ZBOCZENIA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH

IP: *.dami-rz.pl 18.02.02, 15:26
Każdy student spotykał sie z licznymi przykładami delikatnie mówiąc nie
poszanowania ze strony nauczycieli akademickich. Szczególnie nasilało się na
sesjach. Ja zdawałem np. egzamin z Ekonomii ustnie u starej panny która
dmuchała mi papierosem po twarzy gdy ja usilnie walczyłem o ocenę(pani G. z
Zalesia). Inny facet wchodził pod biurko, tłumacząc o 2 perspektywach świata na
przedmiocie nie związanym bezpośrednio z taką tematyką. Inny gośc z Zalesia
pan D. z chemii, chodził po sali podczas kolokwiów, a ponieważ na chemii
musieliśmy byś w fartuchach, lubił bardzo zaglądać bezpośrednio w kieszenie
studentom i bardzoskutecznie odbierać ściągi ale wraz z karteczkami co
oznaczało ocenę 2.0.
JA NAZYWAM TO ZBOCZENIAMI. ROZRÓŻNIAM ZBOCZENIA SZKODLIWE I NIESZKODLIWE.
NIESZKODLIWE TO MÓJ PRZYKŁAD KIEDY PROWADZĄCY WCHODZI POD BIURKO TŁUMACZĄC PRZY
TYM WIZJE SWOJEGO ŚWIATA I ISTOTE ŻYCIA NA PRZEDMIOCIE NIE ZWIĄZANYM Z TAKIM
ZAGADNIENIEM. MOŻE BYĆ TO ŚMIESZNE, CZASEM CIEKAWE A W OSTATECZNOŚCI
NUDNE,CZYLI TEŻ NIESZKODLIWE. GORZEJ ZE ZBOCZENIEM SZKODLIWYM. GROZI CI W
NAJLEPSZYM PRZYPADKU AWANS Z PRZEDMIOTU.
DRODZY INTERNAUCI-STUDENCI, A WY Z JAKIMI ZBOCZENIAMI SIĘ ZETKNĘLIŚCIE W
TRAKCIE STUDIÓW. PODAJCIE UCZELNIE, KIERUNEK I PIERWSZĄ LITERĘ NAZWISKA
ZBOCZEŃCA, ABY PRZESTRZEC WSZYSTKICH NARAŻONYCH NA KONTAKT......
    • Gość: dude Re: ZBOCZENIA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH IP: *.rsk.pl 18.02.02, 16:54
      Dawno, dawno temu, zostałem niejako zmuszony;-)do spozycia alkoholu
      wysokoprocentowego przez mojego wykładowce z przedmiotu "Chemia z biochemią",
      Pana dr G. (pozdroofka) na wyzej wspomnianym Zalesiu (wtedy wydział zamiejscowy
      AR)po uprzednim wręczeniu owemu Panu drobnego upominku w postaci jednego litra
      wiadomej substancji.
      Ztego wszystkiego słowo "chemia" do końca zycia kojarzyc mi sie bedzie z
      wzorem: C2 H5 OH
      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: bbb Re: ZBOCZENIA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH IP: *.smlw.pl / 10.1.8.* 18.02.02, 17:29
        To nie bedzie zboczenie ale sytuacja niespotykana. Zdawalem ustnie egzamin z
        socjologii u prof. Sowy. Nie zgadniecie co robil kiedy konczyl pytac osoby
        ktore zdaly. Wpisywal ocene do indeksu, do karty egzaminacyjnej i.... wstawal i
        podawal reke gratulujac zdanego egzaminu.... Faceta z taka klasa ze swieca
        szukac. Nigdy tego gestu nie zapomne...
        • Gość: n2d2m3 Re: ZBOCZENIA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH IP: *.ar.rzeszow.pl 18.02.02, 20:45
          gratulacje profesorskie..

          troszke podobnie prof. Zolnierczuk z dawnego WPrawa UMCS

          nie chce komentowac innych zboczen (negatywnych)
          ale jesli chodzi o zbieranie sciag to chyba jest to jawne mimo
          wszystko naruszenie regul (czytaj: jak kretyn nie umie korzystac
          ze sciagi i dobrze jej schowac to sam sobie szkodzi)
          :)
    • Gość: sztubak Re: ZBOCZENIA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 12:53
      Wszystkich przebija eminencja - Załódzka. Sfrustrowana kobieta pytała w sobotę
      w godzianach popołudniowych (chyba spieszyła się gotować zupę dla swego
      uzdolnionego potomstwa). Zadała pytanie kiedy uchwalono taką i taką
      Konstytucję. Zapytany zastanowiał się chwilkę po czym podał prawidłową datę.
      Pani profesor wpisała mu lampę i powiedziała, że za późno.
      • Gość: jozo Re: ZBOCZENIA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 17:55
        Nie chce mi sie wierzyc , ze to byla Zaucka, czyli rektor Uniwerka. Przeciez
        to tylko dzieki niej nam studentom na tym zakichanym zascianku jest jeszcze
        jakos w porzadku. Ona walczy o nasze prawa i w ogole. Ja u niej tez dostalem
        pale, ale dlatego ze bylem po prostu glupi.Ale teraz wiem, ze miala racje. A
        jest to bardzo zacna osoba, ktora pomaga studentom. Zreszta ona na pewno nie
        pyta popoludniami, bo to jest domena tych ktorzy olewaja studentow. Byle
        takich wykladowcow jak ona bylo wiecej.
        • Gość: leszlong Re: ZBOCZENIA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH IP: *.rzeszow.msk.pl 19.02.02, 20:56
          Gość portalu: jozo napisał(a):

          > Nie chce mi sie wierzyc , ze to byla Zaucka, czyli rektor Uniwerka. Przeciez
          > to tylko dzieki niej nam studentom na tym zakichanym zascianku jest jeszcze
          > jakos w porzadku. Ona walczy o nasze prawa i w ogole. Ja u niej tez dostalem
          > pale, ale dlatego ze bylem po prostu glupi.Ale teraz wiem, ze miala racje. A
          > jest to bardzo zacna osoba, ktora pomaga studentom. Zreszta ona na pewno nie
          > pyta popoludniami, bo to jest domena tych ktorzy olewaja studentow. Byle
          > takich wykladowcow jak ona bylo wiecej.


          Jozo!
          Rowniez z p. Zalucka mialem przyjemnosc (??) miec wyklady i egzamin. Przyszla o
          poltorej godziny za wczesnie, zlapala najblizsze osoby przy wejsciu. Z 6 osob
          zapytanych w czasie przed wlasciwym terminem egzaminu, 5 dostalo paly a jedna 3.
          Nie byly to oceny adekwatne do wiedzy. Potem podczas egzaminu latala pomiedzy
          dziekanatem a pokojem z ezgaminowanymi. Wiecej przebywala podczas egzaminu w
          dziekanacie niz egzaminujac studentow. Wreszcie stwierdzila ze sama nie da rady
          wszystkich przepytac i zadzwonila po pomoc do asystentow. Jesli chodzi o jej
          walke o prawa studentow, to moze teraz cos lepiej jest, bo wowczas kiedy ja
          niedawno jeszcze uczeszczalem to byla zgroza.

          leszlong
          • Gość: n2d2m3 Re: ZBOCZENIA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 22:06
            Hmm...
            Naprawde nie rozumiem jak mozna przekrecac nazwisko tak prominentnej w
            rzeszowie osoby

            • Gość: ber Re: ZBOCZENIA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 20.02.02, 20:51
              ciekawy temat..moe by tak jeszcze pociagnac?

    • Gość: abc Re: ZBOCZENIA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 22:18
      Egzamin na germanistyce- historia literatury- kto jest w temacie, ten wie, jaki
      to ogrooomny stres i to powtarzający sie co roku...
      W moim przypadku wspominam ten egzamin wspaniale, najpierw krytyka pracy
      pisemnej (zasłużona!), później ogień pytań, poźniej bardzo sympatyczna rozmowa
      na tzw. wolne tematy. Wyjście z uśmiechem na twarzy i ...dwóją w indeksie
      (zasłużoną!) Udało się następnym razem- i tu też mam nadzieję, że zasłużenie :-
      ))
      A teraz można straszyć młodsze roczniki:-))))
      • Gość: n2d3m3 Re: ZBOCZENIA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 14:56
        taa. pan S.
        znamu znamy
    • kradeks1 Re: ZBOCZENIA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH 25.02.02, 23:52
      Jest na naszym uniwerku pewna wredna osóbka, która na szczescie jeszcze chyba
      nikogo nie egzaminuje - ale uwazajcie to moze kiedys nastąpic. Ma ona wiele
      dziwnych zboczen np udaje Hanke Bielicka (myślę tu oczywiscie o kapeluszach,
      sombrerach itp). ZGADNIJCIE KTO TO?
      Podpowiedzi:
      Lat 28
      Stan cywilny: panna i to chyba juz forever
      Włosy: ostatnio podobno blondie
      Makijaż: może byc wystawą tapet w Chemifarbie
      Wydzial: pedagogiczny
    • Gość: A&K Re: ZBOCZENIA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH IP: *.smlw.pl / 10.1.6.* 27.02.02, 19:29
      Dobrze, że nikt nie wspomniał o polibudzie, bo trzeba by było stworzyć osobne
      forum (a i tak wszystko się nie pomieści)...
    • Gość: Magister Re: ZBOCZENIA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH IP: *.rsk.pl 04.03.02, 21:59
      Moja żona jest anglistką. Zaczynała studia kilka lat temu w Rzeszowie, na nowo
      otwartym kierunku o tej specjalnosci w rzeszowskiej WSP. Zaczęło sie fajnie -
      ale juz po paru tygodniach studenci spostrzegli sie, ze na kierunku rządzi pani
      magister!!!Agnieszka Uberman. Jak to na nowych kierunkach, panował tam straszny
      burdel no i szanowna pani Uberman postanowila to wykorzystac. Profesorowie i
      doktorzy nie wtrącali sie zbytnio - większosc z nich była w Rzeszówku tylko
      przejazdem. Oprocz kilku miejscowych magistrow na kierunku zajecia prowadzili
      tzw native speakers (obcokrajowcy zajmujący sie glownie praktyczną nauką
      języka). Oni to przygotowywali studentów do pierwszego w ich zyciu studenckim
      egzaminu. Byla to właśnie praktyczna nauka języka - dla niewtajemniczonych
      wyjasniam ze jest to 4 egzaminy w jednym (zdaje sie pisanie, czytanie,
      rozumienie ze sluchu, gramatyka). No i egzamin ten sie odbył(w sesji zimowej) -
      studenci byli zadowoleni - moja żona tez - tylko 5 dwój na 70 osób -
      amerykanin, który go prowadził musiał nagle wyjechac, podał więc studentom
      oceny, a wpisanie ich zostawił m.in. pani Uberman. Ta postanowiła wykorzystać
      sytuacje i zmniejszyć liczbę studentów na kierunku - podobno grupy byly dla
      niej zbyt liczne. No i zadowoleni studenci, którzy zdążyli juz zdany egzamin
      uczcic całonocną zabawą w Akademii, przyszli po wpisy. P. Uberman przełożyła
      godzinę ich wydawania i na szybko sprawdziła prace jeszcze raz "po swojemu".
      Efekt - ponad 20 ocen niedostatecznych - żona dostała 5 u amerykanca i 2 u
      Uberman - cóż za zadziwiająca rozbieżność. Potem była poprawka - no cóz
      niejeden z nas ją przechodził - ale tam tez ndst - 14 osób wylądowało na
      komisie 7 z nich pożegnało sie ze studiami. Zona komis zdała. Po wszystkim
      dowiedziałem sie ze egzamin został przeprowadzony bezprawnie - nie było go w
      ogóle w rozkładzie studiów - miał sie odbyc dopiero po roku nauki - sprawa
      nigdy nie wyszła bo byłby obciach. 7 osób straciło rok ale pani Uberman
      zmniejszyła sobie grupy, choc nie tyle co zapewne planowała. Najzabawniejsze
      jest to, ze szanowna pani Uberman dalej sobie uczy - teraz również na WSiZ -
      ciekawe czy z takim samym ujmującym i pełnym troski o dobro studentów
      zaangażowaniem "redukuje grupy". A tak na marginesie to jej wiedza nie jest
      chyba oszałamiająca, gdyż pracownicy uczelni zazwyczaj po jakimś czasie
      zdobywają wyższe stopnie naukowe Pani Uberman jakoś dalej nie może sie wybic, a
      naucza już na uczelniach kilkanaście lat. Ciekawi mnie więc jak teraz czuje sie
      szanowna pani gdy wchodząc do pokoju nauczycieli np na WSiZ spotyka innych -
      dużo młodszych od siebie - magistrów, którzy przeżyli dzięki niej wyżej opisaną
      sytuację (są wśród nich również Ci którzy zostali wtedy uwaleni).
      Pani magister życze dużo wytrwałości w "pracy"
      z poważaniem MAGISTER
    • Gość: Anastaz Re: ZBOCZENIA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH IP: *.net.pl 11.04.02, 19:16
      Największym burakiem jakiego znam jest eminencja dr Bewszko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja