Lekceważenie klienta to na PKP standard - list

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.10, 14:26
w 100% prawda!!!

codziennie jeżdże z Rzeszowa w kierunku Przemyśla osobówką. często
pociąg na starcie ma opóźnienie, bo czeka zeby przepuścić np. jakiś
TLK opóźniony.
czyli spóźnienie jednego pociagu generuje opóźnienie następnych. po
prastu debilizm! zwłaszcza, że TLK i osobówki pokonuja te same
odcinki w porównywalnym czasie..
a to co teraz się dzieje w kierunku powrotnym do Rzeszowa.. wszystko
ma opóźnienie. ok - rozumiem, że są remonty torów czy budowa
obwodnicy/autostrady.. no więc zmieniono rozkład ze względu na takie
okoliczności. ale mimo to pociagi się spóźniają - więc nie można
było w awaryjnym rozkładzie uwzglednic z większą dokładnościa te
przesunięcia? PKP w takim wypadku sama sobie w stopę strzela..

należy się jeszcze słówko o taborze: syf, smród, bród i masakra.
jak raz deszcz napadał na skajowe siedzenie przez otwarte okno i
wytarłem je chusteczką, to ta z białej zrobiła się dosłownie czarna!
te siedzenia nie były myte od początku istnienia składów czyli
pewnie od około 40 lat!
do kibli nie wchodzę.. boje się!
    • kmdr_rohan ...ceterum censeo PKP esse delendam! 30.08.10, 14:34
      Może po likwidacji, zaoraniu, wypaleniu i polaniu kwasem PKP, komuś
      udałoby się w tym kraju uruchomić normalną kolej, czyli usługę
      dla
      klientów, a nie przeciwko nim?
      • Gość: p Re: ...ceterum censeo PKP esse delendam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.10, 19:01
        Jakiś czas temu sporo się mówiło o tym, że Deutsche Bahn świadczyć swoje usługi
        w PL, ale temat jakoś ucichł. Wie ktoś coś może na ten temat? Może poważna
        konkurencja zmusi pkp-owskie spółki i spółeczki do zapewnienia przyzwoitego
        poziomu usług.
    • Gość: Stały klient Lekceważenie klienta to na PKP standard - list IP: 80.50.128.* 30.08.10, 14:52
      Ehhh... :)

      Monopolista ma prawo. ;)

      27.08.2010r., godzina 06:30
      Miejsce: Kudowa - Zdrój.

      Szczęśliwy, wypoczęty po długim i w pełni zasłużonym urlopie, oczekuję z radością na powrót do rodzinnego Rzeszowa. Postanowiłem skorzystać z usług państwowego przewoźnika kolejowego, a to z sentymentu do pociągów, a i też z przyzwyczajenia.

      Planowy odjazd godzina 6:45, nadmienię iż mowa o planowym odjeździe komunikacji zastępczej, czyli zwykłego autobusu (popularnego 'ogórka'). Oczywiście specjaliści w PKP uznali, że linia Kudowa - Zdrój - Kłodzko jest linią nierentową i nie ma sensu uruchamiać na niej pociągów, a 'ogórek' będzie w pełni wystarczającą alternatywą. Dworzec w Kudowie cud architektoniczny z początku poprzedniego wieku, może nie za duży, ale stoi, piękna i czysta poczekalnia dwa perony, plac przed dworcem schludny, kostką granitową wybrukowany, z przecudnej urody rabatka na środku.

      Z przyjemnością się oczekuje w takiej scenerii na wymarzony 'ogórek'. Ale bajka nie może trwać wiecznie. Poczekalnia jest zamknięta, jak i cały budynek dworca. Nie szkodzi, że deszcz leje się na głowę (a w ostatni piątek w godzinach porannych ulewa w KZ była), żadnej alternatywnej wiaty, tudzież innej, zapewne nad wyraz kosztownej i nieopłacalnej inwestycji mającej na celu poprawę warunków oczekiwania.

      Ale czego to się nie robi, żeby wrócić do domu. Cierpliwie oczekuję na deszczu, w końcu Polak przezorny, zawsze ubezpieczony, to i ja posiadam parasol. I stoję. To nic, że bagaż leży w kałuży wody, której strumienie leją się z nieba. Na szczęście już za moment pojawi się mój 'ogórek'.

      6:45...
      6:50...
      6:55...
      7:00...
      7:15...
      7:30...

      a ja zaczynam tracić nadzieję...

      7:45...
      8:00...

      i nic...
      Ale przynajmniej na głowę się nie leje. Kto pomyślał, że został otwarty budynek dworca jest w błędzie, po prostu padać przestało.

      Oczywiście 'ogórek' nie przyjechał i oczywiście żadnych wyjaśnień nie było. Jako, że podróż przede mną długa skorzystam z usług innego przewoźnika, coby koniec końców dojechać do miejsca mej pierwszej przesiadki - stacji Kłodzko Główny. To nic, że bilet mam opłacony z Kudowy Zdrój. Udaje się. Jestem w Kłodzku.

      Gdzie informując pracownicę w kasie o zaistniałej sytuacji słyszę, że jest ona nie możliwa, robi się ze mnie idiotę, jakbym sam w tym nie uczestniczył. Oczywiście żaden zwrot mi nie przysługuje, bo czy Kudowa czy Kłodzko, to cena biletu do Rzeszowa jest taka sama. Tym bardziej nie przysługuje mi zwrot kosztów poniesionych za zakup biletów relacji Kudowa - Kłodzko, bo przecież 'komunikacja zastępcza' jechała.

      Nic to...
      Udaje się w podróż do Wrocławia, jako, że mój pociąg już się grzeje na peronie. Liczył aż całe trzy wagony. Tłok i ścisk to norma. Mi się udało... mam miejsce siedzące, ale im bliżej Wrocławia, tym ciaśniej i ciaśniej, i ciaśniej.

      Ale po raz kolejny się udało...
      Wita mnie remontowany dworzec główny we Wrocławiu.

      Jako, że mam sporo czasu do odjazdu udaję się na ichszejszy rynek miejski celem posilenia się przed dalszą podróżą. Ja się później okazało było to bardzo dobre posunięcie z mojej strony.

      Nadjechało cacko InteRegio 'Galicja' relacji Wrocław Gł. - Rzeszów Gł. Całe trzy wagony. Ludu na peronie co najmniej na trzy takie składy. Pociąg raczej do krótkich dystansów przystosowany, bo nie ma czegoś takiego jak miejsce, gdzie można sobie bagaż położyć, więc musi to być siedzenie (gdybym położył go na podłodze, to zablokowałbym całkowicie komunikację wewnątrz wagonu). Ale jak to położyć coś innego oprócz własnych pośladków na siedzeniu, kiedy na jedno miejsce siedzące jest po 3 kandydatów?

      W takich, iście zwierzęcych warunkach, jadę. Po 3,5h, może 4, z mojego pociągu na dworcu Katowice Główne, wysiadają dwa pociągi ludzi i dopiero od tego miejsca 'podróż' zaczyna przypominać podróż. Do Rzeszowa dojeżdżam z 20 minutowym opóźnieniem.

      I taki to standard podróży oferuje narodowy przewoźnik. Wstyd Panowie z PKP. Konkurencji wam trzeba. A poprzedni system upadł ponad 20 lat temu, bo zdaje się, ze o tym zapominacie. Jaki jest sens istnienia firmy świadczącej usługi przewozu ludzi w zwierzęcych warunkach?

      Jeżeli rentowność linii jest oceniana na podstawie ilości pasażerów z niej korzystających to właśnie kolejny wam ubył. Myślę, że jeszcze 2 osoby i będzie można obciąć IR z Wrocławia o kolejny wagon.

      A może oferujecie swoim 'klientom' udział w eksperymencie 'Ilu pasażerów da się upchnąć do jednego wagonu'? To informuję szanowne Przewozy Regionalne, że zgodnie z prawem polskim nie wolno obywatela poddawać żadnym eksperymentom, bez jego wiedzy i zgody.

      Ale czym są wylewane tutaj narzekania... jak napisałem na wstępie... Monopolista może wszystko.

      Pozdrawiam Dyrekcję, Członków Rad Nadzorczych i całą wierchuszkę PKP, abyście mieli jak najwięcej okazji do korzystania z usług jakie sami świadczycie.
    • Gość: Shepard Nie dziwi nic... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.10, 15:17
      PKP podzielono na mniejsze kąski aby łatwiej było... zakąszać.
      Majątek rozkradziony przez krawaciarzy maści wszelkiej, od prezesów
      po szeregowców, się sam nie zregeneruje jak wątroba.
      Teraz już nic do ukradzenia nie zostało, a z czegoś żyć trzeba.
      Najlepiej gdyby tak państwo znowu DAŁO coś na tacę, aby żyło się
      lepiej.
      PKP to wrak.
      Wykarczować, zalać betonem i zasadzić śrubokręty.
      Ale tak się niestety kończą te zabawy, gdzie do koryta dorywają się
      wszelkiej maści zachłanne zasrańce, co to za złoto sprzedaliby
      własne matki i dzieci.

      S.
      • Gość: megazyzol Re: Nie dziwi nic... IP: 80.50.128.* 30.08.10, 15:36
        buahahahaha ,gdybym sam chciał protestować za pół życia zmarnowanego w PKP na
        trasie do Krakowa to nie wiem czy liczba tych listów z zażaleniem zamknęłaby się
        w 4 setkach :)))

        PKP to skandal, do zaorania, z wiecznie umęczonymi pracownikami włącznie.
    • Gość: xyz zawsze staram sie korzystac z PKS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.10, 18:12
      Ja zawsze staram sie korzystac o ile to mozliwe z PKS - nie wazne jakim bym
      gruchotem mial jechac - mam miejsce siedzace, nie ma opoznien, nie dostane od
      pijanych mlodziencow po ryju. No luksus w porownaniu z PKP.

    • Gość: ted Lekceważenie klienta to na PKP standard - list IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.10, 20:41
      Czego chcecie, normalności na kolei, to raczej utopia, w poprzednim
      roku akademickim nie potrafili( nawet w samej stolicy ) mieć porządnego
      i aktualnego rozkładu jazdy do naszej metropolii a w samym Rzeszowie
      intercity miał zawsze ponad godzinę opóźnienia bo nie załapali że z
      Warszawy wyjeżdża godzinę później. Samo życie.
      • Gość: ja Re: Lekceważenie klienta to na PKP standard - lis IP: *.rzeszow.vectranet.pl 30.08.10, 22:05
        Czas akcji: czwartek, 5 VIII br. Miejsce akcji - peron 3, dworzec
        Kraków Główny. Osoby: mama, tata oraz 11-letni syn. Ten ostatni w
        pociągu TLK z Zakopanego, wraca z kolonii. Przyjazd planowany wg
        rozkładu na 17.56, wszystkie informacje na dworcu mówią że pociąg
        wjedzie na peron 3, dlatego mama, tata oraz rodzice innych
        kolonistów tam właśnie czekają. I co? Pociąg przyjechał nawet
        punktualnie, ale... wjechał na peron 2!!!! Informacja, że to właśnie
        ten skład, "poszła" przez megafon gdy on już tam stanął!!! Dobre
        co???? Pozdrawiam kolejarzy, solennie obiecując nigdy nie skorzystać
        z ich usług!!!!!!!!!!!
        • Gość: bianka Re: Lekceważenie klienta to na PKP standard - lis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 11:03
          To może to rzeczywiście Krakowska przypadłość? Sporo razy zdarzyło
          się, że zmiana peronu odjazdu następowała, gdy pociąg wjechał już na
          tor, więc na bij zabij ludzie z walizami po schodach zmuszeni byli
          biegać.

          A do Rzeszowa to nawet dwa na raz stały na dworcu, przy czym za
          bardzo nikt nie potrafił wyjaśnić, dlaczego aż dwa, aż się okazało,
          że kilka minut i z zapowiedzią odjeżdżał ten droższy, skutkeim czego
          sporo osób zafundowało sobie dodatkowe koszty, nieopatrznie do niego
          wsiadając... Ale za to w osobówce był potem względny luz (upał,
          ostatnie upolowane miejsce w przedziale do przewożenia rowerów,
          pozostałe miejsca we własnym zakresie - walizki, krzesełka, bluzy, i
          tylko 10 osób musiało łapać równowagę jadąc na stojąco...). Ubaw po
          pachy, zaiste, gratuluję organizacji!
    • Gość: Fan Lekceważenie klienta to na PKP standard - list IP: 213.77.14.* 31.08.10, 07:48
      PKP to jeden wielki komunistyczny moloch, do ktorego musimy doplacac
      bez przerwy z wlasnych podatkow. Rozwiazac to dziadostwo, zaorac i
      niech uslugi swiadcza prywatne firmy, na pewno sie chetni znajda.
    • Gość: bianka Lekceważenie klienta to na PKP standard - list IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 10:47
      No takie uroki "tańszych" linii, które wcale takie tanie nie są, a
      warunki wszystkie mają podobne. Pozostaje przerzucić się na
      intercity, tylko nawet nie wiem, czy do podkarpacia takie
      zaglądają...

      I jak ma kolej nie upaść, jak wszelkimi sposobami chcą zniechęcić do
      siebie klienta? A szkoda, bo bądź co bądź to wygodny środek
      transportu i spore ułatwienie - dworce są głównie w centrach miast,
      jadąc z daleka nie trzeba drzeć auta i kluczyć.... Ale co ja tu
      oczywistości wypisuję.
Pełna wersja