Gość: Gościoowa
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.03.10, 19:55
Co na to władze Podkarpacia? Nie wiadomo, bo ani marszałek Zygmunt
Cholewiński, ani jego zastępca Bogdan Rzońca nie odbierali wczoraj telefonów.
A Aleksandra Gorzelak-Nieduży, rzeczniczka Podkarpackiego Urzędu
Marszałkowskiego, powiedziała nam tylko, że we wtorek zarząd województwa tym
tematem się nie zajmował.
A to rysie urzędowe się gdzieś pochowały? Jak problemy to uciekają. Takich
mężnych rycerzy ma PIS - jak jest problem to zamykają oczy i problem znika.
Jak rzeczniczka przestanie odbierać telefony to będzie oznaczać, że też
zamknęła oczy, ale póki co jest z tego towarzystwa najbardziej przytomna.
Wstyd panowie, kobitę na pierwszą linię. Taki są kobiety PISu - niezłomne. A
wy jesteście gatunkiem na wymarciu. Wybory za pasem. Niedługo będziecie mogli
otworzyć oczy - na wygnaniu.