Ryczace głośniki na RYNKU...

IP: *.19.165.80.osk.enformatic.pl 23.07.10, 22:39
JEŻELI KTOŚDZISIAJ CHCIAL SPOKOJNIE POSIEDZIEĆ W OGRÓDKACH PIWNYCH W
RYNKU DZISIAJ WIECZOREM TO MIAŁ Z TYM KŁOPOT. RYCZACE GŁOŚNIKI(TZW.
MUZYKA) I PARU 'PAJACÓW' WYMACHUJĄCYCH NA BALKONIE RĘKOMA,
PUSZCZAJĄCYCH TA OGŁUSZAJĄCA TZW MUZYKĘ MIALO ZAPEWNE STANOWIC
UPOWSZECHNIENIE KULTURY MUZYCZNEJ. CIEKAWY JESTEM KTO ZA TEGO TYPU
PRZEKAZ ODPOWIADA I ILE TO KOSZTUJE MIESZKAŃCÓW. ALE JAKIE WŁADZE W
RATUSZU TAKA I KULTURA....
    • dr_psychol Re: Ryczace głośniki na RYNKU... 23.07.10, 22:56
      Ale tam zawsze te głosniki tak ryczą. Odkąd wybudowano bunkier,
      sorry scenę, ratusz chcąc udowadnić wszem i wobec, słuszność,
      zasadność i głęboki sens budowy tego obiektu, nakazuje rozkręcać
      sprzęt ile fabryka dała, w związku z czym od dwóch lat nie można
      porozmawiać przy browarze, za sprawą tych obowiązkowych spotkań
      z "kurturą" :)
      • Gość: antygłośnik rynkow Re: Ryczace głośniki na RYNKU... IP: *.19.165.15.osk.enformatic.pl 24.07.10, 09:29
        to jest fakt.
        Wczoraj poszedłem po długiej przerwie na rynek i nieco się zawiodłem
        Rycząca muza z głośników że ledwo cokolwiek slychać i paru pajaców machających
        rękami ( może dje )
        Nic to zostają domówki albo jakaś działka
        Generalnie niech mi ktoś wytłumaczy po co ten jazgot. Jak ktoś chce głośną muzę
        to wali na imprezę a jak ktoś chce się napić browara i pogadać ze znajomymi to
        gdzie ma usiąść ??
Pełna wersja