Gość: Rysa
IP: *.res.pl
22.04.10, 08:52
To co dzieje się na przystankach MPK w mieście to jakaś kpina z
pasażerów właśnie MPK. Autobusy MPK podjeżdżają,ludzie
wysiadają ,wsiadają i odjazd trwa to max. pół minuty.Prywatny trup z
demobilu zajedzie,stanie na środku zatoki i pięć minut kasuje
pasażerów zbierając pieniądze DO KIESZENI stąd może i taniej.Jeśli
dojdzie MKS który też będzie wpuszczał tylko przednimi drzwiami to
zatoki miejskie (kiedyś tylko dla miejskich autobusów) staną się
parkingami jak już się to dzieje dla wszystkich.Czy o to chodzi? To
może niech MPK zacznie wpuszczać tylko przednimi drzwiami.