Zielona strzałka, to nie zielone światło!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.11, 15:44
Mam serdeczną prośbędo kierowców traktujących zieloną strzałkę jak zielone światło o doczytanie w tym temacie kodeksu drogowego. W szczególności prośba do "kulturalnego" kierowcy z niebieskiego Renault Tingo na rzeszowskich numerach, który niemal rozjechał mnie dzisiaj na ścieżce rowerowej na światłach. Zielona strzałka, to nie zielone światło(!) i twoim psim obowiązkiem jest przepuścić wszystkich, którzy takowe zielone światło mają. Także na ścieżce rowerowej, jaka na tym przejscu jest.
    • Gość: m22 Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: 91.225.135.* 30.05.11, 16:38
      Obowiązkiem jest również zatrzymanie się przed strzałką- jednak prawie nikt tego nie robi. Ba, niektórzy nawet na tą strzałkę nie czekają, tylko jadą na czerwonym, to jest szał po prostu.
      • Gość: Cyklista Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: 62.29.251.* 09.06.11, 08:31
        No i patrzcie Państwo! Media nagłośniły sprawę, że rowerom można więcej i teraz na rzeszowskich drogach Wersal. Kierowcy zaczęli uważać na rowerzystów, jak nigdy. Oby tak dalej Panie i Panowie. Serdeczne dzięki! Bez sarkazmu oczywiście. Naprawdę idzie ku lepszemu. Żeby tylko jeszcze ścieżki rowerowe nie przypominały alfabetu Morse`a i będzie znośnie.
    • Gość: A Tak jeżdżą baby IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 30.05.11, 17:52
      Po czym poznać babę za kierownicą:

      - Zielona strzałka to dla niej zielone światło
      - Nie umie korzystać z lusterek
      - Bezmyślnie zmienia pas blokując włączanie się do ruchu z drogi podporządkowanej (nawet 10 metrów przed wbijającym się samochodem potrafi jej się uwidzieć zjechać na prawy pas)
      • wielki_walec_drogowy Re: Tak jeżdżą baby 30.05.11, 18:33
        Zgadzam się w 100%. Tyle tylko, że masa facetów w Twoim ujęciu to też baby ;)
      • Gość: Cyklista Re: Tak jeżdżą baby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.11, 18:34
        Nie ma znaczenia kto siedzi za kierownicą, bezmózgowie nie zna płci. Brak wykształcenia plus brak kultury i tolerancji, to pierwszy krok do zdziczałych zachowań na drodze. Wielu psychologów i psychiatrów zrobiło i pewnie zrobi na tym doktoraty. Ludzie, czytajcie czasem oprócz naklejek na piwie jakąś fachową literaturę, chociażby Kodeks Drogowy, to naprawdę nie boli. Zielona strzałka, oznacza możliwość skrętu, ale WARUNKOWEGO, a warunkiem jest przepuszczenie innych uczestników ruchu, a w SZCZEGÓLNOŚCI pieszych i rowerzystów na ścieżce dla rowerów. Warunkiem jest też całkowite zatrzymanie się przed strzałką, to też nie boli, a może uratować komuś życie. Czy chcesz jeden z drugim żyć ze świadomością, że zabiłeś kogoś na pasach!!!!
    • Gość: x Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.11, 18:30
      Oczywiście Ty prowadziłeś rower?
      Wiesz, że na przejściu trzeba rower prowadzić, pomimo, że to kontynuacja ścieżki rowerowej.
      • wielki_walec_drogowy Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! 30.05.11, 18:34
        Ale o przejazdach rowerowych słyszałeś?
        • Gość: JaK Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: *.d-com.pl 30.05.11, 20:53
          ....lekko poza tematem...generalnie chyba wiele osób nie patrzy na znaki. Przed chwilą jechałem Al Sikorskiego - tak, tak słynnymi BUSPASAMI - i co?? Rządek aut na jednym pasie, a buspas pusty, a co kawałek tablicy POZWALA na jazde tymże od 17.01 do 6.59. Patrzcie na znaki, nie śmigajcie na pamięć!!
    • Gość: pieszy Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: *.230.89.135.rzeszow.mm.pl 30.05.11, 21:12
      Całe szczęście, że wreszcie ktoś poruszył ten problem. Na Rejtana przy zjeździe z Kopisto takie tumany za kierownicą jadą na pełnym gazie. Kilka razy chcieli mnie zamordować. Zdjęcia im robić!
    • Gość: marc Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: *.ip.netia.com.pl 30.05.11, 21:14
      A zwolniłeś i obejrzałeś się czy kierowca Cie widzi? Czy jechałeś ile sił w nogach? Bo widzisz zielone zielonym - ono pozwala wejść/wjechać na pasy, ale nie daje nieśmiertelności. Kierowca zamknięty w puszce naprawdę mniej widzi. Czasem widok zasłoni mu słupek albo lusterko. Siedzi niżej i inne rzeczy też mogą zasłaniać...
      Ja tam wolę zwolnić a nawet zatrzymać się i niech sobie auto jedzie. I duża część kierowców jednak zatrzymuje się i przepuszcza, choć to ja chcę żeby jechali. Dziękuję i jadę. Patrząc z kolei na innych jadących rowerami widzę, że mają kompletnie w dupie swoje bezpieczeństwo. Wpadają na pełnej prędkości na pasy i wielkie zdziwienie, że kierowca nie widzi. Zakaz jazdy po ulicy... a co tam - mam wdzianko "zawodowca" i po ścieżce nie będę się tłukł.
      Jeżeli wierzysz, że zielone światło i przepisy zapewnią Ci 100% bezpieczeństwa to lepiej zejdź z roweru. Tak będzie bezpieczniej dla wszystkich...
      • Gość: df Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: *.rzeszow.mm.pl 30.05.11, 23:11
        kierowca powinien się zatrzymać i wykonać ruch szyją. wtedy zobaczy. a jak nadal nie widzi to powinien oddać prawo jazdy.
      • Gość: waleryja Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: *.pool.mediaWays.net 31.05.11, 15:38
        Jak ty wolisz sie zatrzymac i 'niech sobie auto jedzie', to twoja sprawa. Tak samo mozesz przepuszczac w kolejce do kasy kazdego, kto sie ustawia za toba, skoro taki jestes strasznie usluzny.
        Oczywiscie, ze dla wlasnego bezpieczenstwa rowerzysta powinien zachowac zasade ograniczonego zaufania i pomyslec za siebie i za kierowce, zanim sie znajdzie na jezdni, bo bedzie mial racje, ale martwy. Ale jak najbardziej moze wejsc pomalu na jezdnie i kierowcy-pospiesznemu dac do zrozumienia, ze nie 'niech sobie auto jedzie', tylko teraz ja mam zielone. Czy piesi na zielonym tez maja przepuszczac samochody, ktore sie wcinaja na strzalce? Czy jest w ogole ktos czy cos, co wedug ciebie ma jakies prawa oprocz kierowcow samochodow? Jak kierowca nie widzi, to niech uwazniej popatrzy, niech sie na dluzej zatrzyma, a jak dalej nie widzi, to niech idzie do okulisty
        • Gość: Cyklista Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.11, 16:26
          Tu nie chodzi o zasadę ograniczonego zaufania, bo to każdy uczestnik ruchu powinien mieć włączone zawsze, ale o pospolite chamstwo, bo tak to trzeba nazwać. Chamstwo na drodze nie zna płci ani nie zależy od literek na rejestracji. Moim zdaniem każdy powinien raz na kilka lat obowiązkowo zdawać egzamin z przepisów ruchu drogowego, to tylko taki bacik byłby w stanie skłonić niektóre tępe łby do przypomnienia sobie, że ulica, to nie dżungla i obowiązują na niej zasady, do którcyh mamy obowiązek się stosować.
          • Gość: marc Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.11, 17:56
            Oczywiście egzamin powinien zdawać tylko kierowca? Rowerzysta nie musi. Rowerzysta ma masę praw i prawie żadnych obowiązków. Niech sobie niektórzy cykliści przypomną co znaczy okrągła, biała blaszka z czerwonym obrzeżem i symbolem roweru, jak się interpretuje czerwone światło i po co są światła na rowerze (o ile w ogóle są).
            Rowerzysta jest niby równoprawnym użytkownikiem drogi wg prawa. Ale wg rzeczywistości nie był i nie będzie. I to w interesie rowerzysty jest pilnować swojego bezpieczeństwa, a nie wierzyć, że przepisy go ochronią. Bo nie ochronią.
            A co do piszącego (piszącej?) wyżej. Tak wolę poczekać i pojechać dalej w stanie nienaruszonym niż zginąć, ale za to z satysfakcją że miałem pierwszeństwo. Natomiast jak chcesz "dawać do zrozumienia" to spróbuj od razu z ciężarówką albo autobusem. Potem napisz czy kierowca zrozumiał. Chociaż możesz już nie być w stanie...
            • Gość: PEPE Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: *.krak.tke.pl 31.05.11, 18:47
              > A co do piszącego (piszącej?) wyżej. Tak wolę poczekać i pojechać dalej w stanie
              > nienaruszonym niż zginąć, ale za to z satysfakcją że miałem pierwszeństwo.

              Bo, to jest taki rodzaj mentalności... Wiara w to, że się jest niezniszczalnym, połączona z przekonaniem o własnej wyższości... Taki typ da się rozsmarować po jezdni ale nie ustąpi - bo prawo jest po jego stronie... Podobnie, jak jadąc samochodem nie pozwoli wyjechać z podporządkowanej albo zmienić pasa, no bo przecież to on jest na głównej... Co więcej, jak tylko stwierdzi taki zamiar, to jeszcze przyspieszy, żeby go uniemożliwić... Taki typ porusza się też pieszo. Wtedy, jak tylko zobaczy kawałek wolnego przejścia, to wali na oślep i na myśl mu nawet nie przyjdzie, żeby chociaż odwrócić głowę i zobaczyć czy nie nadjeżdża jakieś auto... Że o wcześniejszym sprawdzeniu tego nie wspomnę... No bo po co? Przecież on jest na przejściu - więc niezniszczalny... Więc wali przed siebie z oczami wpatrzonymi w siną dal... Problem zaczyna się wtedy, kiedy dochodzi do spotkania kilku egzemplarzy takiego typa (w różnych wcieleniach) w jednym miejscu... Wtedy okazuje się, że przepisy przepisami, życie życiem, a pancernej d... nikt nie ma.
              • Gość: waleryja Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: *.pool.mediaWays.net 31.05.11, 20:10
                Czyli pieszy i rowerzysta maja zamknac gebe i grzecznie wystawac po 20 minut na ZEBRZE, gdzie prawo im gwarantuje pierwszenstwo - bo sa slabsi niz kupa zelastwa.
                Nie twierdze, ze madrze jest wparowywac na jezdnie bez rozejrzenia sie i jakby jeden z drugim czytal uwaznie, to by to w mojej poprzedniej wypowiedzi zobaczyl. Ale pieszy ma prawo oczekiwac, ze na zebrze kierowca sie zatrzyma. Zawsze jak stoje na zebrze, to zaluje, ze nie mam przy sobie zgnilych pomidorow, zeby rzucac nimi w samochody kierowcow, ktorzy nie umieja sie zachowac - bo niestety wiecej zrobic nie moge.
                Jakos w cywilizowanych krajach sie da - da sie przepuscic pieszego na zebrze. Tylko w dzikich krajach obowiazuja jakies dziwne zwyczaje, ze pieszy na zebrze musi czatowac i czekac po 10 minut.

                Nie rozumiem tez, co to ma znaczyc, ze kierowca nie widzi. Ja jako kierowca, kiedy gdzies czegos nie widze, bo cos mi zaslania - nie wjezdzam na pelnym gazie, tylko zwalniam albo sie zatrzymuje, zeby moc sie przypatrzyc sytuacji; nie licze na to, ze skoro cos mi zaslania widok, to znaczy, ze nic tam nie ma, bo to nie jest zbyt logiczne podejscie i przede wszystkim jest dosc niebezpieczne.
                • Gość: PEPE Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: *.krak.tke.pl 31.05.11, 21:25
                  Specjalnie napisałem o wszystkich użytkownikach dróg, żeby nie wyszło, że jako kierowca czepiam się rowerzystów i pieszych. Ale to widocznie za mało. Więc powtórzę mniej subtelnie. IDIOCI SA WSZĘDZIE. Za kółkiem, na rowerze, na butach... Tylko tyle i aż tyle. Prawda jest brutalna. KAŻDY pieszy i rowerzysta ma mniejsze szanse wyjść ze zderzenia z samochodem obronna ręką niż kierowca tegoż (czy też sam samochód), więc upieranie się, że "skoro mam prawo" to nic mi się stać nie może, jest czystym IDIOTYZMEM. I do tego wątku z dyskusji powyżej się odnosiłem.
                  Napisałeś "Nie rozumiem tez, co to ma znaczyc, ze kierowca nie widzi."
                  Wiesz co? Jeżdżę już chwilę i zdarzyło mi się "nie widzieć". Najwyraźniej jednak jestem jakimś wyjątkiem, bo z pewnością cała reszta "widzi doskonale" (trochę przeczą temu statystyki wypadków ale tym gorzej dla nich - pewnie są przekłamane) Jeżeli tego nie rozumiesz - trudno... Ale zapewniam Cię - zdarza się na drodze całe mnóstwo przypadków "niewidzenia" i lepiej wziąć to pod uwagę dla własnego dobra...
                  • Gość: waleryja Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: *.pool.mediaWays.net 01.06.11, 14:51
                    Ja tez czasem 'nie widze' - i wtedy nie pakuje sie tam, gdzie nie widze, tylko zwalniam i czekam, az zobacze
                    • Gość: Cyklista Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.11, 16:00
                      Rzecz w tym, że w miejscu zdarzenia (skrzyżowanie za Mostem Zamkowym od strony RARR) widoczność dla kierowcy jest doskonała, bo pokonuje on łagodny łuk w prawo. Doskonale widać i pieszych i rowerzystów, więc nie ma powodu "nie widzenia". No chyba, że żółć spływa po oczach i każdy to twój wróg. Każdemu może się zdarzyć zagapienie i jak się kulturalnie zachowa, to nikt sie nie obrazi, ale "kierowca", który tego dokonał był przekonany o swojej nieomylności, co podkreślił pokazująć środkowy palec i wykrzykując pochwalne teksty pod moim adresem. Pospolity i niedouczony cham, jakich na szczęście nie ma za dużo.
                • Gość: stary rzeszowiak Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: 91.225.135.* 31.05.11, 21:38
                  Rzecz w tym, że rowerzyści i kierowcy to ci sami ludzie. I jeżeli ktoś jest chamem, to jest nim bez względu na to czym jedzie. Ja już teraz bardzo uważam, bo część rowerzystów wjeżdża na przejazd na ścieżce rowerowej w tempie godnym wyczynowca i w ogóle nie rozgląda się na boki. Oczywiście- można i tak. Jak jadę samochodem drogą z pierwszeństwem, a widzę, że TIR albo nawet inny osobowy wyjeżdżający z podporządkowanej nie zwalnia- to wolę sam zwolnić sam i nie udowadniać, że mam pierwszeństwo. Satysfakcja, że miałem rację nie zrekompensuje mi np. jazdy na wózku do końca życia.
                  Zadam inne pytanie: ilu rowerzystów schodzi ze swojego bolidu i przeprowadza go przez przejście dla pieszych, przy którym nie ma scieżki rowerowej? Pomińmy od razu przejścia na małych ulicach i te ze światłami, choć tam też jest to niezgodne z przepisami, ale przynajmniej bezpieczne. 1% czy więcej? Ja oceniam na mniej niż 0,5%. Pozostali przejeżdżają, nieraz w całkiem niezłym tempie.
                  • Gość: Rower i kierowca Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: *.rzeszow.vectranet.pl 09.06.11, 09:13
                    Jestem rowerzystą i kierowcą i aż mnie ciarki przechodzą na widok rowerzysty owszem ubranego ful wypas jak na wyścig pokoju ale co widzę a raczej słyszę. Słuchawki na uszach tego na rowerze grają tak głośno że on nie ma prawa niczego słyszeć i to powinno być zakazane na drogach publicznych i tych dla rowerów.Taki gość jest niebezpieczny dla innych rowerzystów czy pieszych a w starciu z samochodem jest ofiarą wypadku.
                    • Gość: c Re: Zielona strzałka, to nie zielone światło! IP: *.rzeszow.vectranet.pl 09.06.11, 15:19
                      c
Pełna wersja