Gość: wielbłąd
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.10.10, 20:21
Byłem dziś na spacerze ze swoim psem. Zaopatrzony w łopatkę i woreczek, odpowiedzialnie i z zapałem zbierałem kupki po swoim pupilu. Staram się dawać dobry przyklad sąsiadm i swoim dzieciom. A ponieważ spacer był długi zawędrowałem na działki obok lodowiska i stadionu Resovii. Sterty śmieci rozwiewane przez wiatr nie były dla mnie tak straszne jak rozwiewane przez wiatr mdłe zapachy i monstrualnej wielkości KUPY!!!! użyźniające trawnik. Dopiero po chwili zrozumiałem, że to pamiątki po cyrkowyh słoniach i wielbłądach pasących się na działkach Resovii przez miniony weekend. To była prawdziwa bomba biologiczna, która nie zmieściłaby się na wymiarową łopatę. Takich kup straż miejska oczywiście nie widzi a właściciel wielbłąda może czuć się bezkarny. Co innego właściciele psów fotografowani z ukrycia przez strażników miejskich w celu ukarania mandatem.
Uważacie, że to sprawiedliwe?