Krosno konsekwentnie walczy z psimi kupami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 22:26
Krosno ma automaty z workami na gowno, a Rzeszow - stolica "innowacji" nie ma automatow z biletami MPK :D
    • Gość: meg Re: Krosno konsekwentnie walczy z psimi kupami IP: 195.158.247.* 12.07.11, 08:28
      Krosno ma automaty z workami na gowno, a Rzeszów ma tylko gowno.
      • Gość: gość a Rzeszów ......? IP: *.opera-mini.net 12.07.11, 10:04
        w Rzeszowie nikt - lekarz, profesor czy sedzia nikt nie sprząta psich gówien!!!

        • Gość: gosc Re: a Rzeszów ......? IP: *.19.165.82.osk.enformatic.pl 12.07.11, 10:57
          o poczułam się urażona - nadmiernym uogólnieniem - ja sprzątam po swoim psie ale jestem tylko magistrem...:)
          • alexandra74 Re: a Rzeszów ......? 14.07.11, 10:43
            to lapiej dla ciebie. Nie edukuj sie dalej, bo sama widzisz:D
    • aimm Re: Krosno konsekwentnie walczy z psimi kupami 12.07.11, 10:12
      Pomysł OK, oby tak było w większości miast,
      ale tytuł artykułu do bani...
      Chodzi mi o słowo konsekwentnie...
      Bo mam małe pytanko : a co z kupkami psiaków wypuszczanych luzem?
    • Gość: Bollo Krosno konsekwentnie walczy z psimi kupami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.11, 19:22
      proszę o aktualną sytuację na froncie,kto zmierza do zwycięstwa w tej bitwie ; miasto czy g...a ?
    • Gość: oldres Krosno konsekwentnie walczy z psimi kupami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.11, 23:09
      psie g. a sprawa polska.Dyskusji bez końca c.d.Dajcie sobie wszyscy spokój,co to za przyjemność babrać się w tym temacie.
      • Gość: konrad Re: Krosno konsekwentnie walczy z psimi kupami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 23:20
        Bolo w temacie aktualnej sytuacji na gó...anym froncie pragnę zapodać że dopóki istniecć będzie radosna improwizacja obie strony okopane na słusznych pozycjach ujadać będą bezefektywnie.
        Tylko czipowanie może dać efekt wybuchu jądrowego bo nagle pies przestanie być anonimowy a przez to zacznie kosztować.
        • aimm Re: Krosno konsekwentnie walczy z psimi kupami 13.07.11, 08:07
          No OK...a co z kupkami psiaków puszczanych luzem?
          Co da wtedy chipowanie?
          Ktoś takiego psiaka będzie łapać ? żeby mu chipa sprawdzić?
          Utopia!
          A potem trzeba jeszcze udowodnić, że kupka jest tego, a nie innego zachipowanego pieska.
          UTOPIA w naszych realiach.
          • Gość: konrad Re: Krosno konsekwentnie walczy z psimi kupami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 12:40
            A czy dzisiaj prawo zezwala puszczć pieski luzem?
            Czy nie nakazuje sprzątać nieczystości po swoim piesku?
            Jedyny moment który nie pozwala egzekwować skutecznie prawa jest właśnie brak ewidencji i przypisanie konkretnego psa konkretnej osobie.
            Dzisiaj mój pies może nasr... strażnikowi miejskiemu na buta a ja zagrożony mandatem moge się go wyprzeć i scedować miastu a za friko na bazarze nabyć nowy model może mniej srający.
            • aimm Re: Krosno konsekwentnie walczy z psimi kupami 13.07.11, 22:10
              Nie mam nic przeciwko chipowaniu,ale...pod warunkiem, że to będzie miało konkretny sens.
              Bo jak to widzisz? puszczony luzem piesek zrobi kupkę...no i co?
              Ktoś go złapie? a nawet jeśli odpowiednie służby pieska będa łapać i złapią, to właścicielowi TRZEBA UDOWODNIĆ, że ta kupka zrobiona jest przez jego zachipowanego psiaka.
              Gdzieś w świecie jest to robione na podstawie DNA psiaka, ale u nas długo nie będzie...
              A to jest rozsądniejsze niż chipowanie.
              Byłaby stworzona baza DNA psów - nieczystość leży , można ją zbadać i na tej podstawie ukarać właściciela.
              I to ma sens w tym kontekście, chipowanie niestety nie.
              • Gość: konrad Re: Krosno konsekwentnie walczy z psimi kupami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 22:33
                Nie sprowadzajmy wszystkiego do psich odchodów.
                Chociaż i w tym temacie jak sam zauważyłeś możliwa jest identyfikacja.
                Czipowanie to głównie likwidacja obozów koncentracyjnych jakimi są w większości nasze schroniska ktore nas podatników kosztują sporą kase bo zanim coś łaskawie skapnie do psiej miski aby zapewnić mu minimum dobrostanu personel musi pławić sie w dobrobycie.
                • aimm Re: Krosno konsekwentnie walczy z psimi kupami 14.07.11, 06:35
                  Sorki, ale temat dotyczył "konsekwentnej " walki Krosna z psimi kupami.
                  • Gość: konrad Re: Krosno konsekwentnie walczy z psimi kupami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 06:44
                    Trzymając sie ściśle tematu pozostaje tylko apelowanie żeby osoby unikające skłonów nie męczyły psa, siebie i otoczenia.
                    A mandaty powinny być surowe bo nic tak nie przemawia do ludzkiej wyobrażni jak kasa.
    • Gość: gosc Re: Krosno konsekwentnie walczy z psimi kupami IP: *.rz.izeto.pl 13.07.11, 22:19
      Krosno walczy z kupami a Rzeszów wrecz przeciwnie - kupki kocha, nawet jasnie nam panujacy prezydent jakis czas temu zwolnil posiadaczy psow z placenia podatku.
      Lubisz spacerować po psich odchodach - przyjedź szybko do Rzeszowa.
      Stolica Imitacji
    • Gość: PEPE Czy ma pan ze sobą woreczek na odchody? IP: *.krak.tke.pl 14.07.11, 09:23
      Nie mam... I co mi pan może zrobić?
      • Gość: m. Re: Czy ma pan ze sobą woreczek na odchody? IP: *.rzeszow.mm.pl 14.07.11, 18:38
        No zrobić póki co, to nic, bo nawet na zwróconą uwagę na temat sprzątania psich kup można usłyszeć, oj można. Moja mama mieszkająca na parterze, zwróciła uwagę panu (czy można go tak nazwać?), którego pies załatwił się pod jej oknami i oczywiście ów "pan" nie sprzątnął. Na to usłyszała: Czy to twoja posesja, chamko? Tylko konsekwentnie karać, bo kultury nie da się szybko nauczyć, niestety.
        • Gość: PEPE Re: Czy ma pan ze sobą woreczek na odchody? IP: *.krak.tke.pl 14.07.11, 19:11
          No, a mi właśnie chodzi KONKRETNIE o ten fragment artykułu : "Spotkanie psiarza ze strażnikiem miejskim bardzo często zaczynało się od pytania: - Czy ma pan ze sobą woreczek na odchody?"
          A pytam dlatego, bo pani, którą czasem spotykam na spacerze, podobne pytanie usłyszała... A ja się zastanawiam i pytam (bo mogę nie wiedzieć...) Czy ostatnio pojawił się jakiś przepis, który nakłada na właściciela psa obowiązek posiadania woreczka/torebki (jak zwał, tak zwał) w KAŻDYM momencie spaceru? I co by się stało gdybym na tak zadane pytanie odpowiedział: "Nie mam" To, co - od razu by mnie aresztowali czy tylko mandat nałożyli?


          • Gość: konrad Re: Czy ma pan ze sobą woreczek na odchody? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 22:29
            Pepe- jak by ciebie aresztowali to musiałbym ciebie utrzymywać.
            Jak wlepią Tobie solidny mandat to Polska będzie rosła w siłe a mnie żyło dostatniej.
            • Gość: PEPE Re: Czy ma pan ze sobą woreczek na odchody? IP: *.krak.tke.pl 14.07.11, 23:14
              No, jasne - mandat :) Ale za co? Za "niemanie" woreczka? :)))
              • Gość: konrad Re: Czy ma pan ze sobą woreczek na odchody? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 23:20
                A jesteś w stanie dogadać się z swoim pieskiem co by dzisiaj na spacerze nie wypróżnił się mimo sprzyjających okoliczności przyrody i uczynił to po powrocie do domu na perskim dywanie?
                • Gość: PEPE Re: Czy ma pan ze sobą woreczek na odchody? IP: *.krak.tke.pl 14.07.11, 23:36
                  Nie rozumiem? A dlaczego mój pies ma sr... mi na dywan (nie perski wcale), a nie na trawę?
                  Możesz mi to wyjaśnić? Chciałbyś mieć psa, który na dywan (nawet nie perski) sra? Zadziwiające... doprawdy... :)))
                  • Gość: konrad Re: Czy ma pan ze sobą woreczek na odchody? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 23:42
                    Bo pies który wypróżnia się w miejscach publicznych a takimi sa miejskie zieleńce roznosić może choroby pasożytnicze - bąlowice , toksoplazmoze i zmutowaną coilibakterioze i wolałbym żeby rezerwuar tych chorób ograniczył do Twojego królestwa.
                    • Gość: PEPE Re: Czy ma pan ze sobą woreczek na odchody? IP: *.krak.tke.pl 14.07.11, 23:47
                      No, to tutaj Cie zmartwię... :P Póki nie przeforsujesz zakazu posiadania psów srających "na trawkę", a nie do kuwety, to mój pies (ku mojej wielkiej radości) wypróżniał się będzie "na zewnątrz"...
                      • Gość: konrad Re: Czy ma pan ze sobą woreczek na odchody? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.11, 00:07
                        Nie mam złudzeń że z mentalności sovietów- kazdemu według jego potrzeb - moja socjalistyczna Ojczyzna się nie wycofa.
                        Ponieważ nie stać jej zapewmić dobrobytu swoim obywatelom to ogranicza sie do zapwenienia dobrostanu psom.
                        • Gość: PEPE Re: Czy ma pan ze sobą woreczek na odchody? IP: *.krak.tke.pl 15.07.11, 00:16
                          ojoj... Ależ "grube" słowa... Czy Cię przypadkiem nie ponosi? A cóż mają sowiety do pytania "Na jakiej podstawie, strażnik miejski ma prawo zapytać mnie, czy posiadam przy sobie woreczek na psie (za przeproszeniem) kupy?" Możesz mi z łaski swojej wyjaśnić? Chociaż... jakby tak na spokojnie przeanalizować ten problem, to doszlibyśmy do zgodnego pewnie wniosku, że "mandatowanie" za "niemanie" takiego woreczka raczej do czasów, słusznie minionych można by przypisać - w żadnym wypadku, do współczesnych... Więc, jednak możesz mieć rację :)))
                          A zatem - sowiety...!!! I wszystko jasne... :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja