Gość: pracus
IP: *.rzeszow.mm.pl
14.06.10, 23:14
Jak w temacie! Jeden wielki kołchoz pracy, tylko kierownikom brakuje pepeszy w
rekach, ale za to dobrze operują językiem i poniżają gorzej niż niemieccy
SS-mani (chciałem zaznaczyć ze jest to mobbing słowny). Ale nowe technologie
pozwolą nam na to aby ukrócić tym krwiopijcom "władzy". Niestety (dla nich)
mamy telefony z wbudowanymi dyktafonami i niech się pilnują na każdym kroku.
Jak trafią nagrania z telefonów do Inspekcji Pracy i do Sadu Pracy Pani Jola
będzie miała problem:) nic już jej nie uratuje żadne koneksje!!! Wasze dni
zostały już policzone i nie damy się tak traktować! Precz z wyzyskiem!!!
Materiał jest zbierany na bieżąco:) Pozdrowienia dla (pseudo) Kierowników.
Wasz czas dobiega końca.