jael53
14.10.10, 19:10
Porównanie z Poznaniem... no cóż, w Poznaniu po pierwsze, wiedzą, co się opłaca; po wtóre - umieją liczyć; po trzecie: pamiętają starą handlową zasadę: najważniejszy jest obrót... Czyli - niższa cena skusi więcej chętnych. Proste? Aż się płakać chce. Mniej "duchowości", więcej rachunkowości...