Dom w stanie surowym - dlaczego sprzedają?

IP: 94.254.253.* 10.10.10, 10:28
Zastanawiam się nad budową domu. Mam działkę, ale powiedzmy w miejscu dla mnie trochę mało atrakcyjnym... i małą. I teraz zastanawiam się nad budową domu. Ale trochę przeraża ilość załatwiania, papierkowej roboty itd. Czasem zastanawiam się nad kupnem czegoś już z załatwionymi formalnościami, czyli np domu w stanie surowym zamkniętym. Wiadomo, że to nie będzie to samo, bo zupełnie iny projekt, układ pomieszczeń, ale już nie muszę za tym łazić, tylko zastanawiam się dlaczego ludzie sprzedają domy prawie ukończone? Bo nagle przestał się podobać? Czy nagle wyszły jakieś błędy? A może zabrakło kasy? Boję się wkopać w jakąś podejrzaną budowę... co robić???
    • Gość: roco Re: Dom w stanie surowym - dlaczego sprzedają? IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 10.10.10, 11:13
      Sama sobie odpowiedziałaś :) Wszystkie z wymienionych opcji sa możliwe. Brak kasy - bardzo prawdopodobne, zwłaszcza gdy ktoś zaczynał na kredytach i się lekko przeliczył. Przestał się podobać - też możliwe choć bardziej prawdopodobne jest, ze zminiła się sytuacja rodzinna ( dzieci się rozjechały po świecie, a dla dwójki rodziców dom jest za duży. Błędy - a i owszem - może na etapie robót coś było skopane w papierach i teraz ciężko to odkręcić - lub ktoś całkiem zapomniał o papierkowej części budowy. Może jakaś większa droga lub zakład pracy w pobliżu sie szykuje i teren zrobił sie mało atrakcyjny dla lubiących ciszę. Generalnie trzeba dobrze popytać tu i ówdzie ( urzędy, sąsiedzi, czasem nawet poszperać w necie ). Pośpiech mało wskazany ;)
    • Gość: dzidek Re: Dom w stanie surowym - dlaczego sprzedają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.10, 12:15
      Wszystkie te przyczyny są możliwe, ale najczęściej jest to właśnie brak kasy i chęć zarobienia :)
      Ktoś miał działkę np. w wyniku spadku, postawił surowy stan (bo to robi się najszybciej) i teraz sprzedaje, zarobi na działce + różnicy między tym co "wsadził" w budowę i to co za uda się sprzedać :)
    • Gość: odpowiedź Re: Dom w stanie surowym - dlaczego sprzedają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.10, 14:46
      Z różnych przyczyn. Budują domy w Polsce z myślą , że wrócą zza granicy a jednak tam zostają .W mojej okolicy tak było. Brak funduszy na dokończenie. Zmiana planów, np.decyzja o kupnie mieszkania i sprzedaży domu. Czasem ludzie zostawiają domy i wyjeżdżają w inny region za pracą (znam kilka takich przypadków).Często rodzice budują domy dzieciom,które są jeszcze w stanie wolnym.Po skończeniu studiów nie chcą wracać w rodzinne strony, bo nie ma pracy.Wowczas trzeba sprzedać dom i kupić dziecku mieszkanie.Czasem ludzie budują piękny dom,przez kilka lat go wykańczają po to, żeby się rozjeść, bo gdzieś po drodze gubią miłość.
    • Gość: x Re: Dom w stanie surowym - dlaczego sprzedają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.10, 22:36
      W 99% przypadkach takie działanie jest zaplanowane jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji.
      Budowa i sprzedaż domu w stanie surowym to świetny interes.
      • Gość: o.n.a. Re: Dom w stanie surowym - dlaczego sprzedają? IP: 94.254.209.* 10.10.10, 23:04
        Czyli może się okazać że wybudowanie domu od początku byłoby oszczędniejsze? Tylko ile trwa załatwianie wszystkich formalności? Mam działkę ale nie jest budowlana, boję się że się to ciągnąć w nieskończoność. Nawet nie wiem od czego zaczynać całą procedurę! Czemu w tej Polsce wszystko takie skomplikowane?
        • rraaddeekk Re: Dom w stanie surowym - dlaczego sprzedają? 10.10.10, 23:20
          Zdecydowanie tańsze.
          Tańsze nawet niż zaup mieszkania.
          Procedurę zacznij od wyboru kierownika budowy.
          On pokieruje resztą i doradzi od czego zacząć.
          • Gość: rurek Re: Dom w stanie surowym - dlaczego sprzedają? IP: *.ostnet.pl 11.10.10, 18:37
            Kierownika budowy to sobie znajdziesz jak uzyskasz pozwolenie budowlane. A do tego daleka droga i efekt niepewny bo działka nie jest budowlana. Zacznij od wizyty w stosownym urzędzie (gminy lub miasta) i tam się wszystkiego dowiesz. Wbrew pozorom mimo iż procedura nie jest prosta i krótka to obecnie w urzędach jest o niebo lepiej niż 10 lat temu. Jeżeli uznasz , że mimo wszystko to jest za trudne to poszukaj działki z aktualnym! pozwoleniem ( bywają takie) . Kupowanie stanu surowego jest nieekonomiczne. To ok 45 % wartości a sprzedawcy cenią sobie na poziomie 60% finalnej inwestycji ( masz odpowiedź dlaczego ktoś sprzedaje - bo to najlepszy interes). Reasumując - kup działkę z pozwoleniem i buduj! To najlepszy wariant , i tańszy od zakupu mieszkania czy stanu surowego.
            • Gość: MistrzRiposty Re: Dom w stanie surowym - dlaczego sprzedają? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.10, 11:10
              Dom w stanie surowym jest zdecydowanie tańszy niż dom w stanie ugotowanym!
              A tak poważnie, to:
              1. Wystąp do urzędu miasta (gminy) o wzizt (warunki zabudowy i zagospodarowania terenu). To nic nie kosztuje, a dowiesz się, co (i czy w ogóle) możesz tam budować.
              2. Poszukaj odpowiedniego (życzliwego) fachowca: on doradzi technologię, wykonawców, podpowie jaki projekt jest np. najtańszy w realizacji
              3. Zdefiniuj potrzeby (dom jedno- lub wielopokolenowy). Nie buduj na wyrost, ale zadbaj o mozliwość ewentualnej rozbudowy. Przewiduj, że w życiu się róznie układa (praca, finanse, sprawy osobiste) - pomyśl o przysżłych kosztach utrzymania: czy inwestować teraz więcej, by zaoszczędzic potem, czy budować jak najtaniej, bo potem i tak sobie poradzisz...
              4. Zdobywaj doświadczenie pytając innych: tych, którzy załatwiali formalności, budowali, mieszkają itp.
              5. Nie załamuj się trudnościami. Końcowy efekt nagrodzi wszystkie kłopoty z nawiązką.
              P o w o d z e n i a !
              • Gość: bolo Re: Dom w stanie surowym - dlaczego sprzedają? IP: *.rzeszow.mm.pl 26.02.11, 20:57
                Chciałbym zapytać osoby, które już budowały (najlepiej w niedalekiej przeszłości), jak wygląda cenowo taki stan surowy otwarty/zamknięty. W ofertach mniej niż 250 tys. nie spotkałem. Czy budując sam (z ekipą) dużo zaoszczędzę?
Pełna wersja