Gość: pniok
IP: 89.230.90.*
17.02.11, 18:58
"Dowodów takich nie należy szukać daleko, biorąc choćby za przykład części Słociny, Załęża, Staromieścia przyłączonych do Rzeszowa przed laty. Obszary te zostały pod każdym względem całkowicie zaniedbane przez władze miasta (...)
Hm.. chyba urzędnicy Trzebowniska nigdy nie wychodzili poza swoją gminę. Wystarczy niech się udadzą w stronę Załęża. Trzebownisko - dziurawe drogi, wysypiska na poboczach, a wjezdzajac do Rzeszowa mamy równy asfalt, znaki poziome i oswietlenie całonocne. A u nich hybrydowe latarnie, na które wydano wielkie pieniądze, a teraz nie swieca, bo nie ma komu naprawic.
Kolejny przyklad - Załeże - Krasne. Kończy się Rzeszów i dziura na dziurze. Następnie Słocina ul. Św. Rocha - koniec Rzeszowa /Matysówka/ można urwać zawieszenie, po kilkudziesięciu metrach ponownie Rzeszów i asfalt jak stół.
Przykładów można wymieniać wiele