Rzeszowa kultura osobista

IP: *.rzeszow.mm.pl 18.09.11, 01:58
Wypoczywa człowek w "południowym" państwie i wraca do miasta naszego zacnego, niech będzie. Idzie z niepokojem do sklepu i słyszy "kur(.)a, wpier(....)ł bym jakiego hamburgera, bom głodny". Dzieciaki idą obok, ale to nic, dwaj przechodzący kolesie zdają się dobrze bawić. Przyjeżdża rodzina z zachodu i opowiada, że Rzeszów czystym miastem być, lecz nie uświadczy przejścia przezeń i nie napotkania kur(..)jących mieszkańców. Wiadomo, że przekleństo, to objaw frustracji i niezadowolenia ze stosunków międzyludzkich, lecz używanie ich w obecności osób postronnych może wywołać uzasadniony ich odruch zaliczenia Cię, do tych, będących dalej, niż blżej, ale co TY o tym wiesz ?
    • Gość: von Klotz Re: Rzeszowa kultura osobista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.11, 08:02
      Kóltóre w Stolicy Imitacji promuje swoim zachowaniem czołowy rzeszowski ordynus, czyli przykład idzie z góry. A oto jeden z przykładów - ""Gdyby pan był na moim spotkaniu z urzędnikami, pomyślałby pan o mnie "niezły z niego sku...syn".
      ???
      - Tak. W robocie nie mam skrupułów. Ja nie przeklnę za kółkiem, na korcie, ani w domu. Ale w pracy nie ma, że boli: czy to jest mężczyzna czy kobieta.
      "

      Jaki pan taki... kram :(
      • jolakbook Re: Rzeszowa kultura osobista 18.09.11, 09:26
        Wasze pretensje o używanie "wulgaryzmów" na ulicach Rzeszowa wydają mi się śmieszne !
        Po pierwsze dlatego, że problem ten dotyczy głównie małolatów - którzy prędzej czy później z tego wyrosną. I to, że prezydent miasta jest osobą prymitywną, o robotniczych korzeniach - nie ma tutaj żadnego wpływu.
        Słowa na k..ch...pier... itd są teraz normalnymi przecinkami, wykrzyknikami, wyrazami ekspresji i niekoniecznie mają związek z napięciem nerwowym.
        Zastanawiałem się czy owe nadużywanie wulgaryzmów ma związek z kształceniem się w Rzeszowie w różnego rodzaju szkołach zawodowych typy ZDZ, ZSGosp, młodych o korzeniach wsiowo- robotniczych - ale nie - wystarczy przejść się okolice okien szatnianych - gimnazjów czy liceów - tam dopiero szczeniaki miąchem rzucają :)
        Trudno - walka z wulgaryzmami wydaje się być zwykła donkiszoterią - kogo razi - niech szuka środowiska gdzie tego nie ma - a klnących ? omijać łukiem tak jak się omija psią kupę czy pijaka kiwającego się na środku chodnika :)
        • Gość: hycel Re: Rzeszowa kultura osobista IP: *.rzeszow.vectranet.pl 18.09.11, 10:55
          Troche jest to uproszczenie,bo znam ludzi po zawodówce ktorzy na codzień posługują się tylko poprawną polszczyzną.Mieszkam na Baranówce obok uczelni,albo niby uczelni.Widzę codziennie przechodzące tabuny pięknych dziewuch,dorodnych chłopakow ,idących iklnących jak przysłowiowy szewc.Myślę ,że kulturę osobistą wynosi się z domu.Kultura nabyta np.z internetowego poradnika czyinnego podręcznika wyjdzie wcześniej czy pozniej wiechciem slomianym z buta.Innym obrazem kultury jest zachowanie się też tego tałatajstwa w autobusach.
          • Gość: Kaźmirz Tys prowda! IP: *.19.165.39.osk.enformatic.pl 18.09.11, 12:30
            Jak mawiał pewien "intelektualista" spod piwiarni: " kulture to trza mieć q..a wrodzonom".
    • lupus1020 Re: Rzeszowa kultura osobista 18.09.11, 14:11
      Autorze masz świętą rację. Ja to już od lat widzę, że w żadnym polskim mieście nie słychać na ulicach tyle ku...wania i innych przekleństw co w Rzeszowie. A 80% młodych Rzeszowiaków używa ich jako przecinków.
    • Gość: leszczu Re: Rzeszowa kultura osobista IP: *.150.167.68.csa-net.pl 18.09.11, 23:07
      Ale o co Ci ku..a chodzi?
      • Gość: Prześmiewca Re: Rzeszowa kultura osobista IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.11, 22:15
        O zdołowanie i ośmieszenie Rzeszowa.
        Czekam i po chwili zrównam.
        Zrównam z błotem tych kulturalnych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja