Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzeszów

20.03.10, 21:24
Orientuje się ktoś co do zarobków techników farmacji w Rzeszowie?

Wybieram się po maturze na studium i chciałabym sie też dowiedzieć do której
szkoły warto pójść, gdzie jest duża zdawalność, gdzie dobrze przygotują do
zawodu a gdzie jest po prostu lekko. Znalazłam kilka:

Medyk ul. Warzywna (są egzaminy myślę że to wymagająca szkoła)
Akademia Zdrowia ul. Jagiellońska
Omega ul. Warszawska
Lambda ul. Jałowego

Nie wiem też czy w Cosinusie nie ma.
    • Gość: anna Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes IP: *.rzeszow.mm.pl 20.03.10, 21:44
      Nie wiem , gdzie "jest po prostu lekko", ale chyba wszędzie, bo w większości
      aptek farmaceuci wiedzą tylko to co wyczytali w reklamach lub nakładli im w
      głowy przedstawiciele koncernów farmaceutycznych.
      • Gość: coke Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.10, 22:09
        z pewnością za dużo nie zarobisz. Magistrzy farmacji dostają na dzień dobry 3
        tysiące i niekiedy nawet mieszkanie a technik jak ze 2 tys wyciągnie miesięcznie
        to tyle. Ale na początek licz się z najniższym wynagrodzeniem tj. 1317zł
        • patroszka Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes 20.03.10, 22:25
          Gość portalu: coke napisał(a):

          > z pewnością za dużo nie zarobisz. Magistrzy farmacji dostają na dzień dobry 3
          > tysiące i niekiedy nawet mieszkanie a technik jak ze 2 tys wyciągnie miesięczni
          > e
          > to tyle. Ale na początek licz się z najniższym wynagrodzeniem tj. 1317zł

          Myślę że w tych trudnych ekonomicznie czasach nie jest to takie tragiczne
          zważywszy że po studiach tyle praktykanci zarabiają a to zwykłe studium.
      • aimm Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes 20.03.10, 22:14
        No cóż...z przykrością stwierdzam,że rzeczywiście w aptekach pracuje trochę
        techników farmaceutycznych , którzy są absolwentami szkół "tych gdzie lekko".
        Nie generalizuj jednak, są też technicy po dobrych szkołach, takich jak
        przemyska, czy rzeszowska na Warzywnej.
        Dużym minusem pracy aptek jest brak magistrów farmacji,
        na terenie Podkarpacia jest ich za mało...zazwyczaj w aptece jest jeden-kierownik,
        i czasem drugi...na stałe lub na godziny.
        • Gość: anna Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes IP: *.rzeszow.mm.pl 20.03.10, 22:24
          Liczba aptek jest chora. Jak chore jest upodobanie do stosowania za wielu
          medykamentów, parafarmaceutyków. Siła koncernów farmaceutycznych jest ogromna.
          Dobrze, że nasza minister zdrowia oparła się psychozie(=sile koncernów)
          świńskiej grypy.
          • aimm Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes 20.03.10, 22:35
            Fajnie to ujęłaś...w dodatku liczba aptek rośnie...
            A Polacy uwielbiają się "leczyć"...:)
            • Gość: anna Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes IP: *.rzeszow.mm.pl 20.03.10, 22:44
              I będzie rosła. Polacy wierzą reklamom. Skoro powszechnie kupują kremy
              nafaszerowane parabenami to tym bardziej kupią jakieś medykamenty, które są
              placebo w najlepszym razie. W tym gorszym razie jednak szkodzą.
    • aimm Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes 20.03.10, 22:16
      A Tobie chodzi o szkołę taką gdzie lekko?
      Czy chcesz być technikiem farmaceutycznym,
      takim z odpowiednią wiedzą?
      • patroszka Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes 20.03.10, 22:28

        aimm napisała:

        > A Tobie chodzi o szkołę taką gdzie lekko?
        > Czy chcesz być technikiem farmaceutycznym,
        > takim z odpowiednią wiedzą?

        Właściwie o ogólną opinię. Zastanawiałam sie jaki pożytek jest iść do niby
        najlepszej skoro taki sam tytuł otrzymam po takiej którą wzorowo skończę. Wiele
        zależy od pracy ale i od oferowanych ćwiczeń, jakości nauki..
        • aimm Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes 20.03.10, 22:33
          No właśnie...chcesz wzorowo skończyć szkołę ,którą skończyć łatwo?
          Też będziesz technikiem farmaceutycznym...ale...:)
          • patroszka Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes 20.03.10, 22:37

            aimm napisała:

            > No właśnie...chcesz wzorowo skończyć szkołę ,którą skończyć łatwo?
            > Też będziesz technikiem farmaceutycznym...ale...:)

            'Ale' odnosiło by się do moich jakości usług? Jak sie w coś angażuję to
            angażuję:) Nie wiem tylko jak Ci "wyżej" przygotowali by mnie do egzaminu

            • aimm Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes 20.03.10, 22:55
              Samo zaangażowanie nie wystarczy, aczkolwiek jest bardzo pozytywne.
              Moim zdaniem, przy tak dużym nasyceniu "rynku" technikami, większe szanse na
              znalezienie pracy masz z dyplomem dobrej szkoły.
    • Gość: Ewa Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.10, 22:20
      Niestety muszę cie zmartwic, rynek jest tak nasycony technikami
      farmacji, ze znalezienie stazu po skonczeniu szkołu graniczy
      niemalże z cudem. jesli nie masz kogos znajomego, czy z rodziny kto
      ma własna apteke i gotów jest cie przyjąc na staz po szkole to
      raczej szukaj innej szkoły. Moja kolezankia bezrobotna nauczycielka
      historii przekwalifikowała sie własnie na technika farmacji i...
      trafiła kulą w płot. Przez pół roku szukała stazu, niestety nic z
      tego nie wyszło..na szczęście miedzyczasie doststała pracw w swoim
      pierwszym zawodzie-:)
      • patroszka Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes 20.03.10, 22:30
        Gość portalu: Ewa napisał(a):

        > Niestety muszę cie zmartwic, rynek jest tak nasycony technikami
        > farmacji, ze znalezienie stazu po skonczeniu szkołu graniczy
        > niemalże z cudem. jesli nie masz kogos znajomego, czy z rodziny kto
        > ma własna apteke i gotów jest cie przyjąc na staz po szkole to
        > raczej szukaj innej szkoły. Moja kolezankia bezrobotna nauczycielka
        > historii przekwalifikowała sie własnie na technika farmacji i...
        > trafiła kulą w płot. Przez pół roku szukała stazu, niestety nic z
        > tego nie wyszło..na szczęście miedzyczasie doststała pracw w swoim
        > pierwszym zawodzie-:)

        "jesli nie masz kogos znajomego, czy z rodziny kto
        >ma własna apteke i gotów jest cie przyjąc na staz po szkole raczej szukaj innej
        szkoły" tzn. jakiej? tej mniej wymagającej czy w ogóle innej?
        • Gość: Ewa Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.10, 22:35
          sugerowałabym inną szkołę, z tego co mówiła moja kolezanka z nia
          chodzili głównie ludzie których rodzice/współmałżonkowie byli
          magistrami farmacji i prowadzili własne apteki. Zdobycie swistka w
          postaci dyplomu technika farmacji pozwalało zatrudnic członka
          rodziny w aptecea z czasem ja odziedziczyc po rodzicach. Własciciel
          apteki nie musi byc przeciez mgr. farmacji a jako technik bedzie
          mógł w niej pracowac.
          • patroszka Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes 20.03.10, 22:43
            Myślę że taki stan rzeczy dotyczy właściwie wszystkiego, większości zawodów a
            zwłaszcza do takiego studium. Wszędzie trzeba znajomości.
            Wiem że ten tok rozumowania jest niestety prawdziwy. Ale skoro rośnie liczna
            aptek to skutkiem tego była większa liczba pracowników, nie odwrotnie - tak
            myślę ale nie mogę być pewna.
            • Gość: Ewa Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.10, 22:50
              Powiem tak moja córka w przyszłym roku zdaje mature i gdyby jej
              przyszło do głowy żeby iśc do studium farmaceutycznego to stanęłabym
              na rzesach, zeby jej ten pomysł wybic z głowy. Moim zdaniem to
              szkoła kompletnie bez przyszłosci.
              Liczba aptek tez nie bedzie rosła w nieskonczonośc..
            • Gość: anna Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes IP: *.rzeszow.mm.pl 20.03.10, 22:56
              Rośnie liczba aptek, bo rośnie w siłę potęga koncernów farmaceutycznych i
              reklamy. Wielu ludzi kupuje masę jakiś zupełnie niepotrzebnych medykamentów.
              Niektóre marki kosmetyczne to też śmiech i wytwór marketingowy(niby wiarygodnie
              brzmi sprzedawanie w aptece).
              Ja w aptekach kupuję głównie filtry. Ale farmaceutki na ogół nie wiedzą czym
              różni się UVA od UVB, no i są zdziwione zakupem filtra 30-50 w zimie. No i
              próbek brak, choć apteki dostają ich mnóstwo i aż się prosi, by tego typu
              kosmoceutyki wypróbować. No, ale mnóstwo trafia na allegro.
              • aimm Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes 21.03.10, 07:12
                Tylko, że sprzedaż kosmetyków to nie główny cel działalności apteki.
                I faktem jest, że szanujące się firmy kosmetyczne np.Vichy czy La Roche Posay
                swoje produkty sprzedają tylko w aptekach.
                W sumie bardzo dobrze ,chociażby dlatego ,że te kosmetyki, niektóre lecznicze,
                są właściwie przechowywane.
                Ale przykre,że trafiłaś na taką niewiedzę...
                A z próbkami wygląda to tak, że po prostu jest ich coraz mniej.
                Dla mnie to dziwne, ale to już zależy od dostawców niestety.
                • Gość: anna Re: kosmetyki w aptekach IP: *.rzeszow.mm.pl 21.03.10, 11:03
                  Masa aptek skupia sie na sprzedaży reklamowanych medykamentów i kosmetyków. Po
                  wiele leków trzeba pofatygować się po południu lub następnego dnia(i nie są to
                  wcale jakieś unikalne lekarstwa czy rzadko kupowane). No ale na półce musi być
                  miejsce na reklamowane wspomagacze odchudzania, suplementy i inne tego typu
                  cuda. Sprzedaż Vichy w aptece to strategia marketingowa koncernu, do którego
                  należy firma( ma to wzbudzić większe zaufanie klientek, a kremy te są napakowane
                  zbędnymi dodatkami jak te w sklepach). Ale mnie te kosmetyki w aptece nie
                  przeszkadzają. Dziwi mnie natomiast niewiedza farmaceutów odnośnie składu: jaki
                  rodzaj filtrów został użyty(nie tylko wskaznik), w jakiej postaci wit. C jest w
                  danym kremie. Co do przechowywania to w wielu aptekach są to podświetlone
                  gabloty(ofiarowane pewnie przez przedstawiciela firmy) czyli preparaty są psują.
                  Co do próbek to może w aptekach jest ich coraz mniej ale spójrz na allegro. Te
                  zestawy są sprzedawane przez apteki. Jak wiesz wysokie filtry powodują, że twarz
                  wygląda jak pobielona ściana. Z każdym rokiem pojawiają się nowości czyli
                  filtry, które lepiej się wchłaniają i nie bielą aż tak. No ale w masie tych
                  produktów trzeba wcześniej przetestować,żeby wybrać.
                  Na pewno są i takie apteki i tacy farmaceuci, którzy działają zgodnie z zasadami
                  czyli douczają się cały czas, potrafią profesjonalnie doradzić, ale takich aptek
                  jest niewiele.
                  • Gość: mgr farm. Re: kosmetyki w aptekach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.10, 12:01
                    Po pierwsze mówiąc/pisząc -farmaceuci -wrzucacie do "jednego worka" ludzi o
                    różnym wykształceniu i doświadczeniu-z czego wynika dosyć niesprawiedliwa
                    ocena.Magister farmacji kończy 5 letnie studia wyższe na akademii medycznej (
                    teraz uniwersytecie medycznym),dalej staż,szkolenia obowiązkowe ,czasem
                    specjalizację lub rozpoczyna nawet studia doktoranckie.Technik kończy szkołę
                    dwuletnią i staż ( dłuższy niż u magistra) nie ma też obowiązku dalszego
                    kształcenia.Nie mogę oczywiście powiedzieć ,że magistrzy są świetni a technicy
                    gorsi, zarówno wśród jednej jak i drugiej grupy zawodowej zdarzają się świetni
                    specjaliści i ludzie,którzy w ogóle nie powinni pracować w tym zawodzie...Są
                    technicy farmacji o dłuższym stażu pracy,dużym doświadczeniu niczym nie
                    ustępujący magistrom w wiedzy praktycznej, jednak zapotrzebowanie na rynku pracy
                    spowodowało powstanie wielu szkół-studium farmaceutycznych wypuszczających do
                    pracy ludzi nieprzygotowanych do pracy,o małej wiedzy.Jeżeli taki człowiek
                    nastawiony jest tylko na wizję świetnych zarobków w branży farmaceutycznej( na
                    poziomie naszego województwa-to wierutna bzdura)nie ma chęci do nauki a trafi
                    jeszcze do zespołu gdzie nikt nie chce pokierować jego stażem-porażka gotowa.Nie
                    dziwię się ocenie niektórych pacjentów ,dotyczącej fachowości a dokładnie jego
                    braku -personelu apteki.Sama pracując już ładnych parę lat jako magister i
                    kierownik apteki obserwuję przy pracy osoby ,które nie powinny w tym zawodzie
                    pracować ,lub wymagają dużego nakładu pracy ze strony starszych kolegów.Wszystko
                    zależy od człowieka .Niestety właściciele niektórych aptek zatrudniając
                    pracowników ( przede wszystkim właśnie techników na staż lub zaraz po nim -bez
                    dłuższego doświadczenia)kierują się czasem tylko czynnikiem finansowym- czyli
                    koniecznością wypłacenia najniższego wynagrodzenia, nie zastanawiają się ,że
                    taka osoba czasem przyniesie firmie więcej szkody niż pożytku....
                    Jeżeli chodzi o asortyment leków -żadna apteka nie jest w stanie mieć na stanie
                    choćby po jednym leku zarejestrowanym w naszym kraju-jest to niemożliwe po
                    pierwsze ze względów finansowych ,po drugie ze względów lokalowych.Vichy jest
                    najbardziej popularną ,doskonale rozreklamowaną firmą , w związku z tym
                    większość aptek posiada ofertę Vichy w swoim asortymencie, tak jak posiada inne
                    rozreklamowane produkty do sprzedaży odręcznej.Apteka jest placówką medyczną ale
                    musi być firmą przynoszącą zysk-trudno więc nie posiadać na stanie takich
                    produktów.Niektóre witryny w aptece są podświetlane ale piszący wcześniejszy
                    post może nie zdaje sobie sprawę,że temperatura i wilgotność powietrza w każdym
                    pomieszczeniu apteki są sprawdzane dwa razy codziennie i nie może przekroczyć
                    dopuszczalnych norm.Zainteresowanych odsyłam do prawa farmaceutycznego i wymogów
                    stawianych aptekom- są naprawdę duże.Problem nieszczęsnych próbek niestety
                    istnieje ,sama nad nim ubolewam,zależy to niestety od dystrybutora,lokalnego
                    przedstawiciela ,wielkości pakietu zamawianego w danej aptece i obrotu jaki
                    generuje- niestety jest ich faktycznie bardzo mało.Pozdrawiam,życzę spokojnej
                    niedzieli..
                    • Gość: anna Re: kosmetyki w aptekach IP: *.rzeszow.mm.pl 21.03.10, 12:45
                      Dziękuję za rzeczową odpowiedz. To prawda, że ja, jak pewnie niektórzy też,
                      wrzucam do jednego worka techników farmacji i magistrów farmacji. I przyznam, że
                      nie miałam pojęcia, że można tak łatwo pracować w aptece. Miałam
                      przeświadczenie, że do tego konieczne są 5 letnie studia i dlatego lekko
                      irytująca była niewiedza sprzedawców w aptece w podstawowych kwestiach. Ale i
                      tak się dziwię, bo będąc kobietą ciekawiłaby mnie prawdziwa wiedza na temat
                      składników w kosmetykach, a nie tylko ulotki i reklamy producentów. A jeśli
                      miałabym pracowników gorzej zorientowanych to nie zaklejałabym składu(to drobnym
                      maczkiem)nalepką z ceną. Bo to zresztą niezgodne z przepisami.
                      Co do warunków przechowywania kosmetyków to większość z powstałych aptek nie dba
                      o to. Podświetlone gabloty, nasłonecznienie dlatego kupuję tam, gdzie widzę
                      warunki przechowania. Pozdrawiam.
                      • aimm Re: kosmetyki w aptekach 21.03.10, 21:07
                        Anno...moja poprzedniczka bardzo rzeczowo wyjaśniła pewne aspekty pracy apteki i
                        warunki przechowywania produktów leczniczych , medycznych , kosmetyków...itd.
                        Ja dodam tylko,że warunki przechowywania kontroluje i Inspekcja Farmaceutyczna i
                        Sanepid, więc jeśli gdziekolwiek byłyby niewłaściwe,
                        na pewno zostają doprowadzone do stanu zgodnego z przepisami.
                        I sprostuję Twoją wypowiedź...otóż w aptece nie pracują sprzedawcy...:)
                        • Gość: anna Re: kosmetyki w aptekach IP: *.rzeszow.mm.pl 21.03.10, 21:36
                          > I sprostuję Twoją wypowiedź...otóż w aptece nie pracują sprzedawcy...:)

                          Przepraszam, też tak kiedyś uważałam, ale teraz nie widzę różnicy miedzy
                          sprzedawcą w aptece a w sklepie. Po prostu ta osoba sprzedaje mi produkt. I tyle.
                          • Gość: Ewa Re: kosmetyki w aptekach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.10, 21:41
                            Zwiazane jest to z masowa produkcja techników farmacj własnie-:))
                            Dawniej technik farmacji w aptece to była rzedkośc, dzis podstawa.
                            Efekty są jakie sa
                            • Gość: anna Re: kosmetyki w aptekach IP: *.rzeszow.mm.pl 21.03.10, 22:59
                              Masowa produkcja techników farmacji spowodowana jest ogromną ilością aptek.
                              Ogromna ilość aptek to efekt reklam parafarmaceutyków. Część z nich to placebo,
                              ale wiele z nich zatruwa organizm. Koncerny zlecając reklamy, dają uwagę "o
                              konsultacji z lekarzem lub farmaceutą", ale odradził Wam jakiś farmaceuta np.
                              leki z pseudoefedryną na katar uprzedzając, że leczy jedno, a wysusza śluzówki
                              tak, że kasłacie miesiąc?
                          • aimm Re: kosmetyki w aptekach 22.03.10, 19:38
                            Wprawdzie w swojej rozmowie odeszłyśmy trochę od właściwego tematu ,
                            ale pozwól ,że "idąc za ciosem" zapytam Cię...
                            czy płacąc za wizytę w prywatnym gabinecie nazwiesz lekarza sprzedawcą?
                            usług medycznych?
                            Pozdrawiam.
                            • Gość: anna Re: kosmetyki w aptekach IP: *.rzeszow.mm.pl 22.03.10, 19:54
                              Tam mam do czynienia z leczeniem lub usługą (np. wybielanie zębów to
                              usługa, plombowanie to leczenie).
                              W aptece przyznasz coraz rzadziej można liczyć na profesjonalne doradztwo zatem
                              czym różni się handel apteczny od sklepowego? Tylko tym, że Biodermę
                              kupuję w aptece.
                              • aimm Re: kosmetyki w aptekach 22.03.10, 22:31
                                Jeśli dla Ciebie apteka to tylko miejsce zakupu Biodermy...
                                to w sumie fajnie...
                                Pozwól że Cię zacytuję:
                                "...(np. wybielanie zębów to
                                usługa, plombowanie to leczenie)..."
                                Więc czym wg Ciebie jest realizacja recepty?
                                :)
                                • Gość: anna Re: kosmetyki w aptekach IP: *.rzeszow.mm.pl 22.03.10, 23:08
                                  Realizacja recepty to działalność handlowo-usługowa.
                                  Ja naprawdę chciałabym, żeby apteki były czymś więcej i o tym wspomniałam w
                                  postach powyżej. Ale jeśli faszerowałabym się medykamentami polecanymi przez
                                  farmaceutów( a część z nich sprawia wrażenie wyedukowanych na reklamach) to
                                  pewnie musiałabym zaglądać do aptek częściej. I chyba o to chodzi w tym obłędzie
                                  na parafarmaceutyki i nowe apteki;) Ale ja jestem odporna.
                                  • aimm Re: kosmetyki w aptekach 23.03.10, 20:47
                                    "...Realizacja recepty to działalność handlowo-usługowa..."

                                    Anno jeśli chcesz się wypowiadać w tak autorytatywny sposób, to najpierw musisz
                                    dokładnie się orientować o czym się wypowiadasz.
                                    Realizacja recepty to jedna z usług medycznych.
                                    I to dla mnie byłoby na tyle w tym temacie.
                                    Pozdrawiam.
                                    • Gość: anna Re: kosmetyki w aptekach IP: *.rzeszow.mm.pl 23.03.10, 21:05
                                      aimm napisała:
                                      > Realizacja recepty to jedna z usług medycznych.

                                      Więc tak jak napisałam. Są usługi kaletnicze, szewskie, krawieckie, medyczne...
                                      Apteki prowadzą działalność handlowo-usługową. W czym pomyliłam się ?
                                      Handlują kosmetykami(handel) i sprzedają leki na recepty(usługa).
                                      • aimm Re: kosmetyki w aptekach 23.03.10, 21:08
                                        Po prostu w tym temacie jesteś laikiem...daj już spokój.
                                        • Gość: anna Re: kosmetyki w aptekach IP: *.rzeszow.mm.pl 23.03.10, 21:25
                                          Ty możesz pisać o badaniach 2 razy dziennie temperatury, a ja widzę podświetlone
                                          gabloty z kosmetykami. Oczywiście wszystkie produkty są dopuszczone na polski
                                          rynek, ale to, że ludzie się podtruwają nadmiarem medykamentów nie
                                          napiszesz, a ja tak:) Ale zamiłowanie do tego nadmiaru leków nakręca koniunkturę
                                          aptekom, wiec obiektywnie wypowiedzieć się nie możesz. Rozumiem i pozdrawiam.
                                          • aimm Re: kosmetyki w aptekach 23.03.10, 21:44
                                            Nie rozumiesz...jestem magistrem farmacji, ale pracuję w aptece szpitalnej...
                                            Pozdrawiam.:)
                                            • Gość: anna Re: kosmetyki w aptekach IP: *.rzeszow.mm.pl 23.03.10, 21:51
                                              Ale przyznasz, że większość ludzi styka się z tymi aptekami, które powstały jak
                                              grzyby po deszczu i sprzedają głównie reklamowane parafarmaceutyki i leki na
                                              receptę(tu z kolei widać wpływ przedstawicieli medycznych na lekarzy
                                              przepisujących leki i pewnie 1 na 100 farmaceutów potrafi zaproponować odpowiednik).
                                              • aimm Re: kosmetyki w aptekach 23.03.10, 22:01
                                                Wiesz Anno...na aptekach wręcz spoczywa obowiązek zaproponowania pacjentowi
                                                tańszego odpowiednika- generyku...
                                                A wpływ przedstawicieli medycznych? to dość skomplikowany mechanizm.
                                                I uwierz...nie zaczyna się w aptece.
                                                Dobranoc.:)
                                                • Gość: anna Re: kosmetyki w aptekach IP: *.rzeszow.mm.pl 23.03.10, 22:10
                                                  No właśnie . To dość skomplikowany mechanizm. Ale i tak mam wielki
                                                  szacunek dla lekarzy, z którymi zetknęłam się (mimo mody na narzekanie na nich).
                                                  Z farmaceutami stykam się nieco częściej ze względu na częsty zakup owych kremów
                                                  z filtrami i dzięki temu wątkowi rozumiem,że niekoniecznie to ludzie z 5 letnim
                                                  wykształceniem kierunkowym. Dyskusja o działalności większości aptek nie oznacza
                                                  braku szacunku dla farmaceutów. Pozdrawiam!
                                                  • Gość: latel Re: kosmetyki w aptekach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 18:52
                                                    Dziewczyna pytala ktora szkola jest lepsza w tym kierunku, a narodzila sie klotnia miedzy paniami...
                                                  • Gość: anna Re: kosmetyki w aptekach IP: *.rzeszow.mm.pl 24.03.10, 19:22
                                                    Dlaczego rozmowa, w której 2 osoby mają różne zdanie nazywana jest kłótnią?
                                                    Dziewczyna pytała, która szkoła jest lepsza i łatwa.
                                                  • aimm Re: kosmetyki w aptekach 24.03.10, 21:10
                                                    Kłótnia? to nie była żadna kłótnia...to była po prostu rozmowa... wciągająca
                                                    rozmowa...Pozdrówka...:)
                                                  • Gość: anna Re: kosmetyki w aptekach IP: *.rzeszow.mm.pl 24.03.10, 21:30
                                                    Cieszę się, że się zgadzamy w tym,że to nie była kłótnia. Z pewnością można
                                                    spotkać kompetentnych, dokształcających się wciąż farmaceutów(bo wyobrazcie
                                                    sobie informatyka, który skończył studia 10 lat temu i się nie doucza, tak samo
                                                    jest z farmaceutami), ale w ogromie aptek trudno trafić na takich,ale na pewno
                                                    tacy są.
                                                    Ja sobie poględziłam o filtrach, ale sama douczam się i już za wiele nie wymagam
                                                    od farmaceuty w kwestii doradzenia filtrów.
                                                    Dla Aimm wielki szacunek za dyskusję! Pozdrawiam:)
                                                  • aimm Re: kosmetyki w aptekach 24.03.10, 21:46
                                                    Anno..dzięki...dzięki...fajnie mi się z Tobą gadało...
                                                    I wiesz...my mamy obowiązek tzw.szkolenia ciągłego.
                                                    W ciągu pięcioletniego cyklu szkoleniowego musimy zdobyć określoną ilość
                                                    punktów, pod rygorem utraty prawa wykonywania zawodu.
                                                    A po pięciu latach wszystko od nowa...
                                                    Technicy tego nie mają.
                                                    Szkolenie ciągłe mają lekarze i my...
                                                    I dobrze...nauka idzie naprzód...nie chciałabym być "cofnięta"
                                                    Dobrej Nocki...:)
                                      • Gość: ania Re: kosmetyki w aptekach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.10, 12:45
                                        przeczytałam wszystkie posty, i nie mogę inaczej jak tez zabrać głos. otóż, zaczęłam naukę w studium na kierunku technik farmaceuta. ogrom nauki mnie przytłacza, a jestem osobą lubiącą się uczyc... tez mi się wydawało, ze to tylko sprzedaż leków, kosmetyków, ogółem mówiąc lajcik... no i zonk. chylę czoła przed farmaceutami i technikami... praca w aptece to nie sprzedaż pietruszki! to wielka odpowiedzialność za pacjenta. leki recepturowe, niezgodności leków wypisanych przez lekarzy, to wszystko technik czy farmaceuta musi wychwycić, tutaj trzeba myśleć bo w razie czego prokurator nad głową...
    • Gość: tech :) IP: 84.38.160.* 29.05.10, 18:51
      Medyk najlepszy omega najgorsza
    • Gość: aife Re: Studium farmaceutyczne, technik farmacji Rzes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.10, 14:09
      pytalam dziewczynz akademii zdrowia i bardzo chwala szkołe-
      nauczyciele sa pomocni itd
Inne wątki na temat:
Pełna wersja