Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka

IP: *.res.pl 09.06.10, 20:01
Skoro jesteśmy przy takich tematach to może sprawdźcie jak brzmi druga nazwa Uniwersytetu Rzeszowskiego ...Uniwersytet Rodzinny.

W sumie gdyby zobaczyć listę osób to dziwnym trafem nazwiska się często powtarzają i nie chodzi tu o np konserwatora a wyższe stanowiska...
    • Gość: temat tabu Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: *.ostnet.pl 09.06.10, 21:16
      Ciekawi mnie czym podpadła dyrektorka że zrobił się aż taki raban. Wszakże
      podobne interesy rodzinne, z tym że na większą skalę uprawiane są nagminnie w
      instytucjach państwowych i samorządowych. A tam interwencji redaktorów jakoś brak.
      • Gość: Zocha Podpadła, bo może IP: 89.230.85.* 09.06.10, 21:29
        z PiS-u?
        ;)
      • Gość: Gieniu Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.static.xcore.pl 15.06.10, 20:43
        Takie przekręty jakie rodzina Lisów dokonuje to nie jest żadna nowość
        dla wioski wszyscy ich dobrze znają jak oni się wysoko noszą. A oni są niechce
        pisać dokładnie że Z........MI z dziada pradziada
        Eugeniusz
    • Gość: rena Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: 188.33.135.* 09.06.10, 21:35
      Przecież nepotyzm przy zatrudnianiu w szkołach, to u nas normalka. Po wzięli
      jakąś pipidówę, przecież takie rzeczy dzieją się wszędzie, w Rzeszowie też.
      • Gość: romek Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.static.xcore.pl 09.06.10, 23:13
        To,że tak się dzieje to na pewno nie jest normalka.I nie ważne jest,czy to sie
        dzieje na tzw. pipidówce,czy w ''wielkim '' Rzeszowie,czy w calym kraju.A ten
        przypadek to jest akuratnie autentyk,bo ten temat znam.
        • Gość: gość Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 07:32
          Takie rzeczy dzieją się na terenie gdzie ieszkają tacy bogobojni
          ludzie?Wstyd.Ciekawe czy za takie przekręty bedzie ukarana.A taki
          katolicki naród na tym
          podkarpaciu.Obłuda,hipokryzja,zakłamanie ,fałsz.Jeszcze raz
          wstyd.Dlatego jesteście tacy biedni,a inni się bogacą.
          • Gość: Zorrro Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.krak.tke.pl 10.06.10, 09:33
            U nas w kraju przecież to standard. Jesteś robolem za grosze (po kilku latach jest lepiej, wtedy to młodzi odwalają najcięższą robote), albo przez układy/znajomości masz normalną 'dobrą' pracę :/. Nie dziwne, że tyle narodu wyemigrowało.. szkoda że i tam 'dobrobyt' się już skończył, bo chętnie sam bym wyjechał, zarobił i pomyślał o przyszłości.. Pozostaje wegetacja tutaj (studia nie pomogą-i tak Cię nie przyjmą bez stażu/znajomości).
      • Gość: ven Re: Nie wszędzie kochani moi IP: *.41.193.180.sub.mbb.three.co.uk 11.06.10, 04:36
        Nie wszędzie kochani moi, tylko tam gdzie ludzie patrzą na to obojętnie, tam
        gdzie kolesiostwo bierze górę nad profesjonalizmem, i tam gdzie zamiast
        oczekiwanych efektów w pracy i osiągnięć liczy się tylko parę złotych la
        rodzinki i przydupasów
    • Gość: szok Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: 88.199.43.* 10.06.10, 10:17
      witam,
      jestem mieszkanką ww gminy i jestem głęboko zawiedziona, że taka sytuacja ma
      miejsce, no ale...
      z drugiej strony to nasz gminna codzienność, UG Laszki...jedna wielka
      rodzina,osoby spoza nie mają miejsca bytu(pracy) w tejże instytucji, mimo tego
      , że kwalifikacjami niejednokrotnie przewyższają obecnych pracowników i tym
      samym młodzi, wykształceni ludzie wyjeżdżają z terenu gminy zniesmaczeni
      półsłówkami 'on jest nasz'
    • Gość: abc Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.rzeszow.mm.pl 10.06.10, 12:45
      Brawa dla pani Kulczyckiej, niezłomnie tropiącej przekręty i świństwa w
      instytucjach, które z założenia powinny kształcić i WYCHOWYWAĆ.
      • Gość: czytelniczka Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.chello.pl 13.06.10, 20:08
        Brawa? raczej nagana, to ma być dziennikarstwo? raczej dla Faktu i
        innych pimaków szukających sensacji, a nie prawdziwego
        dziennikarstwa. Ale Pani "Redaktor" raczej ma inne cele, bo nie
        napisała, np. że córka ma uprawnienia nauczycielkie do nauczania
        innych przdmiotów, czyli ma przydotowanie pedagogiczne, że jezyka
        uczyła się kilka lat za granicą i potwierdza to tylko studiując w
        Polsce, bo dokumenty zagraniczne niejak sie mają do tych
        potrzebnych w polskiej szkole; że gdyby nie wyjazdy za granicę
        konserwatora, to żadno z szóstki dzieci nie miałoby wyższego
        wykształcenia, że takie szarganie czyjegoś imienia bez "twardych
        dowodów" jest karalne, a moze Pani Redaktor nie rozmawiała z córką
        anglistką czy innymi osobami o których pisze? Gdzie jest Redaktor
        Naczelny? Znam tę rodzine i wiem, że zrobiono im wielką krzywdę tym
        marnym artykułem, bo to stek bzdur! tak to jest jak szuka sie ciągle
        sensacji, a nie prawdy...przykre
        • Gość: ania Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.10, 09:18
          a to ciekawe , jakaz to krzywde wyrzadzino tej rodzinie , Prosze napisać komu pomogła owa Pani dyrektor ? znam ja osobiscie i wiem ,ze przekrety o ktorych jest mowa w tym artykule sa prawdziwe!!!! Mogę wyliczyc cała klike ktora sie razem trzyma, począwszy od wojta i innych pracownikow UG Laszki . Czemu Pani dyrektor nie przekarze wypłaty na chore dzieci czy potrzebujacych , jezeli jej maż wyjezdza i pracuje za granica ? Ludzie , czyż inni nie chcieli by też swoich dzieci wykształcic ? Coż nie kazdego stac na studia!!!!!!!!! Myslę ,iż redaktor w koncu przerwała nić milczenia swoim artykułem i powinna sie zagłebic jeszcze blizej urzedników UG Laszki
    • Gość: Renata Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.10, 12:56
      Dyrektorka z tej szkoły to przesadziła !! Jak ma czelność postawić na
      stanowisku nauczyciela swoją córkę bez wykształcenia, gdy mądrzy ludzie po
      uniwersytetach po kilka lat szukają pracy !! a tu jakaś młódka ledwo po
      maturze bedzie uczyć dzieci!!
      Nigdy nie pozwoliłabym aby moje dzieci uczył ktoś taki jak córka tej baby!!!
      • lechowski51 Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl 10.06.10, 15:02
        Na miejsce Kaminskiego w CBA mianowac Sawicka,ministerm finansow Rycha,przwrocic
        Mira i Zbycha,ciecia w u Niemca Grasia zrobic ministrem od infrastruktury a
        przestaniecie sie dziwic ze w jakiejs pipidowie biora przyklad z "zaradnych
        inaczej" ktorzy nami rzadza.
      • Gość: nauczycielka Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.chello.pl 13.06.10, 19:28
        Widać, ze nie zna Pani sprawy... wiec nie wiem na jakiej podstawie
        się Pani wypowiada? tak się składa, że ta "młódka" to dziewczyna po
        studiach, z doswiadczeniem w nauczaniu, a języka kilka lat uczyła
        się w Anglii (tyle, że dokumenty do szkoły sa nieco inne potrzebne),
        więc ja wolałabym żeby moje dzieci uczył ktoś taki czyli "córka tej
        baby", niż zaraz po uniwersytetach ludzie, którzy nie mają pojęcia o
        języku w praktyce
    • zbujowachata Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka 10.06.10, 14:54
      A jaki to problem dla piszącego ten artykuł o
      zaglądnięcie do list obecności ile tenże konserwator
      był w pracy od września do czerwca !!!!
      A tak na marginesie to młode pokolenie z tejże szkoły
      ma wizualny przykład na swoją przyszłość jak sobie radzić
      w życiu i wydutkać innych , tak dalej trzymać i dodać uciemiezonym
      nauczycielom dodatkowo 2 m-ce wolnych dni od pracy na spenetrowanie
      rynków pracy w UE i bez komentarza !!!!
      • Gość: gość Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 08:13
        Ot i cała moralność członków pisu i ludzi głęboko wierzących.Obłuda
        i fałsz do enetej potęgi.Ciekawe,czy cegła nie spadnie jej w
        kościele na ten zakłamany łeb.
        • Gość: krakowiana Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.chello.pl 13.06.10, 19:32
          z PISu? a gdzie jest napisane, że są z PISu? jak w głuchym
          telefonie, jeden cos zmyśli, drugi dopowie i tak w Polsce powstake
          historia, jak zresztą cały ten artykuł, marne pismactwo. Ciesze
          się ,że u mnie w Krakowie w Wyborczej są artykuły wyższych lotów, bo
          ten do Faktu pasuje, a nie do takiej gazety, gdzie jest Naczelny?!
    • Gość: kazek Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.rz.izeto.pl 10.06.10, 18:51
      Każden oże jak może i 99,9% z nas tęż by tak postąpiło jak ta pani
      dyrektor.Taka już jest natura ludzka.Jeśli ktoś jej na to pozwala to
      dlaczego nie?
    • Gość: pracownik Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: *.Red-88-0-6.dynamicIP.rima-tde.net 11.06.10, 19:05
      A czy kttoś wspomina że kucharka maluje ogrodzenie, czy ktoś pisze
      że sprzątaczki koszą trawę, że od kilku lat wylatują te same klamki
      w drzwiach, że na pocżatu na to że był konserwatorem a zarazem mężem
      dyrektorki to dzieciom kazał sobie mówić PANIE DYREKTORZE,
      zapytajcie o to mieszkańców Miękisza Starego. Ja więcej nie napiszę
      bo wylecę z pracy jaką mam w tej szkole, a to nie rodzina to mafia a
      Pan Wójt nic nie zrobi zaręczam.
      Dziękuję redakcji za publikację.

      • Gość: też pracownik Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.chello.pl 13.06.10, 19:38
        Czyżby pracownik to frustrat donosiciel? nie znam rodziny i sprawy,
        ale jest raczej śmieszna niż sensacyjna, ale tak to wygląda... no
        cóż zazdrość i zawiść, to typowe w małych miejscowościach...jak ktoś
        chce czegoś więcej (i wyjeżdza dorobić) to lepiej kogoś zgonoić, bo
        czemu ma mieć lepiej niż ja nic nierobiący... żałosny ten pracownik,
        biedny, uciemiężony... hahaha
        • Gość: u Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.chello.pl 17.06.10, 17:13
          w pierwszej wiadomości piszesz, że znasz rodzinę, i wiesz, że ją skrzywidzili. teraz znów, że nie znasz rodziny i sprawy.
          zdecyduj się, czy jesteś którymś z rodziców, szóstki rodzenstwa czy po prostu lojalnym znajomym. bo w taki sposób tej rodziny nie obronisz. o ile to w ogóle możliwe.
      • Gość: mieszanka Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.static.xcore.pl 14.06.10, 14:36
        A to teraz się ktoś popisał. Wszyscy dobrze wiedzą jak jest więc po co tyle się
        spisać i takie głupoty. Od urodzenia znamy rodzinę Lisów więc doskonale wiemy i
        widzimy ich przekręty i matactwo.Oni to tylko chcieli by rządzić i nikogo nie
        dopuścili by do koryta. Jesteśmy przekonani że nikt nie chciał by objąć stołka i
        tego bagna które by zostawiła i zostać po niej dyrektorem. Tylko niech będzie w
        końcu porządek. I każdy niech się zajmie swoimi obowiązkami - bo w końcu za coś
        mają płacone???
      • Gość: yyyyyyyy Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.static.xcore.pl 14.06.10, 20:58
        jak juz jest tak poruszany temat o naszej dyrektorcee to i ja postaram rozpisac sie ale na temat salii.
        młodziez w zimnie niema co porabiac wieczorami,prosi o salee ale jak to pani dyrekto zawsze odpowiada ze sale mozna jedynie w dzien i to tylko bodajrze było po kulkuu bo za prad cza płaci bo to tamto nieraz gdy wracalismy ze szkoły około 20 to wietlinie yyy w laszkach sale sie swiecili i módziesz grala w piłke siatke itdd a unas nie mozna niedosc ze nie mozna to za godz cza zapłacic 20 zł jaka to jest sprawiedliwosc laszki maja za darmo mamy kolegów wietlinie pytalismy tezz a puzniej ksiadz odprawia kazania ze młodziesz pije chodzi po wiosce tego y nie było jak bysmy mogli isc na sale pograc
        a o naszym oj o dyrektorki boisku nie wspomne w tamtych czasach jak młodziez robiła z pasiek nosiła belki na brami to nic a jak kupiła troszke bramkii i dała stara dziurawa siatke odrazuu kaza zejsc z boiska niema sprawiedliwosci na tym miekiszuu młodziesz jak by nie internety komputery telewizory to by nie mniała co robiccc nic sie nie zmieni jak sie pani dyrektor nie zmienii obyyy ktos nam pomug
        jak by nie starzacy i pomoc pana brzyskiegoo to ztej bierzniii prawie była by łonka a nie bierzniaa ale duzoo tu pisania niech ktos nam pomoze
    • Gość: mieszkaniec Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 19:18
      Itak sie kończy bajka o lisach (...)
    • Gość: gość Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: 195.205.188.* 11.06.10, 22:03
      I bardzo dobrze .że ktoś nagłaśnia takie sprawy,a wiem,że są zgodne z prawdą.
      Niech nie będzie bezkarności, a kto za co odpowiada niech to robi co do niego
      należy. Konserwator to nie to samo co zastępca dyrektora, z całym szacunkiem
      dla p. Lisów.
    • Gość: rympał Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: *.ostnet.pl 11.06.10, 23:01
      Przecież w Polsce to od dawna już standard i po co ten dym?
    • Gość: Miecia Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: *.ostnet.pl 11.06.10, 23:03
      Tymczasem,to ona co najwyżej po francusku.
    • Gość: :) Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 23:53
      Nie byłoby żadnej sprawy, gdyby kazdy robił, to co do niego nalezy. Miejsce konserwatora na pewno nie jest w gabinecie dyrektora, to nie do niego nalezy odbieranie telefonów i zastępowanie dyrekcji w obowiązkach, nawet jeśli tym dyrektorem jest zona. Wiadomo, że "po rodzinie" takich sytuacji jest w Polsce cała masa, ale jakby pan Lis wykonywał swoje obowiazki rzetelnie, to nikt nie miałby podstaw do tego by sie do niego przyczepić. Taka jest prawda.
    • Gość: Xmen Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: 89.7.146.* 12.06.10, 18:41
      Czy wreszcie wojt zrobi porzadek z tym balaganem jaki dzieje sie unas w
      Miekiszu Starym ? Bardzo w to watpie przeciez wszyscy wiecie jak dziala mafia
      gminy laszki !!!! No panie wojcie czas pokazac na co pana stac ma pan w koncu
      wladze !!!!bede pilnie obserwowal ta sprawe i jesli nie bedzie zadnych
      konsekwencji to obiecuje ze bedzicie mieli tam takie kontrole ze jeszcze gmina
      laszki nie widziala i radze uporzadkowac wczesniej wszystkie sprawy papierkowe
      ....z powazaniem dla pana wojta oczywiscie...a coz lisom radze schowac sie do
      nory !!!!
      • Gość: gość Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.chello.pl 13.06.10, 19:42
        aż strach się bać :))) hahaha
    • Gość: znajomy Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: *.hari.cable.virginmedia.com 12.06.10, 22:32
      Znam ten interes bo stamtąd pochodze i wiem jedno szybko się nie zmieni
      dlatego że, ta rodzinka ma plecy wójt itd. za kilka miesięcy
      wszystko "przyschnie" i będzie jak dawniej za 10 lat sama rodzina będzie
      uczyć - "to chore" . Mam nadzieję że, władze w Rzeszowie dobiorą sie
      do "D..." bo w gminie nie ma szans tam też urzęduje RODZINA
      • Gość: autochton Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.10, 00:02
        Bajki dla grzecznych dzieci.
        Władze Rzeszowa też są opanowane przez układy rodzinne, więc wiara w uczciwośc, jest złudna.
        • Gość: iwona Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.10, 08:25
          Dawniej na wsi najważniejszy był ksiądz.nauczyciel i sklepowa /nic w
          nich nie było,a jak coś rzucili to sklepowa dzieliła oczywiście jak
          chciała/Jest wiek 21 i nic w tej materi na takich wsiach się nie
          zmieniło.Zastanawiam się,czego uczy właśnie kościół.Jeżeli na
          terenach,gdzie 100% ludności święcie wierzy w to co kośćiół mówi,to
          dlaczego po wyjściu z niego kradnie,oszukuje,kombinuje,kłamie?OHYDA.
          • Gość: autochton Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.10, 12:27
            Teraz nadal naważniejszy jest ksiądz i ...........nic.
            Musimy wierzyć w młode pokolenie, które nie tak łatwo daje sobą kierować.
            Przecież pewne sprawy nie ujrzałyby światla dzienngo, gdyby nie bunt młodych i aktywnych.
            Pewne drastyczne zmiany są potrzebne lecz ich nie przeprowadzą stare rodzinne układy.
            Czarna sukiennka /czytaj kler /zawsze prowadzi do wstecznictwa, historia uczy i udowadnia, że tam gdzie czarne sukieneczki miały władze zawsze działo się źle.
            Niech ktoś teraz i w tej chwili udowodni mi - co reformatorskiego wprowadza władza kleru. Nauka, technika, literatura, itd..........
    • Gość: Xmen Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: 89.7.146.* 13.06.10, 14:16
      Mieszkancy Miekisza Starego wzywam was do powstania wiejskiego czas juz
      zakonczyc panowanie tego klanu !!!! wszystkich ktorzy maja internet prosze o
      rosylanie tej stronki wszystkim znajomym niech dowiedza sie wszyscy !!!!
      zbliza sie koniec klanu lisow !!!
      • Gość: gość Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.chello.pl 13.06.10, 19:50
        Czyżby sprawca całego zamieszania....? już wiem kim jesteś mała
        istotko z ogromnymi kompleksami, Jestem pewny że nie masz na tyle
        odwagi, żeby w twarz powiedzieć tej Rodzinie co myślisz tylko
        stosujesz marne podchody. Takie szuje jak Xmen zawsze były i będą w
        małych miejscowościach sami nic nie robią, ale mają problem z
        innymi. Załość nad Xmenem, tylko żałość
    • Gość: Laszkowiec Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: *.static.xcore.pl 13.06.10, 14:28
      O sprawie należałoby zainteresować prokutatora ,wójt nic nie robi bo
      mąż dyrektorki / czytaj konserwator / jest z PSL tak jak Wójt a ona
      chyba też w PSL a na pewno jest sympatyczką PSL i zawsze pomagają mu
      w wyborach .Dlatego sprawę musi ruszyć ktoś inny np.prokurator ,
      ministerstwo i zbadać także inne sprawy np przetargów i dlaczego te
      przetargi wygrywają kolesie wójta /Głowacki , Bawoł / .
      Z samego moralnego podejścia działalność konserwatora , dyrektorki
      wójta jest naganna nie mówiąc o łamaniu przepisów ale plecy robią
      swoje i czas najwyższy aby z tym skończyć . Warto zadać pytanie
      czemu radny z Miękisza Bawoł nic z tym nie robi / jest też kolesiem
      z PSL / i jego żona tez pracowała w szkole.
      • Gość: Xmen Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: 89.7.146.* 13.06.10, 14:53
        Laszkowiec dobry artukul masz we wszystkim racje !!! a wszystkie przetargi to
        wiadomo remonty szkol i sal gimnastycznych po to zeby utrzymac glowackiego
        ....masz racje czas powiadomic prokurature
        • lechowski51 Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl 13.06.10, 15:12
          znajomy pisze;
          Znam ten interes bo stamtąd pochodze i wiem jedno szybko się nie zmieni
          dlatego że, ta rodzinka ma plecy wójt itd. za kilka miesięcy
          wszystko "przyschnie" i będzie jak dawniej za 10 lat sama rodzina będzie
          uczyć - "to chore" . Mam nadzieję że, władze w Rzeszowie dobiorą sie
          do "D..." bo w gminie nie ma szans tam też urzęduje RODZINA

          Mentalnosc z czasow komuny!.Wladza ma za nas zalatwic.A skoro ta wladza jak za
          czaasow Gierka ma wszystko od prezesa NBP.szefa CBA,rzecznika preaw
          obywatelskich a brakuje im tylko prezesa TVP to myslisz ze ta wladza za wsa to
          zalatwi?.Bierzcie sie do roboty.Pierwszy krok to wybory 20 czerwca a potem
          wybory samorzadowe....i nie bedzie skorumpowanego wojta i nie bedzie soltysa
          ktory chce byc Prezydentem RP.
      • Gość: obserwator Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.static.xcore.pl 20.06.10, 22:03
        ja również Cię popieram ponieważ to wszystko prawda. Na pieniądzach
        budżetowych najlepiej i najszybciej się można wzbogacić a jeżeli
        chodzi o tą firmę to się wszystko kręci w gminie Laszki i wokół
        wójta
    • Gość: X-men Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.10, 17:52
      W szkole jest ogólnie b...l (chodzi mi o wygląd). Gniazdka wyrwane 50%
      swietlówek nie świeci, w ubikacjach kartki "nieczynne" a konserwator chodzi w
      garniturze i nic nie robi. Ksiądz jest w szkole nauczycielem a nie towarzyszem
      dyrektorki do kawy. Jego mijsce jest w pokoju nauczycielskim a nie w gabinecie
      dyrektorki.
    • Gość: X-men Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.10, 19:22
      Niech Pani dyrektor pierduł nie opowiada. Dobrze wiem że "pana konserwatora"
      (zastępcy dyrektora) nie ma już w Polsce od końca maja. Jak można takie
      głupoty opowiadać.
      Trzeba to wszysko r...ić i zrobić porządek z tą mafią (wójt, radny, dyrektorka)
      • Gość: gość Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.chello.pl 13.06.10, 20:37
        Z tego, co wiem ,to wszystkim prcującym legalnie przysługuje urlop
        płatny, wiec w czym jest problem? A o mafii Xmenie chyba niewiele
        wiesz, skoro taką rodzinę nazywasz mafią...
    • Gość: nieznajomy Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: *.static.xcore.pl 13.06.10, 20:14
      Czas najwyższy z tym interesem rodzinnym skończyć, pora żeby ludzie
      przestali pracować na darmozjadów, w następnym numeże może ktoś z
      redakcji opisze życie księdz
    • Gość: sfdsfg Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.10, 21:01
      • Gość: fffela Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: 109.243.244.* 13.06.10, 22:08
        czytelniczka,nauczycielka,krakowiana,też pracownik,gość-to ciągle ta sama
        osoba,która bawi się w nadwornego adwokata,widać też jest umaczana w interesy
        Lisów.Niby inteligentna osoba,ale podaje co i rusz nowy nick,zapominając,że IP
        jego(ją) zdradza(niechcący pomylił(a) płeć!Oj nieładnie,nieładnie-podobny
        charakterek jak bohaterowie artykułu,ta sama krew!Obrzydliwość!
      • Gość: fffela Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: 188.33.75.* 13.06.10, 22:15
        czytelniczka,nauczycielka,krakowiana,też pracownik,gość-to ciągle ta sama
        osoba,która bawi się w nadwornego adwokata,widać też jest umaczana w interesy
        Lisów.Niby inteligentna osoba,ale podaje co i rusz nowy nick,zapominając,że IP
        jego(ją) zdradza(niechcący pomylił(a) płeć!Oj nieładnie,nieładnie-podobny
        charakterek jak bohaterowie artykułu,zakłamanie,cynizm,ta sama krew!Obrzydliwość!
        • Gość: haha Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.chello.pl 14.06.10, 09:33
          hahaha, Szerloku ffela, IP ten sam :) ale to to ma do rzeczy czy
          podpiszę się tak czy inaczej? Skąd pomysł, że coś zapomniałem, czy
          pomyliłem płeć? A jesli z komputera korzysta kilka osób? hmmm oto
          jest zagadka dla Szerloka :))
          Adwoktem nie jestem, ale jeśli ktoś z rodziny Lisów czyta ten
          artykuł, to doradzam adwokata!
    • Gość: nieznajomy Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: *.static.xcore.pl 13.06.10, 22:26
      Gmina powinna przygotować ankietę anonimową z pytaniami i rozdać ją
      w śród pracowników szkoły.
    • Gość: ktoś Rodzinny interes: mąż konserwator, córka anglistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.10, 09:26
      Pani Agato bardzo dobty artykuł tylko żeby były z tego rezultaty i
      sprawa była wyjaśniona do końca bez mydlenia oczu przez tzw ; władze
      w gminie,szkole i żeby nauczyciele
      i mieszkańcy nie pozostali sami .
    • Gość: ktoss Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.10, 10:29
      to jest żałosne czytając komentarze widać co w drugim dres IP: *.chello.pl
      to pewnie pani dyrektor się broni bo wstyd jej przed ludźmi prawdę powiedzieć !!!!!
      mam ogromna nadzieje ze będzie koniec tego przekrętu jakim jest szadzenie w
      szkole lisow !!!!
      • Gość: do ktossa Re: Rodzinny interes: mąż konserwator, córka angl IP: *.chello.pl 14.06.10, 13:56
        Muszę Cię zmartwić ktossu, nie jestem Panią Dyrektor :( nie jestem
        też mężem konserwatorem, ani córką anglistką (wyprzedzając kolejne
        głupie podejrzenia). Znam tę rodzinę i wypowiadałem się tu tylko
        dlatego, że uważam, zrobiono im WIELKĄ KRZYWDĘ TYM ARTYKUŁEM, oraz
        że podstawą wszelkiej dyskusji powinny być sprawy, o których mamy
        wystarczająco rzetelną wiedzę, o której przedstawienie nie
        pofatygowała się pani pseudoredaktor. Niestety pani Redaktor daje
        kolejne dowody na to, że nie powinna pisać o sprawach, o których ma
        znikomą wiedzę(odwołuję również do innych artykułów tej Pani).
        Jeśli już podejmuje temat, to warto najpierw w szczegółach rozpoznać
        sprawę, porozmawiać również z osobami zainteresowanymi, sprawdzić
        dokumenty o których pisze i ich stan faktyczny, a nie tylko opierać
        się na czyichś nieprawdziwych relacjach lub wyobrażeniach czy
        doniesieniach jednego pracownika, który jak sądzę ma aspirację
        zostać dyrektorem tej szkoły, stąd cała ta afera. Przeraża mnie
        fakt, że ludzie tak łatwo oceniają ludzi nie mając wystarczającej
        wiedzy. Równie dobrze można napisać wszystko i poddać to dyskusji -
        ja uważam, że to bez sensu, bo jesteśmy wprowadzani w błąd i
        wyrabiamy sobie krzywdzącą kogoś opinię. Pewne fakty są niewygodne
        dla osoby piszącej taki sensacyjny artykuł, więc je przemilcza albo
        co gorsze wogóle nie chciała ich poznać. Dla mnie to nie jest
        dziennikarstwo! I żeby jeszcze raz podkreślić- nie dlatego się ty
        wapowiadałem, że pisze się o osobach mi znanych, lecz protestuję
        przeciw temu jaki warsztat pracy się prezentuje, gdyż jak powiedział
        N.W. Gogol "Kłamstwo głoszone jako prawda doprowadza do wściekłości".
        Jako podsumowanie wszystkich moich i nie tylko moich (ale a moim IP)
        wypowiedzi chciałbym dla wszystkich dotychczas komentujących i
        kolejnych którzy będą komentować tę i inne sprawy chcę przytoczyć
        słowa, nad którymi sądzę, warto się zastanowić: B. G Moralesa „ Raz
        powiedzianego słowa cofnąć już nie sposób” i jeszcze B.
        Wielkiego „Dla każdego z nas łatwiej jest się wtrącać w cudze sprawy
        niż rozważać własne” oraz F. Petrarci „Ktoś, kto o innych źle mówi,
        potępia samego siebie”.
        Więc proszę się zastanowić, komu tak naprawdę służy ten artykuł i
        dyskusja oparta na półprawdach?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja