Gość: mickey_m
IP: *.xdsl.centertel.pl
12.04.10, 21:25
Cimoszewicz o wypowiedzi Sikorskiego nt. prezydenta: to nie powinno się stać
Były premier i b. minister SZ Włodzimierz Cimoszewicz, odnosząc się krytycznie
do wypowiedzi szefa MSZ Radosława Sikorskiego na temat prezydenta RP Lecha
Kaczyńskiego, uważa, że to zapowiedź tego, czego możemy spodziewać się w
nadchodzącej kampanii wyborczej.
Sikorski mówił w niedzielę w Bydgoszczy, gdzie rozpoczął walkę o nominację PO
w wyborach prezydenckich, że "prezydent wolnej Polski może być niski, ale nie
powinien być mały". Przypomniał, że do końca kadencji Lecha Kaczyńskiego
pozostało "tylko 297 dni" i namawiał zebranych na widowni do skandowania:
"były prezydent Lech Kaczyński".
"To nie powinno było się stać" - powiedział Cimoszewicz w poniedziałek o
wypowiedzi ministra Sikorskiego. Zaznaczył, że choć każdy, a więc i prezydent,
podlega krytyce, to są jednak sytuacje szczególne.
"Przyznaję, że ze zdumieniem słuchałem tego, co i jak urzędujący minister
spraw zagranicznych mówił o głowie państwa. Z podobnym zdumieniem musieli to
także odebrać liczni politycy w obcych państwach" - oświadczył Cimoszewicz.
"Krytykując Lecha Kaczyńskiego, nie wolno naruszać jego godności"
"Po pierwsze, krytykując Lecha Kaczyńskiego, na co niewątpliwie zasługuje, nie
wolno naruszać jego godności. Po drugie, wciąż reprezentuje on Polskę" -
podkreślił. W jego ocenie, gdyby tak jak minister Sikorski wypowiedział się
obcy polityk, polski minister spraw zagranicznych miałby obowiązek stanąć w
obronie polskiego prezydenta.
Włodzimierz Cimoszewicz zwrócił też uwagę, że prezydent RP i szef MSZ mają
obowiązek współpracować ze sobą jeszcze przynajmniej przez kilka miesięcy.
"Jak będą to teraz robić?" - pyta były premier.
Jego zdaniem, to "bardzo zła, choć niezaskakująca" zapowiedź tego, czego
możemy spodziewać się w nadchodzącej kampanii wyborczej. "Wydawało się pięć
lat temu, że gorzej być nie może, ale nie byłbym teraz tego pewny" - dodał.
Źródło: PAP
Artykuł z dnia: 2010-03-01 gazetaprawna.pl