Zniknął pojemnik na psie kupy. Został zdewastow...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.11, 18:42
I ja często z niego korzystałem, bo akurat w tej okolicy wychodzę z psem na spacer. - przeciez ten pojemnik jest na psie kupy - jak mozna korzystać z niego ???

    • Gość: ert Zniknął pojemnik na psie kupy. Został zdewastow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.11, 18:49
      Pojemniki będą rozstawianie w miejscach uzgodnionych ze spółdzielnią mieszkaniową i radą osiedla....trzeba dopisac ze decyzje zapadają na Walnym zgromadzeniu - to gdzie postawić pojemniki nalezałoby jeszcze poddać pod głosowanie mieszkańców w obowiazkowej ankiecie którą wypełnia się w godzinach 11-13 we srody pod warunkiem ze jest to dzien parzysty dla kobiet i czwartki jesli jest nieparzysty dla mezczyzn - czy w Radzie osiedla zasiadają tez psy bo nie rozumiem co rada osiedla ma do miejsca w którym srają psy ? Czy rada osiedla albo spółdzielnia mieszkaniowa posiada mapę zagęszczenia psich odchodów ? Alternatywy 4 sie kłania ...


    • Gość: lokhis Zniknął pojemnik na psie kupy. Został zdewastow... IP: *.rzeszow.mm.pl 18.05.11, 19:46
      Temat na pierwszą stronę !
      • Gość: PEPE dlaczego nie? IP: *.krak.tke.pl 18.05.11, 20:52
        Temat sr...cych psów rozpala to forum do czerwoności... :)))
        Swoją drogą, nasunęły mi się trzy refleksje...
        Jeden (słownie: JEDEN) pojemnik na psie kupy, na takie osiedle jak Krakowska Południe - to rzeczywiści budzi szacunek... Klękajcie narody :P
        Druga kwestia, to jego cena - trzy i pół stówki... Można powiedzieć, że to niezły wynik... tam w środku jest jakaś skomplikowana maszyneria?
        A na koniec, w kwestii wrzucania psich kup do "ogólnych" pojemników... Porozmawiajcie z osobami sprzątającymi na osiedlu, a dowiecie się, że mają na ten temat dość konkretnie wyrobione zdanie... I nie jest to bynajmniej zdanie, które chcielibyście podzielić :)
        • Gość: konrad Re: dlaczego nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.11, 22:37
          Skoro tyle problemów z tymi psami czy nie prościej ustawowo zabronić męczenia ich w blokowiskach czy póżniej w schronisku.
          Chcesz mieć psa wybuduj dom.
          Że co ?-ze masz go dostać od socjalistycznej Ojczyzny?
          Ale to już było .Niechciany pies był wtedy odpadem komunalnym.
          A dzisiaj niby komuna upadła a ludziska bardziej roszczeniowe się zrobiły i wychodków dla psów się im zachciewa.
          A po cholere do bloku żeś się pchał i ziemie ugorem zostawił.
          Wracaj z Burkiem na ojcowizne co by Polska rosła w siłe a Burek żył w dobrostanie.
          • Gość: PEPE Re: dlaczego nie? IP: *.krak.tke.pl 18.05.11, 23:10
            A skąd podejrzenie, że pies w bloku się męczy? Na jakiej podstawie wysnuwasz taki wniosek? Byłbym wdzięczny, bo już któryś raz z kolei słyszę takie stwierdzenie i zachodzę w głowę na jakiej podstawie jest oparte... Były jakieś badania na ten temat? Wypowiadali się może jacyś specjaliści? A może to wynik własnych obserwacji? Wdzięczny będę za rozwinięcie tego tematu. Sam mam psa, mieszkam (z nim) w bloku i jak obserwuję stwora, to nie wydaje mi się być jakoś szczególnie zamęczany tym faktem ... Ale może się mylę?
            • Gość: konrad Re: dlaczego nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 07:21
              Męczy się i to propocjonalnie do swojej wielkości.
              Radość i owszem jest na początku bo to kazdy szczeniaczek piękny i milutki być musi.
              Póżniej entuzjazm opada bo to wszyscy się po świecie rozjechali a Babcia z wodołazem na czwartym piętrze została.
              Niedołężną Babcią socjalistyczna Ojczyzna zająć się musi psiakiem już niekoniecznie.
              A że pies waży więcej niż Babcia to do znoszenia go za potrzebą nikt entuzjazmu nie wykazuje.
              Jeśli PEPE myślisz że przerysowuje powyższą historie to muszą ci powiedzieć że zdarzają sie i bynajmniej nie jednostkowo.




              • Gość: PEPE Re: dlaczego nie? IP: *.krak.tke.pl 19.05.11, 13:17


                > Jeśli PEPE myślisz że przerysowuje powyższą historie to muszą ci powiedzieć że
                > zdarzają sie i bynajmniej nie jednostkowo.

                Ty nie przerysowujesz - Ty uogólniasz... :) Mała, acz subtelna różnica.
                Równie dobrze mogę zapodać Ci opowieści o psach, które męczą się na działce wokół domu, tylko dlatego, że właściciele uznali, że nie muszą ich wyprowadzać, no bo przecież wystarczy, że mogą sobie one pobiegać wokół domu (a to dla psa za mało) . W efekcie, taki pies spędza całe swoje życie na 10 arach (o ile nie w kojcu 2x2 mkw) Po kilku miesiącach takiego "luksusu" dostaje "świra" na widok czegokolwiek co zobaczy za ogrodzeniem... A sąsiedzi wokół zaczynają się skarżyć na hałas... Co robi wtedy właściciel? Ano, kupuje obrożę elektryczną, żeby "utemperować" pupila... Myślisz, że dzięki temu jego życie przebiega mniej bezstresowo niż takiego psiaka w bloku?

                Ale, ani z Twojej, ani z mojej opowieści nic nie wynika... Przynajmniej w kwestii, że pies w bloku się męczy... Czekam na konkrety (opinie specjalistów, jakieś badania itp.)
              • Gość: Lumpek Re: dlaczego nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.11, 18:44
                Niepotrzebnie generalizujesz, a w poprzednim poście nieźle nabredziłeś.
                A miałeś Ty kiedyś psa?
                • Gość: PEPE ja nabredziłem? IP: *.krak.tke.pl 20.05.11, 19:12
                  A w którym miejscu konkretnie? Gdybyś zechciał mi wskazać...
                  Tak - mam psa
                  • Gość: Lumpek Re: ja nabredziłem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.11, 19:59
                    Nie Ty, tylko Konrad.
                    • Gość: konrad Re: ja nabredziłem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.11, 20:16
                      Przywołany do tablicy zapodam pytanie ja wyżej---a w którym miejscu konkretnie?
                      Sorry ,ale o co się Tobie Lumpek zasadniczo rozchodzi z tym oskarżeniem mnie o bredzenie.
                      • Gość: Lumpek Re: ja nabredziłem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.11, 20:35
                        Konrad cały Twój pierwszy poscik sprawia na mnie wrażenie bredzenia...
                        Może jeszcze raz go przeczytaj i sam oceń.OK?
                        I pozwolisz ,że zapytam znowu:a miałeś Ty kiedyś psa?
                        • Gość: konrad Re: ja nabredziłem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.11, 20:51
                          Jak najbardziej miałem i to kilka piesków.
                          Co do Twoich odczuć po przeczytaniu mojego pierwszego postu to i owszem byłem lekko ,,zmęczony ,, wszak pora pózna niemniej do końca bym się z zawartej w nim treści nie wycofywał może lekko złagodził ton.
                          • Gość: PEPE Re: ja nabredziłem? IP: *.krak.tke.pl 20.05.11, 20:54
                            :))) Ale w kwestii : "Chcesz mieć psa wybuduj dom. " czy może : "...ludziska bardziej roszczeniowe się zrobiły i wychodków dla psów się im zachciewa. " ?
                          • Gość: Lumpek Re: ja nabredziłem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.11, 21:03
                            O widzisz!
                            I jeszcze tylko nie wpadaj w generalizowanie.
                            Bo jednak i ci mieszkający w blokach potrafią stworzyć swoim psiakom
                            szczęśliwe życie.
                    • Gość: PEPE Re: ja nabredziłem? IP: *.krak.tke.pl 20.05.11, 20:48
                      aaa... sorki - pospieszyłem się
    • Gość: DziKi Zniknął pojemnik na psie kupy. Został zdewastow... IP: *.krak.tke.pl 19.05.11, 12:27
      Ponad pół życia żyje w Rzeszowie i jeszcze nie widziałem ani razu, aby ktokolwiek sprzątał po swoim pupilu.. a sporo jeżdze na rowerze i siłą rzeczy obserwuje. Nie wspomne o tym, że ludzie mają ochote czasami na trawie odpocząć, ale niestety z obawy o garderobe nie siadają gdyż niespodzianek sporo na trawie leży. Ludzie trawniki są dla ludzi, a nie psiaków! Chcesz pupila jak wspomniał ktoś wcześniej, wybuduj sobie dom z ogrodem i tam z nim żyj.. każdemu to będzie na ręke. Jak Cię na to nie stać to po co męczysz ludzi w około i przy okazji pupila.. przecież on z natury musi się wyszaleć-pobiegać.
      • Gość: PEPE Re: Zniknął pojemnik na psie kupy. Został zdewast IP: *.krak.tke.pl 19.05.11, 13:25
        To, że czegoś nie widzisz nie powoduje, że tego nie ma :P
        A co do wypoczynku na trawie... Zgoda - psia kupa to kiepski towarzysz w takim relaksie, podobnie jak:
        - puszki po piwie
        - potłuczone butelki
        - resztki jedzenia
        - stare reklamówki
        - zużyte prezerwatywy i podpaski (tak, tak)
        To wszystko, co wymieniłem (a także dużo więcej) widuję codziennie wyprowadzając psa na spacer... Więc może nie skupiajmy się TYLKO na psich odchodach... ja wiem, że to dużo prostsze, bo łatwiej wskazać winnych (właściciele psów) niż szukać wśród: robotników, studentów, sekretarek, nauczycieli itp. itd.
        A bajki o konieczności posiadania domu w celu posiadania psa - darujmy sobie, bo to czysta demagogia...
        • Gość: DziKi Re: Zniknął pojemnik na psie kupy. Został zdewast IP: *.krak.tke.pl 19.05.11, 13:38
          Nie wrzucajmy wszystkiego do jednego worka. Jak widze puszki, czy też śmieci które bez problemu moge popchnąc butem to mi one nie przeszkadzają specjalnie. Zresztą od nich są służby porzadkowe i generalnie nad Wisłokiem i w tym podobnych miejscach nie mam z nimi problemów, z psimi odchodami niestety owszem. Z kolei pod blokami jest to nagminne, nie ze względu na śmieci, a ze względu na psie odchody i tu najbardziej szkoda dzieciaków bawiących się. Większość właścicieli czworonogów szczęśliwie idzie z pupilem i tyle go to obchodzi co pies zrobi, a czego nie zrobi... po prostu blokowiskowy syf od psiaków.
          Ok wszystkiego z pewnością nie widze.. pytałem nie dawno kilku znajomych, czy takie przypadki (sprzątania) widzieli, odpowiedź niestety była zaprzeczająca.. tyle w temacie.
          Dalsze ciągnięcie jak Ty to widzisz to czysta prowokacja.. gdyż winnych w tym przypadku nie trzeba wskazywać.. dziękuję i pozdrawiam :-).
          • Gość: PEPE brawo :D IP: *.krak.tke.pl 19.05.11, 16:56
            > Jak widze puszki, czy też śmieci które bez problemu moge popchnąc butem to mi one
            > nie przeszkadzają specjalnie.

            Doceniam szczerość, chociaż, w jednym muszę się z Tobą zgodzić - psią kupę popchnąć butem, to spore ryzyko :))) I dlatego też rozumiem, że próbujesz z nimi walczyć... :P

            > Zresztą od nich są służby porzadkowe
            Ciepło...ciepło...

            > Dalsze ciągnięcie jak Ty to widzisz to czysta prowokacja..
            A to dlaczego niby? Nie bardzo rozumiem...
            • Gość: konrad Re: brawo :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 22:34
              PEPE z uporem lepszej sprawy prosisz mnie o opinie specjalistów co do mojej tezy że w bloku trudno potomkowi wilka zapewnić dobrostan.
              A kto niby tym ekspertem miał by być.
              Monopol na prawdy objawione w tym temacie mają dwie panie z Gazety Wyborczej plus ich guru w jednej osobie prowadząca i kontrolująca schronisko.
              Ale taki dualizm mnie nie przekonuje.
              • Gość: PEPE Re: brawo :D IP: *.krak.tke.pl 19.05.11, 23:14
                Nie " z uporem lepszej sprawy" tylko, skoro napisałeś, że pies się w bloku męczy, to sądziłem, że opierasz to na jakichś bardziej konkretnych przesłankach niż własne przypuszczenie... A, że o specjalistów w tej kwestii trudno będzie, to jakoś dziwnie pewien byłem :) A co do pan z GW, to nie wiem o co chodzi, bo nie miałem przyjemności... :P
    • piesedes Re: Zniknął pojemnik na psie kupy. Został zdewast 23.05.11, 09:03
      Wspólne, jeszcze znaczy niczyje.Potrzebna jest edukacja, pokazanie innym ,że można inaczej, że wystarczy tylko chcieć , ażeby było normalnie.
      Ja zacząłem od siebie, a właściwie od naszego dobermana. To dla niego wymyśliłem i zrobiłem PIESEDES. Toalety rozwiązały nasz problem. Skoro pies nie chodzi do toalety to toaleta przyszła do psa. Myślę że PIESEDES rozwiąże sprawę psich kup raz na zawsze,a zielone i pachnące skwery będą cieszyć wszystkich.

      • Gość: PEPE no to dawaj ten wynalazek :P IP: *.krak.tke.pl 23.05.11, 21:14
        Brzmi zachęcająco - jak każda reklama ale (trudno) zapytam - jak to działa?
        • piesedes Re: no to dawaj ten wynalazek :P 29.05.11, 01:23
          Kto pyta nie błądzi, a ja chętnie Tobie odpowiem.
          Wymyśliłem ten przyrząd dla naszego dobermana, który zszedł z tego świata dwa lata temu, po długiej i ciężkiej chorobie.W ostatniej fazie choroby,kiedy już praktycznie nie chodził,mógł załatwić się w domu bezpośrednio do woreczka zakładanego na to urządzenie.
          Psy naprawdę nie maja z tym problemu. Mój pomysł polega na tym, żeby nie zbierać psiej kupy z chodnika,trawnika czy podłogi, ale pozwolić psu załatwić się że tak powiem, po ludzku, do swojego sedesu.Teraz to jest coś nowego, coś co może jeszcze śmieszyć, ale to tylko kwestia czasu i innego spojrzenia na ten problem. Gdyby, w dzieciństwie ktoś nam nie podstawił nocnik, kto wie, jakby to dzisiaj wyglądało. Może warto się nad tym zastanowić, siedząc,na ślicznej muszli, z wolno opadającą klapą.
          Zapraszamy na naszą stronę www.piesedes.pl
          Jeżeli, miałbyś jeszcze jakieś pytana, to chętnie odpowiem.

          • Gość: PEPE Re: no to dawaj ten wynalazek :P IP: *.krak.tke.pl 29.05.11, 23:07
            Wiesz co... To nawet nie jest głupie... Tylko trochę niewygodne jednak... Ten długi drążek... No nieporęczny jakby... No, i trzeba jeszcze dobrze "wycelować" :) Ale, kto wie...? Może faktycznie to "zaskoczy"...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja