Gość: Niewieleobyty
IP: *.rzeszow.mm.pl
18.09.11, 01:58
Wypoczywa człowek w "południowym" państwie i wraca do miasta naszego zacnego, niech będzie. Idzie z niepokojem do sklepu i słyszy "kur(.)a, wpier(....)ł bym jakiego hamburgera, bom głodny". Dzieciaki idą obok, ale to nic, dwaj przechodzący kolesie zdają się dobrze bawić. Przyjeżdża rodzina z zachodu i opowiada, że Rzeszów czystym miastem być, lecz nie uświadczy przejścia przezeń i nie napotkania kur(..)jących mieszkańców. Wiadomo, że przekleństo, to objaw frustracji i niezadowolenia ze stosunków międzyludzkich, lecz używanie ich w obecności osób postronnych może wywołać uzasadniony ich odruch zaliczenia Cię, do tych, będących dalej, niż blżej, ale co TY o tym wiesz ?