Refleksja z wizyty w Rzeszowie.

IP: *.146.130.128.nat.umts.dynamic.eranet.pl 31.08.10, 20:14

20 lat temu wyprowadziłem się z miasta. Czasami powracam tam i
obserwuje, co się zmienia. Dlatego kiedy przeczytałem dzisiaj o
kolejnej kaplicy w Rzeszowie, myślałem ze szlak mnie trafi.
Rzeszowiacy!!!!......Wasze miasto jest naprawdę ładne, ale w ilości
kościołów na ilość mieszkańców stawia Was w światowej czołówce.
Wszędzie nasrane krzyże i kapliczki, nawet na trasach wylotowych
stoją, co kila metrów. Sytuacja ta jest jak pies, który moczem
zaznacza swój teren. W Warszawie byłem na manifestacji przeciw
obrońcom krzyża, może i Wy cos wymyślicie w Rzeszowie?
    • jael53 Re: Refleksja z wizyty w Rzeszowie. 31.08.10, 23:59
      Tu w ogóle kwitnie kult Matki Boskiej Podwórkowej. Zaczyna się już w rogatkach
      miejskich, a im dalej, tym gęściej. Mnie najbardziej zdumiewa, że gęstość tych
      nabożnych obiektów jako żywo nikomu nie wadzi bluźnić do upadłego ani urżniętym
      w 3 dywizje obok takiej figurki burdę robić.
      A co można w Rzeszowie zrobić? Próbowała wśród akademików "Krytyka Polotyczna" -
      ale się nie przyjęła. Bo poszła fama, że to "postkomuna".
      • Gość: Ja Re: Refleksja z wizyty w Rzeszowie. IP: 62.29.173.* 01.09.10, 13:18
        ...kiedyś była moda na jeden kościół na osiedle, teraz wchodzi nowa - ma być dwa
        lub więcej.....troche przykre....
        • Gość: Lidia Re: Refleksja z wizyty w Rzeszowie. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 01.09.10, 13:29
          Największa bolączka miasta to całodzienne KORKI od rana do późnego
          wieczora.Cholera człowieka bierze jak mam z Baranówki do centrum
          jechać 25-30 minut.Jak te autobusy jeżdżą ? Wiem tak jak mogą ale
          jak ludzie to wytrzymują? Nie wiem. Wczoraj jechałam 19-ką 25
          min.Dzisiaj myśląc że szybciej 18-ką 30 min do centrum.KOSZMAR.
          • Gość: ds16 Re: Refleksja z wizyty w Rzeszowie. IP: 80.50.128.* 01.09.10, 13:56
            Prędzej niż później problem zabobonu się sam rozwiąże, ale po co w 2010 roku
            jeszcze tak bezmyślnie zagracać miasto tego nie pojmuję.

            Nie wiem jakiego boga wielbią pomysłodawcy tej kaplicy, mój, podobno jeden i ten
            sam raczej nie potrzebuje ciągle nowych betonowych pomników chwały....pomysł
            zawsze wydawał mi się absurdalnym żartem, rzeczywistość podkarpacka potrafi
            zaskoczyć !
    • Gość: a Re: Refleksja z wizyty w Rzeszowie. IP: 79.139.106.* 04.09.10, 14:27
      Poziom wypowiedzi mniej niz żałosny. Komu przeszkadzaja kapliczki? Chyba dzieciom byłych
      komuchów.
      Przynajmniej wiadomo kto protestował w Warszawie. Biedni zakompleksieni przybysze z prowincji,
      za wszelka cenę chcacy udowodnić, że juz wioską nie smierdzą.
      Ten kto nie sznuje swego miejsca urodzenia, tradycji, sam nie zasługuje na szacunek.
      • Gość: roco Re: Refleksja z wizyty w Rzeszowie. IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 04.09.10, 15:39
        Z takim poglądami czytujesz forum Wyborczej ??? Klasyfikujesz ludzi kto zasługuje na szacunek, a
        kto nie - tego nauczyłeś się pod kapliczką ???
      • Gość: fiiut Re: Refleksja z wizyty w Rzeszowie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 16:37
        spie...j wysłanniku rydzyka , smieciu jeden , najlepiej do koscioła zeby ci dobry pan bóg dał siłe zarobic na danine dla ojca tadeusza, komunisci byli lepsi niz ta sekta katolicka
        • jael53 Re: Refleksja z wizyty w Rzeszowie. 05.09.10, 13:10
          Spokojnie. Proszę "a" - czytamy bez pośpiechu i w miarę możności ze
          zrozumieniem. Mnie - ateistce - nie przeszkadzają kapliczki "same w sobie",
          nawet gdy są kiczem rzewnym. Gorszy mnie (tak właśnie, gorszy) ta okoliczność,
          że te kapliczki niczemu nie służą, nawet umiarkowaniu bardzo niestosownych (w
          większości społeczeństw) zachowań. Nie moje to świętości; ale moje skromne
          poczucie przyzwoitości mówi, że jest coś bardzo niezdrowego w tym, że notoryczny
          brak poszanowania tych świętości wykazują ci sami, którzy deklarują, jakie to
          one dla nich ważne.
          • mjot1 Cenię sobie kapliczki. Niektóre 05.09.10, 13:46
            forum.gazeta.pl/forum/w,69,5058813,5058813,_Gdzie_przydrozny_Chrystus_stal_.html
            wszak kapliczka kapliczce niejednaka...
            • Gość: Prześmiewca Re: Cenię sobie kapliczki. Niektóre IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.10, 21:00
              Boisko jest ważniejsze od kapliczki to na boisku powstaje puenta .
              • Gość: Arnie Re: Cenię sobie kapliczki. Niektóre IP: *.rzeszow.mm.pl 06.09.10, 01:12
                Tak uzgodniono i tak ma byc. Bo wiedziec nalezy, ze najpierw polizac trzeba, by potem nie byc
                wykletym na coniedzielnym do barankow oredziu, przez wybory przebrnac i w efkecie do koryta
                ponownie sie dostac. My tu sobie jezyki strzepimy, a konkretne decyzje i tak podejmuja przy
                czwartkowych kolacyjkach Rysiu, Tadziu i Kaziu.
                • Gość: qwerty Re: Cenię sobie kapliczki. Niektóre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.10, 11:43
                  Niestety większość z naszych rodaków nie rozumie zapisu rozdzielności kościoła i państwa. Dla większości Polaków owy zapis oznacza wszak, że państwo świeckie to nic innego jak państwo katolickie.
                  Ponadto, w naszym społeczeństwie wciąż funkcjonuje zbyt wielu świeckich (i nie tylko, o duchowych nie wspomnę) społeczników-oszołomów, którzy to pozstanowili na własną rękę krzewić wśród reszty żydomasońskiej, postkomunistycznej, gazeto-wyborczo-tvnowskiej chołoty, jedynie prawdziwe, patriotyczno-katolickie wartości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja