wadwzr
13.01.11, 20:39
Janusz Palikot pisze na swoim blugu: "Kaczyński kazał Błasikowi wydać rozkaz pilotom do startu i do lądowania. A PILOT nie miał odwagi odmówić. Cały świat też tak myśli, tylko nasi zawodowcy od narodowego cierpienia opowiadają bajki, że mogło być inaczej" - napisał Palikot."
I taki jest stan rzeczy! A my robimy z siebie idiotów którzy nie potrafią przyjąć do wiadomości tego co wszyscy wiedzą:
- Kaczyński wywierał naciski na pilotów (lot gruziński), a oficera-pilota, który mu się sprzeciwił jego przydupas nazywał potem tchórzem;
- Kaczyński dopuścił do spędzenia, na pokład jednego samolotu sporej części dowództwa naszej armii;
- jego świta łamała procedury i wchodziła do kokpitu pilotów tak jak im pasowało;
- gem. Błasiak był po spożyciu i wywierał samą swoją obecnością w kokpicie nacisk na pilotów;
- przy podejściu do katastrofy (tak, nie lądowania, tylko katastrofy) łamano procedury w takim stopniu że....
Powinniśmy się wszyscy spalić ze wstydu, gdyż garstka oszołomów, oderwanych od rzeczywistości ośmiesza nasz kraj i nas wszystkich. To już nie jest śmieszne, to jest tragiczne :(
Jako obywatel jestem wdzięczny prezydentowi Kaczyńskiemu za to, że doprowadził jedynie do katastrofy jednego samolotu, a nie np... państwa.
I apeluję, dajcie Kaczyńskiemu jakieś skuteczniejsze proszki, żeby wrócił do takiego stanu jaki prezentował podczas kampanii wyborczej.