Oszczędności w rzeszowskich szkołach sięgną trz...

IP: *.gw.intertele.pl 25.02.04, 11:38
Jeszcze niedawno czytałem na tych łamach, że już się nie da oszczedzać. Teraz
w obawie o swoje stołki dyrektorzy nieracjonalne wydatki znaleźli. Wyszło na
to, że Ferenc miał rację. Panowie dyrektorzy, zastanówcie się na przyszłość
co mówicie!
    • stanczykrzeszowski Re: Oszczędności w rzeszowskich szkołach sięgną t 25.02.04, 12:02
      Ale jednak klasy będą łączone w większe zespoły, co odbije się na efektach
      pracy. Przecież szkoły prywatne właśnie małą ilością uczniów w zespołach
      wygrywają z państwowymi.
    • Gość: xxx Re: Oszczędności w rzeszowskich szkołach sięgną t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 16:51
      xxx
    • Gość: Marek Widurek Re: Oszczędności w rzeszowskich szkołach sięgną t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 20:51
      Jestem dyrektorem SP25.
      Czy ja gdzieś mówiłem albo pisałem, że u nas nie da się nic zaoszędzić?
      Nie przewiduję również tworzenia klas liczniejszych niż przewidują przepisy.

      Poza tym:
      Nikt jeszcze nie udowodnił zależności pomiędzy mało licznymi klasami a wysokimi
      efektami nauczania i wychowania. Niekiedy jest wręcz odwrotnie. Zapytajcie jak
      liczne są klasy w najbardziej renomowanych, osiągających sukcesy szkołach.
      • Gość: Nauczycielka Re: Oszczędności w rzeszowskich szkołach sięgną t IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 25.02.04, 21:21
        Aż przykrość bierze, że pedagog takie rzeczy pisze!
        Jak niby większa liczebność klasy ma nie pogarszać efektów nauczania? Np.
        Znacznie mniej razy dziecko zabierze głos w klasie liczniejszej na lekcji,
        utrzymanie dyscypliny jest dużo trudniejsze, jak porozmawiac o indywidualnych
        problemach dziecka i nad nimi pracować?!
        To jest kopanie leżącego a nie oszczedności!
    • Gość: Zdryzgotany Re: Oszczędności w rzeszowskich szkołach sięgną t IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 25.02.04, 20:57
      Jak przykro żyć w regionie, w którym perspektywy pracy są znikome, w którym
      potencjał ludzki jest marnowany. A teraz jeszcze oszczędzamy na przyszłości
      Naszych Dzieci czy Wnuków! Jakim prawem władze, których z pewnością nie będzie
      za 5 lat pozbawiają młodzież prawa do godnej nauki i rozwoju, powodując, że nie
      będzie ona miała perspekyw!
      To są decyzje, których skutki będą brzemienne za 5 i 10 lat i terażniejsze
      władze miasta nie będą musiały za nie odpowiadać!
      Rządzi nami "Czarnogód" bez perspektywicznego myślenia! A przy takim podejściu
      do edukacji ilość pseudokibiców się nie zmniejszy na pewno! ZGROZA!
    • Gość: Sting Re: Oszczędności w rzeszowskich szkołach sięgną t IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 25.02.04, 21:13
      Pan Prezydent racji nie miał! Jakim kosztem chce te oszczedności wprowadzić??
      Chce "indywidualizowac" podejście do ucznia w klasach, w których uczy się 40
      siedmiolatków??!!
      Myśli, że jak poszerzy ulice to będzie miał poparcie, bo tylko to, co widać ma
      wartość?
      A może by zaoszczędzić nie na dzieciach ale na remoncie budynku na
      Towarnickiego?! Albo na pensjach dyrektorów miejkich przedsiębiorstw, którym
      Pan Prezdent sam podwyższył penję od 1 stycznia, bo ciężko jest przeżyć za
      5000zł na miesiąc?- Lepiej pozwalniać pracowników ,ktorzy zarabiają 700zł
      brutto.
      Co za region- zawsze się z nas cała Polska śmiała- byliśmy
      już: "Kruczkolandem", regionem który wydał "Pieknego Mańka", no a
      teraz "Ciemniaków", którzy nie widzą potrzeby inwestowania we własne dzieci!
    • Gość: nauczyciel to jest niezgodne z reformą IP: *.ko.rzeszow.pl 26.02.04, 08:25
      Racjonalizacja zarządzania szkołami - tak.
      Oszczędznie na uczniach i nauczycielach - NIE!!!
      Dziwię się, że dyrektor szkoły nie rozumie związków pomiędzy wielkością
      oddziałów, a indywidualizacją nauczania. Jak chce wszechstronnie rozwijać
      ucznia? Nawet w wojsku grupy szkoleniowe mają mniejszą liczebność niż się
      proponuje w rzeszowskich szkołach.
      • Gość: Osjan Re: to jest niezgodne z reformą IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.04, 09:35
        OSZCZĘDZANIE NA UCZNIACH - NIE!
        OSZCZĘDZANIE NA "NAUCZYCIELACH" - TAK,TAK,TAK!!!
        • Gość: Sting Re: to jest niezgodne z reformą IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 26.02.04, 15:14
          Ty gościu też chyba jesteś z klasy 50-osobowej? lub nie mialeś szcześcia do
          nauczycieli!
          Jak Nasze Dzieci mają uczyć ludzie światli, pozytywnie nastawieni do życia i
          entuzjaści jak bez przerwy odmawia się im godnego życia! Nauczyciel stażysta
          700 zł na miesiąc- a gdzie kino, teatr ,gazeta czy książka?
          Kto ma polecić film, książkę uczniowi?
          W domu poblemy finansowe, pesymizm to choć w szkole mogłaby młodzież pooddychać
          humanizmem i sprawami wzniosłymi! Ale za te pieniądze do tego zawodu przstaną
          przychdzić ludzie wartościowi!
          • Gość: Osjan Re: to jest niezgodne z reformą IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.04, 16:00
            Żaden nauczyciel nie jest światłym entuzjastą po 10 latach "uczenia".
            Popada w rutynę i uważa swoją pracę za zło konieczne, co widać zresztą po
            licznych wypowiedziach na tym forum. Zaś po obcięciu dotacji na szkoły
            będą mieli mniej godzin, bo mniej klas, wobec tego więcej wolnego czasu
            na relaks i odpoczynek.
            No i w końcu trzeba będzie poredukować parę etatów, które, zamiast młodych
            entuzjastów, zajmują emeryci dojeżdżający do pracy hondami.
            Trzeba wiedzieć, kiedy w szatni płaszcz pozostał przedostatni.
      • Gość: Marek Widurek Re: to jest niezgodne z reformą IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.04, 19:20
        No cóż. Chętnie się doszkolę.
        Proszę o podanie literatury pedagogicznej, wyników badań lub innych naukowych
        przesłanek do uzasadnienia tezy, że mniejsza liczebność klas szkolnych daje
        wyższe efekty nauczania i wychowania.
        Ja nic poza tym nie napisałem.
        A na pewno nie to co przypisuje mi "nauczyciel" z IP: *.ko.rzeszow.pl (czyżby
        Kuratorium Oświaty?): "Dziwię się, że dyrektor szkoły nie rozumie związków
        pomiędzy wielkością oddziałów, a indywidualizacją nauczania".

        Ja nic takiego tego nie powiedziałem!

        Oczywiście, że łatwiej prowadzić idywidualizację nauczania w mniej licznych
        oddziałach.
        Ale po to studiujemy długie lata pedagogikę, zdobywamy stopnie awansu by znać
        metody i formy nauczania w liczniejszych zespołach.
        Praca w liczniejszych oddziałach jest możliwa i może przynosić efekty. Jest
        wielkość graniczna, określają ją przepisy MENiS (35 dzieci na oddział).
        Najwięcej zależy od kwalifikacji, zaangażowania i pedagogicznej wrażliwości
        nauczycieli.
        I tyle.

        Co wcale nie znaczy, iż praca w mniejszych klasach nie byłaby łatwiejsza, mniej
        męcząca, że łatwiej jest tam utrzymać dyscylipnę. Tylko takim gadaniem sami
        sobie (nauczyciele) strzelamy bramkę. Większość społeczeństwa widzi tylko to,
        że pracujemy 18 godzin, że mamy wakacje i ferie. A my utwierdzamy tych ludzi w
        takim przekonaniu.

        Na koniec uwaga natury formalnej. W br. roku szkolnym oddziały w mojej szkole
        liczą nie więcej niz 30 dzieci (22-29). I w przyszłym roku będzie tak samo (27-
        29).
        Czy to złe liczby?

        Niech osądzą fachowcy. Może w wojsku mają lepsze warunki ;-)

        I proponuję jeszcze by "nauczyciele" przestali się wstydzić swoich nazwisk i
        podpisywali swoje posty.
Pełna wersja