Dlaczego w soboty nikt nie sprząta placów zabaw?

IP: *.tktelekom.pl 20.07.10, 21:36
bo Mojrzeszów to Żydowskie miasto
    • Gość: ja Re: Dlaczego w soboty nikt nie sprząta placów zab IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.10, 22:11
      już to przerabiałam i moje pytanie do policjanta brzmiało czy istnieje możliwość patroli nieoznaczonych na placach zabaw, bo policja w mundurach i samochodach oznakowanych nie może nic. Wszystkim wolno siedzieć na placu zabaw o każdej porze dnia i nocy. A pić? Niby nie wolno, ale wystarczy, że hołota odstawi pod ławkę puszkę z piwem powie, że to nie ich i koniec - nic im nie można zrobić. Pan policjant powiedział mi, że mogę wezwać patrol na mój osiedlowy plac zabaw kiedy widzę tam balangę, ale potem musiałabym się włóczyć po sądach jako świadek, że widziałam itd. Dziękuję, mam małe dzieci i nie chciałabym mieć 'nieprzyjemności' Dlatego rano przychodzę na plac zabaw i zaczynam od sprzątania...
      • Gość: ja Re: Dlaczego w soboty nikt nie sprząta placów zab IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.10, 22:12
        acha, a w zieleni miejskiej mi powiedzieli, że sprzątają place zabaw w
        poniedziałek po weekendzie i w piątek przed.
      • Gość: Zorrro Re: Dlaczego w soboty nikt nie sprząta placów zab IP: *.krak.tke.pl 21.07.10, 09:01
        To że ludzie chcą poimprezować w plenerze to chyba nic złego? To że część z nich to bydło i zostawia śmieci po sobie to nie moja wina. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora. Policja wbrew pozorom robi nam (imprezującym) sporo problemów. Jeśli nie można po godzinie 21 wypić kilku piwek spokojnie w plenerze to co wy chcecie, zrobić państwo z godziną policyjną? Po tej godzinie nie ma już dzieci, więc nikogo to nie gorszy, tymbardziej mieszkańców, bo to plener i jest człowiek ten skrawek terenu dalej od 'cywilizacyjnego cudu' tak aby nie przeszkadzać innym (żyj i daj żyć innym). Nie każdego stać na to żeby bawić się po disco/barach, ale wyrozumiałość to niestety obce słowo dla większości mieszkańców..
    • Gość: ewwa33 Re: Dlaczego w soboty nikt nie sprząta placów zab IP: 62.93.43.* 21.07.10, 08:00
      a ja jestem ciekawa czy piasek na pisakownicy na Bulwarach
      został po powodzi wymieniony czy tylko przysypany nową
      warstwą? Jakoś nie zawiele tam dzieci się bawi.....
    • Gość: G Re: Dlaczego w soboty nikt nie sprząta placów zab IP: *.19.165.33.osk.enformatic.pl 21.07.10, 09:24

      Dlaczego Spółdzielnia Mieszkaniowa Baranówka nie remontuje placów zabaw na B-4?
      Dlaczego nie zrobią porządnego odwodnienia piaskownicy w rejonie ul.
      Starzyńskiego? Dlaczego mają mieszkańców w dupie? I dlaczego nie przejdzie się
      Ktoś ze Spółdzielni po południu i nie zobaczy ilu małych mieszkańców przebywa na
      placach zabaw, nie porozmawiają z rodzicami?
      • Gość: sok Re: Dlaczego w soboty nikt nie sprząta placów zab IP: *.rzeszow.vectranet.pl 21.07.10, 11:42
        Kontynuując uwagi w stronę administracji B4 pytam: wokół bloków są żywopłoty w
        tym czasie pięknie rozwinęły się liście choć kształt tych żywopłotów jest
        nieregularny jak to u roślin.
        Ale zdaniem administracji B4 tak nie może być, więc maszyny w ruch i mamy
        żywopłoty w kształcie prostopadłościanu lecz wyglądające jak suche bez liści
        skręcone rude druty ,ale równiutkie. Czy o to chodzi wam?
        Nie można poczekać do września, czy to ogrody zamkowe w Łańcucie?
        Myślcie co nieco na Skubisza o lokatorach , którzy dają wam pracę.
    • Gość: ja Re: Dlaczego w soboty nikt nie sprząta placów zab IP: *.rzeszow.vectranet.pl 21.07.10, 11:47
      Nie wiem kim jesteś ale jakim trzeba być kretynem ,żeby tak napisać?

      > bo Mojrzeszów to Żydowskie miasto
    • Gość: xyz wprowadzic monitoring IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 17:45
      Wprowadzic monitoring na uczeszczanych placach zabaw i tyle.
      • Gość: ja Re: wprowadzic monitoring IP: *.ip.netia.com.pl 21.07.10, 21:44
        do zorrro: ja nie mam nic do imprezowania, ale dlaczego na placach zabaw,
        dlaczego dzieciaki mają się bawić wśród petów i pustych puszek po borwarach, nie
        mówiąc już o szkle z rozbitych butelek - bo taka była fantazja imprezowiczów.
        Serio, rzadko komu po wypiciu dwóch, trzech czy pięciu browarów chce się myśleć
        o zgaszeniu papierosa w koszu, a puszkę przecież łatwiej rzucić pod ławkę...
        Co do monitoringu? A kto za to zapłaci?
Pełna wersja