Podkarpacie nie warte zachodu?

21.06.10, 19:21
Z takim poparciem kaczystów nie warte nawet funta kłaków!
    • Gość: Uczeń Podkarpacie nie warte zachodu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 20:46
      A ja słyszałem o wizji rozwoju naszego regionu w kinie zorza na
      spotkaniu z Napieralskim.Czytałem też jego program w gazecie
      czerwcowej Echo Rzeszowa.
      • Gość: tojfel Re: Podkarpacie nie warte zachodu? IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.06.10, 20:56
        BOZIA ZA WCZORAJSZE WYBORY SZYKUJE PODKARPACIU NASTĘPNA PORCJĘ SOLIDNYCH
        DESZCZÓW :))
    • Gość: xawere Podkarpacie nie warte zachodu? IP: *.ostnet.pl 21.06.10, 22:08
      polska została podzielona na Kaczogród i na Bronkowo a granica przebiega
      wzdłuż Wisły,na wschód Kaczogród na zachód Bronkowo.
      • Gość: sandra Re: Podkarpacie nie warte zachodu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.10, 00:36
        Od lat Wisła dzieliła polaków i tak jest do dziś.Przez tyle lat nikt nawet nie
        chce wybudować nowych mostów na Wiśle nie mówiąc o programie Wisła, gdzie miały
        powstać stopnie wodne, które miały za zadanie zatrzymanie wód opadowych
        wpływających do Bałtyku.Nadal są ludzie którzy czarno widzą zakończenie budowy
        autostrady A 4 czy budowę autostrady do Warszawy o innych inwestycjach np na
        szlakach kolejowych nie ma co mówić, bo większość budowana jeszcze za cara.
    • Gość: djerba Podkarpacie nie warte zachodu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.10, 09:07
      Głosowałam na Bronisława Komorowskiego. Nie widziałam żadnej
      kampanii ze strony lokalnej PO (zresztą nie pierwszy raz).Jeżeli
      przed wyborami samorządowymi aktywność lokalnych członków PO nie
      wzrośnie, to nie ma szans na lepszy wynik. Szefostwo Regionu MUSI
      wziąc sie do normalnej partyjnej pracy, a jesli nie wiedzą jak sie
      to robi, to... niech sie ucza od innych regionów.
      • lechowski51 Re: Podkarpacie nie warte zachodu? 22.06.10, 09:17
        PO i normalna praca!.Raczej krecenie lodow przez Sawicka i geszefty na
        cmentarzach z Rychem i Zbychem.
      • Gość: Apolityczny Re: Podkarpacie nie warte zachodu? IP: *.rzeszow.mm.pl 22.06.10, 09:20
        Niestety, kanalii i sprzedawczyków nigdy w Polsce nie brakowało! Za
        pieniądze ksiądz się modli, za pieniądze człek się podli! Do tego
        dochodzą ci, którzy bezinteresownie nienawidzą, bo ktoś im
        podpowiedział, że Podkarpacie to Ciemnogród. Tylko w Polsce może być
        tak, że drwi się i wyśmiewa z własnego narodu i Polski, jak to czyni
        np. Kuba Wojewódzki. Ciekawy jestem, czy będąc niezależnym
        dziennikarzem potrafiłby w Izraelu mieć swoje własne zdanie? Jedynym
        Żydem, który je miał był Marek Edelman. Ale on nigdy nie pozwolił
        się wyrzucić z Polski do Izraela, bo wiedział co czekałoby go tam w
        światowym narodzie, pełnym wolności i możliwości powiedzenia
        wszystkiego co myśli, he,he.he. Ci z dziennikarzy TVN, Polsatu, czy
        Superw Stacji, lub "Gazety Wyborczej" jak nie wierza, niech się
        przekonają emigrując do swoich mocodawców w Tel Avivie. A mimo tego
        to Polska, a nie Izrael uznawana jest przez sprzedawczyków służących
        PO za kraj antysemityzmu, pełen ciemnoty i zaściankowości. Oto obraz
        jaki buduje PO i zausznicy tej platformy wiertniczej Polsce i Polsce
        w świecie. Lepiej służyć Berlinowi i Moskwie, jak Polakom! Bo tylko
        w Polsce można ciągnąć bezkarnie zyski z nielegalnego hazardu. Tylko
        w Polsce można obrażać Polaków i w razie protestów obrzucać ich
        inwektywami o Ciemngrodzie itp. W RAZIE WYGRANEJ KOMOROWSKIEGO
        ZBUDUJECIE SOBIE POLSKĘ NA MIARĘ WASZY WYOBRAŻEŃ, PODOBNIE JAK
        KOMUNIŚCI BUDOWALI JĄ PRZEZ PÓŁ WIEKU! Wszystkim uczciwym Polakom
        proponuję nie dyskutować ani na tym forum, ani gdziekolwiek indziej.
        Bydła i hołoty nie sposób nauczyć odpowiedzialności za Kraj, bo oni
        nie wiedzą co to jest odpowiedzialność! Hazardzistów nie nauczysz
        uczciwości, bo się z Ciebie będą tylko śmiać. Job ich mać! Niech
        żyją dalej w Polsce aferzystów, liberalnych cwaniaczków i
        obłudników. Zasługują na to! Będą to mieli jak w banku, gdy
        ich "hrabia" zagarnie kontrolę nad Polską hazardową!
        • Gość: Przedruk Re: Podkarpacie nie warte zachodu? IP: *.rzeszow.mm.pl 22.06.10, 09:31
          Dla wyborcy Platformy/Komorowskiego trzyletni okres nieudolnych,
          aferalnych rządów, z finałem tragedii smoleńskiej i kompromitacją w
          czasie powodzi nie ma najmniejszego znaczenia dla oceny kandydata
          tej partii.
          Z wyników I tury wyborów zdają się wynikać trzy podstawowe
          przesłanki. Pierwsza: należy zdecydowanie odrzucić wszelkie tzw.
          sondaże oraz wyniki badania opinii publicznej i zacząć traktować je
          jako element kampanii wyborczej, prowadzonej na rzecz grupy
          rządzącej. Druga: na efekt poparcia udzielonego Bronisławowi
          Komorowskiemu nie mają wpływu jakiekolwiek przesłanki racjonalne i
          merytoryczne, w tym negatywne okoliczności dotyczące tej postaci.
          Trzecia: zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego w II turze wyborów jest w
          pełni realne.
          Pierwsza refleksja nie jest żadną rewelacją. W identyczny sposób jak
          obecnie tzw. sondażownie działały podczas wyborów prezydenckich w
          roku 2005 i tylko „krótkiej pamięci” Polaków zawdzięczamy, że pięć
          lat później mogły dokonać tej samej manipulacji.
          Dość przypomnieć, że wszystkie badania przed I turą z trzech
          ostatnich dni kampanii 2005 r. dawały zwycięstwo Tuskowi: CBOS – 40
          do 35 proc., TNS OBOP 40 – 34 proc., a GfK Polonia nawet 42 do 31
          proc. W rzeczywistości Tusk dostał 36,3 proc. głosów, a Lech
          Kaczyński – 33,1 proc. Prawdziwy cel funkcjonowania owych „ośrodków
          badań opinii publicznej” został jednak zdemaskowany podczas drugiej
          tury wyborów, gdy wszystkie sondaże dawały zgodnie zwycięstwo
          Tuskowi. Jego przewaga wynosiła od kilku do kilkunastu procent
          głosów. W przedwyborczy piątek 2005 r. sondaże PBS dla “Gazety
          Wyborczej” i GfK Polonia dla TVN dawały Tuskowi zwycięstwo 52 do 48
          proc. TNS OBOP w badaniu dla “Faktu” wieszczył triumf Tuska 53 do 47
          proc., ale już w sondażu dla TVP – tylko 50,9 do 49,1 proc. W
          rzeczywistości wygrał Lech Kaczyński, uzyskując 54 proc. głosów, zaś
          Tusk – tylko 46 proc.
          Całkowitą kompromitacją okazały się tegoroczne
          przewidywania „sondaży” "Gazety Wyborczej", w których zapowiadano
          zwycięstwo Komorowskiego już w I turze. Podobnej wartości
          były „badania” sporządzone na zlecenie TVN i TVN24, podczas których
          dzwoniono do 6 tys. osób, które oddały głos w pierwszej turze
          wyborów. Na tej podstawie wyliczono, że Komorowski dostał 45,7 proc.
          głosów, a Jarosław Kaczyński – 33,2 proc.
          Na 9 dni przed wyborami z sondażu SMG/KRC dla TVN24 wynikało, że w
          pierwszej turze Komorowski miał otrzymać poparcie 42 proc. badanych,
          a Jarosław Kaczyński tylko 30 proc. 18 czerwca br. sondaż Homo
          Homini wskazywał na zwycięstwo Komorowskiego – 55,5 proc., do
          Kaczyńskiego – 37,8 proc.
          Nie ma wątpliwości, że w państwach autentycznej demokracji tego
          rodzaju ośrodki zostałyby skompromitowane i natychmiast skazane na
          bankructwo, ponieważ żadna szanująca się instytucja nie zamówiłaby w
          nich badań. W III RP możemy się spodziewać, że będą nadal prowadziły
          działalność propagandową, czynnie wspierając grupę rządzącą.
          Ujawnienie rażących dysproporcji między prognozami tych sondażowni a
          rzeczywistym wynikiem I tury jest także okolicznością kompromitującą
          dla wielu dziennikarzy, publicystów i tzw. analityków, którzy
          bezkrytycznie formułowali przedwyborcze oceny w oparciu o wyniki
          owych badań, nie dopuszczając refleksji, iż mogą być one elementem
          przedwyborczych manipulacji.
          Znacznie poważniejsza wydaje się jednak druga przesłanka.
          W roku 2007 PO zwyciężyła w wyborach parlamentarnych z wynikiem 41,5
          proc.. Wynik Komorowskiego – ok. 41 proc. potwierdza, że partia
          rządząca zachowała swój „twardy” elektorat i pomimo 3 lat rządów
          utrzymuje poparcie na tym samym poziomie. Trudno oczywiście
          stwierdzić, czy elektorat PO z roku 2007 i obecny elektorat
          Komorowskiego stanowią te same osoby, choć niemal identyczny wynik
          zdaje się to wyraźnie sugerować.

      • Gość: wyborca Re: Podkarpacie nie warte zachodu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.10, 09:36
        powinni chodzic z bartoszewskim po domach i pluc moherom w twarze
        • mal49 Re: Podkarpacie nie warte zachodu? 22.06.10, 12:20
          paru skoczków z kruchty chce stłamsić słowotokiem ; krócej i mądrzej proszę, bo
          tego nie da się czytać, a i niestrawności można dostać od przydługich homilii
          • Gość: Marek Re: Podkarpacie nie warte zachodu? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 22.06.10, 12:59
            Nie paru tylko jeden to pisze. Zwolennik nawiedzony któremu
            grubiaństwo, hamstwo, zajadliwość Kaczyńskiego nie przeszkadza.
            Zapewne taki sam ( w zasadzie to widac po tym co pisze).
            Otóż, ja wole Polske normalną - bez nieuzasadnionych podejrzeń,
            bez kłótni, bez wzajemnego warczenia na siebie. Taką normalną,
            gdzie można normlanie żyć i cieszyć się życiem.
            (pamietam czas gdzie bracia Kaczyńscy rządzili krajem - smutne to
            wspomnienia)

            Z tych dwóch kandydatów(żaden nie jest mój) najmniej zapewni to
            Kaczyński i z tego właśnie powodu nie będę głosował na niego.
            Przeciez jak sie Kaczyński zapomni to ma jad w zębach,
            diabliki w oczach. Takiego Prezydenta ja nie chcę.
            Starego zdziwaczałego kawalera, bez żony, bez dzieci. ?????
            Pomijam fakt, że krajem rządzi rząd a nie Prezydent.
            Prezydent ma być elokwentny, kulturalny, jednoczący
            wszystkich, "godny".
            Pozdrawiam czytających.
            • Gość: Tadek Rydz Tylko dawno zabor pruski to Europa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.10, 13:14
              Galicja i Kongresowka to Azja!!!!


              wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,8042738,Wybory_2010__Jak_glosowalismy___ciekawostki.html


              .Wybory 2010. Gdzie Korwin-Mikke dostał 12 proc.? Na kogo głosowali
              więźniowie?
              prot, PAP2010-06-21, ostatnia aktualizacja 2010-06-21 14:47 .

              Komisja wyborcza we wsi Rus Stara pod Wysokiem Mazowieckiem Fot.
              Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta Co czwarty polski wyborca w Korei
              Północnej oddał głos na Andrzeja Olechowskiego, a 75 proc. więźniów
              głosowało na Bronisława Komorowskiego. Natomiast gmina Rewal mogła
              się cieszyć największą frekwencją wyborczą. Zobacz też inne
              ciekawostki wyborcze.
              ZOBACZ TAKŻE
              Decyzja Napieralskiego w przyszłym tygodniu. Najpierw konsultacje z
              wyborcami pod fabryką (21-06-10, 12:50) PSL rozliczy Pawlaka po
              porażce? "Wniosek o wotum zaufania" (21-06-10, 11:53) Kampania
              wyborcza na żywo - powyborczy poniedziałek [MINUTA PO MINUCIE] (21-
              06-10, 05:56) Wybory 2010: Relacja minuta po minucie | Reakcja
              Komorowskiego | Reakcja Kaczyńskiego | Duże różnice w sondażach.
              Tylko OBOP trafił | Pierwsze kłótnie szefów sztabów PO i PiS |
              Najnowsze wideo | Wybory 2010 - serwis specjalny


              Bronisław Komorowski miażdżącą przewagą głosów wygrał w dwóch
              krajach: Wietnamie i Omanie, gdzie zdobył ponad 85 proc. głosów.
              Ameryka Północna to z kolei bastion Jarosława Kaczyńskiego. W USA,
              Kanadzie i Panamie zdobył ponad dwie trzecie głosów.


              REKLAMY GOOGLE
              Domeny, Domeny, Domeny
              Domeny za 0 zł i serwery za 0 zł. Kupuj i odnawiaj usługi, iPad czeka
              www.domeny.pl
              Andrzej Olechowski zdobył jedną czwartą głosów w Korei Północnej.
              Janusz Korwin-Mikke uzyskał 12-procentowe poparcie w Jemenie. Co
              dziesiąty polski wyborca z Macedonii oddał swój głos na Waldemara
              Pawlaka. Marek Jurek uzyskał kilka razy lepszy wynik na Dominikanie
              i w Gruzji - ok. 9 proc. - niż w kraju.

              Zabory wciąż widoczne


              (Czarna linia odgranicza dawne ziemie Królestwa Prus - gdzie
              Bronisław Komorowski wygrał - od terenów Rosji i Austrii - gdzie
              wygrał Kaczyński)

              Na rozkładzie głosów dla Bronisława Komorowskiego maturzyści mogliby
              się uczyć historii. Dobrze bowiem widoczne są kordony, czyli granice
              państw zaborczych po 1815 roku. Bronisław Komorowski cieszył się
              największym poparciem wśród obywateli mieszkających na terenach
              dawnego zaboru pruskiego i tzw. Ziem Odzyskanych. Zdecydowanie
              słabsze wyniki uzyskał w Galicji i Kongresówce, z wyjątkiem
              największych miast oraz terenów zamieszkałych przez mniejszości






              www.trystero.pl/wp-content/uploads/2008/12/wyniki-wyobor-a-zabory.jpg


              www.kolej.one.pl/mapy/1/1088025256.png
              upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/42/Deutsches_Reich1.png/609px-Deutsches_Reich1.png
            • mal49 Re: Podkarpacie nie warte zachodu? 22.06.10, 13:47
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > Z tych dwóch kandydatów(żaden nie jest mój) najmniej zapewni to
              > Kaczyński i z tego właśnie powodu nie będę głosował na niego.

              Myślimy podobnie :)
              > Przeciez jak sie Kaczyński zapomni to ma jad w zębach,
              > diabliki w oczach

              albo i ku...ki.

              Te oczęta są godne uwagi, szczególnie polecam tym niezdecydowanym.
              Mina posępna, ale oczka rozbiegane wokół głowy. Takiego go zapamiętałam w roli
              żałobnika.


              --------------
              ;-)
              • Gość: jarzębina Re: Podkarpacie nie warte zachodu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.10, 14:41
                "Jarzębina czerwona"....którego wybrać, mów...? Mam już sporo lat, widać to zresztą po piosence i generalnie zgadam się z wieloma rozsądnymi przedmówcami ale najbardziej z mal49 bo (żaden nie jest mój). Jarek wszystko wie najlepiej a pyszałków nie lubię.Bronka już bardziej a to może dlatego,że zagląda czasem tak jak ja do wikipedii.
                Niektórych w moim regionie niestety ogłupiło na dobre i już ich nie przekona nikt tak jak tej baby z bajki "strzyżono czy golono".
                Uważam,ze jednak lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu.
                Więcej uśmiechu Szanowni Państwo a "za darmo dostaniemy to co sobie zrobimy sami".
                • mal49 Re: Podkarpacie nie warte zachodu? 23.06.10, 09:38
                  jarzębina napisał(a):

                  > Niektórych w moim regionie niestety ogłupiło na dobre i już ich
                  > nie przekona nikt

                  Właśnie, tu trafiasz w 10!

                  Dla mnie poniekąd zrozumiałym jest to, że sztabowcy kandydatów wymyślają im nowy
                  image, każą coś tam mówić lub nie mówić. Ale robią to za pieniądze (nasze,
                  podatników) i muszą się wykazać.

                  Księża z ambon nawołują do głosowania na Kaczyńskiego - też nie za
                  darmo, bo wszak w tym otoczeniu lepiej egzystują i na trwałość podwalin państwa
                  wyznaniowego mogą liczyć.

                  Tylko dlaczego, na Boga, tak olbrzymie rzesze (skądinąd wcale nie głupich ludzi)
                  połykają tę żabę i jeszcze urągają w niewybredny sposób inaczej myślącym?

                  Tego zaiste nie pojmuję.

                  --------------
                  ;-)
Pełna wersja