWIAM
    • Gość: kols dlatego właśnie trzeba zbudować skatepark IP: 78.133.190.* 05.03.10, 12:47
      Myśle, że to jest kolejne potwierdzenie potwierdzające potrzebe
      zbudowania w Rzeszowie skateparku. Panie Ferenc głosowaliśmy na Pana
      dwa razy. Zawiódł Pan zaufanie młodych ludzi i nie naprawią tego nowe
      chodniki w Zwięczycy czy w Miłocnie.
    • Gość: m Rzeszowscy rolkarze biorą wszystko IP: 80.48.248.* 05.03.10, 15:41
      Ferenc, daj młodzierzy miejsce na realizację sowich pasji. Powinieneś też wysupłać kilka groszy na upominki. Oni też są wizytówką Rzeszowa. O Feel za dwa lata słuch zaginie, a sport jest wieczny, jeśli będzie kultywowany.
    • Gość: młody Rzeszowscy rolkarze biorą wszystko IP: *.rzeszow.vectranet.pl 05.03.10, 16:25
      dokładnie - takim był Ferenc zwolennikiem sportowego życia a okazał
      się............(ze względu na szacunek do osób starszych powstrzymam się od
      określenia)..........!!
    • dr_psychol Rzeszowscy rolkarze biorą wszystko 05.03.10, 17:53
      Co tu można napisać...

      Tylko na sponsorowanie Kosteckiego wydano 130 tysiecy, na światełka
      bożonarodzeniowe poszło 270 tysięcy więcej niż w tamtym roku. Czyli
      można by zbudować taki obiekt i jeszcze by zostało 70 000. A co
      zostało po światełkach ... ? Chyba tylko zachwyt ciemnej masy -
      czytaj większości mieszkańców Stolicy Innowacji :)
      Czy rok temu światełek było za mało? Nie mogłoby ich być tyle samo
      w tym roku?
      Tylko na tych dwóch idiotycznych posunięciach stracono 400 000,
      doliczając zniesienie opłaty za srające gdzie popadnie psy - 80 000
      wpływów mniej oraz kretyńską obniżkę podatku od nieruchomosci o 1
      grosz za m2 - Milion złotych przez trz lata ... , wychodzi tyle ze
      można by zbudować konkretny Skatepark ...

      Głosujcie dalej na super prezesa i Niedorozwój Rzeszowa ... a
      rzeszów zostanie miastem emerytów i rencistów :) Jeśli juz nim nie
      jest :)
    • Gość: agga Rzeszowscy rolkarze biorą wszystko IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 05.03.10, 20:58
      Mlodzieży nalezy pomagac w uprawianiu sportu,maja pomysl na siebie
      sa wizytowka Rzeszowa,inwestycja napewno przynioslaby duzo korzysci
      miastu i powinny znalezc sie na nia pieniadze!!!
      Gratuluje trenerowi i zawodnikom ;)))
    • Gość: rolkarz Rzeszowscy rolkarze biorą wszystko IP: *.19.165.86.osk.enformatic.pl 08.03.10, 22:57
      Jazda na kubeczkach to nie jazda w skateparku, nie trzeba przeszkód ani innych
      bardzo drogich gadżetów, niestety nie da się jej uprawiać na chodniku
      publicznym, jak próbowaliśmy jeździć na asfalcie koło Wisłoka bardzo szybko
      okazało się to niemożliwe, ponieważ podczas godziny przewinęło się tam ponad
      100 rowerzystów z 10 rodzinek i trochę ludzi z pieskami. Stwarzaliśmy dla nich
      zagrożenie jak i oni dla nas, poza tym jazda w ciągłym stresie i co chwile
      obracanie się czy ktoś nie ładuje ci się rowerem w plecy nie jest
      przyjemnością. Wiec przestrzeń dla rolkowca śmigającego na kubeczkach jest
      niezbędna. Niestety trudno jest pogodzić jazdę w skateparku z slalomem na
      kubeczkach, my przeszkadzamy im a oni nam wiec to musza być dwa zupełnie inne
      miejsca. I najlepsze by było dla nas pod mostem, a dla niech koło hali. Nam
      nie przeszkadzało by nawet to ze Wisłok by wylał na gładką nawierzchnie, zmyło
      byś się i dalej by można by było jeździć. A zadaszenie nie chroni tylko od
      deszczu ale od upału w lecie. Dlatego możemy trenować w lecie dwa razy
      dziennie i tu mamy przewagę w nad innymi zawodnikami w Polsce. Niestety co
      roku jest nas coraz więcej i nie mieścimy się pod mostem bo jest tam tylko 1/5
      terenu zaasfaltowana.
Pełna wersja