Gość: Mamba 2
IP: 109.243.152.*
18.04.10, 18:52
Od dłuższego czasu obserwuję w moim bloku dla mnie niezrozumiałe wręcz
zachowania mieszkańców.Na niektórych balkonach niemal w każdą niedzielę
lokatorzy wietrzą pościel.Dzisiaj w tak ważnym dniu, na trzech balkonach
jednej z klatek była taka właśnie" wystawa".Jedna z sąsiadek w Poniedziałek
Wielkanocny wywiesiła na cały dzień pranie:ręczniki,poszwy itp.Normą jest
wywieszanie bielizny osobistej na balkon przy jednej z głównych ulic miasta!Od
dziecka uczono mnie,że niedziela to dzień świąteczny i w mojej rodzinie
szanowano ten dzień między innymi przez to,że nie wykonywano prac,które można
przełożyć na każdy inny dzień w tygodniu.Wyrzucanie przez okno petów,obierzyn
z jabłek,kapusty,sałaty,skorupek z jaj,trzepanie ścierki do kurzu na głowę
przechodnia to norma !Kartki z prośbą o zaniechanie takich zachowań nie
odnoszą skutku,wręcz nasilają tego typu postępowanie.Często myślę,że to bydło
ma korzenie z wiochy zabitej dechami,bo cywilizowani ludzie tak nie
postępują!Ktoś zapewne odpisze,abym wybudowała sobie dom na odludziu,to nikt
nie będzie mnie denerwował.Nie o to jednak chodzi:zdziczenie obyczajów
postępuje w zatrważającym tempie,dlatego trzeba reagować na każdy jego
przejaw!Zaznaczam jeszcze raz,że opisuję niemal centrum miasta.Czy na Waszych
osiedlach jest podobnie?