Wróżka z Lenrtowicza

IP: 83.1.237.* 14.09.10, 08:50
Nie podaję nazwiska, ale zainteresowani wiedzą, że chodzi o Panią B. Byłam właśnie po prawie 10 latach i o ile tamto wróżenia było solidne a pewne sprawy sprawdzają się do dziś, to tym razem jakoś tak bez zaangażowania mam wrażenie, bez konkretów i co najważniejsze upiera się, że pewne rzeczy nie maja miejsca a ja mam pewność że mają. Czy Pani B. traci wenę, czy jej się już nie chce. Proszę o opinie. A może ktoś posiada namiar na inna dobrą, sparwdzona wróżkę>?
    • Gość: a Re: Wróżka z Lenrtowicza IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.09.10, 10:18
      z Lenartowicza to tam gdzie takie stosy się walają po mieszkaniu:-)? Czy ona się nie wstydzi tego?
      • Gość: a Re: Wróżka z Lenrtowicza IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.09.10, 10:19
        przepraszam chodziło mi o wróżkę z Chrobrego
    • kmdr_rohan W-róż-bita 14.09.10, 11:05
      Każdą wróżkę, przed skorzystaniem z jej usług - należy najpierw sprawdzić. Jak to zrobić? Najprościej - po wejściu do pomieszczenia należy podejść do niej i z całej siły dać w mordę. Jeśli nie przewidzi tego, znaczy że d... z niej, nie wróżka i słusznie dostała za oszukiwanie ludzi.
    • Gość: aga Re: Wróżka z Lenrtowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.10, 12:17
      no ja wlanie sie do niej znow wybieram, bylam w tamtym roku tak troche zeby sie posmiac bo w wrozki nie wierze (ylam) i powiem szczerze ze kobieta mi dobrze przepowiedziala, ku mojemu zaskoczeniu; tzn jak wyszlam od niej to sobie mysle, ee tam, nic takiego nie powiedziala, a teraz sie okazuje ze prawda i to niespodziewana. Tez mam zamiar do niej powtornie isc, tylko moze jej juz nie chce sie przyjmowac ludzi, skoro mowisz ze jakas taka bez energii?
      • kmdr_rohan Ja Ci powróżę... 14.09.10, 12:53
        Widzę! Widzę! W najbliższym czasie czeka Cię wymiana klawiatury. No, chyba że to, co wyżej napisałaś, to zwykłe niechlujstwo.
        • Gość: aga Re: Ja Ci powróżę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.10, 13:55
          czepiasz sie - tylko mi "s" braklo w wyrazie "wla.nie" a poza tym jest ok. Tzn nie mam polskich znakow na klawiaturze, ale to nie ja jedna, wiec to chyba nie jest jakis dramat. A (ylam), no to sie kazdy madry domyslil ze to opcja do "wierze" i "ylam" - wierz-YLAM, bo teraz juz wierze (troche).
          Ale polski windows chetnie przyjme jak mi chcesz jakosc pisania poprawic. Dziekuje

          PS. A z czego wrozysz kmdr?
          • kmdr_rohan Re: Ja Ci powróżę... 14.09.10, 14:49
            Instalacja polskiej klawiatury, zwłaszcza gdy ma się Windows - nie jest czymś szczególnie trudnym. Odrobina cierpliwości i w sieci można znaleźć instrukcję krok po kroku, jak ja uruchomić. Gdy się używa komputera w Polsce - jest to wręcz nieodzowne, gdyż brak polskich liter może prowadzić do wielu nieporozumień, czasem zabawnych, a czasem denerwujących. Jeśli napisałbym, że "czekam na ciebie w sadzie", to gdzie byś próbowała się ze mną spotkać? No i ten brak wielkich liter na poczatku zdania - wybacz, ale to już nie jest wina "braku polskiej klawiatury".
            A wróżę z chmur.
            • Gość: aga Re: Ja Ci powróżę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.10, 15:18
              No z takim blyskotliwym facetem to wolalabym sie w sadzie prawdziwym spotkac, pod grusza przeciez, uzbieralibysmy jakichs sliwek czy np orzechow, teraz sezon.
              Bez polskiej klawiatury da sie przezyc, tym bardziej ze bardziej jest mi potrzebna ta z é è ç i à :)

              Kurcze, to kiedy moge wpasc na konsultacje, teraz chmur duzo to masz pole do popisu i moze lepszy od pani B bedziesz:)
              A przy okazji orzechow jakich uzbieramy moze w tym sadzie
              • po.prostu.ona Re: 14.09.10, 17:58
                "upiera się, że pewne rzeczy nie maja miejsca a ja mam pewność że mają"

                W tym momencie przypominasz moją koleżankę, która chodziła od wróżki do wróżki, by potwierdzić, że partner ją zdradza. A jedyną podstawą do takich podejrzeń była jej wybujała imaginacja. No i ta wróżka, która utwierdzała ją w schizach była dobra, a ta która twierdziła, że nic podobnego - była zła.
                No i nie trzeba być wróżką by wiedzieć, że jej związek się rozpadł, bo mężczyzna (bardzo sensowny i poukładany) nie wytrzymał nieustannych histerii i oskarżeń.

                Bieganie od wróżki do wróżki - to wróżkoholizm. Lepiej umów się z przedmówcą na dobrą kawę, on tobie powróży z fusów, ty mu z ręki - itp. itd.
      • solirek Re: Wróżka z Lenrtowicza 15.09.10, 07:53
        Gość portalu: aga napisał(a):

        > no ja wlanie sie do niej znow wybieram, bylam w tamtym roku tak troche zeby sie
        > posmiac bo w wrozki nie wierze (ylam) i powiem szczerze ze kobieta mi dobrze p
        > rzepowiedziala, ku mojemu zaskoczeniu; tzn jak wyszlam od niej to sobie mysle,
        > ee tam, nic takiego nie powiedziala, a teraz sie okazuje ze prawda i to niespod
        > ziewana. Tez mam zamiar do niej powtornie isc, tylko moze jej juz nie chce sie
        > przyjmowac ludzi, skoro mowisz ze jakas taka bez energii?

        Chodzi o to że wtedy dawno temu to było wróżenie takie solidne, o przeszłości i potem parę istotnych spraw na przyszłość, a teraz to tak po łepkach, w zasadzie tylko jeden element się powtórzył no i nie wiem, miałem wrażenie, że nie chciała mi czegoś powiedzieć, co ja i tak wiem a ona uparcie zaprzeczała, że to sie nie dzieje, że tylko plotki ittd. Ale idź i napisz, ciekaw jestem czy tylko ja mam takie uczucie niedosytu, a może za dużo oczekiwałem
        • kmdr_rohan Re: Wróżka z Lenrtowicza 15.09.10, 08:48
          Jakoś nie mogę uwierzyć, że ktoś to pisze na serio.
        • Gość: aga Re: Wróżka z Lenrtowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 12:07
          ze mna Solirek to bylo tak. We wrozki nie wierzylam i poszlam z czystej ciekawosci i tak bardziej "dla jaj" zobaczyc, co mi powie. Wyszlam nawet nieco rozczarowana, bo mi zadnej swietlanej przyszlosci nie wywrozyla, ani extra blyskotliwego faceta typu nasz forumowy kmdr_cos tam, ani rodschildowskiego majatku. Ale o facetach mowila dwoch no i jak w morde strzelil, 10dni potem objawil sie tej z jej wrozb. Tez mialam wrazenie ze mi czegos nie mowi, raz rozlozyla karty i zlozyla, no ale z tej calej reszty takich niby ogolnikow to tez sie wszystko tak dzieje wlasciwie jak mowila.
          Troche mnie to zastanawia, nie zebym byla jakas wrozkomanka, ale "cos" w tym CHYBA jest, no albo zwykly zbieg okolicznsci? Wybieram sie tez teraz, w tamtym roku dowiedzialam sie ze mam zyc 100lat ale teraz przez tych wszystkich polskich nieslownych fachowcow z ktorymi maialm do czynienia to mi sie ta zywotnosc na pewno skroci, nie zdziwie sie jak mi powie ze do 60tki dociagne :)

          A tak w ogole to nadal mozna tam przyjsc o ktorej sie chce?
          Kmdr (czy jakos tak), no a kiedy twoja konsultacja z chmur?
          • kmdr_rohan Konsultacja z chmur. 15.09.10, 13:34
            Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi,
            A tylko ciemność widzę, widzę ciemność!

            W pogodzie Drodzy państwo tego roku możemy być pewni jednego, że niczego nie możemy być pewni.
    • Gość: ron Re: Wróżka z Lenrtowicza IP: 109.243.250.* 15.09.10, 15:19
      XXI wiek mamy, a z ludzkimi umysłami gorzej niż w średniowieczu. Ludzie wierzą we wróżki, magiczne zabiegi lecznicze, kaszpirowskiego i innych oszustów. Ciemnota i zabobon.
      • Gość: v Re: Wróżka z Lenrtowicza IP: 84.38.160.* 15.09.10, 16:45
        Wierzą też w TVNy i Polsaty , jakoby to była prawda objawiona !
        • kmdr_rohan Kto wierzy na wieży? 15.09.10, 17:25
          W TVP i TVTrwam już przestali?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja