Dodaj do ulubionych

Praca w Rzeszowie Jest czy Nie????

09.09.11, 16:39
Słuchajcie jak to jest z tą pracą w Rzeszowie.Właśnie wysłałam dziecko do przedszkola i szukam pracy.Dopiero zaczęłam szukać, ale mam wrażenie ,że oferty pracy na pracuj.pl ciągle się powtarzają ,a Urząd Pracy pomimo tego ,że zapisałam się na kilka szkoleń nie zakwalifikował mnie na żadne.Jakie Wy macie doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • rozczarowanyrzeszowem Re: Praca w Rzeszowie Jest czy Nie???? 10.09.11, 11:23
      Oficjalna wersja jest taka, że pracy w Rzeszowie jest mnóstwo, miasto się rozwija, powstają nowe inwestycje itd. Prawda jest niestety taka, że rynek pracy w Rzeszowie jest tragiczny, a zarobki bardzo niskie. Nie znaczy to oczywiście, że jesteś na straconej pozycji, przygotuj się jednak na to, że łatwo nie będzie.
            • Gość: PracoDawca Re: Praca w Rzeszowie Jest czy Nie???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.11, 15:44
              W Rzeszowie można znaleźć pracę, nie jest z tym tak źle.
              A to że młodemu inżynierowi - absolwentowi proponowane są minimalne stawki . . .
              no cóż, bardzo często (zazwyczaj) to on musi się w tej pierwszej pracy dopiero uczyć zawodu.
              Tą naszą Politechnikę puszczają inż. tacy zieloniutcy . . .
              Dobrze gdy ten młody człowiek zdaje sobie sprawę że niewiele umie i chce się uczyć.
              Gorzej gdy skończył studia przez przypadek, szuka pracy w wyuczonym zawodzie, samodzielnie nie potrafi rozwiązać żadnego problemu, oczekuje dobrej pensji i swoją niewiedzę tłumaczy tym że nigdy nie miał "głowy do wzorów".
          • Gość: az dech zapiera Re: Praca w Rzeszowie Jest czy Nie???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.11, 18:40
            PracoDawco:
            albo jesteś dowcipnym gimnazjalistą, któremu się nudzi i pisze bzdety po interenecie, albo będąc pracodawcą masz firmę, ale nie masz pojęcia o branży w której działasz. To jest możliwe: wystarczy trochę pozdzierać azbest w Stanach, na tym tam zarobić, potem założyć działalność o jakimkolwiek profilu, a do szczegółów zatrudnić specjalistów za minimalną krajową. Wtedy się pisze takie bzdety, wewnętrznie sprzeczne, bo np. jak można pisać jednocześnie, że inżynier musi się jeszcze uczyć, a potem, że "gorzej, gdy szuka pracy w swoim zawodzie". A w jakim ma szukać? Kucharza?

            Po pierwsze nie tylko absolwentom politechnik proponuje się najniższe stawki. Starszym inżynierom też. Tak jest dlatego, że jest duża podaż inżynierów, a mały popyt na nich, szczególnie w naszym regionie. Sam nie jestem już młodym inżynierem, bo kończyłem studia w latach 90-tych, ale wiem że rynek pracy dla inżynierów bez uprawnień budowlanych to w Rzeszowie i na Podkarpaciu katastrofa. Dla tych z uprawnieniami jest naprawdę niewiele lepiej.
            Po drugie Przetargi wygrywane są często po cenach poniżej kosztów, stąd niskie płace i maksymalna oszczędność na etatach.
            Po trzecie: niejeden młody inżynier zagiąłby nie tylko ciebie, ale i wielu "starych dziadków" z Podkarpackiej Izby Inżynierów, którzy - gdy oni kończyli studia - dostawiali uprawnienia budowlane za przepracowanie określonego czasu w państwowym biurze projektowym lub na państwowej budowie i po zaniesieniu do urzędu wojewódzkiego odpowiedniego zaświadczenia z kadr, które ten przepracowany czas stwierdzało. Nic więcej nie było potrzebne.
            Teraz się stroszą i pit..lą coś o uczeniu się i o nic nie umiejących młodych. Owszem, praktyka zawodowa w czasie pracy to rzecz normalna, ale wierz mi, znam projektantów, kierowników budów i inspektorów nadzoru, którzy oblaliby teraz na samym początku egzamin z pierwszego przedmiotu zawodowego, takie sadzą byki i tak porażająca jest ich niewiedza (za nich nadrabiają i prostują oczywiste bzdety w dokumentacjach i bezsensowne polecenia na budowach właśnie inżynierowie... młodzi).
            Uprawnienia budowlane (zdobyte jak wyżej) oczywiście mają, ale w głowie - bardzo często nie tylko brak wiedzy w swoim zawodzie, a ale i elementarnej wyobraźni. Nie mówiąc już o pracodawcach, szefach inżynierów, którzy często gęsto mają uprawnienia na,,, wózki widłowe i pracę na wysokości w magazynie - i nic więcej - a gębę pełną niespójnych frazesów i ważną minę pseudospecjalistów.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka