Dlaczego Jezus nie uzdrowił Józefa ?

IP: .5.2.* / 10.5.2.* 27.12.10, 17:20

Marii wybiera ubogiego cieślę, Józefa który w dodatku jest wdowcem z trójką dzieci. Mężczyzna zabiera ją więc do Nazaretu, gdzie mieszka jego brat z żoną i dziećmi. Małżonkowie darzą się wzajemną miłością. Krewni Józefa są jednak nieufni wobec Marii. Sytuacja jeszcze się komplikuje, gdy w młodej kobiecie zakochuje się najstarszy syn Józefa, Jakub. Pod nieobecność ojca nad Marią czuwać ma z kolei młodszy syn, Juda. Gdy Józef wraca do domu, zastaje Marię brzemienną. W odruchu gniewu chce ją wyrzucić z domu, ale ostatecznie miłość bierze górę nad urażoną dumą.
Przykro mu też, że Maria nie wypełnia wszystkich obowiązków małżeńskich. Z miłości do niej akceptuje jednak jej decyzję o życiu w czystości. Jakub nie wybaczył ojcu jego ożenku z Marią, nienawidzi też małego Jezusa. Starzejący się Józef zaczyna coraz bardziej niedomagać i umiera

    • durny1 Re: Dlaczego Jezus nie uzdrowił Józefa ? 27.12.10, 18:14
      Ania, coś za ciekawska jesteś. A wiedz, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła! Nie uczyli Cię rodzice, że bez boskiej pomocy próżno stawać o północy??? Że z prawami wiary się nie dyskutuje, bo tak było i już???? Skoro nie uzdrowił, to musiał mieć jakiś uzasadniony powód. Mnie się wydaje, że tym powodem była choroba, która w tym okresie była nieuleczalna.
    • Gość: MamaPati Re: Dlaczego Jezus nie uzdrowił Józefa ? IP: *.rzeszow.mm.pl 27.12.10, 20:27
      A to jest, że zapytam, cytat z czego? Bo na pewno nie z Biblii.
      • Gość: Dżón Re: Dlaczego Jezus nie uzdrowił Józefa ? IP: *.19.165.77.osk.enformatic.pl 27.12.10, 22:07
        Nie ma co czytać biblii - nudna, nieciekawa i cała masa bzdur.
        • mjot1 Re: Dlaczego Jezus nie uzdrowił Józefa ? 27.12.10, 22:14
          Gość portalu: Dżón napisał(a):
          > Nie ma co czytać biblii - nudna, nieciekawa i cała masa bzdur.

          Hm... Przecie pitawal to niekiepski
          • jael53 Re: Dlaczego Jezus nie uzdrowił Józefa ? 27.12.10, 23:37
            I pokażcie mi drugą opowieść, wypełnioną skandalami i niegodziwościami pierwszej wody, którą jakiś lud uznałby za swój mit założycielski!
            • mjot1 No i 28.12.10, 19:28
              Trzeba mieć prze!specyficzne poczucie humoru by sprawcę tych wszystkich zdarzeń w „Piśmie” opisanych uważać za niedościgniony ideał miłości i dobroci...
    • Gość: leszczu Re: Dlaczego Jezus nie uzdrowił Józefa ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.10, 00:48
      Bo był zazdrosny że tamten ma bezlik rozmów
      • Gość: Ania Re: Dlaczego Jezus nie uzdrowił Józefa ? IP: .5.2.* / 10.5.2.* 28.12.10, 09:16
        Sytuacja jeszcze się komplikuje, gdy w młodej kobiecie zakochuje się najstarszy syn Józefa, Jakub. Pod nieobecność ojca nad Marią czuwać ma z kolei młodszy syn, Juda. Gdy Józef wraca do domu, zastaje Marię brzemienną.
        Ten i poprzedni opis pochodzi z filmu "Święta rodzina". Projekcja odbyła się w wigilię. Konsultantem przy powstawaniu tej dwuczęściowej opowieści był słynny archeolog i znawca Palestyny, ojciec Michele Piccirillo.

        Ciekawa jest fabuła filmu. Jakub, najstarszy syn Józefa jest w tym samym wieku co Maryja, zakochuje się bez wzajemności, a nawst przystawia sie do niej i próbuje ją zgwałcić. Dzieje się to pod nieobecność jeszcze nie małżonka Józefa (wyruszył za pracą do innego miasta, niebyło go ok 8 miesięcy) Po pewnej nocy Maryja się budzi w ogromnych potach i zaczyna majaczyć, mówi, że miała widzenie i urodzi syna (naukowo jest potwierdzine, że fanatycy religijni często popadają w stan silnego podniecenia religijnego, wtedy utożsamiają się ze świętymi, jesnym słowem maja zaburzenia psychiczne).
        Gdy Józef wraca do domu, zastaje Marię w ciąży.
        Żeby uniknąć skandalu właśnie syn Józefa, Jakub deklaruje się, że ożeni się z Marią i uzna Jezusa za swoje dziecko.
        Józef nie zgadza się na propozycję syna. Dopiero teraz bierze ślub z Maryją i wyjeżdzają zostawiając trójką dzieci z poprzedniego małżeńswa.
        W tym wszystkim jest podtekst, jakby to dziecko - Jezus był dziełem Jakuba.
        • Gość: scpt Re: Dlaczego , dlaczego ?? IP: *.resman.pl / 10.4.37.* 28.12.10, 10:20
          trochę przypomina mi to pytana mojego dziecka "A po cio??"
          katolickie mity i bajki składające się na stary i nowy testament są bardzo ciekawe i dające dużą swobodę interpretacji. Teraz , gdy nie grozi to inkwizycyjnym stosem - można wokół tych mitów sobie gadać co się chce - pozostaje tylko pytanie - czy warto tracić na te bzdury czas ??
          A dzisiaj znów przyjdzie do nas "po kolędzie" ksiądz, pogrzebie sobie w kartotekach, zrobi czary mary, zapyta "no i co tam u was słychać". Potraktuję go uprzejmie - bo szanuję tradycję, choćby nie wiem jak była głupia :)
          • jael53 Re: Dlaczego , dlaczego ?? 28.12.10, 11:16
            Zdaje się, że mało kto wie, jak bardzo tradycja "chodzenia po kolędzie" jest dla wizytowanych upokarzająca. Taka bywała nawet dla dawnych stanów wyższych, choć tam rychło stała się raczej okazją towarzyską. Dla stanów niższych była jednoznacznie formą kontroli - w czasach "sojuszu tronu i ołtarza" KRK dokładał starań, aby "owieczki" były trzymane należycie krótko i nie pozostawiane bez nadzoru.
            Była to też znakomita sposobność do liczenia "dusz", a właściwie "głów" - rzecz bardzo ważna przy naliczaniu obciążeń dla dworu i kościoła (pogłówne). Co się mogło wymknąć rejestrom "pańskim", to na pewno zostało skorygowane przez rejestry kościelne.
            Tzw. kolęda to bodaj ostatni relikt feudalny.
            • Gość: scpt Re: Dlaczego , dlaczego ?? IP: *.resman.pl / 10.4.37.* 28.12.10, 12:58
              z tą kolędą - to oczywiście tak jest jak jael napisał (a).
              A więc z jednej strony świat bajek i mitów katolickich (chrześcijańskich) z drugie ...urzędnicy "pana boga' usiłujący utrzymywać 'władzę nad duszami" zawłaszczoną przed wiekami :)
              Pytanie jest - czym tą tradycję zastąpić ?? komuna próbowała to zastąpić tzw tradycją świecką - z opłakanym skutkiem.
              Rozmawiam z Niemcem-Bawarczykiem - uśmiecha się dobrodusznie na informację o księżych kolędach, obyczajach polsko-katolickich. U nich to tylko zabawa dla dzieci - chodzenie kolędników, para-religijnych procesji, posiłek "bożonarodzeniowy".
              A problem z Jezusem i jego 'rodzicami" ?? kto chce, niech się w domysły bawi.....
              Ja ostatnio próbowałem dociec jak to miało być z tym imieniem "zbawcy" - no bo doszedłem,że według profety Izajasza miał się nazywać "Emanuel" - de facto nazwali go "Jezusem z Nazaretu" , który nie wiadomo kiedy i gdzie się urodził, na dodatek ktoś dodał mu przydomek "Chrystusa".
              No bo jest tak - albo przyjmujesz coś na wiarę, bezkrytycznie i bezmyślnie albo bezgranicznie się dziwisz.....:)
Pełna wersja