Gość: zaciekawiony
IP: *.milocin.sdi.tpnet.pl
08.03.04, 21:01
No dobrze ale nic tu piszą o tych uznanych szkołach , gdzie skuteczność
mierzy sie liczbą olimpijczyków. czy to nie ma żadnego przełożenia w
rankingu ? czyżby dlatego, że te szkoły są zainteresowane wyłącznie
najlepszymi chodzacymi oczywiście na dodatkowe lekcje uczniami np. w jednym z
najlepszych do niedawna liceów , normą jest chodzić na lekcje płatne
oczywiście, chociaż matematyki na przykład uczy tam ponoć najlepszy
matematyk? Już dawno te wszystkie rankingi to przecież kieszeń rodziców.