Gość: pol
IP: *.146.198.231.nat.umts.dynamic.eranet.pl
10.08.10, 11:58
Kiedy opuszczałem USA, po wieloletnim pobycie, duża większość
Polaków zamieszkałych tam mówiła mi ze podejmuje najgorsza decyzje w
moim życiu. Dla Polonii, Amerykańskiej, której większość stanowi
moherowy trzon, Polska to najlepszy cel to plucia. Ostatnie wybory,
w których Kaczka Dziwaczka miażdżąco wygrała z Komorowskim (wybory w
Nowym Jorku i Chicago), pokazują, kim sa Polonusi. Dlatego ze
zgorszeniem zauważyłem wczoraj przedstawicieli polonii na
manifestacji na Krakowskim Przedmieściu. Uważam ze Polonusi(albo
raczej sprzątaczki i azbestowcy), którzy tam za oceanem tylko
sra..ja we własne gniazdo nie maja prawa do ingerowania w sprawy
Polski. Patrząc także na tych emigrantów, którzy opuścili kraj w
latach 70 i 80, widzę ludzi zgorzkniałych i zawiedzonych tym ze
nigdy nie udało im się wrócić do Polski. Albo nie mieli, z czym
albo, do czego. Ale co im zawiniła sama Polska.
Dla obu stron jedynym autorytetem w Polsce jest kościół, a każdy,
kto się czegoś dorobił jest „na pewno złodziejem”. Gdyby tych ludzi
wyrzucić na bezludna wyspę na pewno sami by się zagryźli wcześniej
czy później. Dlatego widząc podobieństwo miedzy Polonia Amerykańską
a Pisiakami, twierdze ze oni wszyscy dążą tylko do destabilizacji w
kraju. Apeluje wiec do jednych i drugich…wara od Polski