Gość: max
IP: *.chello.pl
22.08.10, 19:44
Deficyt budżetowy 2010: co dla nas oznacza?
17.09.2009, 11:58
Ale dług publiczny rośnie...
Kluczową kwestią dla rządu i portfeli Polaków jest obecnie dług
publiczny, czyli skumulowane deficyty z poprzednich lat. Obecnie
dług publiczny zbliża się do granicy 50% PKB, a rząd zapowiada, że
zrobi wszystko, by w 2010 r. nie przekroczyć granicy 55% czyli tzw.
drugiego progu oszczędnościowego. Przekroczenie tej wielkości
oznaczałoby konieczność wprowadzenia tzw. sanacyjnego planowania
finansowego. Konieczność zrównoważenia budżetu oznaczałaby
drastyczne podwyżki podatków i bolesne cięcia wydatków budżetowych,
również tych sztywnych przeznaczonych na emerytury i renty, pensje
nauczycieli czy też dotacje dla samorządów finansujących szpitale.
Recepta na dziurę budżetową
By uniknąć takiego scenariusza rząd Donalda Tuska przygotował plan
budżetu, który, jak mówi, nie jest idealny, ale jedyny możliwy w
obecnej sytuacji politycznej. Prezydent Kaczyński zapowiedział
bowiem wetowanie wszelkich ustaw zakładających obniżenie wydatków
publicznych (obecnie ok 75% wydatków to wydatki sztywne, które
wymagają zmian ustawowych). Gdyby jednak deficyt miał być utrzymany
na tegorocznym poziomie dzięki podwyżkom podatków, to stawki podatku
VAT musiałyby być podniesione o 4 punkty procentowe, lub podstawowa
stawka PIT aż o 10 punktów procentowych! Byłoby to więc niezmiernie
bolesne dla społeczeństwa, a w roku wyborów stałoby się dla ekipy
rządzącej przysłowiowym strzałem do własnej bramki.
W jaki sposób więc rząd zamierza utrzymać deficyt pod kontrolą?
M.in. poprzez zdyscyplinowanie wydatków budżetowych. Spośród
wydatków, które nie wymagają zmian ustawowych wydatki osobowe
zostaną na poziomie z tegorocznego budżetu, a wydatki inwestycyjne i
rzeczowe zostaną ograniczone o 10%.
Tniemy wydatki, kosztem najbiedniejszych...
Co to oznacza dla Polaków?
•mniej pieniędzy na Policję i inne służby MSWiA, czyli ok 6 tysięcy
mniej etatów. Mimo iż rzecznik policji uspokaja, że nie wpłynie to
na bezpieczeństwo i pracę policjantów, ze względu na lepszą
organizację i rozdział pieniędzy, obawy wydają się być uzasadnione.
•Problemy rodziców i dzieci w związku z obniżeniem wieku szkolnego.
Na ten cel w przyszłym roku zostało marne 40 mln (obniżka aż o
307mln).
•Mniej pieniędzy na stypendia (129mln mniej, zostało 470 mln) i
programy oświatowe tj. „bezpieczna i przyjazna szkoła”(24mln mniej,
zostało 6 mln), „podnoszenie jakości oświaty” (13mln mniej, zostało
43,7mln) i „komputer dla ucznia” (1mln mniej, zostało 4 mln).
Oświata nie dostanie również 12 mln zł na zakup autobusów szkolnych,
1,5 mln zł na podręczniki dla niewidomych, 0,5 mln zł na letni
wypoczynek dla dzieci i młodzieży.
•Szkolnictwo wyższe otrzyma o 267 mln zł mniej (teraz budżet to 9,2
mld zł), przez co będzie o 150 mln zł mniej na pomoc materialną dla
studentów i kolejne 45 mln zł mniej na dopłaty do Funduszu Pożyczek
i Kredytów Studenckich. O 40 mln zł zmniejszy się też dotacja dla
uczelni publicznych.
•Zmniejszono także środki (o 1,365 mld zł!) z rezerwy na zwiększenie
dotacji do świadczeń rodzinnych i z funduszu alimentacyjnego. Na ten
cel zostało tylko 64,8 mln zł.
•Następne 100 mln zł obcięto z rezerwy na pomoc społeczną (pozostało
262,3 mln zł).
•Mniej pieniędzy (o 1mld zł) dostaną również wojewodowie, również
kosztem pomocy społecznej, w której zrobiono oszczędności rzędu
860mln zł.
•Ministerstwo Zdrowia musiało znaleźć w swoim budżecie 302 mln zł
oszczędności. Ograniczone zostaną zatem inwestycje w szpitalach
klinicznych i rozbudowy stacji sanitarno-epidemiologicznych.
•Niższe wpływy z podatków niekorzystnie wpłyną na budżety
samorządów, które mogą zdecydować się na likwidację szkół oraz
obniżki pensji dla nauczycieli.
•Zdaniem samorządowców już w tym roku zabraknie ok 300 mln zł na
ubezpieczenie zdrowotne dla bezrobotnych bez prawa do zasiłków.
Bezrobocie rośnie, więc i skala tego niedoboru może się znacznie
zwiększyć.
•Nie będzie również 1,14 mld zł rezerwy solidarności społecznej. Te
pieniądze (uzyskane z podniesienia akcyzy na alkohol oraz na
samochody o dużej pojemności silnika) miały być przeznaczone na
ochronę tych, którzy na kryzysie stracą najbardziej, w tym: rodziny
wielodzietne, dzieci w wieku szkolnym, osoby starsze.