Brak wstępu na odział ginekologii - szopena!

IP: *.rzeszow.vectranet.pl 28.09.10, 14:41
    • Gość: ciekawyswiat Re: Brak wstępu na odział ginekologii - szopena! IP: *.rzeszow.vectranet.pl 28.09.10, 14:44
      Moja siostra leży na tym oddziale, przeszła operację - nikt nie może nic powiedzieć, czy się udała, co wycięli itd - skoro jest pełnoletnia to nie muszą nic mówić - to jakiś skandal. Personel zastraszaony jest przez ordynatora i tez nie ma prawa nic powiedzieć. Po 15 kiedy wychodzi ordynator robi się trochę po ludzku - można wejść i może się czegoś dowiedzieć.
      Czy to jest normalne? - Na innych oddziałach tak nie ma
      • Gość: VoCoolSky Re: Brak wstępu na odział ginekologii - szopena! IP: 89.230.64.* 28.09.10, 17:52
        Szpital jest dla chorych a nie dla zdrowych bykow ktorzy nie maja nic do roboty tylko łazic i zawracac glowe lekarzom.

        Jak jestes tak strasznie ciekawa jak przebiega leczenie kogos z rodziny to odwiedz ordynatora w godzinach jego pracy po uprzednim umowieniu sie na konkretny termin ... ale nie ... ty musisz wlazic z buciorami tam gdzie wymagana jest sterylnosci, robic awantury tam gdzie potrzeba spokoju i ciszy.

        Mialem ostatnio nieprzyjemnosc pomieszkac 3 tyg z malym dzieckiem w szpitalu i do szlu doprowadzaly mnie wycieczki wszelkiej masci krewniakow, ktorzy nagle zapalali wielka miloscia do lerzacego bliskiego. Milo ze przy wejsciu wisiala wyraznie napisana WIELKIMU BUKWAMI informacja o tym ze odwiedziny za zabronione lub tez wchodzic mozna pojedynczo i w wyznaczonych godzinach.

        Obserwacja ludzkich zachowan znad czytanej ksiazki to pasjonujace zajecie ... chorego odwiedza niemal cala rodzina do 3 pokoleń wstecz a rozmawiac jakos nie ma o czym.



        • Gość: ciekawyswiat Re: Brak wstępu na odział ginekologii - szopena! IP: *.rzeszow.vectranet.pl 28.09.10, 21:45
          Do VoCoolSky

          głownie chodzi o to , że nie udzielają informacji i tu jest problem - nie spotkałam się z tym na innych odziałach. Sami tworząc atmosferę niepewności robią sobie krzywdę wycieczkami krewnych, którzy nie wystawialiby pod odziałem gdyby otrzymali informację co z pacjentem.

          Na tym oddziale pacjentki nie wiedzą nawet kto je operował!!

          Czy normalne jest to że lekarze nie noszą identyfikatorów?

          Czy normalne jest to że sala operacyjna i przejazd na salę pooperacyjną odbywa się koryrtarzem wspólnym dla windy (winda dla wszystkich, korytarzem) skoro ma byc tak streylnie i nikt nie powinien wchodzić na odział to chyba coś tu nie gra
          • Gość: tutka Re: Brak wstępu na odział ginekologii - szopena! IP: 188.33.239.* 28.09.10, 22:20
            Za brak identyfikatorów możesz napisać skargę do dyrekcji, personel ma obowiązek nosić. A co do reszty, to już nie takie proste, bo każdą sytuację można przedstawić w różny sposób.
Pełna wersja