Gość: rowerzysta
IP: 91.196.9.*
12.09.11, 13:17
Jechałem wczoraj przez Witosa - zjeżdzając szybko po scieżce przed wiaduktem nagle uderzyłem pedałem w zderzak skręcającej pani w samochodzie KIa - zderzak do wymiany albo sklejenia - pani nazwała mnie kretynem ,idiotą ,chamem i bucem - kiedy wyjasniłem jej ze miałem pierwszeństwo pani powiedziała ze polska to chory kraj wsiadła i pojechała nie pytajac o moją rozciętą nogę - był to wjazd do jakiejs firmy a co dziwne pani powiedziała ze chciała nawrócić !!! :-) Pojechałem dalej - przed zaporą budują przejscie więc musiałem przejechać na drugą stronę i jadąc po stronie ogródków działkowych na scieżkę wszedł pan pod sam rower - nawet nie zdążyłem nacisnąc hamulca - walnąłem tak ze panu spadły sandały i poleciał na trawnik - kiedy wstalismy pan powiedział ze mam imię na 3 litery i jeszcze kilka innych i nie umiem jeżdzić - zasugerowałem ze zadzwonimy na policję bo to ja jechałem po sciezce rowerowej a chodnik jest obok...pan powiedział ze jestem debilem ,ubrał buty i poszedł kulejąc - ja niestety musiałem juz rower prowadzić bo przednie koło nie nadawało się do jazdy - Pomijając fakt ze mnie znieważono, ze za centrowanie koła muszę zapłacić 3 dychy ,ze mam ranę na kolanie i jestem ogólnie rozbity i pękniętą obudowę telefonu mam ochotę wykrzyczeć - LUDZIE - NAUCZCIE SIĘ MYSLEC i CHODZIĆ - sciezki rowerowe to nie są chodniki a skręcając w prawo kiedy jst scieżka rowerowa rowerzysta ma bezwzględne pierszeństwo !!!!