Gość: judas1
IP: *.adsl.inetia.pl
06.07.11, 20:40
Witam, mieszkam koło sklepu spożywczego JEDYNKA na ul. Słowackiego. Tam też czasami robię zakupy. Od dwóch miesięcy nie ma żadnego punktu zaczepienia aby przed wejściem do ww sklepu zostawić psa (?). Na moje pytanie: "To w takim razie razie co mam zrobić z psem z którym przyszedłem" usłyszałem - "No, nie wiem". Zatem: zasugerowałem "Może uśpić?". I znów odpowiedź: "No, nie wiem". Na prośbę o wezwanie kierowniczki placówki - żadnej reakcji. Przypiąłem psa po drugiej stronie ulicy (do latarni) - i poszedłem w poszukiwaniu kierownika sklepu. Kierownik odpowiedział - "Porozmawiam z wyższym kierownictwem".
Ale jak znam życie - niewiele się stanie. Te same słowa używałem już kilkakrotnie. Bezskutecznie. od 2-ch miesięcy. Pozostaje (?)... domyślmy się sami...
Wstyd....