Podsumowanie kadencji. To była bezbarwna rada ...

19.11.10, 11:07
Niestety to prawda.
4 lata temu komitet T.Ferenca szedł do wyborów pod hasłem "Prezydent potrzebuje dobrej Rady Miasta". Po to by nie blokowano dobrych decyzji.
Jednym z przykładów takiego działania była sprawa Cushaman i braku decyzji dotyczacej realizacji inwestycji w miejscu Hotelu Rzeszów.
Wybrano więc prezydentowi "jego" radę miasta, dano narzędzia do realizaji wizji szybkiego rozwoju....
I co ?
O centrum Cushmana w miejscu Hoteu Rzeszów słuch zaginął....
O innych pomysłach z programu wyborczego też.
Czy rzeszowianie popełnili błąd dajac prezydentowi wiekszość w Radzie Miasta ?
Odpowiedź brzmi TAK. Zostało to zweryfikowane efektami czteroletnich rządów:
nie było żadnego przyśpieszenia rozwoju a wręcz stagnacja i brak pomysłów na ciekawe projekty. Stracone 4 lata marazmu i przede wszystkim braku inicjatyw i pomysłów.
Czy wtedy było inne wyjście ? Oceniając to z perspektywy minionej kadencji można powiedzieć że "szoda że nie było" bo zapowiadało sie dobrze. Ale skończyło marnie.
Teraz po 4 latach można i trzeba zmienić sytuację. Jeśli pozostanie tak jak jest to wpadniemy w jeszcze większą stagnacje i pójdziemy drogą do nikąd.
Trzeba jak najszybciej skręcić z tej drogi !
Teraz jest własnie ten czas gdy nasz wewnętrzny GPS powinien powiedziec....
"za dwa dni skręć w...."
I nie chodzi czy w lewo czy w prawo ale tam gdzie drzemią nowe możliwości i pomysły na "nowy, nowoczesny Rzeszów".
Mandat radnego NIE JEST dożywotni.
Doświadczenie zaś w jego sprawowaniu nie jest argumentem jeśli z tego doświadczenia nic pozytywnego i twórczego dla Rzeszowa nie wynika.
To już nie doświadczenie a tylko nieinspirująca do działnia rutyna.
Zmieńmy to, dajmy szansę nowym kandydatom.
Jestem jednym z nich.
Moim priorytetem jest doprowadznie do powstania w Rzeszowie ośrodka - Centrum Edukacji Interaktywnej podobnego do Centrum Nauki Kopernik i innych tego instytucji w Polsce i na świecie. Gdzie nasze dzieci beda mogły poznac inne, atrakcyjne i intrygujące oblicze edukacji, nauki i techniki.
Kandyduję w okregu nr 4 z listy Nasz Dom Rzeszów (lista nr 12) na miejscu nr 2.
    • wojciech-jama Podsumowanie kadencji. To była bezbarwna rada ... 19.11.10, 14:52
      Tomku, generalnie trudno się nie zgodzić z tym co napisałeś i co przeczytałem w artykule, ale...
      Nie zgodzę się że:
      "(...)przede wszystkim braku inicjatyw i pomysłów"

      Były inicjatywy i to jakie np. chcące zamienić Rzeszów w jeden wielki... lunapark:

      * kolejka gondolowa
      * kolejka jednoszynowa

      Niosąc na "sztandarach" troskę o kulturę fizyczną ci sami ludzie chcieli odebrać szkolne boisko i oddać je kościołowi pod... kaplicę.

      Na ostatniej sesji kolejna podejrzana inicjatywa, 15-letniej dzierżawy atrakcyjnej działki w ścisłym centrum Rzeszowa (parking przy Grand Hotelu).

      Chciałbym zaapelować do rzeszowian, o udział w głosowaniu i podjęcie trudu przewietrzenia Rady Miasta, aby była ona Radą z prawdziwego zdarzenia, a nie prezydencką maszynką do głosowania choćby najgłupszych pomysłów Pana Tadeusza.

      Sami zadbajmy o nasze miasto jeżeli prezydent i obecna rada tego nie potrafili.


      W przeciwnym wypadku kolejne lata rządów nieomylnego, mogą wyglądać jeszcze ciekawiej:
      Spółdzielcze punktowce i jezioro

      Nie odpowiada mi dotychczasowy styl rządów obecnego prezydenta i rady miasta, a równocześnie nie jest mi obojętny Rzeszów, dlatego też zdecydowałem się na start w wyborach do Rady Miasta z listy KW Nasz Dom-Rzeszów lista nr 12, miejsce 6, okręg 2 - Wojciech Jama

      • Gość: Shepard Re: Podsumowanie kadencji. To była bezbarwna rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 15:25

        A GLOBUS???
        GLOBUS, Panie! (ot, tak: PSTRYK! i jest POMYSŁ... prosty jak jego Twórca, ale GIE... nialny. I kto wie? może GIE z tego wyjdzie?)
        A pomnik dla Znanego Trenera? (to w trosce o tę eee... KULTURĘ?) Unikat - bo z błędem!
        A serial warszawski to PIES???


        Ile tego jest do kupy? Ile wymieniliśmy a ile do setki brakuje? :-)

        S.

        P.S. Aha! Skoro miało być STO pomysłów, to może po prostu chodzi o STO... rczykarnię po prostu? :-)))
      • tomasz.michalski Re: Podsumowanie kadencji. To była bezbarwna rad 19.11.10, 16:52
        Pisząc "pomysły" miałem raczej na mysli realne i przede wszystkim funkcjonalne projety ktre podniosły by standard życia mieszkańców Rzeszowa.
        te zacytowane przez Ciebie "superprzebojowe hasła" to raczej sa "wymysły", fantasmagorie i inne takie nierealne, kosztowne i niewiele wnoszace w rozwiazywanie problemów miasta PRowe działania w stylu "co by tu jeszcze bardziej nieziemskiego zapodać na forum publicznym".
        • wojciech-jama Re: Podsumowanie kadencji. To była bezbarwna rad 19.11.10, 17:16
          "działania w stylu co by tu jeszcze bardziej nieziemskiego zapodać na forum publicznym"

          Obecna kadencja obfitowała w takie oderwane od ziemi (dosłownie i w przenośni) projekty. Aż strach się bać co może przynieść ew. kolejna, o ile nie będzie hamulca na niemądre pomysły w postaci asertywnej Rady Miasta.
          • tomasz.michalski Re: Podsumowanie kadencji. To była bezbarwna rad 19.11.10, 23:04
            Damy radę !

            Wybierzcie nową Radę - Radę Miasta :)
    • Gość: alex Podsumowanie kadencji. To była bezbarwna rada ... IP: *.localdomain / 10.1.35.* 19.11.10, 15:32
      Film o kłamstwach wyborczych pani Kuźniar Jabłczyńskiej
      www.youtube.com/watch?v=2uhZkpdQyQo&feature=player_embedded
    • Gość: Juzio Idźmy głosować... mądrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.10, 08:25
      W ostatnim numerze tygodnika "Przekrój" można przeczytać artykuł "Innowacyjne dinozaury"
      Agnieszki Fiedorowicz, a w nim między innymi:

      "(...)czy rzeczywiście wieloletnie rządy tej samej osoby mają tylko zalety? Doktor Olgierd Annusewicz, specjalista od marketingu politycznego z Uniwersytetu Warszawskiego: – Osobie rządzącej przez kilka kadencji łatwiej jest utrwalić władzę poprzez budowanie sieci powiązań. Ludzie „z jej nadania” są wszędzie: w szkole, policji, straży pożarnej czy urzędzie. (...) Proszę też nie zapominać, że taki wieloletni włodarz ma ułatwione prowadzenie kampanii. To on dysponuje gminnymi funduszami,(...)Takie zjawisko politolodzy nazywają „efektem beneficjum”.

      – Z jednej strony na wsi i w małych miasteczkach elita, z której mógłby wyłonić się ewentualny konkurent, jest niewielka. Z drugiej lokalny polityk – często w obawie przed potencjalną konkurencją – gasi ją w zarodku. A młodzi, którzy chcieliby zaistnieć w lokalnej polityce, a nie po drodze im z wójtem, wyjeżdżają. Nie ma na kogo głosować i koło się zamyka.(...) Wraz z brakiem konkurencji spada zainteresowanie wyborami, średnio o pięć procent. – Ta część elektoratu, która nie ma na kogo głosować, wyraża swój protest, nie głosując wcale – zauważa profesor Łukowski. Zbyt długie sprawowanie funkcji może też prowadzić do spadku innowacyjności. Jak w ekonomii – brak konkurencji obniża motywację do zmian i działania(...)

      Receptą na poprawienie motywacji prezydentów i burmistrzów zamiast zmiany ordynacji jest konsekwentne ich rozliczanie i dawanie temu wyrazu w wyborach. Niech czują, że patrzymy im na ręce – mówi politolog. Głosuj mądrze.

      Przed wyborami zatem zadajmy sobie trud i przestudiujmy lokalny biuletyn lub miejscową gazetę. – Łatwo poznać, czy promuje ona nasze miasto, czy tylko jego władze. Jeśli w relacji z każdej uroczystości widzimy jedynie wójta, a co gorsza, nie umiemy wymienić nazwiska innego znaczącego polityka z gminy, to znaczy, że cała konkurencja została wypchnięta z lokalnej sceny politycznej – tłumaczy profesor Łukowski.

      Jeżeli prezydent miasta chwali się sukcesami, zweryfikujmy je. W wielu polskich gminach przyjęło się mierzyć sukces władz kilometrami polbruku, którym wyłożyły one ulice. Wygodne drogi to rzecz przyjemna, ale zastanówmy się, co więcej zrobiono, by poprawić komfort życia mieszkańców? Włodarze, którzy rządzą społecznościami od lat, doskonale wiedzą, jak wykorzystywać kompleksy swoich wyborców.
      "


      Idźmy na wybory i głosujmy... mądrze!
Pełna wersja