Rzeszów. Już jeżdżą pod Krakowską

IP: 193.23.174.* 30.11.10, 01:48
Dziekujemy Panie Prezydencie. Bede na Pana glosowal po raz kolejny w przeciwienstwie do pana kontrkandydatow pan robi a nie gada. W kampani kandydaci mowili o budowie 3 nowych mostow (nie mowiac nie stety skad wziasc pieniadze dla rzeszowa na 3 nowe mosty) lub o TRAMWAJACH nie majac pojecia ze wybudowanie 1km lini tramwajowej w zurbanizowanym terenie kosztuje czesto 25mln zl a przeciez wiadomo ze w rzeszowie sa wszedzie zostawione miejsca na torowiska itp. Pana kandydaci mowiac o tramwajach nie sprawdzili ceny samego pojazdu i by sie bardzo zdzwiwili (studiuje mechanike i sam sie zdziwilem). Najgorsze ze rozmawialem ze studentem ktory polfachowo zajmuje sie koleja/transportem i przerazil mnie mowiac mi ze w tym miescie jest spora szansa ze NIE MA TECHNICZNYCH MOZLIWOSCI instalacji tramwajow. Ja mieszkam blisko wiaduktu wlasnie niedawno oddanego do uzytku i zekomo tramwaj na gorke krakowska nie wyjedzie... Dawniej mieszkalem na monte cassino i w kierunku lancuta do ronda tez jest kawal gory. Jestem niestety przekonany ze kandydaci mowili bzdury bo sie tam nie da poprowadzic lini tramwajowej. Dochodze do wniosku ze moze czasami nie mowic nic niz mowic cokolwiek. Trzeba bylo wymyslec metro albo TGV tutaj jestem pewien ze da sie to zrobic. A pisze uparcie o tramwajach bo kpie i kpiono ze mnie proponujac cos takiego. Mieszkam za gorka krakowska- prosze niech mi powiedza czy jest tu mozliwe pociagniecie lini tramwajowej, jesli tak to za ile (bo tunel moze ?) i jak czesto zamierzaja te tramwaje kursowac na tej lini i ile ich chca kupic bo kazda sztuka to 8mln zl czyli 10 sztuk to 80 mln zl a 10 tramwajow to za przeproszeniem... szkoda torowiska budowac. A jak chca kupic 500 tramwajow to niech mi powiedza skad pieniadze. Nie bede w bajki wierzyl dziekuje za wiadukt nad krakowska. Moja mam jezdzi samochodem (jezdzi jak jezdzi... kobieta...) i zawsze sie tam bala na skrzyzowaniu kolizyjnemu ktorego juz nie ma wypadki byly tam co kilka dni a dzieki takim prostym i w dodatku nietylko za nasze pieniadze (bo womak finansowal czesc) teraz ja mieszkaniec Rzeszowa os przybyszowka i moja rodzina czujemy sie bezpieczniejsi i lepiej skomunikowani.
A 3 mosty daleko od nas a tramwaj nigdy tu niedojedzie. Wstydzcie sie kontrkandydaci. Opowiadacie bajki dla dzieci, tramwaj wam po oku jedzie a mosty to w grach komputorowych po 3 budujecie. Ciesze sie ze prezydent ferenc stapa po ziemi.
StudentMechaniki
    • Gość: bolo Re: Rzeszów. Już jeżdżą pod Krakowską IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.10, 12:11
      szydera szyderą ale w San Francisco tramwaje jeżdżą pod górkę
    • Gość: roman Re: Rzeszów. Już jeżdżą pod Krakowską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.10, 14:33
      w san-francisko nie takie są górki i tramwaje jakoś kursują jest odpowiedni mechanizm łańcuchowy - który ciągnie je do góry i opuszcza jak jadą w dół- szybki tramwaj miejski ma prawo bytu w rzeszowie może to być kolejka-tramwajowa np.na jednej szynie - czy tramwaj na poduszce magnetycznej lub na poduszce magnetyczno -powietrznej i wtedy nie trzeba kłaść torów rozwiązania na świecie są - tylko kasa i budować
      • Gość: a ku-ku Re: Rzeszów. Już jeżdżą pod Krakowską IP: *.rz.izeto.pl 30.11.10, 16:18
        Czy ci wszyscy dyskutanci spadli z księżyca czy na łeb poupadali ? chcieli by Rzeszów porównać
        do San Francisco .Trochę wyobraźni i pomyślunku by nie być uznanym za głupola bo gdzie
        budżet Rzeszowa a metropolii amerykańskiej.No cóż niektórym dyskutantom głupota rozum
        i trzeźwe myślenie przesłania.
        • kmdr_rohan Re: Rzeszów. Już jeżdżą pod Krakowską 30.11.10, 17:17
          Drogi "a ku-ku".
          Czasem warto tekst, na który się odpowiada, przeczytać nieco dokładniej. Gdybyś to uczynił, niewątpliwie zrozumiałbyś, że dyskutanci podali - uważaj, trudne słowo - przykład - tramwaju w San Francisco, jako najbardziej znany, choćby z licznych filmów fabularnych, tramwaj poruszający się w ruchu miejskim po stromych podjazdach. Przykład technicznych możliwości, mających niewiele wspólnego z zasobnością miasta. Aby przekonać Cię, że tramwaje mogą poruszać się pod górkę, nawet bez szyny zębatej i mogą robić to w miastach nieco uboższych od "metropolii amerykańskiej" - ten oto przykład zza naszej południowej granicy.
    • Gość: Stuent Rzeszów. Już jeżdżą pod Krakowską IP: 193.23.174.* 01.12.10, 02:08
      No zgadza sie, piekny film ale caly czas nie wiem czy tramwaje moga wyjechac na gorke krakowska czy do ronda kuronia. Licze ze ktos z gazety wyborczej zapyta kandydata ktory to proponowal czy wogole spytal kogokolwiek kto sie na tym zna, czy sa mozliwosci polaczenia mojego os krakowska/przybyszkowka tramwajami. Tak samo w kazda inna strone. Jak nie ma bo licze ze sie ktos wypowie to taki pan ktory proponuje w rzeszowie tramwaje i kandyduje na prezydenta miasta powinien odejsc do swojego gospodarstwa.
      • Gość: Prześmiewca Re: Rzeszów. Już jeżdżą pod Krakowską IP: *.adsl.inetia.pl 01.12.10, 20:35
        Tak z rękawa.Nie piszcie mi o tramwajach w San Francisco jest to rozwiązanie techniczne sprzed 90-ciu lat .Napędzana zdalnie lina( biegnąca w kanale między szynami) centralną maszynownią.Poruszanie pojazdu odbywa się przez sprzęgło w pojeździe.Chyba żartujecie.
        Oczywiście że tramwaje mogą być zastosowane w Rzeszowie.Należy spojrzeć na problem szerzej, poszukać przykładów rozwiązań znanych w Europie .I trzymać się zasady że nie od razu "lajkoników" zbudowano.
    • dr_psychol Rzeszów. Już jeżdżą pod Krakowską 01.12.10, 22:34
      "Nie było przecinania wstęg i przemówień. - Prezydent Ferenc tego nie praktykuje - mówi Maciej Chłodnicki."

      To ja chyba coś źle pamiętam bo wydawało mi się ze w tamtym roku widzialem taki filmik z otwarcia jakichś paru metrów drogi za Wisłokiem bodajże i nie dość że był prezydent, przecinanie wstęgi i szampan to jeszcze ksiundz kropił, świncił i jakiś dziadek cieniował na saksie :)
      CHyba ze mi sie coś pomyliło.

      I po pierwsze to WOMAK za to wszystko zapłacił i o dziwo tym razem miasto nie musiało dokladac do offsetu :)
Pełna wersja