Rowerzysta ma pierszeństwo !!!!

IP: 91.196.9.* 12.09.11, 13:17
Jechałem wczoraj przez Witosa - zjeżdzając szybko po scieżce przed wiaduktem nagle uderzyłem pedałem w zderzak skręcającej pani w samochodzie KIa - zderzak do wymiany albo sklejenia - pani nazwała mnie kretynem ,idiotą ,chamem i bucem - kiedy wyjasniłem jej ze miałem pierwszeństwo pani powiedziała ze polska to chory kraj wsiadła i pojechała nie pytajac o moją rozciętą nogę - był to wjazd do jakiejs firmy a co dziwne pani powiedziała ze chciała nawrócić !!! :-) Pojechałem dalej - przed zaporą budują przejscie więc musiałem przejechać na drugą stronę i jadąc po stronie ogródków działkowych na scieżkę wszedł pan pod sam rower - nawet nie zdążyłem nacisnąc hamulca - walnąłem tak ze panu spadły sandały i poleciał na trawnik - kiedy wstalismy pan powiedział ze mam imię na 3 litery i jeszcze kilka innych i nie umiem jeżdzić - zasugerowałem ze zadzwonimy na policję bo to ja jechałem po sciezce rowerowej a chodnik jest obok...pan powiedział ze jestem debilem ,ubrał buty i poszedł kulejąc - ja niestety musiałem juz rower prowadzić bo przednie koło nie nadawało się do jazdy - Pomijając fakt ze mnie znieważono, ze za centrowanie koła muszę zapłacić 3 dychy ,ze mam ranę na kolanie i jestem ogólnie rozbity i pękniętą obudowę telefonu mam ochotę wykrzyczeć - LUDZIE - NAUCZCIE SIĘ MYSLEC i CHODZIĆ - sciezki rowerowe to nie są chodniki a skręcając w prawo kiedy jst scieżka rowerowa rowerzysta ma bezwzględne pierszeństwo !!!!
    • wielki_walec_drogowy Re: Rowerzysta ma pierszeństwo !!!! 12.09.11, 13:42
      Masz absolutną rację. Tylko, że Twoja racja do niczego Ci się nie przyda, bo jak widać korzystając ze swoich praw nadal jesteś poszkodowany. Może kiedyś to się zmieni, ale na razie dobrze radzę stosować zasadę ograniczonego zaufania.
      • Gość: mietek Re: Rowerzysta ma pierszeństwo !!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.11, 14:41
        słuchaj, od razu trzeba było zadzwonić na policje i by sie ludzie nauczyli jeździć i chodzić
    • Gość: Cyklista Re: Rowerzysta ma pierszeństwo !!!! IP: 62.29.251.* 12.09.11, 14:41
      Osobiście radzę nie toczyć piany, że masz pierwszeństwo, tylko jak Walec Drogowy stosować zasadę ograniczonego zaufania. Też często pedałuję po Rzeszowie i codziennie spotykam inteligentnych inaczej w blaszankach i nie tylko (również na rowerach). Proponuję tez więcej wrażliwości na drugiego człowieka na drodze i chodniku i będzie git :).
    • Gość: PEPE Rowerzysta powinien też myśleć IP: *.krak.tke.pl 12.09.11, 14:42
      Wprawdzie zdaję sobie sprawę z tego, że całą ta opowieść wymyśliłeś ale skoro już tak się napociłeś, żeby ją sklecić, to napiszę tych kilka słów.
      Mam nadzieję, że jedynym pojazdem, którym się poruszasz, jest rower, bo gdybyś nie daj Bóg siadł za kierownica samochodu, to strach pomyśleć, jakie efekty mogłoby to przynieść. To, że jedziesz po ścieżce rowerowej nie zwalnia cię od myślenia, bo nawet jeżeli to ty masz pierwszeństwo, a ścieżka rowerowa nie jest dla pieszych, to zechciej wziąć pod uwagę, że nie jesteś na mieście sam i nawet stosunkowo lekkim rowerem, możesz komuś wyrządzić krzywdę... O fakcie, że możesz wyrządzić krzywdę sobie - nawet nie wspominam, bo mam to w głębokim poważaniu. O tym, że nie masz pancernej d... pewnie przekonasz się pewnie niebawem, jeśli nie włączysz myślenia...
      • Gość: rowerzysta Re: Rowerzysta powinien też myśleć IP: *.res.pl 12.09.11, 14:59
        Pepe ...nie wymysliłem ...nie rozumiem dlaczego mnie obrazasz ...samochodem jezdzę 15 lat i nigdy nie miałem wypadku - skąd w tobie tyle jadu skoro chcę ostrzec brać rowerowa przed przypadkiem który mnie spotkal ...nie rozumiem ....
        • wadwzr Re: Rowerzysta powinien też myśleć 12.09.11, 15:07
          Gdyby nie zasada ograniczonego zaufania którą staram się stosować w praktyce to też bym miał już kilka podobnych przygód. Ale uważam że należy "toczyć pianę" bo jak inaczej CKM-y nauczą się przepisów. Niedawno byłem świadkiem jak dziewczynie jadącej rowerem prosto pod koła wlazł z chodnika starszy mężczyzna. Wywróciła się, ale na szczęście nic poważnego się nikomu nie stało. Gość się nie burzył, zresztą gdyby coś byłem świadkiem. Ludzie chodzą jak krowy na pastwisku i robi im różnicy że włażą nagle z chodnika na rzeszowską imitację ścieżek rowerowych. Albo po prostu zapychają ścieżką, pomimo tego że obok chodnik jest wolny. Zwyczajne bezmózgowie :(
        • Gość: ms Re: Rowerzysta powinien też myśleć IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.09.11, 15:11
          Doznałeś urazu - pozwoliłeś babce odjechać. doznałeś szkody w mieniu - pozwoliłeś gościowi odejść. Albo sytuacja nie była tak jednoznaczna jak ją opisujesz albo nie wiem, o co Ci chodzi.

          Ps. z tymi naszymi ścieżkami rowerowymi to jest jeszcze tak, że nie wiem, czy one spełniają wymogi prawne dot. ścieżek, zatem czy to po prostu nie są maźnięte farbą chodniki... :)
          • Gość: rowerzysta Re: Rowerzysta powinien też myśleć IP: *.res.pl 12.09.11, 15:15
            ie chodzi o to - moje urazy były nieznaczne a poza tym szkoda mi było goscia bo naprawdę mocno na niego wpadłem - nie jestem z tych co odrazu policja odszkodowanie i te rzeczy - chodzi mi o to aby takie rzeczy się nie zdarzały często i aby mówić o tym bo inaczej tak będzie że to piesi zaczną kampanięze rowerzysci szybko jeżdzą - ile mogłem jechać na moim mongusie ? moze 30 ? ale siła uderzenia była znaczna - wazę prawie 90 - moze by tak jakies hasło wymysleć ...albo moze Gazeta napisze coś o zmianie przepisów w ruchu drogowym bo to było niedawno - kobita naprawdę była zaskoczona ...
        • Gość: PEPE Re: Rowerzysta powinien też myśleć IP: *.krak.tke.pl 12.09.11, 15:32
          Po pierwsze - nie obrażam, tylko przestrzegam. Jeżeli wjedziesz w kogoś, jadąc szybko, to możesz mu wyrządzić krzywdę i nie wiem czy sprawę załatwi fakt, że to ten ktoś wtargnął na ścieżkę rowerową. Jeżeli natomiast wjedzie w ciebie samochód, ewentualnie ty w niego uderzysz (nawet mając pierwszeństwo) - wyrządzisz krzywdę sobie. I wtedy konsekwencje mogą być poważniejsze, niż parę ciepłych słów pod twoim adresem... Więc włącz z łaski swojej myślenie, siadając na rower. Zarówno w innych, jak i swoim interesie...

          Po drugie - to w kwestii prawdziwości twojej historii... Gdybyś, rzeczywiście, jadąc szybko (jak piszesz) uderzył pedałem w zderzak samochodu, to nie skończyło by się to tylko na wysłuchaniu opinii jego właścicielki - najprawdopodobniej, pofrunąłbyś z roweru... I ostatnią rzeczą o której byś dzisiaj myślał, byłoby opisywanie tego na forum...
          Podobnie, gdybyś uderzając w kogoś, spowodował, że wylądowałby on trawniku, a twój rower nie nadawałby się do dalszej jazdy, to z pewnością nie skończyłoby się na wymianie "uprzejmości", a na miejscu pojawiłaby się policja, a być może nawet karetka pogotowia. Notabene - twoim obowiązkiem było po takim zdarzeniu, powiadomić policję, bo potrąciłeś pieszego. I nawet jeśli podniósł się on o własnych siłach, to nie masz gwarancji, że wyszedł z tej sytuacji bez szwanku.
          I JAKO KIEROWCA Z 15-LETNIM STAŻEM, POWINIENEŚ O TYM WIEDZIEĆ...
          A tak na marginesie, zakładając, że jest to jednak prawda... Jeśli w ciągu jednego dnia trafiają ci się dwa takie zdarzenia, to może warto zastanowić się czy rzeczywiście racja jest po twojej stronie... Może warto zweryfikować przynajmniej styl jazdy... Nie tylko dla twojego dobra...
          • Gość: rowerzysta Re: Rowerzysta powinien też myśleć IP: *.res.pl 12.09.11, 15:38
            do PEPE - napisałem ze miałem rozcięte kolano Pepe :-) rozbawaisz mnie powoli - uczysz w szkole dla umysłowo chorych czy co ? Oczywiscie ze poleciałem z roweru dwukrotnie ...sam włącz myslenie i postaraj się ominąc swoje umysłowe ograniczenia ...a swoje rady babci Maliny wezmę pod uwagę :-) własnie zakonczyłem dyskusję z toba gratulujac ci bezsensownej umiejętnosci bicia piany...:-)
            • Gość: Kierowca Re: Rowerzysta powinien też myśleć IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.09.11, 15:57
              Kierowca który skręca w prawo w ulicę podporządkowaną może nie zauważyć w lusterku jadącego szybko i wjeżdżającego na jezdnię na wprost rowerzysty. O tym rowerzyści powinni pamietac dla własnego dobra.
              • Gość: toro87 Re: Rowerzysta powinien też myśleć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 16:03
                podpisuje się pod tym gdy kierowca skręca w prawo może nie zauważyć rowerzysty który jedzie szybko równoległą do drogi ścieżką rowerową. Zaznaczam dla czepliwych że tyczy się to przypadku kiedy autem zwalniasz przed skrętem w prawo a rowerzysta jedzie rozpędzony w tym samym kierunku co kierowca. Kierowca patrzy w prawo na ścieżkę nic nie jedzie patrzy na przejście czy nikt nie idzie, a jak jakimś rowerem ktoś się bardzo rozpędzi to czasem nie ma możliwości go zauważyć.
            • Gość: mylink Re: Rowerzysta powinien też myśleć IP: 217.98.14.* 12.09.11, 16:09
              Też mam wątpliwości co do prawdziwości historii, ale to jest internet i można sprzedać wszystko.
              Jako rowerzysta dałeś plamę na całości nie dając rady wyhamować przed samochodem a tym bardziej przed człowiekiem, tylko podczas jednej przejażdżki. A tłumaczenie swojej nieporadności na forum zrzucasz na innych tylko dlatego, że jechałeś wąskim paskiem chodnika przeznaczonym do jazdy rowerem.. a może raczej - przeznaczonym tylko dla Ciebie?
              No chyba, że miałeś wyjątkowego pecha i faktycznie nikt w podobnej sytuacji nie potrafiłby zareagować na tyle szybko, żeby nie spowodować kolizji.
              • Gość: rowerzysta Re: Rowerzysta powinien też myśleć IP: *.res.pl 12.09.11, 16:25
                Matko jedyna - polak potrafi - niebawem napiszecie ze jestem morderca i wandalem bo rozwaliłem zderzak i potrąciłem nieporadnego staruszka :-) Pani skręciła widząc mnie bo nadjeżdzałem z przeciwka a pan niestety wszedł prosto pod koła - byłem rozpedzony to fakt ale nie było czasu na reakcję - nie zamierzam sie usprawiedliwiać bo nic nie zrobiłem złego ale widząc wasze reakcje zaczynam załować tego ze tu to napisałem bo moją intencją było ostrzec a nie wywoływać głupkowate podejrzenia ...oby zadnemu z czytających takie coś się nie przytrafiło ...i tym zegnam zyczliwych ...
                • Gość: PEPE ty naprawdę niewiele zrozumiałeś... IP: *.krak.tke.pl 12.09.11, 16:38
                  > Matko jedyna - polak potrafi - niebawem napiszecie ze jestem morderca i wandal
                  > em bo rozwaliłem zderzak i potrąciłem nieporadnego staruszka :-)

                  > a pan niestety wszedł prosto pod koła -
                  > byłem rozpedzony to fakt ale nie było czasu na reakcję

                  Człowieku - to twoje prawo jazdy powinni ci jak najszybciej odebrać... Bo jeżdżąc w podobny sposób samochodem, w końcu kogoś zabijesz i jeszcze będziesz się dziwił, że ktoś ma o to do ciebie pretensje...
              • Gość: Traktorzysta Re: Rowerzysta powinien też myśleć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 16:28
                Co sądzić o rowerzystach jadących ulicą wśród samochodów ?
                Ulicą przy której jest ścieżka rowerowa . . .
            • Gość: PEPE Re: Rowerzysta powinien też myśleć IP: *.krak.tke.pl 12.09.11, 16:30
              Cóż... wyczuwam niedostatek argumentów, skoro wspominasz o umysłowo chorych :P A dopiero co jęczałeś, że to ciebie ktoś obraża... :)))
              Wcześniej wspominałeś o rozciętej nodze, teraz marudzisz coś o kolanie... W sumie - to prawie to samo (prawie, jak wiadomo, robi różnicę) ale ani z jednego, ani z drugiego nie wynika, że spadłeś z roweru - to tak gwoli ścisłości.
              A co do bicia piany... To nie ja założyłem ten umoralniający wątek z przesłaniem, więc daruj sobie uszczypliwy ton. A na przyszłość, jak ci się zdarzy potrącić pieszego, to nie uciekaj z miejsca zdarzenia, a już (bron Boże) nie chwal się tym na forum publicznym... wiesz... internet nie jest tak do końca anonimowy :P
              A teraz wracaj do naprawy roweru. Kto wie - może znowu uda ci się w coś/kogoś wjechać? Wtedy pewnie znów nie oprzesz się pokusie, by się tym z nami podzielić..
              I żebyś nie odniósł wrażenia, że rozstajemy się w złości, życzę ci - niech twoje pedały będą z tobą (czy jak to się tam życzy rowerzystom) :)))
              • Gość: rowerzysta Re: Rowerzysta powinien też myśleć IP: *.res.pl 12.09.11, 16:49
                Widzę ze bardziej od problemu rajcuje cie pojedynek na głupkowate argumenty ...nie wiem czy wiesz ale kolano jest takze w nodze :-) Skoro cie to rajcuje to niech ci będzie - wygrałes ...zamykam się i nie bedę juz pisał bo jeszcze kilku takich jak ty i bedę czuł niesmak - pozdrawiam
                • Gość: :) Re: Rowerzysta powinien też myśleć IP: *.rzeszow.mm.pl 12.09.11, 17:05
                  W tym wątku żegnałeś się już parę razy, więc może jeszcze coś nam opowiesz?
                • Gość: PEPE napiszę to drukowanymi... IP: *.krak.tke.pl 12.09.11, 17:15
                  Sorry ale to ty uciekasz od problemu albo inaczej go pojmujesz... Ale że próby wytłumaczenia ci, że niekoniecznie musisz mieć rację, nie przynoszą efektu, to może faktycznie szkoda strzępić język...

                  Założyłeś ten wątek i liczyłeś na co? Że będziesz miał z marszu 50 wpisów popierających twój punkt widzenia? I wszyscy w kupie poużalacie się jakie to z tych kierowców chamy, a z pieszych bezmyślne barany? No, to nie dziwię się frustracji... Pewnie to ciężko zrozumieć ale nie wszyscy muszą myśleć tak jak ty - król długiej prostej na ścieżce rowerowej, którą MUSI pokonać w tempie sprintera... Napisz jeszcze kilka "kwiatków" w stylu "nic się nie stało - potrąciłem tylko nieporadnego staruszka" to dopiero będziesz miał powody do zdziwienia...
                  • Gość: rowerzysta Re: napiszę to drukowanymi... IP: *.res.pl 12.09.11, 17:34
                    Szczerze mówiąc argumentujesz jak ksiądz na lekcji religii - nie bawcie się siusiakiem bo to grzech - lubię szybko jeździć bo mnie to rajcuje a przy okazji dbam o kondycję - scieżka rowerowa jest dla rowerzystów a nie dla pieszych a ty moralista pokroju Brudzińskiego piszesz ze powinienem mieć więcej wyobraźni - mam wyobraźnię - gdyby wszyscy stosowali się do twoich bezbarwnych rad poza niepotrzebną iloscią wypowiedzianych słów nic by się nie zmieniło - Twoje rady przekaz tym co spowodowali te przypadki - równie dobrze mozesz napisać do pilota aby latał nisko i powoli - innymi słowy mielisz juz zmieloną mąkę - cecha charakterystyczna dla troli internetowych co nie mając pomysłu na zycie dowartosciowywują się czepialstwem na forach ... cokolwiek napiszesz jest to tylko lanie wody ...uwazaj na chodnikach aby cie nie przejechał ktos na rowerze ...buzi
                    • Gość: :) Re: napiszę to drukowanymi... IP: *.rzeszow.mm.pl 12.09.11, 17:48
                      A nie mówiłem???!!!
                      :)))
                      Pożegnaj się jeszcze raz, proooszę!!!!
                      :))))))))))))))))))))))))
                      • Gość: h Re: napiszę to drukowanymi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 17:54
                        ale "wojna" a ja wczoraj znowu pedałowałem po Warszawskiej i Marszałkowskiej ..........rewelka
                    • Gość: PEPE to w takim razie - na koniec... IP: *.krak.tke.pl 12.09.11, 17:55
                      hmmm... Potrzebujesz bardziej dosadnych argumentów? proszsz...
                      To już nawet nie jest śmieszne... To żałosne... Oto mistrz kolarski, który realizuje się na... uwaga - ścieżce rowerowej. UBAW PO PACHY. Jak lubisz szybką jazdę, to zacznij uprawiać kolarstwo wyczynowo, bo takie pomykanie rowerowymi ścieżkami to obciach dla takiego "wyczynowca" jak ty... Pewnie robisz to na profesjonalnym rowerze w profesjonalnym stroju? Co nie? Jak szaleć to szaleć... Widuję takich Armstrongów co i rusz... Za mało toto ma pary w łapach żeby pokazać się choćby w powiatowych zawodach ale na ścieżce rowerowej jest nie do pobicia... I tylko płacze trochę jak mu ktoś na drogę wyjdzie i zrobi małe BUM... A później leci taki na forum i jęczy jak to mu w "sporcie wyczynowym" przeszkadzają... buuu... I dziwi się toto, jak mu ktoś grzecznie próbuje powiedzieć, że ścieżka rowerowa to nie to samo co tor do wyścigów...
                      Wiesz co? trzeba było rzeczywiście przestać pisać te parę wątków temu... Wtedy zachował byś byle jaką ale jednak twarz...
                      • Gość: rowerzysta Re: to w takim razie - na koniec... IP: *.res.pl 12.09.11, 17:57
                        odpocznij człowieku :-) ja ci za wierszówkę nie zapłacę - udzielasz się społecznie :-)
                        • Gość: moniu Re: to w takim razie - na koniec... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 20:05
                          widziałem to zdarzenie .ales przykutał!!! baba w bordowym golfie albo podobnym!! to w sumie ona wciebie wjechała przy zjeżdzie na stację stokrotakczy jakos tak- miałes szczęscie chłopie :-)
        • Gość: z Re: Rowerzysta powinien też myśleć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 20:07
          Gdyby zawsze powodował stłuczkę, gdy ktoś wymusi pierwszeństwo, to codziennie byłbym uczestnikiem kolizji (codziennie poruszam się samochodem, a w weekendy rowerem).
          Co z tego, że nie z mojej winy? Jak i tak samochód/rower miałbym uszkodzony.
          Na drodze trzeba także myśleć za innych.
    • Gość: uczestnik ruchu Re: Rowerzysta ma pierszeństwo !!!! IP: *.ostnet.pl 12.09.11, 21:42
      Rowerzysto ! Jeżeli chciałeś włożyć kij w ,mrowisko,to Ci się udało jak widać po wpisach.
      Jeżeli piszesz to serio,to pozostało ci prosić boga o zdrowie bo o rozum to już raczej prośba daremna.
      • Gość: rowerzysta Re: Rowerzysta ma pierszeństwo !!!! IP: 91.196.9.* 13.09.11, 08:52
        jaki kij w mrowisko ???? Czy wyscie poszaleli ? - skoro są takie reakcje na zwykły ostrzegawczy wpis to ja sie wcale nie dziwie ze powstają takie przepisy jak zakaz palenia na balkonach :-) TO juz przypomina REjs :-) Niebawem załozycie komitet protestacyjny ...amen
    • Gość: Leo Re: Rowerzysta ma pierszeństwo !!!! IP: *.biznes.mm.pl 13.09.11, 09:40
      Masz pierwszeństwo i masz oczywiście rację. Jednak rzeczywistość jest jaka jest i nie ma za bardzo innego wyjścia jak się dostosować. Gdybym chciał korzystać zawsze z pierwszeństwa, które mi przysługuje, to nigdzie nie dojechałbym bez co najmniej stłuczki.
      Codziennie na jednym ze skrzyżowań ktoś wymusza na mnie pierwszeństwo (no chyba, że akurat nic nie jedzie :D) - skrzyżowanie równorzędne, ja jestem po prawej, ale kto by się tam przejmował takimi detalami? Kawałek dalej na rondzie połowa kierowców zjeżdża z ronda z lewego pasa mając gdzieś czy ktoś jest na prawym czy nie. Itd, itd.
      I co? Nic. Odpuszczam, przepuszczam, olewam. Kiedyś próbowałem walczyć, ale szkoda nerwów i czasu. W zasadzie być może tak jest nawet ok, większość ma rację.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja