Zakupy w Realu

IP: 109.243.118.* 18.08.10, 08:02
Ponieważ dziwne sytuacje zaczynają przytrafiać się coraz częściej, a
interwencja w dziale informacje/reklamacje nic nie daje, poruszam ten temat na
forum by zwrócić Waszą uwagę na pewne sprawy.
Kłopoty z zakupami w Realu zaczęły się od tego, gdy pewna pani na kasie
policzyła mi buraki jako selery. Oczywiście pomijam fakt, że jedno stanowczo
różni się od drugiego, ale różnica w cenie akurat wtedy też była znacząca,
dlatego błąd zauważyłam. Ale już po odejściu do kasy, więc skoro nabite, to
teraz nie można wycofać, i trzeba iść do informacji i wtedy się wykłócać, i
udowadniać że burak nie jest selerem itd... podarowałam sobie, bo zakupów było
dużo, nie miałam czasu...
kolejnym razem już bardziej wyczulona, zwróciłam uwagę że za chleb kanapkowy
(najtańszy chyba z oferty, a lubię go bardzo z dżemikiem, bo jest bułkowaty w
smaku) policzono mi jak za chleb innego rodzaju, oczywiście prawie złotówkę
więcej. Po tym incydencie zaczęłam zwracać uwagę na rodzaje chleba! Okazało
się że z tych bułkowatych są tam chleb pszenny 500g, jakiś wiejski 800g,
właśnie ten kanapkowy i w zależności od dnia różnią się one cenami. Więc od
tamtego momentu, ponieważ w kasach nie rozróżniają który jest który, przed
skanowaniem podpowiadam kasjerom jaki chleb wzięłam.
Ale wczoraj już w kasie zdębiałam! Wzięłam ser z Trzebowniska, taki w kostce,
półtusty. Cena na lodówce mnie zdziwiła, bo zwykle drobnym druczkiem podawana
jest cena za kg, a poszczególne kostki ważą ok 30 dhg, więc cena jest
uzależniona od wagi. Cena na lodówce była 11,25! I za kg tyle samo. Coś mnie
tknęło, pomyślałam że to może tylko pomyłka, i przy kasie zeskanuje normalnie.
Więc poprosiłam by najpierw kasjer sprawdził ów ser. Cena za 30 dkg - 11,25!
Oczywiście ktoś źle nabił kod kreskowy, ale tak liczyło każdy ser w kostce o
wadze 30 dkg!
I teraz gdy macie pełen koszyk zakupów, czy sprawdzacie każdy szczegół
rachunku? Ile razy Wam zdarzyły się takie przypadki, a o ilu takich sytuacjach
nie wiecie, bo człowiek zmęczony po całym dniu, idzie, ładuje koszyk i nie
zwraca uwagi na to jakie są ceny.
Może gdyby częściej takie sytuacje zgłaszać, może ktoś wreszcie się za to
weźmie. Nie wiem jak jest w innych sklepach, bo zwykle duże zakupy robię w
Realu, bo mi bliżej i mają w miarę jasno ułożony towar, więc już wiem gdzie
czego szukać w przeciwieństwie do Tesco.
Jeśli i Wy macie podobne doświadczenia, opisujcie je.

I przepraszam że się tak rozpisałam, ale musiałam gdzieś wylać swoje oburzenie :)
    • Gość: czi Re: Zakupy w Realu IP: *.rz.izeto.pl 18.08.10, 09:05
      a ja nie znosze reala, zle mi sie tam robi zakupy ceny sa drozsze, malo jakis
      fajnych promocji.stanowczo wole Auchan lub tesco.a jesli chodzi i pomylki na
      kasie to w kazdym markecie sie to zdarza to juz taka plaga supermarketowa:)ja
      tam zawsze sprawdzam paragon po odejsciu i kloce sie nawet o 50
      groszy.Zapracowane pieniadze sa moje dlatego kazdy grosz jest cenny :)tyle w tym
      temacie
      • niya Re: Zakupy w Realu 18.08.10, 09:29

        nie robię zakupów w Realu, mam tam blisko, ale ceny mają dość wysokie w
        porównaniu do Tesco czy Auchan. Poza tym też spotkałam się z pomyłkami w cenach,
        zawyżaniem ich czy przeterminowanym produktem. Panie w punkcie obsługi klienta
        albo robią wielkie oczy jak się z pomyłka przyjdzie albo do razu zaczynają od
        zdania "proszę pani ależ to niemożliwe" kto ma na to czas? zdecydowanie wolę
        Auchan :)i Tobie tez polecam, fakt, że dalej, ale nie dość że małe kolejki przy
        kasach, duży asortyment to jeszcze taniej :)
        • Gość: klientela Re: Zakupy w Realu IP: 109.243.118.* 18.08.10, 09:50
          Tylko niestety w Auchanie spotkałam się z promocjami których nie było, a jednak
          jechać na drugi koniec za miasto trzeba... to już nie chodzi o narzekanie, bo
          wiadomo to jest market, więc duży przerób, ale to się coraz częściej zdarza. I
          mimo upominania się, nic się nie poprawia a jest gorzej.
          Popatrzcie w takich marketach na warzywa, np jabłka. Chciałam kupić w Realu
          najtańsze na szarlotkę. konie z rzędem dla kogoś kto mi powie, które jabłka są w
          jakiej cenie. Wzięłam sensownie wyglądające, i zaraz będę piekła, okaże się co
          kupiłam ;)
          • Gość: jolak Re: Zakupy w hipermarketach IP: 84.38.160.* 18.08.10, 11:58
            ludzie kochani, co was na te hipery wzięło !! tam kupuje sie tylko i wyłącznie
            to, co na promocje wystawiają. tanie tenisówki, klapki, basenowe, może jakieś
            garnki, olej albo oliwę, piwo czy inny alkohol, proszki do prania.
            Natomiast "niech Was ręka boska chroni" przed kupowaniem tam pieczywa, mięsa,
            wędlin, warzyw i owoców.
            Żadnej gwarancji jakości i smaku, a i jak widać z wypowiedzi - rzetelnego
            naliczania cen.
            Do tego i ochraniarze i kasjerzy są po takim praniu mózgów, że w każdym kliencie
            widzą złodzieja czy oszusta, który podmienia pastę do zębów w pudełku aby
            podkraść coś droższego albo chowa na dnie wózka towar do przemycenia.
            No i te wytresowane i wymuszone zwroty 'dzień dobry" choć już późny wieczór, czy
            do białej gorączki doprowadzające mnie pytania "a czy ma pan kartę stałego
            klienta, a może chce pan ją mieć".
            Nie mam i nie chcę.
            A po warzywa, sery i owoce namawiam ...albo na rynek przy Targowej albo do- na
            przykład - doskonale zorganizowanych sklepów typu Frac
            • Gość: anna Re: Zakupy w hipermarketach IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.10, 13:33
              Ja też robię zakupy w różnych sklepach, a w hipermarketach właściwie wcale, ale
              nie zmienia to faktu,że niektórzy wybierają duży sklep i chcą tam kupić zapas na
              cały tydzień. Mam to szczęście mieć w pobliżu i Fraca(kupuje tam rukolę i
              roszponkę głównie:) i Carrefoura(chemia, w sezonie bakłażany) i Nasz sklep i
              Społem(wędliny Taurusa i z Górna,pieczywo, chemia, płatki owsiane z Stoisławia,
              tylko tam widziałam) i świetny warzywniak. Moi znajomi nie są w tak komfortowej
              sytuacji, mieszkają w rejonach, gdzie sklepów brak i wybierają większe zakupy w
              hipermarketach. Te sklepy są uznawane za droższe niż hipermarkety, ale chemię i
              trwałe produkty spożywcze kupuję w promocji i korzystam z rabatowej karty Społem.
              To o czym pisze założycielka wątku zdarza się niestety wszędzie.
              Warto wyrobić sobie nawyk choćby przelecenia wzrokiem po paragonie od razu po
              zakupach.
          • Gość: anna Re: Zakupy w Realu IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.10, 13:38
            Drugą ciekawą kwestię poruszyłaś. Polska jest europejską potęgą w produkcji
            jabłek, ale w marketach są jabłka odmiany... jabłko. Podobnie jest z ziemniakami.
            PS. Na szarlotkę najlepsza szara reneta.
    • mal49 Zakupy w hipermarketach 18.08.10, 13:41
      Od pewnego czasu (mniej więcej od roku) - ceny w tych sklepach są porażające,
      podobnie jak jakość towaru.
      Chwalony przez kogoś wcześniej Auchan (jako niby ten tańszy) odwiedziłam wczoraj
      i dorzucę się do dyskusji:

      * masło droższe o kilkanaście groszy nawet od "przyjaznego sklepiku na rogu"

      * mięso i wędliny - średnia jak w całym Rzeszowie

      * sery żółte tanie, ale tylko te w gatunku "wyrób seropodobny"

      * wszędzie gdzie pisze 'promocja' jednocześnie można zauważyć
      plakietkę z promocją punkową skarbonka, co oznacza, że cena jest
      wyższa o jakieś 10% od rzeczywistej

      * cena warzyw i owoców cena przebija najcierpliwsze przekupki z rynku.

      Wyszłam szczęśliwa z dużą paczką mojej ulubionej herbaty, tańszą o jakieś 2,5 zł
      niż normalnie płacę.

      Wniosek:
      zaopatruję się od dziś tylko w PSS! Przynajmniej pod ręką mam smaczne pieczywo.
      Ceny innych produktów - porównywalne i nie muszę tracić czasu i benzyny w korkach.
      --------------
      ;-)
      • Gość: anna Re: Zakupy w hipermarketach IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.10, 13:54
        Polecam Społem.Jest tam wiele produktów jakościowo nie do pobicia-wędliny
        Taurusa, tradycyjne z Górna- z tym,że w najbliższym mi sklepie nie ma ich w
        stałej sprzedaży. Wiosną kupowałam pysznego wędzonego ostroboka. Pieczywo to
        wiadomo. Zimą polecam kapustę kiszoną z beczki. Oni mają sprawdzonego dostawcę.
        Płatki owsiane ze Stoisławia. Jako jedyna sieć sprzedają wodę mineralną z
        regionu- Rzeszowiankę.
        Artykuły chemiczne polecam w promocji lub z kartą rabatową 4%.
        • Gość: jolak ostrzegam - polecam IP: 84.38.160.* 18.08.10, 16:18

          Z pewnością Fraki - na Rejtana, Lwowskiej i Kwiatkowskiego.
          Społem ?? - na Mieszka I (Al. Niepodległości) - rewelacyjne wędliny.
          Jedynka ,pod Halą targową - oszukują przy wydawaniu reszty - ale stoisko z
          wędlinami, serami i sałatkami warzywnymi - dobre !!
          Społęm - teraz w remoncie - koło PKS oraz na Hetmańskiej - było (i mam nadzieję
          będzie) bardzo dobre pieczywo !!
          Z oszukiwaniem z wydawaniem reszty możecie się też spotkać w sklepie , chyba
          sieci Max , na Rejtana.
          Oszustwa przy naliczaniu należności ze warzywa i pieczywo spotykały mnie
          w leclerku , dlatego odradzam też kupowanie tam tych artykułów.
        • Gość: gp Re: Zakupy w hipermarketach IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.10, 22:27
          Gość portalu: anna napisał(a):

          > Polecam Społem.Jest tam wiele produktów jakościowo nie do pobicia-wędliny
          > Taurusa, tradycyjne z Górna- z tym,że w najbliższym mi sklepie nie ma ich w
          > stałej sprzedaży. Wiosną kupowałam pysznego wędzonego ostroboka. Pieczywo to
          > wiadomo. Zimą polecam kapustę kiszoną z beczki. Oni mają sprawdzonego dostawcę.
          > Płatki owsiane ze Stoisławia. Jako jedyna sieć sprzedają wodę mineralną z
          > regionu- Rzeszowiankę.
          > Artykuły chemiczne polecam w promocji lub z kartą rabatową 4%.

          Anka, oprzytomnij, bo piszesz to samo dwa razy...
          • Gość: kati Re: Zakupy w hipermarketach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 13:38
            Społem? Przecież to najdroższy sklep, niemiła obsługa i do tego często
            przeterminowany towar!
            Ja już się wyleczyłam z tego sklepu.
            A Pani o pseudonimie anna to chyba tam pracuje ?
            • mal49 Re: Zakupy w hipermarketach 20.08.10, 14:14
              PSS jest siecią sklepów, gdzie zdarzają się relikty obsługi w stylu sklepu GS w
              Głuchej Dolnej.
              Nie jest tak źle, przynajmniej w tych, które odwiedzam. Można przywyknąć. Byle
              nie oszukiwano klientów, byle handlowano towarem dobrej jakości i po przyzwoitej
              cenie.
              Parę lat temu, gdy w Rzeszowie raczkowały hipermarkety i wszyscy się nimi
              zachłysnęli, kupowałam coś w PSS w Leżajsku. Przeżyłam wtedy szok, bo jakość i
              ilość towaru i niskie ceny - biły na łeb rzeszowski handel. W Leżajsku jednak
              był wtedy (nie wiem czy nadal) doskonały prezes. Co było widać.
              --------------
              ;-)
              • Gość: anna Re: Zakupy w hipermarketach IP: *.rzeszow.mm.pl 20.08.10, 15:12
                Wcale nie pisałam, że w Społem jest tanio, a polecałam konkretne, wybrane
                produkty, które tam kupuję. Oczywiście można kupić kapustę kiszoną w
                hipermarkecie taniej i dziwić się, że bigos niedobry.
            • Gość: ewelina Re: Zakupy w hipermarketach IP: 109.243.210.* 20.08.10, 22:18
              najlepsze w Społem są panie w tych granatowych chalatach:) Zawsze chce mi się
              śmiac, jak je widze czuje się jakbym cofnęła się w czasie
          • Gość: anna Re: Zakupy w hipermarketach IP: *.rzeszow.mm.pl 20.08.10, 15:07
            Te wpisy nie są takie same. Ten drugi jest wersją rozszerzoną:)
    • Gość: Krystyna z gazowni Re: Zakupy w Realu IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.10, 12:25
      Akurat w sklepach Społem ceny są porównywalne do tych w hipermarketach. Maja tez promocje - jak w 'molochach', ale jakość towarów nieporównywalnie wyższa. Ja tam jestem zadowolona - polecam ;)
      • Gość: siwydym Re: Zakupy w Realu IP: 89.231.212.* 22.08.10, 17:24
        Jak się nie pilnujesz, to i w "Społem" Cię opier.... :)
    • disa Re: Zakupy w Realu... nie tylko tam :( 22.08.10, 12:46
      w Makro to samo
      chciałam wziąć podkładki pod talerz
      idealnie takie jakich szukam od 3miesięcy

      patrze cena 4,80 ... więc biorę sztuk 25 żeby obdarować Rodzinę bo każdy takich
      szukał

      Jakaś kobieta odkładała podkładki i kazała sprawdzić mi cenę
      podchodzę do czytnika
      14 było po 4.80
      11 było po 9.90
      te same podkładki, leżały jedna na drugiej ;/
      znając swoje szczęście pewnie by mi wszystkie po 9.90policzyli ;/
      w życiu bym się nie zorientowała bo robiłam większe zakupy ;/
      • Gość: a Re: Zakupy w Realu... nie tylko tam :( IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.10, 16:45
        W Realu też spotkała mnie kilka razy niemiła niespodzianka. Jedna
        sytuacja jednak spowodowała że zawsze sprawdzam ciężar warzyw/owoców
        zanim udam się do kasy. Okazuje się ze kasy są
        często "niewyzerowane", lub coś niepostrzeżenie na nie naciska.
        Efekt to zawyżona waga. W ten sposób pewnego dnia za 1 paprykę pani
        naliczyła mi około 12 złotych! Ostetecznie okazało sie że wszystkie
        warzywa były duuuużo "cięższe" w kasie niż w rzeczywistości.
        Pieniądze odzyskałam ale ile w ten sposób osób przepłaci to szok.
        natomiast zabawnie było gdy kasjerka biorą do ręki ananas spytała
        mnie czy to arbuz ;-)))Początkowo myślałam że żartuje....ale nie.
    • Gość: klientela Kodak-Rotunda IP: 109.243.37.* 22.08.10, 21:19
      Skoro temat nie jest Wam obcy, opowiem Wam co przytrafiło mi się następnego
      dnia. To było jakieś dwudniowe fatum, ale dzięki temu dostałam nauczkę, że
      niestety trzeba wszystko sprawdzać.
      W kodaku w Rotundzie chciałam wywołać jedno zdjęcie. Pan skopiował je z
      'palucha', zaznaczył opcję że ma być 20x30, matowe i powiedział, że będzie do
      odebrania koło 19:00. Było coś przed 18:00. Powiedziałam tylko, że zapłacę,
      zdjęcie odbierze sobie moja mama następnego dnia rano (jestem z innej części
      miasta, więc nie chciało mi się wracać). I zapytałam czy mogę za to zapłacić z
      góry kartą, bo nie miałam kasiwa. Zgodził się, podałam kartę, jak zwykle nie
      patrząc co jest 'wstukane' na terminal wybiłam PIN, zabrałam paragon i wydruk z
      terminala, nie patrząc wsadziłam do portfela papierki. Wiedziałam tylko że
      zdjęcie kosztowało 10 zetów.
      Rano następnego dnia wyciągnęłam wszystkie paragony, chciałam je powyrzucać,
      żeby się makulatura nie gromadziła, i nie wiem dlaczego - bo nigdy tego nie
      robię - popatrzyłam na paragon z Kodaka i na wydruk z terminala. Co zobaczyłam?
      Paragon za fotkę 10,00, wydruk z terminala 20,00. Czyli z konta pan pobrał sobie
      10 zetów więcej niż się należało. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Nie chodzi
      o kwotę, ale o samo zdarzenie. Zdałam sobie sprawę, że tak na prawdę nigdy nie
      sprawdzałam ile ktoś pobierał mi kasy z konta!
      Wkurzyłam się i pojechałam do Kodaka żeby mi wyjaśnili sytuację. Spodziewałam
      się wyłącznie słowa 'przepraszam' albo jakiejś rekompensaty w postaci gratisu na
      wywołanie fotek. Natomiast pan, który w tym dniu był w pracy kazał mi
      przyjeżdżać po południu, bo kolega który się pomylił i źle nabił kwotę na
      terminalu będzie dopiero od 13:00. I cytuję 'jeśli zdarzyło się tak jak pani
      mówi, to zwrócimy pani te 10 zł' - nieważne że przywiozłam druczki czarno na
      białym wydrukowane o jednej godzinie - miałam wracać jak kolega będzie i
      udowodnić że mi najzwyczajniej ukradli 10 zł. Jak powiedziałam że nie mam
      zamiaru jeździć, to z łaską pan rzucił 10 zł, i powiedział że nie rozumie moich
      pretensji, że nie powinnam się dziwić bo ludzie popełniają błędy itd, takie tam
      mądrości życiowe.
      Nie opisywałabym tej sytuacji, gdyby nie sposób potraktowania mnie przez tegoż
      pana. Jestem strasznie zwiedziona, ponieważ lubiłam wywoływać tam fotki,
      natomiast po tej sprawie, moja noga więcej tam nie postanie.

      A dla wszystkich przestroga - patrzcie co Wam nabijają wszędzie i ile kasy
      pobierają z konta.
    • aimm Re: Zakupy w Realu 28.08.10, 19:04
      Od jakiegoś czasu robię zakupy w Realu i zapewne nadal robić je będę , bo ze
      wszystkich hiper ten najbardziej mi odpowiada...
      a mniejszych sklepów nie lubię.
      Mają naprawdę dobry asortyment i chyba najlepszy na świecie chleb pasterski...
      Nie nabrano mnie tam jeszcze na cenach, swoją drogą zawsze sprawdzam paragony, a
      przy kasie staram się pilnować dokładnie co mam "nabijane"..
      ale dzisiaj okazało się, że wczoraj kupiłam tam zepsute mięso...
      data była OK, z wierzchu wyglądało normalnie,leżało w lodówce...więc
      teoretycznie powinno być dobre. I nie było...
      Nie wiem jak to wytłumaczyć...kombinacja,zepsute lodówki?
      Trzeba i na to zacząć zwracać uwagę...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja